Skocz do zawartości

Zdjęcie

Najlepszy Epizod Star Wars


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
97 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Która z części Star Wars jest najlepsza ? (86 użytkowników oddało głos)

Która z części Star Wars jest najlepsza ?

  1. Episode I: Phantom Menace: (2 głosów [2.78%])

    Procent z głosów: 2.78%

  2. Episode II: Attack Of The Clones: (16 głosów [22.22%])

    Procent z głosów: 22.22%

  3. Episode IV: A New Hope: (9 głosów [12.50%])

    Procent z głosów: 12.50%

  4. Episode V: The Empire Strikes Back: (36 głosów [50.00%])

    Procent z głosów: 50.00%

  5. Episode VI: Return Of The Jedi: (9 głosów [12.50%])

    Procent z głosów: 12.50%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#61 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 16.03.2006 - |08:56|

Ja osobiście uważam że nie ma najlepszego epizodu, bo każdy epizod o czymś opowiada co jest ważne dla całości.

NT(Nowa Trylogia) i ST(Stara Trylogia) zachowują układ sił :) a więc mamy

EP IV ANH- Ogólnie rozwój filmu, kilka brawurowych akcji i i jedną megaakcję znisczenie GŚ przez głównego bohatera czyli dobro zwycięża (choć bitwa wygrana wojna trwa nadal)

Ten epizod porównuję do :

EP I TPM - Choć rozwój filmu tu jest bardziej powolny, mamy kilka ciekawych akcji jak "graficzna" bitwa pod Grunwaldem czyli Gungans vs. Battle Droids, i oczywiście fakt, głowny bohater psuje coś dużego i wszyscy dobrzy wygrali (choć bitwa wygrana wojna trwa nadal)

Kolene epizoidy do porównania to

EP IV ESB i EP III ROTS w których dobro dostaje po tyłku i główni bohaterowie wymagają leczenia fizycznego lub psychicznego, inni bohaterowie cierpią (amidala psychicznie , han solo fizycznie).
W ROTS Anakin ma odpadnięte koniczynki i a w ESB Threpio (obaj zostają naprawieni)

Dwa pozostałe epizody czyli ATOC i ROTJ też są podobne, mamy tu bitwy w których dobro było zagrożone ale pomoc sie zjawia (klony i małe klony ewoki) głowny bohater nie pokonuje złego bohatera Dooku ucieka , Anakin ma odpadniętą rączke (ATOC), w ROTJ Luke nie zbija Palpatine'a, Anakin ma odpadniętą rączkę :). ATOC jest środkiem NT a ROTJ jest zakończeniem ST.

Podsumowując pomimo przesadnych EFX'ów w NT i tym że Hayden dał ciała w ATOC a poprawił się w ROTS a Natalka na odwrót , to NT i ST tworzą całość z której nie będę wybierał lepszego epizodu.

Użytkownik Jedi Leonikus edytował ten post 16.03.2006 - |09:01|

  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#62 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 24.03.2006 - |22:19|

Mówiąc o najlepszym epizodzie Star Wars wybór jak dla mnie w zasadzie jest bardzo ograniczony pomiędzy epizodem IV-V-VI innych bowiem nie uznaję wogóle. EP IV był początkiem był przełomem był jak wynalezienie koła , prądu , sam nie wiem czego bez Nowej Nadzieji nie było by moim zdaniem Sci-Fi lub była by w epoce przed lodowcowej ... Chwała Lukasowi i dzięki wielkie. Imperjum kontratakuje trzyma klasę , budzi emocje trzyma w napięciu co będzie dalej miesiące oczekiwania na Powrót rycerzy Jedi i w końcu Katharsis chyba najlepsza część puki nie ujżałem nie wierzyłem , ze może być coś lepszego od 2 poprzednich. Potym uwierzyłem i tak oto lista moich faworytów : VI , IV , V. I na tym koniec nie będę kalał doskonałego obrazu rewelacyjnych flimów porównywaniem ich do najnowszych produkcji bo cisną mi się wysoce nie etyczne słowa ... kiedy pomyślę , jak nisko upadł Lukas robiąc film dla kasy. Zamiast następnego wiekopomnego dzieła.


PS. serfując po necie można znaleźć flimy robione przez fanów którzy nie mają na swoje usługi Light&Magic a efektami przebijają wszystko co widziałem w epizodach I-III , co gorsza przebijają te epizody również częścią fabularną ...
  • 0

#63 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 24.03.2006 - |22:32|

Mówiąc o najlepszym epizodzie Star Wars wybór jak dla mnie w zasadzie jest bardzo ograniczony pomiędzy epizodem IV-V-VI innych bowiem nie uznaję wogóle. EP IV był początkiem był przełomem był jak wynalezienie koła , prądu , sam nie wiem czego bez Nowej Nadzieji nie było by moim zdaniem Sci-Fi lub była by w epoce przed lodowcowej ... Chwała Lukasowi i dzięki wielkie. Imperjum kontratakuje trzyma klasę , budzi emocje trzyma w napięciu co będzie dalej miesiące oczekiwania na Powrót rycerzy Jedi i w końcu Katharsis chyba najlepsza część puki nie ujżałem nie wierzyłem , ze może być coś lepszego od 2 poprzednich. Potym uwierzyłem i tak oto lista moich faworytów : VI , IV , V. I na tym koniec nie będę kalał doskonałego obrazu rewelacyjnych flimów porównywaniem ich do najnowszych produkcji bo cisną mi się wysoce nie etyczne słowa ... kiedy pomyślę , jak nisko upadł Lukas robiąc film dla kasy. Zamiast następnego wiekopomnego dzieła.
PS. serfując po necie można znaleźć flimy robione przez fanów którzy nie mają na swoje usługi Light&Magic a efektami przebijają wszystko co widziałem w epizodach I-III , co gorsza przebijają te epizody również częścią fabularną ...

Troszkę zmodyfikuję Twoją ocenę na swoje potrzeby, żeby wyglądała jak moja (jeśli pozwolisz) moja ocena wygląda następująco: IV, V, VI - Powrót Jedi też był świetny, jednak w moich oczach nic nie pobije Nowej Nadziei! Imperium Kontratakuje ustawiam pośrodku, gdyż tak właśnie klasuje się w mojej ocenie :)
I jeszcze coś o tych "nowych" Gwiezdnych Wojnach - należę do grona ludzi, którzy żyją w epoce efektów specjalnych jak w "nowych" Star Wars i są nawet nawet - jednak nic nie przebije "starych" dobrych Star Wars, gdyż na tych filmach się wychowałem; były dla mnie mentorem mojego życia... Ale scena pojedynku Anakina z Obi-Wan'em była świetna - jednak zawsze jest jakieś "ale", a oto i moje "ale": ale gdyby nie przeplatał go pojedynkiem Imperatora z Jodą, byłby dużo lepszy, to tyle z mojej strony...

pozdro dla fanów Star Wars i Lost
  • 0

Dołączona grafika


#64 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 25.03.2006 - |20:59|

Troszkę zmodyfikuję Twoją ocenę na swoje potrzeby, żeby wyglądała jak moja (jeśli pozwolisz) moja ocena wygląda następująco: IV, V, VI


Jasne po to jest forum by przedstawiać swoje zdanie.

I jeszcze coś o tych "nowych" Gwiezdnych Wojnach - należę do grona ludzi, którzy żyją w epoce efektów specjalnych jak w "nowych" Star Wars i są nawet nawet - jednak nic nie przebije "starych" dobrych Star Wars, gdyż na tych filmach się wychowałem; były dla mnie mentorem mojego życia... Ale scena pojedynku Anakina z Obi-Wan'em była świetna - jednak zawsze jest jakieś "ale", a oto i moje "ale": ale gdyby nie przeplatał go pojedynkiem Imperatora z Jodą, byłby dużo lepszy, to tyle z mojej strony...


Ja również wychowałem się na Gwiezdnych wojnach. 10 lat spędziłem na graniu w Star Wars RPG 2nd, a sesje przeplatały się z oglądaniem filmów ... może właśnie z tego powodu mam takie uprzedzenia do "nowych" części. Raz w starych Gwiezdnych wojnach było wspomniane , że Darth Vader zabił rycerzy jedi ... a ponadto rycerz był kreowany na niemal niezniszczalnego !! Moja ulubiona maxyma brzmi "Only Jedi can defeat Jedi" czyli "tylko Jedi pokona Jedi" a tu w nowych częściach jedi padają jak muchy pod strzałami robotów !! Robotów kurcze żeby one jeszcze wyglądały jak mark 13 ale te co były w nowych sw budzą we mnie śmiech i politowanie !! I taka ne wydarzona zgraja żelaztwa pokonuje rycerzy !! HAŃBA !! Dwa, klony tak tak świetnie, że są to klony najlepszego łowcy nagród w galaktyce (a w zasadzie co z tego skoro w wcześniejszych walkach z robotami padali jak muchy) !! wykonując rozkaz 66 poza Obim i Jodą wybijają jedi jak dzieci no Ki Adi Mundi chwilę mieczem pomachał ... a reszta jak barany na rzeź !! HAŃBA !!
Za kreację anakina skywalkera jako niewolnika , za milichlorany , za schańbienie Lorda Sith zarżnięciem dzieci, za zrobienie z Zakonu Jedi zakonu łazęgów i nieudaczników ! :censored: :censored: :censored: :censored: :censored: :censored: :censored:
Jestem za powrotem stosów inkwizycjii i nanizyania na pale. I nawet mam 1 kandydata :D jest nim pewien twórca 3 kultowych filmów ... który na wyżej wymenione przyjemności zasłużył 3 największymi gniotami.


---------------------------------------------------
Zemsta Sith`ów szitem roku
  • 0

#65 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 25.03.2006 - |23:03|

Ja również wychowałem się na Gwiezdnych wojnach. 10 lat spędziłem na graniu w Star Wars RPG 2nd, a sesje przeplatały się z oglądaniem filmów ... może właśnie z tego powodu mam takie uprzedzenia do "nowych" części. Raz w starych Gwiezdnych wojnach było wspomniane , że Darth Vader zabił rycerzy jedi ... a ponadto rycerz był kreowany na niemal niezniszczalnego !! Moja ulubiona maxyma brzmi "Only Jedi can defeat Jedi" czyli "tylko Jedi pokona Jedi" a tu w nowych częściach jedi padają jak muchy pod strzałami robotów !! Robotów kurcze żeby one jeszcze wyglądały jak mark 13 ale te co były w nowych sw budzą we mnie śmiech i politowanie !! I taka ne wydarzona zgraja żelaztwa pokonuje rycerzy !! HAŃBA !! Dwa, klony tak tak świetnie, że są to klony najlepszego łowcy nagród w galaktyce (a w zasadzie co z tego skoro w wcześniejszych walkach z robotami padali jak muchy) !! wykonując rozkaz 66 poza Obim i Jodą wybijają jedi jak dzieci no Ki Adi Mundi chwilę mieczem pomachał ... a reszta jak barany na rzeź !! HAŃBA !!
Za kreację anakina skywalkera jako niewolnika , za milichlorany , za schańbienie Lorda Sith zarżnięciem dzieci, za zrobienie z Zakonu Jedi zakonu łazęgów i nieudaczników !
Jestem za powrotem stosów inkwizycjii i nanizyania na pale. I nawet mam 1 kandydata jest nim pewien twórca 3 kultowych filmów ... który na wyżej wymenione przyjemności zasłużył 3 największymi gniotami.
---------------------------------------------------
Zemsta Sith`ów szitem roku

1. Moi kumple zawsze uważali, że jestem jakiś zmaniaczały, ale maksyma "tylko jedi pokona jedi" to główna słabość tych którzy w nią wierzą. Trudno, żeby jeden jedi jednym mieczem odbijał kilkadziesiąt nawet pocisków na sekundę z kilku stron. Czasami bywa tak, że któraś ze stron walczy nieuczciwie a SW wcale nie pokazują świata idealnego, tylko świat ogarnięty totalną wojną, a my Polacy powinniśmy wiedzieć czym jest wojna.
2. Dlaczego uważasz, że lord sith został schańbiony? Albo inaczej, bo w sumie to zostal, ale dlaczego miałoby toźle służć filmowi? Pokazano cała naturę ciemnej strony. Sith wcale nie są honorowi, więc nie ma mowy o błędzie.
3. Lucas nie stworzył wszystkich trzech starych części jeśli o to Ci chodzi. Jest reżyserem tylko EIV i dopiero później EI do EIII.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#66 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 25.03.2006 - |23:20|

San-Rall czemu uważasz, że "zemsta Sith'ów" jest shitem roku??? Z punktu widzienia maniaka efektów specialnych ten film nie był najgorszy jednak z punktu widzenia maniaka Star Wars: film jest mało interesujący i ma małą wartość merytoryczną i jest dla fana nie jako obrazą dla Jedi - z drugiej storny; gdyby nie powstał ten film i 2 poprzednie nie dowiedzielibyśmy się wielu rzeczy o wcześniejszych czasach w Star Wars...

Swoją drogą - jak usłyszałem, że Lucas zrezygnował z kręcenia kolejnych części (VII, VIII i IX) zrobiło mi się smutno - bo teraz nie ma na co czekać - no może tylko na ten nowy 100-odcinkowy serial...
  • 0

Dołączona grafika


#67 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.03.2006 - |00:49|

1. Moi kumple zawsze uważali, że jestem jakiś zmaniaczały, ale maksyma "tylko jedi pokona jedi" to główna słabość tych którzy w nią wierzą. Trudno, żeby jeden jedi jednym mieczem odbijał kilkadziesiąt nawet pocisków na sekundę z kilku stron. Czasami bywa tak, że któraś ze stron walczy nieuczciwie a SW wcale nie pokazują świata idealnego, tylko świat ogarnięty totalną wojną, a my Polacy powinniśmy wiedzieć czym jest wojna.
2. Dlaczego uważasz, że lord sith został schańbiony? Albo inaczej, bo w sumie to zostal, ale dlaczego miałoby toźle służć filmowi? Pokazano cała naturę ciemnej strony. Sith wcale nie są honorowi, więc nie ma mowy o błędzie.
3. Lucas nie stworzył wszystkich trzech starych części jeśli o to Ci chodzi. Jest reżyserem tylko EIV i dopiero później EI do EIII.


1. Przez całą starą trylogię maksyma jest mocno kultywowana. Obi jest nienaruszalny zanim nie spotyka swojego dawnego ucznia ! Podczas zdobywania korwetty księżniczki szturmowcy padają w walce do czasu aż na czoło nie wysunie się Darth Vader (to że walka jest w zasadzie skończona niczego nie zmienia efekt zostaje). W Imperjum Kontr Atakuje Luke jeszcze nie jedi jeszcze uczeń nie zostaje zabity przez Wampę choć sytuacja zdaje się przesądzona. W powrocie Jedi do Luka naparza szturmowiec na speeder biku i co Luke jeszcze nie Jedi odbija wszystkie strzały i to jednym mieczem !! To ostatnie jest odpowiedzią Jedi powinien umieć odbijać nawet kilkadziesiąt strzałów na sekundę. Tak masz rację , że wojna jest nie uczciwa a SW nie pokazują świata idealnego, ale nie zmienia to postaci rzeczy , że pewne zasady obowiązują.

2. Odnośnie obowiązujących zasad w IV części wiadomo , że Vader jest zły ale jest złem HONOROWYM i tak widzę Lorda Sith ! Nie czai się nie atakuje Obiego z tyłu. Tylko czeka z włączonym mieczem to jest pojedynek dwóch rycerzy jednego dobrego i jednego złego ale obaj sa HONOROWI. Vader nie atakuje do puki Obi nie włancza miecza. Podczas walki w sali tronowej z Lukiem Vader także walczy z honorem przecierz mógł by zciąć Luka kiedy klinga tegoż przebiła by imperatora. Imperator ostrzegł go wcześniej o potędze Luka więc Vader miał podsstawy się bać. No i koniec owej walki Vader pada z odciętą ręką dając stricte rycerski gest pardon nie honorowy rycerz nie śmiał by uzywać takigo gestu.

3. Wiem. Ale to świat wykreowany przez niego więc notabene On jest jego twórcą. Nawet gdyby po NH nie kiwnął palcem.

Vol 7 Z punktu widzenia maniaka efektów specjalnych rzeczywiście film nie jest najgorszy jednak sądze , że po moich wypowiedziach widać, że jestem maniakiem Star Wars a nie samych efektów. A dla maniaka Gwiezdnych Wojen film jest tym czym napisałem. Z drugiej strony gdyby ten gniot nie powstał dalej można by mażyć o wiekopomnym dziele. A każdy kto by chciał mógł by sam dośpiewywać sobie co było przed. Jak usłyszałem , że nie powstaną części (VII - IX) też zrobiło mi się smutno ale pocieszam się , że przynajmniej tego Lukas nie :censored:


-------------------------------------------------------------------------------
Nie mam nadzieii na nowe dobre SW idę oglądać Starą Trylogię.
  • 0

#68 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 26.03.2006 - |01:17|

1. Ale ta maksyma nie jest żadną regułą. Jeden szturmowiec na bike'u bitwy nie czyni, w przeciwieństwie do komanda elitarnych klonów atakujących z zaskoczenia.
2. Vader nie jest jedynym sithem, przypadek jego pojedynku z Luke'iem jest szczególny, bo Vader jest jego ojcem, który ma zamiar przekonać Luke'a do ciemnej strony a nie zabić go. Skolei Sidious obnaża całkowicie naturę sithów, atakując błyskawicami leżącego i bezbronnego Luke'a. To było honorowe?

W momentach, których nie polemizowałem przyznaję rację, ale jak widać nie jest to reguła. Owszem jedi są silni, ale nie są to przecież chodzące bomby atomowe. Owszem sith mają pewne reguły (patrz KOTOR jeśli grałeś), lecz są to reguły plugawe i nie warte określenia ich honorowymi.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#69 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.03.2006 - |01:58|

1. Maksyma przestaje być regułą w nowej trylogii w starej jest niepodważalna :) co do bitwy to niestety jedyną poważną bitwą z udziałem jedi kontra "reszta świata" ;) była bitwa o Yawin gdzie Luke przeżywa i gdzie mierzy się z Vaderem który o ojcostwie jeszcze nic nie wie, zaś zwykli ludzie w tej bitwie giną ... poza Wedgem który ucieka. Apropo tej bitwy i Vadera ... z zaskoczenia wypada Han Solo ... mając przewagę dział o ile pamiętam te którymi dysponował pochodzą z drednaughta ... a jednak Vaderowi udaje się przeżyć ... nie ma przypadku jest moc.

2. Tu mamy problem bo dla mnie cała stara trylogia mówi dość jasno , że jest Darth Vader no i Imperator Palpatine nie Imperator Darth Palpatine. Jak wiemy (było w kilku książkach które uznaję nie tylko w nowej trylogii) Darth jest nijako oznaczeniem Sitha a zatym zrobienie z Imperatora Sitha jest jak dla mnie mocno naciągane i poprostu nie zgadzam się z tym. Imperator był ciemnym Jedi mógł sobie być wcieleniem zła ale sithem nie był bo brakowało mu zasad !! vel przykład, który podałeś.

-------------------------------------------
Niech moc będzie z Tobą.
  • 0

#70 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 26.03.2006 - |02:12|

Lordowie Sith mieli jakieś zasady ? Przecież byli po ciemnej stronie. Stąd nie dziwi mnie Anakin zabijający młodych padawanów. Dla niego nie miało to już nic wspólnego z honorem, to po prostu było zadanie do wykonania. A dał mu je Darth Sidious. Czy Vader mordujący swoich żołnierzy i oficerów postepuje honorowo (dusi ich) ? Albo osobiście tortutujący Leię ?

Ginący łatwo Jedi widać byli słabymi mistrzami. Nie potrafili tak pogrążyć się w Mocy, aby stać się niezwyciężonymi, choć dokonywali wielu bohaterskich czynów. Zresztą jak widać w AOTC paru Jedi przeżyło bitwę na Genosis (stadion) - w tym młody padawan Anakin Skywalker...

Użytkownik Lord Rayden edytował ten post 26.03.2006 - |02:15|

  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#71 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 26.03.2006 - |10:10|

Lordowie Sith mieli jakieś zasady ? Przecież byli po ciemnej stronie. Stąd nie dziwi mnie Anakin zabijający młodych padawanów. Dla niego nie miało to już nic wspólnego z honorem, to po prostu było zadanie do wykonania. A dał mu je Darth Sidious. Czy Vader mordujący swoich żołnierzy i oficerów postepuje honorowo (dusi ich) ? Albo osobiście tortutujący Leię ?

Ginący łatwo Jedi widać byli słabymi mistrzami. Nie potrafili tak pogrążyć się w Mocy, aby stać się niezwyciężonymi, choć dokonywali wielu bohaterskich czynów. Zresztą jak widać w AOTC paru Jedi przeżyło bitwę na Genosis (stadion) - w tym młody padawan Anakin Skywalker...



Trzeba pamiętać że to Sithowie dawno temu spoili układy gwiezdne i stworzyli coś co potem stało się Republiką.
Sithowie nie byli tacy jak Sidious czy Vader. Sithowie używali całą potęgę mocy łącznie z piorunami mocy duszeniem itp (wszystko co Jedi uznają za ciemną stronę ) ale nie po to by zdobyć władzę ale by utrzymać pokój. Niestety zawsze znajdzie się ktoś kto mając dużą moc zapragnie władzy i stąd się wzięły wojny sithów, i dlatego jedi zakazali praktykować pełnie mocy.Wojny sithów bardzo ich osłabiły i dlatego Jedi ich pokonali. Jedi okroili nauki sithów. I przestali nauczać żę nawet force lightning nie jest cimną stroną mocy jeżeli używasz go w dobrym celu.

Sithowie. Zawsze dwóch ich jest, nie więcej, nie mniej.Mistrz i uczeń. To się tyczy tylko tych co pragnęli władzy.
Ponieważ i stanowisko mistrza i ucznia zdobywało się prze usunięcie tego kto je zajmował.
  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#72 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 26.03.2006 - |10:32|

No właśnie zawsze dwóch. Zatem spekulowanie jakoby Palpatine nie był sithem to czysta abstrakcja. Jedyny ciemny, ktory nie był sithem, którego znam, to klon C'Baoth, ale gdyby sithów bylo w tym czasie wiecej, na pewno nadaliby mu tytuł lorda.
Nie zapominaj San-Rallu, że Lucas miał scenariusz do całości już przed nakręceniem EIV, więc nie ma mowy o żadnym kręceniu wałków.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#73 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.03.2006 - |10:33|

Lordowie Sith mieli jakieś zasady ? Przecież byli po ciemnej stronie. Stąd nie dziwi mnie Anakin zabijający młodych padawanów. Dla niego nie miało to już nic wspólnego z honorem, to po prostu było zadanie do wykonania. A dał mu je Darth Sidious. Czy Vader mordujący swoich żołnierzy i oficerów postepuje honorowo (dusi ich) ? Albo osobiście tortutujący Leię ?

Ginący łatwo Jedi widać byli słabymi mistrzami. Nie potrafili tak pogrążyć się w Mocy, aby stać się niezwyciężonymi, choć dokonywali wielu bohaterskich czynów. Zresztą jak widać w AOTC paru Jedi przeżyło bitwę na Genosis (stadion) - w tym młody padawan Anakin Skywalker...


Tak mieli zasady. Przynajmniej do czasu aż pojawiła się nowa trylogia ... a strona ciemna czy jasna nie ma nic do zasad kodeksu honorowego to czy rycerz spalił, zgwałcił ... czy wspomagał swym orenżem uciśnionych to tylko strona barykady ale kodeks honorowy zostaje. Lukas tworząc Jedi oparł ich na rycerzach i samurajach a oni obojętnie od charakteru kodeksu przestrzegali. Honor Sitha ma się przejawić w walce a nie podczas karania nieudolnych podwładnych wiec nie widzę nic nie honorowego w wymierzaniu kary np dusząc swoich żołnierzy. Kodeks honorowy ponadto obowiązywał rycerstwo ... a nie chłopstwo a Darth nie wyczuł w Lei Jedi a zatym musiał potraktować ją jak zwykłego człowieka do którego kodeks nie koniecznie musi się odnosić.


Mistrzowie z starej trylgii byli tak zagłębieni w mocy by wyciągać X-winga z błota , bądz na odległość dusić oficerów bądz , stać się świetlistymi istotami !! Za czasów starej republiki cały zakon powinien być "powerfull" to co reprezentowali sobą Jedi na Genosis to było moim zdaniem nie godne młodego padawana ! Co zaś tyczy się bohaterskich czynów to nie widzę żadnego godnego istot obdażonych nadprzyrodzonymi mocami jakimi są Jedi. No Yoda efektownie zawalczył przeciw dwóm sithom no ale Yoda to jeszcze nie cały zakon ! No i coś co do czego mam mieszane uczucia młody padawan walczący przy Bailu Organie wyciął kilku klonów z elitarnej jednostki ... gdyby jedi, rycerze czy mistrzowie mieli choćby jego umiejetności walki nowe filmy był by dla mnie dużo strawniejsze.

Hans Olo W KOTOR`a niestety nie grałem i serdecznie tego żałuję jak znajdę polską wersję poprawę obiecuję B)
  • 0

#74 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.03.2006 - |10:44|

No właśnie zawsze dwóch. Zatem spekulowanie jakoby Palpatine nie był sithem to czysta abstrakcja. Jedyny ciemny, ktory nie był sithem, którego znam, to klon C'Baoth, ale gdyby sithów bylo w tym czasie wiecej, na pewno nadaliby mu tytuł lorda.
Nie zapominaj San-Rallu, że Lucas miał scenariusz do całości już przed nakręceniem EIV, więc nie ma mowy o żadnym kręceniu wałków.


Zawsze dwóch Sithów pojawiło się dopiero w nowej trylogii w starej nie było o tym ani słowa. Pozatym dwóch sithów to dla mnie abstrakcja ... i najlepjej ilość sithów tłumaczy post Jedi Leonikus`a.

Lukas miał scenarujsz i nie posądam go o żadne "wałki" tylko , że początkowy scenarjusz na Wojny Gwiezdne a sam film Gwiezdne Wojny to dwie zupełnie różne sprawy. EP 4 przed nakręceniem był tak kompletnie pozmieniany , że z początkowego scenarjusza w zasadzie nic nie zostało ... . No i nie pamiętam aby scenarjusz 3 pierwszych części był podany do wiadomości publicznej przynajmniej ja go nie czytałem w takiej formie w jakiej pojawił się w onych filmach.
  • 0

#75 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 26.03.2006 - |10:45|

Pudełkowego KOTORa PL nie znajdziesz, ale chyba są łatki spalszczające. Zagraj, a wtedy zobaczysz, jakie to są zasady. Ty Leonikusie też. Bo zniszczenie planety Taris w celu złapania Bastili, która i tak im nawiała razem z Ravenem nie należy do posunięć honorowych. Każdy sith gdy poczuje zapach władzy, skorzysta z okazji, nie ma wyjątków. A gadka o pokoju to typowe maskowanie ich słabości.

Edit: powiedz mi kto miałby nadać tytuł lorda Vaderowi jak nie inny lord sith?

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 26.03.2006 - |10:48|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#76 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.03.2006 - |11:08|

(...) Bo zniszczenie planety Taris w celu złapania Bastili, która i tak im nawiała razem z Ravenem nie należy do posunięć honorowych (...) Każdy sith gdy poczuje zapach władzy, skorzysta z okazji, nie ma wyjątków. A gadka o pokoju to typowe maskowanie ich słabości.

Edit: powiedz mi kto miałby nadać tytuł lorda Vaderowi jak nie inny lord sith?


A co niechonorowego jest w zniszczeniu planety ???? Możemy ocenić to przez pryzmat moralności no i wtedy jak planeta była zamieszkałą to było to bardzo złe. Ale do Honorowej walki nie ma się jak dla mnie nijak jeśli przeciwnik został wyzwany i podjął walkę to nawet spuszczenie mu na głowę księżyca jest poprostu zagrywką taktyczną ;P Za to zwiewanie z pola bitwy jak najbardziej do posunięć honorowych nie należy. No ale z niehonorowej walki znani byli raczej Jedi ;P Luke ucieka z pola walki w IKA, Kwik-gon i Obi "honorowo" atakują Dartha Maula :P tego samego potym uczy Anakina Obi ... dwóch na jednego no rewelacja :P A z drugiej strony w NH Vader podczas walki ma przewagę w postaci sztórmowców jednak ich dowódca zakazuje się im mieszać czyżby dostał mentalne polecenie od Dartha "To honorowa walka tylko ja i ON, który strzeli tego osobiście udusze" ?

Każdy sith gdy poczuje zapach władzy ... . Anakin został sithem by ratować żonę ! I gdzieś miał władzę !! a potym w sali tronowej imperatora w PJ zabił imperatora nie dla władzy ale dla Luka nie widzę żeby jedyny prawdziwy sith jakiego znam Vader był żądny władzy.

Z tym kto miał nadać tytół Lord`a Vaderowi jest cięższa sprawa ale lepiej by wyszło jak by Darth Sidious nie był Palpatinem a został by przez Palpatina na przykład zabity tuż po nadaniu tytułu lorda Vaderowi. Druga sprawa tytuły mogły być samozwańcze w końcu C`Baoth tytułował się mistrzem jedi ! I sam C`Boath nigdy nie zgodził by się być nazywany lordem Sith :P
  • 0

#77 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 26.03.2006 - |11:31|

Taris była odpowiednikiem późniejszego Coruscant.
Nie było żadnej walki tylko masowe bombardowanie - teraz pasuje?
Vader miał wyraźne rozkazy. Powiedziałbym, że to raczej Vader jest wyjątkiem wśród sithów. Sidious popełnił błąd dając mu tytuł lorda, dla własnego dobra powinien go sie pozbyć, co widać po samym Anakinie podczas pasowania, inni sith są dumni z otrzymania tytułu lorda, Anakin do końca filmu miał wątpliwości. On nie został sithem dla władzy czy dla żony, on nim został bo Moc tak chciała. Zabijając Sidiousa okazuje się, że jest on nadal Anakinem, a nie żadnym Vaderem. To nie Vader zabija Sidiousa, tylko Anakin - rozumiesz?
No nie wiem czy byloby lepiej, wtedy to dopiero byłoby naciąganie.
Joruus C'Baoth nie był samozwańcem. On był po prostu klonem jedi, który zginął podczas wojen klonów. Z racji tego, że jest klonem jego wrażliwość na Moc uległa wypaczeniu, lecz nadal był jedi.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#78 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.03.2006 - |18:14|

Taris była odpowiednikiem późniejszego Coruscant.
Nie było żadnej walki tylko masowe bombardowanie - teraz pasuje?
Vader miał wyraźne rozkazy. Powiedziałbym, że to raczej Vader jest wyjątkiem wśród sithów. Sidious popełnił błąd dając mu tytuł lorda, dla własnego dobra powinien go sie pozbyć, co widać po samym Anakinie podczas pasowania, inni sith są dumni z otrzymania tytułu lorda, Anakin do końca filmu miał wątpliwości. On nie został sithem dla władzy czy dla żony, on nim został bo Moc tak chciała. Zabijając Sidiousa okazuje się, że jest on nadal Anakinem, a nie żadnym Vaderem. To nie Vader zabija Sidiousa, tylko Anakin - rozumiesz?
No nie wiem czy byloby lepiej, wtedy to dopiero byłoby naciąganie.
Joruus C'Baoth nie był samozwańcem. On był po prostu klonem jedi, który zginął podczas wojen klonów. Z racji tego, że jest klonem jego wrażliwość na Moc uległa wypaczeniu, lecz nadal był jedi.


Ok oprę się na Twoich słowach i potraktuję to tak jak by zbombardowali Coruscant jeżeli Jedi woleli się chować pośród cywilnej ludności niż stawić czoło Sithowi w pojedynku to bombardowanie nie jest niczym nie honorowym jest poprostu wykurzeniem tchórza z nory a ofiarami po drodze nie ma się co przejmować w końcu sith jest po ciemnej stronie :P Ale nie mogę się wypowiedzieć dokładnie bo w KOTOR`a jak wiesz nie grałem. Zatym wróćmy w naszej dyskusji do meritum sprawy czyli do obu trylogii oraz jeśli chcesz książek Zana skoro juz wyciągnąłeś C`Baoth`a.

"Vader miał wyraźne rozkazy" Vader z 1 trylogii był zaprzeczeniem Vadera z drugiej. Mam nadzieję , że przestaniesz okręcać kota ogonem i zrozumiesz , prosty fakt ... , że przez 20 lat od nakręcenia EP 4 do pojawienia się EP 1 jedynym znanym Lordem Sith był Darth Vader !! !! !! !! I jak dla mnie jedynym Sithem, którego jestem pewien że to jest w pełni Sith Bo w starej trylogi tylko o Nim mówiono Darth lub Sith.

To co piszesz , że Vader został sithem bo moc tak chciała dostarczyło mi wiele radości omal z krzesła nie spadłem. Uznając nową trylogię i jej mętne tłumaczenia ... Anakin był wybrańcem mocy ale po której stronie się opowiedział było zależne tylko od niego !! A zatym mógł nie przeszkadzać Windu ... Vadera przekonało tłumaczenie , że może ocalić Padme gdyby nie to to palcem by nie kiwnął. Tak dla odświerzenia pamięci :

Palpatine :
{18513}{18626}Posiadam Moc, która może ocalić tych, których kochasz!
{18629}{18694}Musisz wybrać!

Windu :
{18707}{18783}Nie słuchaj go, Anakin!
Myślę , że ten fragment definitywnie zakończa kwestję czemu Anakin ocalił Palpatina.

Jorus C`Baoth nigdy nie został uznany za Mistrza Jedi ... sam się tak tytułował i mówię tu o "orginale" . Co zaś tyczy się klona to równierz sam nadał sobie ten tytuł.

Użytkownik San-Rall edytował ten post 26.03.2006 - |18:18|

  • 0

#79 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 26.03.2006 - |18:54|

Nie grałeś, nie komentuj.
Może w Polsce był jedynym znanym, ale pierwsze książki zaczęły wychodzić gdy w Polsce rzadko kto wiedział o istnieniu SW.
A nie uważasz, że Palpi mógłby się obrazić gdyby ktoś na niego powiedzial darth, lub lord podczas gdy on jest Imperatorem? To tak jak powiedzieć "panie doktorze" do profesora.
Przeczytaj sobie "Planetę życia" a zobaczysz, że mial wrodzoną tendencje do złości, to samo w EI podczas sprzeczki z kumplami. Wybrał ciemną strone bo był słaby a był słaby bo Moc takim go chciała.
Jorus mistrzem nie był, ale był jedi i bardziej o to mi chodziło.

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 26.03.2006 - |19:07|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#80 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.03.2006 - |20:39|

Hans Olo "Może w Polsce był jedynym znanym, ale pierwsze książki zaczęły wychodzić gdy w Polsce rzadko kto wiedział o istnieniu SW." O istnieniu Star Wars pierwszy raz dowiedziałem się 1986 bądz 7 roku byłbym bardzo wdzięczny gdybyś był łaskaw podać tytuły i wydania anglojęzyczne z lat wcześniejszych :D

Jak sam napisałeś "inni sith są dumni z otrzymania tytułu lorda" - wniąskuję , że każdy sith poza Vaderem jest dumny z powodu stania się lordem zatym Sidious także powinien z dumą tak być nazywany. Nie zgodzę się z nomenklaturą doktor / profesor. Jedno jest związane z przynależnością do zakonu, z której to przynależności powinien być dumny , drugie zaś jest określeniem funkcji sprawowanej w galaktyce potraktuję tu słowo "Imperator" jako władca galaktyki. Sytuacja przypomina mi niektóre historyczne postacie, które były na przykład władcą jakiegoś państwa i głową kościoła to się wzajemnie nie wyklucza.

Planetę życia próbowałem przeczytać kilka lat temu nie udało mi się ... i w pełni podzielam poglad z Bastionu. Planeta życia ponadto o ile się nie myle w orginalnym tytule Rogue planet miała swoją premierę 2.V.2000.

Co do wrodzonej tendencji do złości u Palpatina to jestem w stanie się z tym zgodzić nie znając nic więcej poza trylogiami. W PJ jego złość i strach są dość widoczne.

Hans Olo "Wybrał ciemną strone bo był słaby a był słaby bo Moc takim go chciała." Tu i zgodze się i nie zgodze. Zgodze, że Palpatine był słaby nawet bardzo słaby według mnie za słaby by stać się Lordem Sith ! Zaś tego , że moc go takim chciała to jest w zasadzie sprzeczne z nauką o mocy zawartą w jedynie słusznej starej trylogii :

Rozmowa Luka i Obiego.
00:32:52:Mocy ?
00:32:55:Moc jest tym, co daje Jedi ich siłę.
00:32:58:To pole energii żywych istot,
00:33:01:które nas otacza i przenika... I spaja galaktykę w jedną całość.

Moc niczego nie chce, tylko od użytkownika zależy jakim będzie jedi jasnym czy ciemnym.

Hans Olo "Jorus mistrzem nie był, ale był jedi i bardziej o to mi chodziło." To , że był jedi nigdy nie ulegało dla mnie wątpliwości. Ale ja użyłem go jako przykładu samozwańczego mistrza. Miało to pokazać , że tytuły mogli sobie nadawać sami i było odpowiedzią do Twojego pytania kto miał nadać Vaderowi tytuł lorda.



-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Każdy film czy książka wydana po 1 Trylogi jeśli jest z nią sprzeczna jest nie wiarygodna.

Gniew , Agresja , Strach ciemne strony mocy są to !!
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych