Jak oni chcą fabułę z 3,5 sezonu zamknąć w dziesięciu odcinkach to nie zdziwię się, że będzie tak:
11- Walka z tajemniczymi Dronami i wspólna podróż przez Wszechświat z Ursynami.
12- Ursyni odnajdują sygnał podprzestrzenny nadesłany przez swoją rasę. "Destiny" zmienia kurs.
13- Nasza kochana mutantka całkowicie się przemienia i okazuje się, że nie traci świadomości... zaczyna uczyć naszych jak kontrolować statek. Zaczynają go naprawiać itd.
14- Napis kilka miesięcy później. "Destiny' wygląda prawie idealnie. Nagle pojawiają się niebiescy i nas atakują. Chcą odebrać nam Mutantkę. Oczywiście wygrywamy starcie z nową "Destiny".
15- Napotykamy flotę Ursynów walczącą z Dronami. Pomagamy im. Ursyni nam dziękują i podają współrzędne planety swojej rasy. Skaczą w hiperprzestrzeń/FTL. A my wraz z Ursynami z Roznośnika lecimy dalej.
16- mniej więcej tutaj Rush odnajduje tą tajną sterówkę o której gdzieś czytałem. Oczywiście ukrywa wszystko prze załogą. Coś zaczyna iskrzyć między Young'iem i T.J.
17- Rush za pomocą aparatury z tajnej sterówki odgaduje wiadomość ukrytą w promieniowaniu tła. Cel "Destiny" ukończony.
18- Rush obwieszcza szczęśliwą nowinę załodze. Są wściekli, że to ukrywał. Przekazuje im wiadomość, która mówi, kiedy wszechświat zakończy swoje istnienie. Wiadomość oczywiście wysłali boscy kosmici, którzy naprawili prom.
19- "Destiny" dolatuje do planety Ursynów. Razem z Roznośnikiem ląduje. Ursyni z radością nas witają. Zaczynamy się zaznajamiać.
30- Ursyni dzielą się swą technologią i razem z nami łączą ją z przewodami "Destiny". Dają nam kapsuły hibernacyjne lepsze niż te Starożytnych oraz generator czasowy, który pozwala na podróże w czasie. Żegnamy się z nimi. Załoga obiera kurs na ziemię. Wszyscy wsiadają do kapsuł hibernacyjnych. Nagle napis "Kilka milionów lat później". Nasi wychodzą z kapsuł. Ziemia jest prawie w całości jedną wielką pustynią. Jak się okazuje Generator Ursynów nie dzieła. Brakuje w nim przewodów... Załoga nic nie może zrobić. Wszyscy stają na tarasie widokowym. Generał Young przytula się do T.J. Ona płacze. A on mówi została nam tylko podtrzymać nasz gatunek

. Eli nagle zaczyna płakać. Mutantka mówi:Eli płacz nic nie da... A on na to : Nie chodzi o to... Geen przepraszam... Nagle całuje Mutantkę.Skaczą w FTL. Nie wiadomo dokąd....
Wiecie co... nawet spodobało mi się to zakończenie, które napisałem... Fajną sceną byłby pocałunek Cloe i Eli'ego
Użytkownik Galbadorify edytował ten post 18.12.2010 - |18:22|