Po pierwsze. Wybieranie wrota pilotem minus.. chodź niby logiczne. Ale jak wiemy DHD zasilały wrota. Skąd w takim razie wrota czerpią energię w tym serialu ?
Wrota czerpią energię z otoczenia, poza tym mają w sobie naquadaah. Magazynują energię i ja zbierają. Nie raz widzieliśmy w poprzednich seriach, jak np. kopią Wrota prądem by dostarczyć energię. W jednym nawet podłączyli kilka silników ciężarówek by je zasilić-kable owinęli dookoła Wrót. DHD jest potrzebny tylko do kontroli.
Co do pilota-zgoda, to minus, człowiek cieszy się bardziej jak ma DHD. Ale już takie urządzenia widzieliśmy, a od lat wielu zastanawiało się, dlaczego nie postarano się by takie ustrojstwo było na wyposażeniu drużyny. I patrzcie-posłuchano was fanów. Ten jeden raz gdy powinno się was-nas olać

Na pewno SGU miałoby się lepiej z DHD a nie pilotem. Dodałoby więcej trudności i niepewności. A tak-zawsze wiemy, że możemy wrócić, bo pilot sprawny. A czasem SG-1 przechodziło na drugą stronę i zonk-DHD rozwalone albo zamienione na fake

Po drugie. Wybieranie co parę minut wrót na D.. jakby oni nie mogli. Marnowanie tylko energi. Minus
Jaki minus, bo nie rozumiem? oceniasz odcinek czy akcję tak jakby była prawdą, bo nie kapuje? To nie minus, tylko zwykłe zabezpieczenie. Jest w tym logika, logika wewnętrzna-z punktu widzenia postaci i rzeczywistości w jakiej się znajdują.Poza tym w odcinku dyskutowano, czy to rozsądne dzwonić do swoich co 10 minut skoro nie wiedzą ile mają energii. Ale będąc tam na miejscu też kazałbym tak robić, by być na bieżąco z poszukiwaniami i dodawać otuchy swoim ludziom-sama świadomość że ktoś tam jest powinna pomóc. To nie spacerek, to nie rutynowa misja SG, gdzie mamy zaplecze całej planety, sojuszników i statków kosmicznych. Zawsze ktoś może nas uratować, w razie czego przybędą posiłki... Nie, tu jesteśmy sami nie wiadomo gdzie i być może za chwilę umrzemy. Nie wiemy nawet, czy tamci na statku już nie umarli i czy nasze poszukiwania mają sens-po to te połączenia. Poza tym zauważ-czas mija, ludzie się niecierpliwią. W ten sposób zapewnia się ich, że coś się dzieje, że ktoś się stara. Inaczej mogłaby wybuchnąć panika.
Nie można takiej wewnętrznej logiki zaliczać na minus-to tka jakby powiedzieć, że Wrota są na minus lub fakt ze są ans taktu kosmicznym to minus (nie dlatego, że komuś się koncepcja nie podoba, tylko dlatego-bo to minus, bo nie, bo to bzdura przeciwko logice... To oczywisty nonsens). Takie są zmierzenia twórców i robią to celowo. Co więcej-jest to w pełni uprawnione i usprawiedliwione.
Po trzecie. Teleford.. nie spodobał mi się już z wyglądu, a tym odcinku dał popis. Już go nie nawidzę! Minus
No brawo, ale ponownie zupełnie bez sensu. Właśnie mieliśmy tej postaci nie lubić, mieliśmy odnieść negatywne wrażenie. To tak, jakby krytykować że Rush wszystkich w to wpakował-no właśnie o to chodzi. Wiec jaki znowu minus?
Po czwarte. Nie realne odwzrowanie zachowania człowieka na pustyni. Ten typek w czarnym może z 20 min by wytrzymał w takim stroju i tak mam namyśli wyszkolonego żołnierza. A on młody jeszcze jest.
Co?! A widziałeś, jak choćby noszą się arabowie? A ściślej-ich kobiety? Wszystkie w czarnych szmatach do ziemi, często jeszcze w rękawiczkach (to zwłaszcza te z Arabii Saudyjskiej). Często maja kilka warstw na sobie. I zapychają tak w 50 stopniowym upale. poza tmy jak rozumiem, wytrzymałość na upał wzmacnia się z wiekiem. O tak, ludzie po 50-tce na pustyni tryskają energią, nie to co młodzi.
Natomiast Scott miał odpowiednią reakcję-jako nieprzyzwyczajony wymiękł bardzo szybko, zauważ że Greer po niego poszedł, zrobił wiec kilkakrotnie większy dystans (z rushem-z powrotem-po Scotta-z powrotem). I się trzymał. A ten już padał od upału. Więc jaki znowu minus?
Po szóste. Wprowadzenie przewidzeń i wizji na pustyni to raz, a jeszcze związanych z wiarą katolicką to dwa w jednym. Minus
Z jakiej paki, można wiedzieć? Miał halucynacje od upału, odwodnienia i ogólnej presjii. Przyjęły one taka formę, bo takie były przeżycia/psychika/życie bohatera. Jakby był Richardem Dawkinsem to widziałby wbitą spiralę DNA w piach i swojego wykładowcę, zajadłego wojującego ateistę plującego na religie. WTF, co to w ogóle za tok myślenia, wstawiać za to minus? Można by np. za łopatologiczność rozwiązania czy coś w tym stylu, ale nie za sam fakt! Taka to postać i ma to logikę.
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 10.10.2009 - |20:39|
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung