Seriale - jakich oczekujemy?
#61
Napisano 06.12.2006 - |08:53|
#62
Napisano 20.12.2006 - |18:25|
#63
Napisano 20.12.2006 - |19:33|
#64
Napisano 30.12.2006 - |21:14|
Jakiś czas temu czytałem pewną książkę, która bardzo mi się spodobała. Dokładniej pisząc jest to sześcioksiąg Timothego Zahna zatytulowy "Kobra". Z chęcią zobaczyłbym ekranizację tego sf.
Zapewne się nie doczekambowiem jest to książka mało popularna w Polsce i na świecie
Kobra wg mnie jest za płytka - przepraszam, ale to moje zdanie, lepiej nadaje się na ekranizaje "czarne komando" i "straceńcza misja" Zahna. Kobra jeszcze nie ma tego "coś". Zresztą czytając Kobrę i Komando wszyscy zobaczą, jak Zahn "dorastał" w swojej twórczości.
Oczywiście Honor Harrington, cykl Sten itd,itd....
Można wymieniać i jest tego na dzień dzisiejszy tyle, że dla każdego coś dobrego. Boję się tylko o to kto będzie to filmował, bo z dobrej książki można zrobić taki chłam, że nikt nie będzie tego oglądał.
Platon
#65
Napisano 03.01.2007 - |22:02|
#66
Napisano 13.01.2007 - |15:52|
#67
Napisano 13.01.2007 - |16:25|
Którą serię? Srebną, Złotą? Platynową (nie pamiętam ile dokładnie ich amber ma, ale sporo...)
» Click to show Spoiler - click again to hide... «
hehehehe Toudi dawno się już tak nie ubawiłem :-D :-D ;
a na poważnie to AMBER(nie wydawnictwo
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#68
Napisano 15.01.2007 - |21:57|
dwno temu czytałam taką sagę fantasy, której głównym bohaterem był niejaki Richard. Niestety nie pamiętam autora, ale czytało się to bosko i było to bardzo fajne, obrazowe fantasy, mniej bajkowe a bardziej "klimatyczne" Wrażenie robiło wiele ciekawie wymyślonych rodzajów mocy np moc "spowiedniczki" - moim zdaniem materiał na piękną serię
no to chyba koleżanka się doczekała :sma1:
sam raimi zakupił prawa do telewizyjnej ekranizacji sagi "miecz prawdy" terry goodkinda i w tym roku rusza już produkcja pierwszej miniserii do "pierwszego prawa magii"
1 - Deadwood
2 - The Shield, Six Feet Under
3 - Rome, The Office, Sopranos
4 - South Park, Firefly, Dexter, Seinfeld
5 - Flight of the Conchords, Skins, OZ, Californication, Ugly Betty, Friday Day Lights
#69
Napisano 16.01.2007 - |21:44|
Na prawdę bardzo się cieszę, choć "superman", a szczególnie II to filmy, o których chciałabym móc zapomnieć, ale fabuła zasługuje na ekranizację. :clap:
#70
Napisano 16.01.2007 - |22:40|
no i juz pisalam wczesniej ze super byloby, gdyby to zekranizowano.
ale ksiazki byly pisane w latach od 70tych do 90tych, nie bylo wtedy komputerow, komorek (pojawiaja sie w ostatnich tomach dopiero jakies super atari czy spectrumy
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#71
Napisano 23.01.2007 - |16:14|
hihih no właśnienie bylo wtedy komputerow, komorek ....
dziś oglądając jakiś film z tamtych czasów pytamy sami siebie, a czemu do cholery nie zadzwonił z komórki...komuś bez wyobraźni i elementarnej wiedzy z historii nie wytłumaczysz :buu:
#72
Napisano 23.01.2007 - |16:47|
#73
Napisano 23.01.2007 - |18:41|
jeśli wiesz, że to się dzieje wtedy to jasne, że nie - ale jeśli nie wiesz, bo akcja nie jest jakoś ewidentnie umiejscowiona w czasie to przecież mamy ludzkie odruchy, żeby porównywać film do aktualnej rzeczywistości i nie trzeba być zaraz beeep
Ludzie na tym forum mają dar wyciągania miliarda sprzeczności i zauważają superniuansy, znaczy się, że z łatwością daliby sobie radę z wyjaśnieniem, że akcja dzieje sie w epoce przedkomórkowej ale nie zawsze wynika to jasno z kontekstu filmu, często celowo nie padają daty ani inne odnośniki czasowe, bo wielu twórców chce, żeby ich dzieło nie zdezaktualizowało się zbyt szybko.
Po prostu dziś wszystkie stare serie np policyjne od razu widać, że są stare a nowe nowe ale
wynika to głównie z 1) sprzętu 2) fryzur 3)ciuchów a nie z 1) pokazanych nagłówków gazet 2) treści rozmów 3) innych wprost przekazanych danych
Ale jak ktoś ogląda same nowe i najnowsze produkcje...
Ja lubię sobie czasem powspominać. Ostatnio jakaś telewizja powtarzała Kojaka, na ogół korzystają z budek telefonicznych
#74
Napisano 23.01.2007 - |21:27|
Jesli ktos z moich znajomych wypalilby takim textem podczas filmu to chyba bym sie posikal ze smiechu
#75
Napisano 24.01.2007 - |17:46|
"dobro kontra zło" jest kręcone pod lata 70-te. Od czołówki poprzez ciuchy i fryzury ale komórki istnieją.
Ekranizacja literatury z "epoki" nie będzie zawsze ciuchowo umieszczona w realiach. Mało kto (Capote) bawi się w takie detale, więc się nie połapiesz ale "wyższa technologia" będzie już nieobecna.
Wbrew pozorom wiele się takich rzeczy kręci, ale nie wszyscy lubią np filmy biograficzne lub późno ekranizowane powieści, z popularniejszych mogę wskazać np ekranizacje wcześniejszych dzieł Johna Grishama lub Michaela Crichtona.
Często wprowadza się tam też zabiegi "podwspółcześniające" ale osobiście uważam, że ze stratą dla fabuły. Np zmiana w "Ławie przysięgłych" problemu z tytoniowego na broń palną była w/g mnie wyjątkowo kiepskim pomysłem.
A już najgorszym jest reanimacja serii z lat 60/70/80 np. Aniołki Charliego czy Miami Vice bo ani to sensu ani klimatu nie oddaje i ma się nijak do ani pierwowzoru a współczesność nie jest w takim przypadku żadnym atutem i niczemu nie służy. Nieco lepiej wypadli MI bo właściwie tylko tytuł został i Starsky z kolegą, bo z założenia robili komedię.
Podsumowując:
Uważam, że zrobienie dobrej serii/filmu ze starego materiału wymaga zręczności, bo może razić estetycznie albo być mało wiarygodne historycznie. Są ludzie niewrażliwi na niuanse ale z tym już nie będę więcej polemizować bo nie będę zaśmiecać wątku
pozdrawiam
#76
Napisano 31.03.2007 - |21:21|
poza tym wszelkiej maści fantasy - chociażby pierwsze książki o Drizzcie, czy książki goodkinda albo Eddingsa
poza tym może coś polskiego - Alfreda Szklarskiego przygody Tomka :]
#77
Napisano 09.05.2007 - |14:35|
#78
Napisano 02.06.2007 - |11:27|
spotkalam sie z ciekawa dyskusja,
ktos znajomy obejrzal jeden - 6ty odcinek Heroes i stwierdzil "ale o co chodzi????"
np STARGATE składa się z odcinków, które pojedynczo się bronia - mozna obejrzec bo relacje miedzy postaciami sa jasne, proste i wyrazne.
ostatnio jednak powstaja seriale , ktore należy oglądać od pierwszego do ostatniego odcinka, bo inaczej nic się nie zrozumie.
zgadzam sie z ta znajoma, ze jesli ktos zacznie ogladac Heroes od 6go odcinka, niewiele z tego zrozumie -
chcialam zapytac,
co wy wolicie?
serial stanowiacy zgrabna, zamknieta calosc, czy luzne odcinki, w ktorych nawet chronologia nie zawsze jest wazna, mozna cos przestawic... ?
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#79
Napisano 02.06.2007 - |13:08|
Nie ostatnio ale ... od zawszeostatnio jednak powstaja seriale , ktore należy oglądać od pierwszego do ostatniego odcinka, bo inaczej nic się nie zrozumie.
#80
Napisano 02.06.2007 - |13:16|
bo np Startrek, Bonanza, Domek na prerii ... - mogles zaczac ogladac od 100go odcinka i nie przeszkadzalo to zbytnio.
a juz z Lost, czy Heroes, jest problem...
(podpuszczam, bo oczekuje dyskusji
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








