- Relacje Jacka z ojcem - o operacji i odliczaniu do 5 Jack opowiada Kate, gdy ta mu zaszywa ranę na plecach ("Pilot")
- Wypadek Locke'a i cudowne uzdrowienie na wyspie
- Sawyer i jego list - James czytał swój list w "Pilocie", na wyspie dostał szansę na zemstę
- Jin i Sun, która chciała na lotnisku uciec od męża, ale zrezygnowała ("Exodus")
- Tom i samolocik
Przeznaczenie ściągnęło ich na wyspę
JACK: Three years ago, Locke told me that all this was happening for a reason, that us being here was our destiny.
SAWYER: I don't speak "destiny". What I do understand is a man does what he does 'cause he wants something for himself. What do you want, Jack?
JACK: I had her. I had her, and I lost her.
Jackowi wydaje się, że jego przeznaczeniem było spotkać Kate [zgłupiał już totalnie]. I być razem, dlatego chce jeszcze jednej szansy, detonując Jugheada. Ale zapomniał o jednym - co próbował mu uświadomić Sawyer podczas "przyjacielskiej pogawędki" w lesie: Jack i Kate spotkali się dopiero na wyspie, nie w samolocie. A na dodatek Kate nie podróżowała sama, co więcej, była więźniem.
Czyli de facto Sawyer powinien doktorkowi-kretynowi powiedzieć wprost: wysadzając bombę, by Oceanic 815 wylądował w LA, nie odzyskasz Kate. To nie lot Ajira 316, tylko Oceanic 815 i Kate nie leciała z tobą, pajacu. A jak bezpiecznie wylądujemy w LAX, to możesz o niej zapomnieć. "Drugą szansą" jest... właśnie reset i powtórka katastrofy.
Zwłaszcza, że spotkanie Kate z Jacobem nic nie zmienia w jej późniejszym życiu. Kradzież pudełka w dzieciństwie nie ma związku z tym, że później zabiła swojego ojca, że matka ją wydała. Do dnia, w którym odkręciła gaz, Kate miała czystą kartotekę na policji Prawdziwa Tabula Rasa - hehe
Co najgorsze, wiedza Jacka na ten temat jest szczątkowa, wie praktycznie tylko to, co dowiedział się podczas rozprawy. A sama Kate już dużo wcześniej chciała mu powiedzieć prawdę, dlaczego była ścigana. To już Sawyer wiedział więcej [bo powiedziała mu o morderstwie], choć też nie za wiele.
Listen to me, no matter what she does - no matter how she makes you feel, don't you trust a word that she says. She will do anything to get away.
Jack nie chciał znać prawdy o Kate i to się zemściło. Myślał tylko o sobie - ja jestem Jack-Bohater, masz być ze mną bo uratowałem cię z wyspy. Odejście Sarah nic go tak naprawdę nie nauczyło. Pomaga ludziom jako lekarz, prywatnie jest totalnym palantem i egoistą do kwadratu. Teraz chce odzyskać Kate w sposób najbardziej kretyński z możliwych. Wiedząc, na co pozwalają właściwości wyspy, chce je wykorzystać z czysto egoistycznych pobudek. I podejrzewam, że właśnie dlatego wyspa mu na to nie pozwoli i może spłatać bardzo brzydkiego psikusa.
Zwłaszcza, że nawet jeśli to Jack chce być z Kate, to jeszcze nie oznacza, że Kate tego chce. Ona wróciła na wyspę nie dla Jacka, tylko w konkretym celu - chce odnaleźć Claire. Czy Jack jest w stanie jej w tym pomóc?
A w przypadku Kate mamy paradoks
Wychodzi, że jedynym facetem, zdolnym przewrócić pół świata, by ją odnaleźć był... jej wróg. I to z powodów zawodowych, nie uczuciowych.
Co w sumie uświadomiła jej Cassidy we flashbacku z "Left behind"
I gdyby dokładniej przeanalizować f-backi Kate, jest całkiem sporo nieścisłości.
Już od samego początku - Kate wysadziła w powietrze zwykłego menela, drobnego pijaczka, jakich wielu i władz nie obchodzi za bardzo ich los. Takie przestępstwo to w zasadzie zakres działania policji stanowej. A za Kate praktycznie od początku gania całe niemałe stadko agentów federalnych [no tak, w qpie siła], conajmniej jakby wysłany w niebyt Wayne był... vice-prezydentem USA.
Kate opuściła Stany i wyleciała do Australii - kiedy został wystawiony list gończy? W końcu była poszukiwana dużo wcześniej w samych Stanach.
Za akcję z napadem na bank jakoś nie przypominam sobie, by ktokolwiek chciał ją aresztować. Co więcej, podczas rozprawy w "Eggtown" tego wątku nikt nawet nie wspomniał. A to przecież ona była głównym "zleceniodawcą" akcji. I na to jest parę paragrafów.
I samo jej aresztowanie w Australii - Ray powinien ją zawieźć na najbliższy posterunek policji. Zgarnąć kasę i zabalować.
I na deser "perełeczka" - Kate wyszła za mąż - odcinek "I do". Jej reakcja na propozycję męża, by wybrać się na wycieczkę liniami Oceanic jest cokolwiek dziwna. Podobnie jak paniczny strach przed ciążą. Gdyby był to flashforward, byłoby to zrozumiałe.
Do tego wielce troskliwa teściowa, co w kontekście relacji Kate z matką wygląda aż podejrzanie
Na koniec - podejrzewam, że w pewnym momencie mógł nastąpić "zwrot" w sytuacji Kate. Szeryf był wredny, ale nie był bezmózgim kretynem. A wykombinować, że zaangażowanie środki są niewspółmierne do tego, co naprawdę zrobiła Kate - wcale nie trzeba być agentem federalnym z wieloletnim stażem.
Na dodatek może się okazać, że to, że Sam nie jest ojcem Kate, nie musi oznaczać automatycznie, że jest nim Wayne. W końcu 2 połowa lat 70-tych to udane próby in vitro [w tym kontekście Diane wcale nie musi być biologiczną matką Kate]. Nie bez powodu kobiety w ciąży nie mogą opuszczać wyspy. To mi pachnie podejrzanymi eksperymentami, gdzie w pewnym momencie ktoś "przedobrzył" i przekombinował, a nie "wolą wyspy" czy "rozkazem Jacoba".
@Azazell
Stawiałabym prędzej na jakąś kombinację z równoległymi liniami czasu.
Pamiętasz słynne ramki z odcinka 04x02?
Jest też możliwe, że niektóre rzeczy do tej pory tłumaczone oficjalnie jako "Wpadki", mogą stanowić pewną wskazówkę. Wcale nie wpadka, tylko nie można było się przyznać, że w LOST są od dawna równoległe timeline.
Swego czasu nawet natknęłam się na koncepcję, że flashbacki [a potem też flashforwardy] nie są do końca flashbackami. One rozgrywają się równolegle do tego, co dzieje się na wyspie. Przez to, że wyspa może przenosić się w czasie.
Jacob i jego przeciwnik? Raczej "podróżnicy w czasie"

Logowanie »
Rejestracja








