Pycha to niezdrowa rzecz. Gdyby tak prowadzić rozmowy na tym forum, to zrobiłoby się nieciekawie. Wykształcenie jest tylko narzędziem pomocniczym i nie zmienia faktu, że ktoś może mieć rację lub się mylić. Gdyby wiedza była jedynym wyznacznikiem tego, czy ktoś ma rację czy nie, wielu profesorów z durniów awansowałoby na proroków. Radzę raczej cierpliwie tłumaczyć, a nie kończyć rozmowę w tak denny sposób. Poza tym... masz racjęNie zaczynaj dyskusji na ten temat. Jako archeolog mam większą wiedzę na temat ruin od ciebie.
Sam odcinek zaś...no cóż, do BSG powróciłem z wielka przyjemnością i zostałem na dzień dobry zbombardowany kilkoma rewelacjami, rzuconymi "ot tak sobie". Nie spodziewałem się tego, raczej myślałem, że czeka nas nijaki i powolny wstęp do finałowych rozstrzygnięć. Na pewno zaś nie spodziewałem się, że po prostu odlecą z Ziemi i ją zostawią, myślałem że już będziemy tam siedzieć do końca... (no bo Ziemia i tak dalej, cel podróży). Plus dla serialu za to, że mnie tym zaskoczył. Zaskoczył mnie też skasowaniem Dualli, byłem autentycznie w szoku i o to scenarzystom chodziło. To było naprawdę dobre, nie mówiąc już o scenie z admirałem. Naprawdę nieźle to wszystko wyszło i w sumie to jeden z fajniejszych odcinków BSG. Dużo się działo, mamy znowu niezły kawałek writingu jak i tez aktorstwa. Oczywiście można się przyczepić do jakichś tam pierdół, bo w końcu jesteśmy inteligentni i potrafimy dostrzec takie rzeczy. Ale BSG akurat ma to do siebie, że tutaj uproszczenia nie są efektem tego że widza traktuje się jak debila który "nie zauważy", tylko uproszczeniami i środkami za pomocą których opowiada się historię. Na przykład moment znalezienia ciała Kary-widać, że trup ma jasne włosy, a tymczasem tak na mój gust nie było tam warunków które pozwoliłyby na zachowanie tak gęstej czupryny w nienaruszonym stanie (lśniła lepiej niż peruka). Zrobiono tak, by było dla widza jasne, że to ciało Kary ponad wszelka wątpliwość.
Co do "trzeciej strony" czyli domniemanych bogów-ja od początku jestem zdania, że trzecia strona istnieje w takiej czy innej formie. Scenarzyści potwierdzili, że odpowiedź na to pytanie otrzymamy do końca serialu, a ja od swojej strony przypomnę odcinek z pierwszego sezonu gdy Baltar robi w gacie na wieść o tym, że asystentka jakiegoś tam profesora ma wiadomości na temat tego, jak Cyloni pokonali flotę Kolonii. Okazuje się, że to jedna z Szóstek, a cała sytuacja dziwnie współgra z faktem, że Baltar "zgrzeszył pychą" przeciwko religii Head Six i ona chciała mu udowodnić, jakim to marnym pyłkiem jest w porównaniu do boga (czy też Boga). Gdy Baltar kaja się, cała sytuacja gładko się rozwiązuje, a sama asystentka-Six znika jak sen złoty i nikt nie wie, co się z nią stało... Do dzisiaj. Tak wiec jak dla mnie jakaś trzecia strona istnieje i Head Six jest tego dowodem/owocem.
Niezłe wejście w drugą, finałową połówkę sezonu. Nic, tylko czekać na kolejne odcinki. 9/10

Logowanie »
Rejestracja








