U mnie z Naruto było tak, że 2 razy próbowałem dojść do 10 epa. Potem w końcu jakoś poszło. Obecnie oglądam to z przyzwyczajenia (teraz to już seria Shippuuden dziejąca się 3 lata po samym Naruto). Podobno jest z Bleach'em.
Death Note i wszystkie serie Gundam mnie usypiają. Pewnie by mnie na jakimiś konwencie mangowym zjedli za takie stwierdzenie.
Dragon Ball - mam cały, ale najpierw zabiorę się za mangę. Obecnie jestem przy 4 tomiku.
Sailor Moon, NGE - nie widziałem, ale jakoś mnie nie ciągnęło.
Bubblegum Crisis 2032, Bubblegum Crash, AD Police, Cyber City Oedo 808, Patlabor TV plus 2 filmy, Ghost In The Shell GITS plus kinówki - polecam komuś, kto lubi cyberpunk.
Major, Hajime no Ippo, Prince Of Tennis, Slum Dunk!, Captain Tsubasa oraz inne - anime sportowe. Jeśli chodzi o pierwsze, to nie wiedziałem, że baseball ma tyle zasad. Główny wątek tych wymienionych i kilku podobnych zaczyna się na bohaterze, który przychodzi do nowej szkoły (nowej sali treningowe czy nowego dojo czy do drużyny). Potem tworzy jakąś ekipę podobnych sobie zapaleńców, którzy czasami posiadają różne ciekawe zagrania (Tezuka Zone choćby w Prince of Tennis; kortówka zawsze wraca do strefy Tezuki). Oprócz głównego tematu przewodniego jakim jest sport, występuje jakiś wątek miłosny (mniej lub bardziej eksponowany) i sporo gagów.
Initial D, Wangan Midnight - męska ekipa w swoich samochodzikach (choć laski też się ścigają). Od razu mówię, że to nie Szybcy i Wściekli. Tutaj samochody są zwykłe bez żadnych neonów na podwoziu czy butli z dopalaczem w bagażniku. Cała mechanika jest pieknie wyłożona. Dwóch się ściga, a reszta dyskutuje.
Grappler Baki, Tenjo Tenge - dla tych którzy lubią górę krwi, masę potężnych razów i fajne laski (to w TT).
Przyznam się, że obejrzałem tego w ciągu 12 lat troszkę. O jednych seriach się zapomina, niektóre się olewa po paru odcinkach, a inne się wciąż ogląda (Major, One Piece, Fairy Tail, Bleach, Naruto Shippuuden). Nazbierałem tego prawie 2TB i wciąż mam serie, które są do obejrzenia. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli chcecie trochę poznać polskich fapdom (fandom), to proponuje choćby stronkę
http://anime.com.pl/index.html (mam nadzieję, że admini mnie za link nie zjedzą), która parę latek już ma. Wiem, że tych stron jest wiele, ale acp ma już swoją tradycję. Niektórych może będą śmieszyć zdjęcia z konwentów (ja byłem na 33, jeśli dobrze liczę). Trzeba na to spojrzeć tak: inni jeżdżą na zloty BMW, Golfów, przebierają się za średniowiecznych rycerzy i obkładają się mieczami, turlają się samochodami terenowymi po bezdrożach... Dobra, za dużo tego jak na jeden raz. Trzeba skoczyć po jakiś zwilżać przełyku do Żaby