Znakomity serial. Świetnie zagrany, z inteligentną fabułą, humorem i dużą dawką akcji (większą, niż można było przypuszczać na początku). Kolejne przeszkody i utrudnienia dla bohaterów są tworzone z sensem, a nie na zasadzie bomba - bomba atomowa - terminator
Bardzo podobał mi się pomysł z "wyleczeniem" raka i zmianą motywacji Walta. Niby wszystko powinno być super, ale kłamstwa się zemściły. Jak w życiu. Skyler może i ma podejście rodem z poradników psychologicznych dla idiotów (rozmowa na kanapie mnie rozwaliła), ale nie wygląda na taką, która łatwo da się ugłaskać.
Jesse jak to się mówi: wymiata. Fantastyczna ilustracja powiedzenia, że głupi ma szczęście
W następnym sezonie liczę na Hanka. Specjaliści od prochów to w końcu nie idioci (chociaż Hank sprawia czasami takie wrażenie). Liczę też na rozwój akcji z Saulem - facet za dużo wie.
Zakończyli sezon w takim momencie, że nie mogę się doczekać ciągu dalszego. Tyle wątków do pięknego rozwinięcia.
Na minus - pisałam wcześniej, że chwilami ciężko się ogląda. Zdarzały się fragmenty, które miałam ochotę przewinąć, bo były męczące i na siłę wydłużone.
Mimo wszystko to jeden z najlepszych seriali jakie ostatnio oglądałam.
Jako przerywnik miało być coś lekkiego. Był Dexter

Logowanie »
Rejestracja






