Skocz do zawartości

Zdjęcie

Sezon 5 - dyskusja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
88 odpowiedzi w tym temacie

#61 DanielP

DanielP

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 669 postów

Napisano 23.12.2008 - |20:07|

Nie jet to jeszcze wersja ostateczna


Jakosc jest bardzo dobra.
Watpliwe aby zmienili cos bardziej powaznego niz np. odglosy strzalow z pukawek albo montaż jakiejs sceny.
A moze ktoras z panienek zamiast usmiechu numer 4 uzyje usmiechu numer 7 ;)
Sadze, ze fabula bedzie w 100% identyczna.

Użytkownik DanielP edytował ten post 23.12.2008 - |20:08|

  • 0

#62 biku1

biku1

    BSG FREAK

  • Moderator
  • 6 529 postów
  • MiastoSZCZECIN

Napisano 23.12.2008 - |20:33|

Owszem jest lepsza niż swego czasu była w "Arce..." która wyszła wcześniej.
O ile Vegas wygląda na gotowy odcinek o tyle ostatni będzie miał jeszcze dopracowane sceny z efektami specjalnymi.
Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .

RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT

#63 biku1

biku1

    BSG FREAK

  • Moderator
  • 6 529 postów
  • MiastoSZCZECIN

Napisano 31.12.2008 - |19:37|

Wzorem poprzednich sezonów zakładam ten temat.

Zapraszam do konstruktywnego B) podsumowywania 5 sezonu SG-Atlantis - bo spora część osób już widziała wszystkie odcinki.
A reszta jeszcze czeka na emisję w tv ale również może się wypowiedzieć.

Użytkownik biku1 edytował ten post 31.12.2008 - |19:38|

Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .

RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT

#64 Tom_Logan

Tom_Logan

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 2 005 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 31.12.2008 - |20:56|

Piąty sezon przypomina mi nieco siódmy sezon SG-1. Dużo w nim odcinków pobocznych nie związanych z głównym wątkiem, jednak ciekawych. Chyba najlepiej wypada połowa sezonu, w której jeszcze raz trafiamy na przedstawicieli Asgardu zagubionych gdzieś we wszechświecie. Szkoda tylko że to pojedyńcza historia nie rozwinięta dalej. Jak dla mnie tak w poprzednim jak i w tym sezonie za dużo Todd'a. OK to intrygująca postać ale co za dużo to nie zdrowo.

Michael'a też już szczerze mówiąc miałem dosyć. To jego ciągłe wychodzenie cało z kolejnych potyczek z dzielną załogą Atlantis zaczynało mi grać na nerwach w końcu jednak doczekaliśmy się sensownego zakończenia.

To co najgorsze w całym sezonie to moim zdaniem wyjaśnienie wątku zaginięcia doktor Weir. Po zakończeniu Ghost in the Mashine złapałem się za głowę.

Rozumiem że kiedy kręcono poszczególne odcinki nie było jeszcze decyzji o anulowaniu serii ale na pocieszenie można było dla satysfakcji fanów dokręcić dwa dodatkowe odcinki rozwijające ostatni odcinek, w którym zawarto tyle wątków że starczyłoby tego na cały sezon ;)

Ogólnie na koniec stwierdzę że cały sezon wyszedł obronną ręką i z godnością zakończył przygodę z Atlantydą. Przynajmniej do pojawienia się pełnometrażowych filmów ;)
  • 0
don't try

#65 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 01.01.2009 - |07:36|

Trudno mi "konstruktywnie" podsumowac ten sezon, poniewaz przyszlo mi go ogladac w ciezkiej nerwicy. Wpierw zdjęto SG, a w polowie sezonu dowiedzialem sie, ze to juz koniec SGA. Przez to nie bylo juz emocji zwiazanych z finalem, nie bylo juz zastanawiania sie: - Ciekawe, co wymysla latem.
Sezon sredni. Ani lepszy, ani gorszy. Mogli spokojnie serial zostawic na antenie. Ale skoro nie bylo chetnych do ogladania... coż...takie zycie.
  • 0
Dołączona grafika

#66 biku1

biku1

    BSG FREAK

  • Moderator
  • 6 529 postów
  • MiastoSZCZECIN

Napisano 01.01.2009 - |10:59|

Trudno mi "konstruktywnie" podsumowac ten sezon,

Konstruktywnie - chodzi o sensowne , rozwinięte wypowiedzi a nie tylko jednozdaniowe wypociny w stylu "Super" lub "Dno". :D
Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .

RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT

#67 katja

katja

    Grupa Hatak

  • Grupa Hatak
  • 704 postów
  • MiastoArrakis

Napisano 01.01.2009 - |12:06|

sezon dużo lepszy niż 4. w 1 połowie była seria bez jednego słabszego odcinka; w 2 częściej było dobrze niż źle. mocne punkty -- daedalus variations, ghost in the machine, the shrine, remnants, vegas i oczywiście fantastyczny środek, first contact/lost tribe. reszta szła równo -- może nie wybitnie, ale na ogół solidnie. ewidentnych kloców zanotowałam nadzwyczaj mało.

po finalnej wersji do jasnych punktów zaliczę zapewne enemy at the gate -- na razie jednak się wstrzymam.

szkoda, że to koniec.już nigdy nie dowiem się, czym jest sg-borg ;p.

wielkie porażki:
* 1 odcinek -- na scenie porodu ostatecznie złapałam się za głowę, zaczerwieniłam i udawałam, że nie wiem co to za serial.
* 2 odcinek! -- keller obrośnięta zielskiem z perspektywy czasu nie jest tak ciekawa jak zaraz po obejrzeniu. zielsko jest neutralne, to ona denerwuje.
* cały wątek nowej wielkiej miłości. martin gero musi chyba palić crack, żeby zobaczyć jakąkolwiek chemię pomiędzy tymi postaciami. rodney i keller są razem imho sztywni i sztuczni. z tego też względu nie zaliczam do żadnego rankingu brain storm ..eee, to w ogóle był taki odcinek, bo nic o nim nie pamiętam..? ;p
  • 0
GG/L/MC/SS d+x s: a--- C+++(++++) !U--- P L---@ !E W+++ N- !o K--? w+ !O !M !V
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**

I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.

#68 Krusty

Krusty

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 675 postów
  • MiastoKalisz

Napisano 01.01.2009 - |22:02|

Sezon 5 był bardzo, ale to bardzo kiepski i tyle, Atlantis miał być powiem świeżość dla świata SG okazał się klapą i zapychaczem między nowymi sezonami BSG. Serial nigdy nie mógł wypracować sobie jakieś koncepcji rozwoju, raz zbierając sieroty po Entku i celować w pseudo treka by potem wykorzystywać stare pomysły rodem z SG1. Od zawsze miał też problemy z dobrymi aktorstwem postaciami i co najgorsze dla samego serialu - scenarzystami. Co zadziwiające okazał się w sumie gorszy niż Enterprise i to o wiele zwłaszcza ze ostatni sezon Entka oprócz finału był naprawdę porządną robotą, czego o Atlantisie sezon 5 nie można napisać.
  • 0

#69 DJ_Sooflet

DJ_Sooflet

    Kapral

  • Użytkownik
  • 168 postów

Napisano 02.01.2009 - |12:32|

W pełni zaslużony cancel.

Wady serialu jako całości:
1. BRAK WIZJI ROZWOJU
2. Plastik. Bezsens.
3. Nagminne robienie z widza debila... niektóre scenariusze są tak kretyńsko naiwne, że głowa mała.
4. Jak chcę sobie obejrzeć rozrywkowy kicz, to włączam Xena - The Warrior Princess albo Hercules the Legendary Journeys. I gwarantuję wam - te seriale potrafią dostarczyć naprawdę dobrej, pustej i bezmyślnej rozrywki. Od Atlantis oczekiwałem czegoś mądrzejszego, a nie kopii tych dwóch.
4a. Poza tym nawet pod względem _pustej i bezmyślnej rozrywki_, Atlantis nie dorasta do pięt Xenie i Herkulesowi.
5. Nieustanne łamanie i naginanie do granic absurdu zasad fizyki (np. niezniszczalny Hiveship i osłony Atlantis z 3ZPM padające od pojedyńczego ostrzału.... LOL, toż to farsa)
6. Jak ktoś wyżej napisał: Enterprise był chyba najsłabszym z Treków, a bije Atlantisa na głowę.
7. Serial miał sens jeszcze gdzieś pod koniec 2 sezonu, potem zaczęło się to psuć i wszystko spitolili tak bardzo aż boli. Oglądałem to coś z sentymentu i z uzależnienia od SF.

Użytkownik DJ_Sooflet edytował ten post 02.01.2009 - |12:35|

  • 0

#70 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 02.01.2009 - |13:48|

Ja nie zgadzam się z krytykami. Podobał mi się cały serial :rolleyes: (fakt watek miłosny pomiędzy McKey'em a Keller troche naciągany).
Efekty specjalne w ostatnim odcinku 10/10.

Racja że wiele odcinków miało fabułę bardzo podobną do SG-1 ale mimo wszystko się różniły!

Obstaje przy swoim serial jest SUPER! :P
  • 0

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#71 graffi

graffi

    Plutonowy

  • VIP
  • 423 postów
  • MiastoŁańcut

Napisano 02.01.2009 - |16:58|

Efekty specjalne w ostatnim odcinku 10/10.


Zanim nie pokażą finalnych wersji dwóch ostatnich odcinków, to nie ma sensu oceniać efektów. Mam nadzieję, że w kilku miejscach "Temp VFX" są rzeczywiście temp, bo inaczej to się chyba wścieknę - zwróć uwagę na wyjątkowo nieatrakcyjny wizualnie rzut z boku, kiedy Dedal przyjmuje na osłony strzały z HS'a, albo widok F302 posadzonego w hangarze dla dartow - ta toporna, niechlujnie poteksturowana platforma kompletnie mnie zdegustowała. Nie, nigdy bym nie dał temu 10/10.

Ale do rzeczy... Ogólne wrażenia z 5 sezonu są dość pozytywne - szczególnie po cieniutkim Search and Rescue. Nie było wybitnie, ale dość równo - średni współczynnik miodności na poziomie 7/10. Ewidentna wtopa, to Ousiders - prawdziwy 100% zapychacz, watch and forget. Sporo odcinków, które określiłbym jako zdecydowanie dobre: The Dedalus Variations, Ghost in the Machine, Prodigial, Remnants, Infection, Vegas. Bardzo dobry środek sezonu (chociaż mam do tych odcinków kilka "ale", ale to nie jest miejsce, żeby się o tym produkować). Finał budzi we mnie nieco mieszane uczucia - z jednej strony na poziomie pnia mózgu ogląda się go dobrze, z drugiej jest w nim wiele wręcz wzorcowych atlantisowych debilizmów i niedoróbek.
Do ewidentnych plusów tego sezonu należy zaliczyć Woolsy'ego. Pomyśleć, że spodziewałem się tragedii, a tu miła odmiana po miałkości Carter.
Nie jestem do końca przekonany czy brak ciągnięcia tzw. głównych wątków jest aż taką zbrodnią. Odcinkami typu standalone można ciekawie rozbudować universum i stworzyć pewnie kontekst, z drugiej strony twórcy SGA jakoś za bardzo nie zaskakują swoimi pomysłami i w dużej części mamy ciągłe mielenie tych samych tematów.

Ocena tego serialu jako całości jest przedsięwzięciem dość karkołomnym - patrząc na średnią ze współczynników przyjemności z oglądania SGA zasługuje na jakieś 7 do 7.5/10, natomiast jeśliby opierać ocenę na bilansie zalet i wad, to niestety Atlantis jest porażką.
Największą zaletą SGA było to, że był (jakkolwiek by to brzmiało) i dostarczał cotygodniowej porcji newsów z Pegaza.
Największą wadą Atlantisa jako całości był tak na prawdę brak pomysłu na serial. Widać wyraźnie, że nie producenci nie mogli się zdecydować czy robić SGA tak jak SG-1 (czyli z odcinkami typu standalone) czy pójść w kierunku serialu jedno/kilkowątkowego (w końcu BSG albo LOST zaczęły w tym czasie przyciągać tłumy a SGA zbierać baty). W efekcie nie stworzono porządnego kontekstu, więc odcinki typu pojedynczego często są nieciekawe i miałkie (wzorcowo Sateda, Reunion, Ousiders...). Z drugiej strony większość postaci w SGA jest zbyt papierowa, żeby zrobić serial tego drugiego typu.
Chyba najbardziej rozwścieczającą cechą Atalantisa jest brak wewnętrznej spójności, niezależnie czy chodzi o wydarzenia czy parametry statków/broni. Było to już widoczne w SG-1, ale SGA osiąga po prostu niechlubne mistrzostwo w tej dziedzinie. To na prawdę niezapomniane chwile, kiedy okazuje się, że broń która dewastuje wszystkie rodzaje statków w kilku galaktykach nie jest w stanie zadrapać lakieru na podrasowanym HS'ie.
W kwestii wrażych ras SGA zdecydowanie rozczarowuje. Replikatory to odgrzewanka (chociaż ich obecność w Pegazie jest jak najbardziej logiczna), a Wraith to raczej pomysł z krainy fantasy a nie SF, zresztą nie najwyższych lotów.
Na postacie w SGA były już wylewane wiadra pomyj, więc trudno wykazać się czymś odkrywczym. Szkoda, że nie ubili Teyli gdzieś w pierwszym, góra drugim sezonie, bo niewątpliwie serial by na tym zyskał. Szkoda, że postaci pokroju Mac Kay'a (do pewnych granic), Zelenki, Woolsy'ego i Todd'a nie było więcej.
Kolejną rzeczą, której nie mogę Atlantisowi wybaczyć jest to co zostało zrobione z Pradawnymi. Pod tym względem najlepiej by było, żeby SGA w ogóle nie powstało.

Z drugiej strony oglądałem SGA przez 5 lat a jakoś nie uważam siebie za masochistę. Pomimo mnóstwa niedoróbek, nielogiczności i nędzy części ekipy bywają (i to wcale nie rzadko) na prawdę porządne odcinki. Poza tym Atlantis, pomimo schematyczności traktowania nauki, do jeszcze SF (w przeciwieństwie do BSG tak na marginesie). Skończył się i teraz pozostaje czekać na SGU mając nadzieję, że nie okaże się operą mydlaną.

Użytkownik graffi edytował ten post 02.01.2009 - |20:01|

  • 0
In the grim future of Hello Kitty there is only WAR...

#72 bolek

bolek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 193 postów

Napisano 02.01.2009 - |21:54|

No to tak, moim zdaniem ogółem było dosyć fajnie, ale cholera, czy tylko ja czułem ten klimat w 1-3 sezonach i początki 4? Teraz no niestety nic nie czuje, jak zwykły serial (a chociaż tak nie uważam).
Trochę się rozpisze co bym chciał żeby tak nie było (na temat całego Atlantis);

-Cholernie brakuje mi Forda, wolałbym go mieć zamiast Teyli czy tam Ronona.
-Elizabeth Weir, bez niej to też maksymalnie ch**owo, i mógłby mi ktoś powiedzieć dlaczego odeszła? Jakoś była najlepsza z dowódców
-Ten gościu co zginął na satelicie (chyba odcinek 1x18 lub 1x19), dosyć go lubiałem.
-Cholera, zawsze gdy mamy jakiś statek pradawnych musi się zepsuć? Albo polec w bitwie?
-Replikatorzy, brakuje mi czegoś takiego, że nie zrobili my replikatora dla swoich celów, taka FRAN była dobrym przykładem, że McKay się postarał.
-Wątek replikatorów, szkoda, że nie zostało kilku i nie odbudowali swojego pięknego miasta.

I jeszcze kilka, ale już nie pamiętam.


Co do 5 sezonu, to jak dla mnie, był najgorszy, akurat się tak złożyło, że najlepsze to 1,2,3,4 i 5 na końcu.
  • 0

#73 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 04.01.2009 - |21:41|

Piąty sezon.

Primo : szkoda że ostatni, rozpoczął wiele wątków, które rozsądnie rozwinięte dostarczyły by fabuły jeszcze na kilka sezonów.
Secundo : mimo wzlotów i upadków zawsze z radością czekałem na następny odcinek.
Trio : Przywykłem do "nowej ekipy" i chętnie obejrzał bym jeszcze kilka sezonów.

W ramach krytyki wszystkie wątki miłosne w tym sezonie powinny być zapomniane. Pani doktor choć w Fireflay`u bardzo ją lubiłem tu nie powinna się moim zdaniem pojawić. Beket był najlepszy i powinien zostać.
  • 0

#74 Gibol

Gibol

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 461 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.01.2009 - |00:45|

Kolejną rzeczą, której nie mogę Atlantisowi wybaczyć jest to co zostało zrobione z Pradawnymi. Pod tym względem najlepiej by było, żeby SGA w ogóle nie powstało.


Tak, tak, tak Graffi! Dobrze powiedziane - z ust mi wyjąłeś, nie mogłem patrzyć jak z tego co najbardziej lubiałem w SG-1 czyli też wyższej mądrzejszej tajemniczej rasy robi się bandę infantylnie działających i bezmózgich kretynów(bo do takich wniosków niestety dochodzi się po zastanowieniu się nad przekazem serialu dot. pradawnych).
  • 0

R.I.P. StarGate :(

TauriCon still alive :)


#75 jackie58

jackie58

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 12.01.2009 - |16:57|

Piąty sezon.

Primo : szkoda że ostatni, rozpoczął wiele wątków, które rozsądnie rozwinięte dostarczyły by fabuły jeszcze na kilka sezonów.
Secundo : mimo wzlotów i upadków zawsze z radością czekałem na następny odcinek.
Trio : Przywykłem do "nowej ekipy" i chętnie obejrzał bym jeszcze kilka sezonów.

W ramach krytyki wszystkie wątki miłosne w tym sezonie powinny być zapomniane. Pani doktor choć w Fireflay`u bardzo ją lubiłem tu nie powinna się moim zdaniem pojawić. Beket był najlepszy i powinien zostać.


Pani doltor mi nie przeszkadza - pamiętaj że Becket to replikant :rolleyes:
Do ekipy to też się przyzwycziłem, brak mi jednak jest Weir ale jak nie wiadomo oco chodzi, to chodzi o pieniądze.
Moim skromnym zdaniem mogłobyć tak jak pomiędzy SG-1 a SG-A równoległa produkcja obydwu seriali. Może zdarzyć się że serial umrze śmiercią naturalną gdyż Sg-U :
będzie bzdurny
będzie do bani
nie wpisze się w klimat
a gdyby była prowadzona równolegle produkcja SG-A to można bysie łatwo przyzwyczaić do nowego serialu
Howg - powiedziałem :rolleyes:
zabraknie humoru O'Neila i Shepparda :P
  • 0

#76 biku1

biku1

    BSG FREAK

  • Moderator
  • 6 529 postów
  • MiastoSZCZECIN

Napisano 12.01.2009 - |17:29|

- pamiętaj że Becket to replikant

Carson Beckett to klon.

Użytkownik biku1 edytował ten post 12.01.2009 - |17:31|

Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .

RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT

#77 starscream22

starscream22

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 14.02.2009 - |09:50|

Gwiezdne Wrota Atlantyda , to całkiem udany serial . 5 sezon ma pare słabszych odcinków ( 19 ) i pare niewykorzystanych wątków ( Nomadowie , jeżeli nie pokreciłem chodzi mi o tę rasę żyjącą na Statkach , którzy pomogli rozwalic Replkatorów ) . No i nowi Asgardczycy .
A ostatni odcinek to masa nowych wątków których nie skonczyli : co z Dedalem , Apollo , Tsum su . Co z tajna misją Oddysey . Czy Atlantyda zostanie tam gdzie zaparkowali ? . Co z Wright w Pegazie ? . Co zrobią z Toddem ( w koncu dostarczył im 2 MPZ ) . w sumie wątków jest na kolejny sezon spokojnie . Gdyby skupili sie na pokonaniu Wright i porządkami z Genii i pomocy Nomadom to serial by na tym zyskał . No i pozostaja wątki ocalałych okretów Asgardu . Statków ziemskich (Apollo , Dedal , Oddysey , Feniks , Tsun su ) . A poza tym muszą rozwiązac problem z MPZ których nie mają .
  • 0

#78 kozuch

kozuch

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 394 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 14.02.2009 - |11:07|

Te watki pewnie rozwiążą w filmach

MPZ- chyba kolega oglądał z lektorem ZPM powinno być
  • 0

#79 bolek

bolek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 193 postów

Napisano 14.02.2009 - |15:48|

Te watki pewnie rozwiążą w filmach

MPZ- chyba kolega oglądał z lektorem ZPM powinno być



To nawet nie pasuje do MZP (Moduł Zero Punktowy), no ale tak, czytając jego post się uśmiałem ;d


Co do 5 sezonu, już się wypowiadał, gorszy od wcześniejszych ale nie ma narzekania, przydałoby się iść dalej z Atlantydą.
  • 0

#80 Zetnktel

Zetnktel

    Starszy chorąży

  • Użytkownik
  • 1 591 postów
  • MiastoLublin

Napisano 17.02.2009 - |22:46|

W pełni zaslużony cancel.

Wady serialu jako całości:
1. BRAK WIZJI ROZWOJU
2. Plastik. Bezsens.
3. Nagminne robienie z widza debila... niektóre scenariusze są tak kretyńsko naiwne, że głowa mała.
4. Jak chcę sobie obejrzeć rozrywkowy kicz, to włączam Xena - The Warrior Princess albo Hercules the Legendary Journeys. I gwarantuję wam - te seriale potrafią dostarczyć naprawdę dobrej, pustej i bezmyślnej rozrywki. Od Atlantis oczekiwałem czegoś mądrzejszego, a nie kopii tych dwóch.
4a. Poza tym nawet pod względem _pustej i bezmyślnej rozrywki_, Atlantis nie dorasta do pięt Xenie i Herkulesowi.
5. Nieustanne łamanie i naginanie do granic absurdu zasad fizyki (np. niezniszczalny Hiveship i osłony Atlantis z 3ZPM padające od pojedyńczego ostrzału.... LOL, toż to farsa)
6. Jak ktoś wyżej napisał: Enterprise był chyba najsłabszym z Treków, a bije Atlantisa na głowę.
7. Serial miał sens jeszcze gdzieś pod koniec 2 sezonu, potem zaczęło się to psuć i wszystko spitolili tak bardzo aż boli. Oglądałem to coś z sentymentu i z uzależnienia od SF.



Kolejną rzeczą, której nie mogę Atlantisowi wybaczyć jest to co zostało zrobione z Pradawnymi. Pod tym względem najlepiej by było, żeby SGA w ogóle nie powstało.


Tak, tak, tak Graffi! Dobrze powiedziane - z ust mi wyjąłeś, nie mogłem patrzyć jak z tego co najbardziej lubiałem w SG-1 czyli też wyższej mądrzejszej tajemniczej rasy robi się bandę infantylnie działających i bezmózgich kretynów(bo do takich wniosków niestety dochodzi się po zastanowieniu się nad przekazem serialu dot. pradawnych).


W pelni sie zgadzam.
Postawnowilem napisac pare slow, nt tej produkcji jaka bylo Stargate : Atlantis.
Bo dlugich refelksjach, porownaniach i przemysleniach stwierdzam, ze ten serial to nie tylko dno i wodorosty, ale Row Marjanski.
Serial ten zostal calkowicie spartolony. Nie zasluguje na noszenie w nazwie miana Stargate. Jest to bolesne, ze tak swietny serial jak Stargate SG1 zostal bezczelnie oczerniony przez produkcje Atlantis. Ciezko mi dobrac slowa co mysle nt Atlantis i napewno nie uda mi sie nawet w polowie przekazac tego co mam na mysli.

Sprobojmy:
- Calkowite zniszczenie wizerunku Pradawnych.. Przedstawienie ich jako bezmoga i glupia rase.
- Charakterysyka wszystkiego w tym serialu byla beznadziejna, tektura, plastik, cukierkowatosc, gips. Tyczy sie to doslownie wszystkiego. Miasto Pradawnych Atlantyda... gorzej sie tego zrobic nie dalo.
- Wraith. Pomysl poroniony, w ogole mnie nie pociagal a sami Wrait predzej wzbudzali smiech na ekranie, a nie podziw tudziez strach. Wygladali przekomicznie, charakterysyka na poziomie... zadnym. Moze troche przesadze ale Furlingi z odcinka 200 SG-1 byly lepsze i straszniejsze od Wraith
- Geni... az mi sie cos robi w srodku jak slysze ta nazwe, motyw katastroficzny, beznadziejny, nudny, nie ciekawy, absurdalny... Zreszta wszystko w tym serialu bylo absurdalne, niedorzeczne nie tak jak bys powinno.

Produkcja ta, nie miala zadnego naprawde dobrego odcinka.. jak siegam pamiecia od okolo 1h tak nic mi nie przychodzi do glowy. Tego serialu nawet nie da sie obejrzec od nowa.., nie znam zadnego tytulu jakiekolowiek odcinka i nic nie moge sobie przypomniec co bylo dobre. Gdzie w SG-1 znam prawie kazdy odcinek na pamiec, potrafie strescic, przytoczyc dialogi, opisac otoczenie jak i zachowanie bohaterow, nie wpominajac ze calosc obejrzalem juz 4 lub 5 razy. O czyms takim w Atlantis nie ma zadnej mowy. Nie potrafie wskazac dobrego odcinka. Co do najgorszego to i owszem 03x13.

Jedyne co utrzymywalo mnie przy Atlantisie to nadzieja, ze wkoncu bedzie tak jak powinno byc... niedoczekanie moje. Jak i Rodney.. tylko jego postac i humor sprawiala ze ogladalem kolejny odcinek.. Do pozostalych postaci nie zywilem zadnej sympati ani jakiegos powiazania jak to np mialo miejsce w SG-1. Potem czlowiek przyzywyczail sie juz do katastroficznego poziomiu tej produkcji. Zwlaszcza po zakonczeniu SG1 i braku innych seriali..
Sheppard, nie dosc ze ma glupie nazwisko to i wyglada jak chrabaszcz.
Teylia.. nie mam pytan co do tej postaci..
Weir... az slow niemoge zebrac.. tragiczna postac.
Ronon... chcieli zrobic cos na podobiensto Telc'a... nie wyszlo

Poprostu serial spartolony na calej lini.. szczerze nie polecam nikomu.. i tak, zaluje ze ogladalem.
Co do tego jak wyobrazalem Atlantis nie bede sie powatarzal pisalem o tym na bierzaco komentujac odcinki.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych