Prison Break
#601
Napisano 26.11.2006 - |12:49|
#602
Napisano 28.11.2006 - |03:15|
No to jesienna seria kończy się zupełnie nieoczekiwanie. Sytuacja wymyka się spod kontroli. W tej chwili możliwe jest już wszystko. Każdy z graczy chce wygrać swoje i bracia stają się cennym atutem. Na razie grają nimi, ale zapewne wiosną, to oni zaczną rozdawać karty. Mamy jeszczę Sarę, która zapewne właczy się w grę.
Episod niezwykle emocjonujący. Prawdopodonie jeden z najlepszych tej serii (to miara klasy serialu, gdy każdy następny epizod wydaje się najlepszym). Bardzo też dużo się wydarza i każdy wątek kończy sie małym clifhangerem. T-bad znajduje to czego szukał. Bellick spowrotem z Fox River, ale tym razem jako "penjonariusz". Sucre ma sporo szczęścia, ale to jeszcze nie koniec jego kłopotów. Szkoda tylko, żo historia świra poszła w zapomnienie.
Genesis
#603
Napisano 28.11.2006 - |17:27|
Użytkownik ZimoN edytował ten post 28.11.2006 - |17:28|
#604
Napisano 28.11.2006 - |18:50|
Teraz Bracia sa nietykalni na jakiś czas, gdyz stali się polisa ubezpieczeniową dla tego agenta. Michael jest jednak od neigo dużo inteligentneijszy i wywiedzie gow pole łatwiej niz mahony. Ciekawe zas czy ten martwy na dobre czy tylko ranny.najwazniejsze teraz bedzie by dotrzec do sary bo ona jest kluczem zagadki.Masz racje Jonasz bracia beda rozdawac karty.Swietna koncowka.Teraz nie beda juz tak uciekac jak w tych 13 odcinkach tylko wraz ze swoja wtyczka udowodnic ze linc jest nie winny. Z niecierpliwoscia czekam na 28 stycznia.
Genesis
#605
Napisano 28.11.2006 - |19:27|
#606
Napisano 28.11.2006 - |19:47|
#607
Napisano 28.11.2006 - |21:11|
Świetny odcinek, prawie przez cały czas trzymał w napięciu. Dużo się działo, masa akcji i jeden wielki zwrot w fabule. Wszystkie 5 wątków (bracia, Sucre, T-Bag, Bellick i spisek rządowy) były fajnie poprowadzone i jak na cliffhanger w ciekawych momentach zakończone. Teraz czekamy na 27 stycznia
PLUSY:
+ byłem pewien, że Sucre zginie, dlatego ucieszyła mnie sytuacja, w której można było skorzystać ze spadochronu. Najgorsze facet ma za sobą, teraz tylko prostu do Mexico City i do MarieCruze
+ hmm, cóż za ironia losu, agent FBI staje się mordercą a strażnik więzienny trafia do więzenia na 25 lat (i to jeszcze do tego samego). Co za debil z Bellicka, przecież wiadome było, że w Fox River nie przezył by nawet miesiaca :hehe: Więzniowie mieli by ogromną chętkę na rewanż na byłym klawiszu. W sumie można powiedzieć, że to taka moralna kara za wiele lat świńskiego zachowania i wyzysku więźniów.
+ nadal wątek T-Baga jest prowadzony z pomysłem, fajnie ogląda się losy tego interesującego i zdegenerowanego faceta. Sprytnie uwiódł kobietę, wykorzystał a potem zabił dzięki czemu trafił do uprgnionego miejsca - domu jego byłej. Mam nadzieję, że w 2x14 nie przedstawią banalnego zakończenia spotkania tej dawnej pary.
+ Kellerman przeszedł na jasną stronę mocy :clap: Tego to nikt się nie spodziewał. Z taką pomocą teraz Michael i Lincoln będa mogli o wiele łatwiej ujawnić wielki spisek rządowy, tym samy oczyszczając się z większości zarzutów. No chyba, że to co zrobił Kellerman to była taktyczna zagrywka, czyli wueliminować konkurencyjnego myśliwegi i samemu zdobyć 2 "kaczki", bez użyania siły. Teraz tylko wzbudzić zaufanie, użyć Scofielda do skontaktowania się z Sarą a potem wydać całą trójkę FBI albo policji.
MINUSY:
- niepodoba mi się wprowadzanie kolejnej ważnej postaci z administracji rządowej, wpierw Kim, który wydawał się wszechwladny i nietykalny, i będący o wyciągnięcie ręki od pani prezydent, a teraz się okazuje, że grzecznie się słucha jakiegoś faceta, będącego zapewne wyżej w hierarcji od niego.
- tak jak już parokrotnie pisałem, Mahone się coraz bardziej pogrąża, staje się coraz ciemniejszym typem, kierującym się tylko chęcią zabicia Scofielda. Szkoda, bo kiedys był niezwykle ciekawą postacią, ale od paru odcinkow spada na dno. I w 2x13 właśnie wylądował na nim.
- serial od jakiegoś czasu coraz bardziej odstaje od realnego świata, gdyż non stop Scofield i Burrows zachowują się irracjonalnie, popełniają masę błędów, a cały czas od porażki ratuje ich ogromne szczęście
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#608
Napisano 28.11.2006 - |21:22|
Miał nadzieję, ze ochraniac go będzie jego były szef, dyrektor więzienia. Mina mu zrzedła, gdy się dowiedział, że także i on stracił posadę.2x13
Co za debil z Bellicka, przecież wiadome było, że w Fox River nie przezył by nawet miesiaca :hehe: Więzniowie mieli by ogromną chętkę na rewanż na byłym klawiszu. W sumie można powiedzieć, że to taka moralna kara za wiele lat świńskiego zachowania i wyzysku więźniów.
Genesis
#609
Napisano 28.11.2006 - |22:43|
#610
Napisano 28.11.2006 - |23:02|
Użytkownik garus edytował ten post 28.11.2006 - |23:08|
Masz kolekcję seriali? Pomóż rozbudować bazę danych:
showsdb.org - baza z informacjami o scenowych wydaniach seriali
#611
Napisano 29.11.2006 - |00:37|
Odcinek spoko
W nawiazaniu do Kellermana to przeciez jeszcze nie wiadomo czy Kellerman dziala uczciwie.
Znając jego dotychczasowe dzialanie to mysle ze on bedzie chcial przez nich dotrzec do Sary i pogadać z prezydentową jak zdobedzie dowody.
Agent z FBI pewnie mial kamizelkę. Moze tez byc taka opcja ze obaj sie dogadali i od poczatku to było ukartowane zeby uwiarygodnic przejscie Kellermana na stronę linca i mike.
Bellick dostal za swoje
Odcinek swietny tylko szkoda ze trzeba czekac do nowego roku
Pozdrawiam
#612
Napisano 29.11.2006 - |14:23|
mała nieścisłość: Pope'a nie zwolniono tylko sam odszedł, Bellick o tym wiedział bo był przy tym, nie spodziewał się tylko że nowy naczelnik będzie chciał wszystko poprawiać, a najlepiej na tym wyszedł AvocadoMiał nadzieję, ze ochraniac go będzie jego były szef, dyrektor więzienia. Mina mu zrzedła, gdy się dowiedział, że także i on stracił posadę.
gdyby zakończono odcinek w momecie kiedy czwórka wpada w jedno miejsce to by dopiero było o czym myśleć przez 2 miesiące
szkoda że dawno nie było widać Patoshika, ciągle tratwe buduje czy może jest już w drodze do Holandii
#613
Napisano 29.11.2006 - |17:41|
Właśnie jestem świeżo po Disconnect i The Killing Box PB to jedyny serial, który trzyma się wysokiego pułapu w każdym odcinku:] Fajnie, że Sara przeżyła. Czasem myśle, że w tym serialu kobiety nie grają zbyt długich roli
przynajmniej jemu jednemu się udało, chociaz zależy co przez to rozumieć, sam na pustyni. Ciekawe co wymyśli?:> A teraz przerwa... No cóż czekekamy :/
Mordimer Madderin licencjonowany Inkwizytor jego Ekscelencji Biskupa Hez Hezronu
#614
Napisano 29.11.2006 - |20:17|
A co mnie najbardziej zadziwia i wnerwia to fenomen T-Bag'a (typowo amerykański:))!! Najpierw mafioso odrąbał mu siekierą rękę, potem ten schował tę zakrwawioną kończynę do jakiejś uradzionej torby z piwem, następnie jechał z nią przez połowę Ameryki, gdzie w międzyczasie napotkany weterynarz jakoś mu ją poskładał i wszystko było w porzadku:) Normalny człowiek już po kilku sekundach by się wykrwawił, ale ten nie... jedzie caly i zdrów w poszukiwaniu zaginionej forsy i trzyma się znakomicie. A już scenarzyści przeszli samych siebie, gdy torturowany przez Bellicka i jego kolegę, zostaje przywiązany do grzejnika, i żeby uniknąć spotkania z policją, odrywa sobie tę ledwo trzymającą się po torturach dłoń
Użytkownik Helena edytował ten post 29.11.2006 - |20:18|
#615
Napisano 29.11.2006 - |21:15|
tak na prawdę nie rozumiem czemu zaprzestano na baaaaaaaardzo długo wątku pani prezydent???
Moim zdaniem był to jeden z najciekawszych wątków i jedna z najlepszych postaci, agent Kim nie zastąpi napięcia jakie pojawiało się wraz tą panią
wątek tatusia - na 3+
#616
Napisano 29.11.2006 - |21:59|
Jeśli chodzi o Kellermana i jego przejście na dobrą stronę to uznaje to za nadinterpretacje Halavara
Bellick kolejny raz wykazał się głupotą wybierając Fox River na miejsce odsiadki. Wiadomo że tam gdzie dopatrzono się poważnych uchybień i zmieniło się kierownictwo przynajmniej na początku regulamin jest skrupulatnie przestrzegany. Ale spokojnie - albo za jakiś czas wyjdzie po tym jak policja znajdzie kolejne trupy T-baga albo watek zniknie z serialu bo nie będzie na niego czasu, tak jak to jest z Patoshikiem.
I ostatnia sprawa - T-Bag. Z biegiem czasu sprawa z jego ręką staje się coraz bardziej parodią i patrząc przez pryzmat wszystkich dotychczasowych odcinków jest chyba największą wpadką. Dodam niepotrzebną wpadką. Scenarzyści spokojnie mogli tego wątku nie wprowadzać ale końcówkę sezonu trzeba było - wbrew logice - zrobić bardziej dramatyczną. Teraz to się odbija.
Jeśli chodzi o nie obecną panią prezydent to sprawa jest prozaiczna ponieważ pewnie aktorka grająca tą role nie chciała przedłużyć kontraktu i dlatego jej nie ma. Jeśli było by wszystko po staremu to nie było by żadnego Kima ani niemowy z kartkami. Zauważcie że identyczna sprawa jest z Maricruz - aktorka która się w nią wciela gra w The Nine i zobowiązanie kontraktu pewnie jej nie pozwalają występować w PB.
...:::Son of Anarchy:::...
#617
Napisano 30.11.2006 - |13:37|
Trochę zawiodłem się na wątku T-Baga. Tutaj spodziewałem się że jednak w tym domu do którego się udał będzie czekać na niego jakaś zasadzka. Bo to jednak było bardzo do przewidzenia że on zrobi wszystko żeby odnaleźć tą kobitke. No ale z drugiej strony w końcu wszystkich wyłapać i zlikwidować ma Mahone
Ogólnie pierwszą część 2 sezonu oceniam pozytywnie jednak wyraźnie widać że jest to inny Prison Break niż był w 1 sezonie. Ale podsumowanie napisze kiedy indziej
#618
Napisano 30.11.2006 - |18:18|
Przejście na jasnę stronę mocy nie znaczyło w moim poscie tego, iż Kellerman oczyszcza się z grzechów przeszłości, i od teraz będzie prawi i sprawiedliwy, pomagając tym samy raz za razem Michaelowi i Lincolnowi. Owe przejście na tą dobrą stronę miało wymiar symboliczny i odnosilo się tylko do tej jednej sceny. Nie wyznaczało tym samym drogi postępowania Kellermana w przyszłych odcinkach, gdyż tego ja na przykład w ogole nie jestem przewidzieć.Jeśli chodzi o Kellermana i jego przejście na dobrą stronę to uznaje to za nadinterpretacje Halavara
Ktoś kto torturuje i zabija bez mrugnięcia okiem tak łatwo nie zmienia stron. Nasz agencik użyje pewnie braci jako kartę przetargową i będą żyć tak długo jak długo będą potrzebni. Wydaje mi się że Michael przechytrzy go raz dwa i zabawa zacznie się od nowa. Oczywiście Mahone przeżyje.
Może byc to tylko podstęp samego Kellermana, chcącego znów wdać się w łaski pani prezydent i tym samym upokorzyć pana Kima. A może też być tak jak mówi Kellerman, czyli główny cel to zdemaskowanie pani Prezydent i oczernienie jej administracji, i tego Kellerman może dokonać z braćmi ale poradziłby też sobie sam. A może to coś zupelnie innego? Niewiadomo, ale na tamten moment, Kellerman zmienił front, wybierając stronę "tych dobrych"
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#619
Napisano 30.11.2006 - |19:37|
Masz kolekcję seriali? Pomóż rozbudować bazę danych:
showsdb.org - baza z informacjami o scenowych wydaniach seriali
#620
Napisano 30.11.2006 - |19:45|
Nie istnieje jako agent. Jako człowiek, jak najbardziej.Kellerman już nie istnieje więc śmiało może załatwić panią prezydent, nie bojąc się o to, że ta pociągnie go za sobą na dno ;]
Genesis
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja






