e-mail: Co wam, przecież Rodney nie wysłał se go od tak. Musiał go wrzucić do innych danych wychodzących z SGA do SGC, w SGC musieli go odczytać i nadać, więc na pewno wiedzieli co i jak posyłają, i na pewno Generał w SGC musiał na to wydać pozwolenie.
Dalej. Siostra Rodney ma uprawnienia do otrzymywania takiej korespondencji - no przecież była na SGA, więc na pewno ma wysokie.
Mail na pewno nie szedł otwartymi łączami, kto wie, może ona ma w domu zabezpieczoną sieć, połączoną z jednostkami wojskowymi?
Należy pamiętać, że ten gościu zaznaczył, że dostali się bezpośrednio do komputera (pewno się włamali jak nikogo nie było w domu) i podłożyli urządzenia, czy oprogramowanie monitorujące - a zapewne wszyscy wiemy, że jak ktoś ma bezpośredni dostęp do kompa, to żadne zabezpieczenie go nie powstrzyma.
Jest też druga możliwość, istnieje przesłanka (w moim odczuciu), że stopień skomplikowania kodu, plus to, że jest on w obcym języku, daje postawię do myślenia, że ziemscy hakerzy i tak nic z tego nie będą mieć - no bo co? bełkot pradawnych? To tak jak łamać amerykański kod z IIWŚ, jak złamać coś, co nie jest kodem a językiem? Jeśli nie znasz języka, to nawet znając kod, nic ci to nie pomoże.
Porwanie: Ten gościu nie chciał nikomu zrobić krzywdy, dlatego nie porwał rodziny. a że mu się wszystko skomplikowało... Należy pamiętać, że od pojawienia się Rodneya, działa nie logiczne, desperacko.. wcześniej pewno miał jakiś plan, ale stan jego córki się pogarszał...
Ronon - pewno nikt nie zwrócił uwagi, na minimalistyczną uwagę o konieczności przebrania się i już samem sceny gdzie widzimy ich w garniturach (kto im wymyślił ten strój?)
Podobnie Wraith.
a) był głodny
c) domyślał się, że jest w jakiejś fortyfikacji
Więc czego od niego oczekujecie?
Załoga SGC: Czy oni na widok Wreith mieli go palcami wytykać, dotykać? Przecież większość z nich widziała wężyki, Unasów, ORI, część pewno jest po misji na Atlantis (teraz mają MidWay station więc wymiana załogi jest łatwiejsza).
I rzeczywiście, mogli pokazać więcej Ronona, szczególnie w motelu i z TV, aż się to prosiło. To co zrobili Walterowi, ehh. Ale widać nie chcieli rozciągać bardziej odcinka (a szkoda, a szkoda - 5 minut by ich nie zbawiło... a mogli by wyciąć rozmowę z Walterem
A jak już szukacie błędów, to zastanówcie się na dziewczynką. która ostatecznie umarła. Co w ogóle przeoczyłem przy pierwszy oglądaniu.
Nieznany jest powód dla którego nanity nagle zaczęły naprawiać jej aortę. I co ciekawe, serce do napraw zatrzymały, a przecież w aorcie panują dosyć podobne warunki... chodzi i ciśnienie i ilość przepływającej krwi.

Logowanie »
Rejestracja









