Skocz do zawartości

Zdjęcie

The others - Inni


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
103 odpowiedzi w tym temacie

#41 Adrian

Adrian

    Kapral

  • Email
  • 195 postów

Napisano 21.05.2006 - |16:29|

Ok zgodse się ze znają imie i nazwisko Kate ,Jacka i Hurleya ale Sawyer nigdy nie podał swojego prawdziwgo imienia nikomu ia na pewno nie padło ono nigdy w bunkrze ! Znał go tylko John a Ms.Klugh powiedziała "Nazywacie go Sawyer"
więc na pewno ktoś ich podgląda ale na zewnątrz !


Edit:

Ci Degrotowie to Ci sami co byli na motorówce gdy porwali walta widziałem zdjęcia ich ze 20 lat wcześniej i ten facet Degrooot to Zeke a babka to ta która na tratwe wrzuciła ten słoik z tym środkiem wybuchowym !

Użytkownik martha edytował ten post 02.06.2007 - |07:43|

  • 0

#42 PeaceMaker

PeaceMaker

    Kapral

  • Użytkownik
  • 218 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 21.05.2006 - |20:42|

A mnie zastanawia jedna rzecz. Krótki spis:

- dwóch zabił Mr.Eko
- dwoje Anna Lucia
- jednego Gooodwin
- jednego Charlie

To razem sześć osób. Nie wiem jak wy, ale gdybym ja był zwykłym lekarzem, który przeprowadza eksperyment (nawet bardzo ważny) to trzy razy bym się zastanowił nad kolejnym zadaniem. A jednak dalej robią swoje.


Co lub kto ich nakręca, że nawet po takiej ilości trupów współtowarzyszy robią to co robią dalej ?????? To musi byc cos naprawde mocnego.


Co o tym sądzicie? Macie jakieś pomysły?
  • 0
"Two players: one is black one is light" -------> John Locke

#43 Silver

Silver

    Kapral

  • Użytkownik
  • 231 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 21.05.2006 - |20:50|

A mnie zastanawia jedna rzecz. Krótki spis:
- dwóch zabił Mr.Eko
- dwoje Anna Lucia
- jednego Gooodwin
- jednego Charlie
To razem sześć osób. Nie wiem jak wy, ale gdybym ja był zwykłym lekarzem, który przeprowadza eksperyment (nawet bardzo ważny) to trzy razy bym się zastanowił nad kolejnym zadaniem. A jednak dalej robią swoje.
Co lub kto ich nakręca, że nawet po takiej ilości trupów współtowarzyszy robią to co robią dalej ?????? To musi byc cos naprawde mocnego.
Co o tym sądzicie? Macie jakieś pomysły?

Pierwsze co mi sie nasuwa to niby kogo zabił Goodwin? Ten koleś nie był chyba othersem, bo wtedy by sie dogadali jakoś.
Natomiast jaki cel im przyświeca - to sie pewnie dowiemy na samym końcu - wiemy jednak tyle, że Othersi nie boją się poświęcić swojego życia dla tego co robią. Przypomniał mi sie Fenry - pamietacie jak on sie bał JEGO? Pewnie wszyscy sie go też boją, albo szanują dlatego robią to co on im karze. Może tez być tak, że po wypadku który podobno nastąpił na wyspie othersi muszą teraz czegoś pilnować lub coś kontynuować za wszelką cene - może w ten sposób ratują świat. Niestety oba te argumenty mogą być błędne bo zarówna Fenry jak i doktorek z Orientation mogą kłamać.
  • 0
Milcz - albo powiedz coś, co lepsze jest niż milczenie.
E. J. Walten

#44 PeaceMaker

PeaceMaker

    Kapral

  • Użytkownik
  • 218 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 21.05.2006 - |20:55|

Pierwsze co mi sie nasuwa to niby kogo zabił Goodwin? Ten koleś nie był chyba othersem, bo wtedy by sie dogadali jakoś.
Natomiast jaki cel im przyświeca - to sie pewnie dowiemy na samym końcu - wiemy jednak tyle, że Othersi nie boją się poświęcić swojego życia dla tego co robią. Przypomniał mi sie Fenry - pamietacie jak on sie bał JEGO? Pewnie wszyscy sie go też boją, albo szanują dlatego robią to co on im karze. Może tez być tak, że po wypadku który podobno nastąpił na wyspie othersi muszą teraz czegoś pilnować lub coś kontynuować za wszelką cene - może w ten sposób ratują świat. Niestety oba te argumenty mogą być błędne bo zarówna Fenry jak i doktorek z Orientation mogą kłamać.


Moim zdaniem Goodwin zabił swojego kumpla (którego tez nikt nie widział w samolocie) bo bał się, że jak Anna będzie mu obcinać palce to może wszystko wyśpiewać.
  • 0
"Two players: one is black one is light" -------> John Locke

#45 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 21.05.2006 - |21:02|

Moim zdaniem Goodwin zabił swojego kumpla (którego tez nikt nie widział w samolocie) bo bał się, że jak Anna będzie mu obcinać palce to może wszystko wyśpiewać.

łeee tam... przecież Goodwin był Innym więc, czemu miałby zabijać Innych?

edit: on zabił kolesia, który był na pokładzie samolotu więc nie mógł być Innym

Użytkownik Vol 7 edytował ten post 21.05.2006 - |21:11|

  • 0

Dołączona grafika


#46 Silver

Silver

    Kapral

  • Użytkownik
  • 231 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 21.05.2006 - |21:02|

Moim zdaniem Goodwin zabił swojego kumpla (którego tez nikt nie widział w samolocie) bo bał się, że jak Anna będzie mu obcinać palce to może wszystko wyśpiewać.

Mogłoby i tak być, ale spójrz na Fenrego - on jest idealnie wyszkolony, żeby nie puścić pary z ust. Potrafił wymyśleć różne historyki na miejscu, że w końcu nie wiemy co jest prawdą a co nie z tego co powiedział. Nawet Sayid nie "przekonał" go do mówienia. Widać też ponim, że nie bał sie zginąć. Myślisz więc że ten co go Goodwin zabił (pamieta ktoś jak sie nazywał?) byłby gorszy?
  • 0
Milcz - albo powiedz coś, co lepsze jest niż milczenie.
E. J. Walten

#47 PeaceMaker

PeaceMaker

    Kapral

  • Użytkownik
  • 218 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 21.05.2006 - |21:05|

Mogłoby i tak być, ale spójrz na Fenrego - on jest idealnie wyszkolony, żeby nie puścić pary z ust. Potrafił wymyśleć różne historyki na miejscu, że w końcu nie wiemy co jest prawdą a co nie z tego co powiedział. Nawet Sayid nie "przekonał" go do mówienia. Widać też ponim, że nie bał sie zginąć. Myślisz więc że ten co go Goodwin zabił (pamieta ktoś jak sie nazywał?) byłby gorszy?


No właśnie nie był gorszy, ale przypomnij sobie, że Anna Lucia wzięła się za niego ostro, była maksymalnie zdeterminowana. Bez jedzenia i picia napewo w głębokim dole raczej nie miał szans utrzymać sie dłużej niż Henry.

Pozatym te jego spojrzenia i mówienie w zaparte, podobne zachowanie jak Henry, ta sama szkoła kłamania :D
  • 0
"Two players: one is black one is light" -------> John Locke

#48 Adrian

Adrian

    Kapral

  • Email
  • 195 postów

Napisano 22.05.2006 - |05:41|

Mogłoby i tak być, ale spójrz na Fenrego - on jest idealnie wyszkolony, żeby nie puścić pary z ust. Potrafił wymyśleć różne historyki na miejscu, że w końcu nie wiemy co jest prawdą a co nie z tego co powiedział. Nawet Sayid nie "przekonał" go do mówienia. Widać też ponim, że nie bał sie zginąć. Myślisz więc że ten co go Goodwin zabił (pamieta ktoś jak sie nazywał?) byłby gorszy?


Goodwin był dobrym człowiekiem to wiemy na pewno ! Ale on nie umiał dotrzymac tajemnicy jak Henry , dobrze umiał kłamac ale gdy Ana spytała go "Jak zanlazłeś Bernarda na tym drzewie"...."Wybiegłęś z dżungli 10 minut po katastrofie całkiem suchy wogóle cię tam nie było" ok ale mógł powiedziec Anie ,że jak Bernard wylądował w dżungli a nie od razu odpowiadac jej na pytanie o dzieciach !
  • 0

#49 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 24.05.2006 - |00:25|

zauwazylem ze Othersi sa bardzo spokojni, nawet w sytuacjach nerwowych :)
porywali walta - byli spokojni :)
goodwin zostal rozpracowany przez AL - wciaz byl spokojny i opowiadal jej o swoich czynach :)
fenry - mimo pobicia (wielokrotnego), prawie bycia postrzelonym (przez sayida) itp itd - wciaz byl spokojny :)
  • 0

#50 gietek

gietek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 24.05.2006 - |15:15|

Goodwin był dobrym człowiekiem to wiemy na pewno !


Zwłaszcza po tym jak skręcił kark Nathanowi.
  • 0

#51 NIKON

NIKON

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 79 postów
  • Miastoz daleka...

Napisano 24.05.2006 - |15:35|

Ale on nie umiał dotrzymac tajemnicy jak Henry , dobrze umiał kłamac ale gdy Ana spytała go "Jak zanlazłeś Bernarda na tym drzewie"...."Wybiegłęś z dżungli 10 minut po katastrofie całkiem suchy wogóle cię tam nie było" ok ale mógł powiedziec Anie ,że jak Bernard wylądował w dżungli a nie od razu odpowiadac jej na pytanie o dzieciach !


To naprawde bylo naciagne :/ To samo ktos mogl powiedziec o Jack'u...
  • 0

#52 PeaceMaker

PeaceMaker

    Kapral

  • Użytkownik
  • 218 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 24.05.2006 - |15:39|

To naprawde bylo naciagne :/ To samo ktos mogl powiedziec o Jack'u...


Właśnie, nie :D Przypomnij sobie, że ogon wpadł do wody a kadłub rozbił sie na plaży :D
  • 0
"Two players: one is black one is light" -------> John Locke

#53 NIKON

NIKON

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 79 postów
  • Miastoz daleka...

Napisano 24.05.2006 - |15:44|

Właśnie, nie :D Przypomnij sobie, że ogon wpadł do wody a kadłub rozbił sie na plaży :D


Ja wiem o tym. Ale jesli bylaby taka sytuacja przy kadlubie jak przy ogonie to Jack pierwszy by poszedl siedziec do dziury.
  • 0

#54 Mivan

Mivan

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 120 postów
  • MiastoWałbrzych

Napisano 27.05.2006 - |15:24|

jak widać z higieną u The Others jest nie najlepiej. mają tyle wody wokół a nóg nie myją :wacko:
tak w ogóle to myślę że oni są nawaleni jakimiś prochami po tej katastrofie. przecież mają jakieś ludzkie odruchy skoro nie zabijają się między sobą i działają razem. gdyby byli kosmitami to by chyba już sobie odlecieli a poza tym zakładam że cywilizacja posiadające technologię umożliwiającą odwiedzanie innych światów dbała by o czystość :D

Ale ty jesteś prosty :D

Goodwin był dobrym człowiekiem to wiemy na pewno ! Ale on nie umiał dotrzymac tajemnicy jak Henry , dobrze umiał kłamac ale gdy Ana spytała go "Jak zanlazłeś Bernarda na tym drzewie"...."Wybiegłęś z dżungli 10 minut po katastrofie całkiem suchy wogóle cię tam nie było" ok ale mógł powiedziec Anie ,że jak Bernard wylądował w dżungli a nie od razu odpowiadac jej na pytanie o dzieciach !


Zgadzam się z Adrianem. Goodwin był słabszy psychicznie. Ewentualnie zamierzał porważ Anę Lucię.

Użytkownik Mivan edytował ten post 27.05.2006 - |15:24|

  • 0
Drugs are bad. Mkay...?

#55 Adrian

Adrian

    Kapral

  • Email
  • 195 postów

Napisano 27.05.2006 - |16:55|

Myslę ,że w bunkrze the others jednak coś było ponieważ jak prowadzili do tej wioski Michaela to te dwa pale na drzwiach były skrzyżowane a gdy do wioski wszedł Sayid to pale były osobne i skrzyżowane :

Co o tym myślicie ?

Załączone pliki


  • 0

#56 Surin

Surin

    Starszy kapral

  • Zbanowany
  • 346 postów
  • Miastoz pokładu Slave - I

Napisano 27.05.2006 - |17:00|

Wiesz , sądzę że nie ma to większego znaczenia ;) Po prostu OThers są inteligentniejsi niz nasza ekipa serialowa myślała , świadomie zaludnili tą wioske i postawili dwóch strażnikach przy wrotach widocznych na zdjęciach żeby Sayd według relacji Michael'a poszedł w niewłaściwe miejsce - taka atrapa i tyle , nie należy do tego przywiązywać większej uwagii , tak sądzę przynajmniej :]
  • 0
" 4400 " --> poziom serii wprost proporcjonalny do ilości postów osób nią zainteresowanych

= Teoria Prawdy Telewizyjnej =

#57 PeaceMaker

PeaceMaker

    Kapral

  • Użytkownik
  • 218 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 27.05.2006 - |17:07|

Goodwin był dobrym człowiekiem to wiemy na pewno ! !


Zgadzam się z Adrianem.


Odpowiedział wam na te wasze "na pewno" gietek

Zwłaszcza po tym jak skręcił kark Nathanowi.


I mój komentarz:

Może tu u was normalne, że człowiek jak skręci kark drugiemu człowiekowi to jest dobrym człowiekiem. Dla większości ludzi zdecydowanie nie. Goodwin jawił mi sie jako przebiegły, wyszkolony, pełen ironii (ale też manier) oprych, były żołnierz-zabójca, który nie cofnie sie przed niczym.


Goodwin był słabszy psychicznie. Ewentualnie zamierzał porważ Anę Lucię.


To, że był słabszy psychicznie to fakt - tu się zgodze (zareagował nerwowo brutalnie zabijajać Nathana, mógł chyba wymyśleć wtedy coś innego). Pewnie dlatego nie on ale Henry - mimo gorszych warunków fizycznych - był wyżej postawiony w hierarchi Others.

Użytkownik PeaceMaker edytował ten post 27.05.2006 - |18:19|

  • 0
"Two players: one is black one is light" -------> John Locke

#58 Surin

Surin

    Starszy kapral

  • Zbanowany
  • 346 postów
  • Miastoz pokładu Slave - I

Napisano 27.05.2006 - |21:34|

A ja się zastanawiam czy był jeden Ethan czy dwóch :D serio !!!! Zauważcie jak oboje się róznili - jeden waleczny i agresywny , drugi ciepły i dobroduszny.......... wiemy na podstawiem Fenriego że "inni" się doskonale podszywają ale w tym wypadku mam wątpliwości ......... w koncu Dharma zajmowała się badaniami nad ludzmi ...... :>

Użytkownik Surin edytował ten post 27.05.2006 - |21:34|

  • 0
" 4400 " --> poziom serii wprost proporcjonalny do ilości postów osób nią zainteresowanych

= Teoria Prawdy Telewizyjnej =

#59 logic

logic

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 251 postów
  • MiastoŁomża

Napisano 28.05.2006 - |14:15|

Wiesz , sądzę że nie ma to większego znaczenia ;) Po prostu OThers są inteligentniejsi niz nasza ekipa serialowa myślała , świadomie zaludnili tą wioske i postawili dwóch strażnikach przy wrotach widocznych na zdjęciach żeby Sayd według relacji Michael'a poszedł w niewłaściwe miejsce - taka atrapa i tyle , nie należy do tego przywiązywać większej uwagii , tak sądzę przynajmniej :]


Dobre spostrzeżenie - Inni przygotowali się też na okoliczność, że Mike powie o wszystkim Lostowiczom, i przyjdą do wioski, a tu nikogo nie ma, wrota z logiem to atrapa i wpadliby w pułapkę... Inni są inteligentni i na pewno wszystko co robią nie jest bez powodu...
  • 0
The memory remains.

#60 xl1027

xl1027

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 68 postów

Napisano 29.05.2006 - |13:51|

Może tu u was normalne, że człowiek jak skręci kark drugiemu człowiekowi to jest dobrym człowiekiem. Dla większości ludzi zdecydowanie nie. Goodwin jawił mi sie jako przebiegły, wyszkolony, pełen ironii (ale też manier) oprych, były żołnierz-zabójca, który nie cofnie sie przed niczym.
To, że był słabszy psychicznie to fakt - tu się zgodze (zareagował nerwowo brutalnie zabijajać Nathana, mógł chyba wymyśleć wtedy coś innego). Pewnie dlatego nie on ale Henry - mimo gorszych warunków fizycznych - był wyżej postawiony w hierarchi Others.

i właśnie dlatego to Henry ciągnie za sznurki a Goodwin był tylko jego żołnierzem; ale wiemy że Nathan był złym człowiekiem to zmienia trochę postac rzeczy
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych