Oglądając ten odcinek czułem się jakbym oglądał jakąs telenowelę
Odcinek ten był dla mnie strasznie nużący, momentami ne mogłem doczekać się końca - a w ciekawym serialu takie coś nie powinno mieć miejsca
Liczyłem na coś więcej po tak długim okresie czekania.
Co mi się podobało:
- autobus, czy to na pewno był przypadek??
- pokazanie skąd na wyspie wzieła się Juliet
Co było mniej fajne:
- scena walki komando-Kate - wielki LOL
- nerkowy zegarek - masz godzinę i umierasz (lol)
- rozmowa Kate z Jackiem pod koniec (rodem z Wenezuelskiego serialu)
Nie wiem czy to mnie serial już znudził, czy to nadmiar akcji w Prison Breaku, czy może skiepścił się ale pierszy sezon i połowę (pierwszą) drugiego oglądało mi się znacznie lepiej

Logowanie »
Rejestracja










