no tak HS ma doki do Dartów, ma jakieś komory do "konserw" itp. etc.; natomiast krążownik jest stricte przeznaczony do walki(zresztą zobacz definicję); różnica między lotniskowcem, a krążownikiem jest szokująca w opancerzeniu(oczywiście jeśli nazwy jednostek mają jakieś odniesienie do funkcji); myślę, że dla HS skutki będą większe niż dla krążownika;
A HS to oczywiście amerykański lotniskowiec klasy Nimitz, podczas gdy krążownik Wraith to taki pancernik, jak rozumiem. <parsknięcie> poza tym nie przypominam sobie, by krążowniki miały jakieś szczególne opancerzenie. Było tak jakieś 60 lat temu, ale obecnie instalowanie płyt pancerza na pokładzie jako system pasywnej obrony przed pociskami jest bez sensu. Chociaż amerykanie zaczęli na powrót rozważać pancerniki po tym, jak się okazało, ze żadna rakieta nie jest w stanie przebić pancerza pancerników klasy Iowa, nadal w służbie. Problem jest jednak w tym, ze gdyby pancerz powrócił do łask, to zaraz przekonstruowano by głowice i bez trudu dziurawiłyby go. Ma się w końcu to doświadczenie z pociskami kulminacyjnymi.
ciekawe nie odniosłeś się do drugiego miasta;
Nie widziałem powodu, by to robić.
nie powiedziałem, że Atlantis pokrywa całą galaktykę tylko jej sporą cześć(zobacz z jakiej odległości wykryli flotę Wraith-chyba 2 sezon);
Zdefiniuj pojęcie "spora częsć".
jeśli kilkadziesiąt/kilkaset(nie jest to chyba szokujące oszacowanie) planet było zamieszkanych przez Pradawnych lub przynajmniej były na nich ich posterunki to wykryliby ich wcześnie;
Whishful thinking, chciałbyś, żeby tak było, ale dowodów nie masz. Poza tym może i wykryliby, gdyby na każdej takiej planecie były czujniki a'la Atlantis oraz gdyby byli rozrzuceni po całej galaktyce. Gdyby natomiast mieli swoje kolonie w promieniu 100 ly od Atlantis, to dużo by nie zobaczyli, nawet jeśli wszędzie mieliby swoje czujniki.
Poza tym Pradawni z Pegaza nie wyglądali na takich, co to maja cała galaktykę skolonizowana. Po pierwsze, uciekło jedno miasto z Ziemi, podczas gdy reszta populacji Pradawnych została na miejscu, dotknięta Plagą. Jasne, takie miasto to być może nawet i miliony mieszkańców (choć kubatura pomieszczeń mieszkalnych przeczy temu i wg, moich szacunków na Atlantis nie było więcej jak 200 tysięcy Pradawnych). Tylko że tego nie wiemy, a nigdy nie widzieliśmy tłumów Pradawnych na Atlantis. Poza tym nie całe miasto jest przeznaczone pod kwatery, tylko pewna część, a jak mniemam, spory kawał miasta to maszyneria. Niech będzie, że było ich pół miliona.
Co to daje? Czy Pradawni mnożą sie w takim tempie, jak ludzie? Czy żyją tyle samo ile ludzie, by mieć takie samo tempo przemiany pokoleniowej? Nie sadzę. Poza tym doświadczenie wskazuje, że im wyżej rozwinięte społeczeństwo, tym wskaźnik dzietności spada, aż przyrost naturalny staje sie kwestią błędu statystycznego. Tak więc nawet jeśli chielibyśmy zrobić z Pradawnych "takich mądrzjeszych ludzi", to i tak wychodzi na to, że ich populajca z czasem nie mogła dużo sie zmienić. Ani in plus ani in minus. Wątpię więc, by był sens zaludniania "setek planet". Dlatego takie fantazyjne liczby są dla mnie szokujące. Musimy pamietęć, że nie mamy już do czynienia z Pradawnymi z naszej galaktyki, którzy przez cholera wie jak długi czas tutaj mieszkali i się rozwijali ( a i tak nie zajmowali "setek planet", co widać na mapie, gdy Jack uruchamiał krzesło w"Lost city II". Było tam ich co najwyżej piećdziesiąt).
W Pegazie wygladało mi raczej na to, że mają kilkanaście najwyżej kilkadziesiąt planet, z czego większość to jakieś małe placówki (zakładam, że tu również nie przekroczyli liczby piećdziesięciu). Przypominam, że widzieliśmy tylko 2 miasta i były wspomniane różne kolonie, ale nie mówiono, że były ich setki. I patrząc na Pradawnych i sposób ich zachowywania,. historię, technologie i zarysy społeczeństwa muszę przyznać, ze nie wyobrażam sobie ich jako ekspansywnych kolonistów, którzy wszędzie siedzą i populacje mają liczoną w miliardach. Ale to akurat moje subiektywne wrażenie.
1)nie podałeś alternatywnej interpretacji słów Shepparda;
Wystarczyło uważnie przyjrzeć się podkreśleniom.
2)powtarzasz tezę nie podając za nią argumentów;
Zabawne. Nie wiem co gorsze-powtarzanie tezy bez argumentów , czy powtaarzanie tych samych dowodów, mimo że nie są przekonujące?
w świetle dyskusji o pokryciu galaktyki czujnikami musisz albo:
a)podważyć tezę o takowym pokryciu(czego w mojej opinii Twoje argumenty są zupełnie nieprzekonujące);
b)wyjaśnić jak się rozpowszechnili do takiej dużej liczby, ażeby pokonać Pradawnych;
Ad A: powiedz mi, ile te czujniki pokrywają powierzchni galaktyki. Myślę, że nawet nie ćwiartkę przy pełnej energii i dobrej obsłudze (czytaj: Pradawni przy maszynkach). W takich warunkach wystarczy, by po prostu mniej więcej wiedzieć gdzie jest Atlantis oraz znać przybliżony zasięg ich czujniów. I po prostu tam nie włazić swoimi statkami.
Ad B: ależ proszę bardzo. Chcesz spekulacje, nie ma sprawy, z tym nigdy nie miałem problemu.
Pradawni przez długi czas nie wiedzieli co sie dzieje, bo zajmowali się sobą i nie mieli żadnych "setek palnet", tylko kilkadziesiąt i pare miast tak naprawdę ( a więc prawdziwych kolonii było kilka). Wraith wiedzieli o Pradawnych i trzymali się na uboczu, low profile, hodujac sobie okręty. Gdy poczuli, ze maja juz znaczaca przewagę w flocie, rzucili się do ataku. Pradawni mieli zbyt mało sił, by obronić kilkaset planet na raz, wiec udało im się ocalić wtedy tylko kilkanaście. Potem ualo im se odepchnąć Wraith, ale gdy tamci wyhodowali nastopne pokolenie, jeszcze liczniejsze, znowu zaatakwali jednocześnie na całej linii i znowu Pradawni potrafili obronić tylko kilkadziesiąt światów. Przez kolejne lata ponownie odpechneli Wraith, ale nie udało się osiagnac tych samych granic, co poprzednio. Wraith, mając jeszcze wiecej zasobów, niż porzednio, przygotwali następną falę kilkuset statków, i w następnym swoim pokoleniu rzucili ja do boju. Choć Pradawni przygotowali obronę, to jednak liczba i siła Wraith znowu ich zaskoczyła i znowu powtórzył się dobrze już znany scneariusz, kiedy to tylko garstka planet została obroniona. I tak dalej, przez 100 lat. Za każdym razem sytuacja Pradawnych po kolejnych zwycięstwach była coraz gorsza, paradoksalnie. Bo matematyki nie da się pokonać. Pradawnych i ich statków było za mało, a Wraith za dużo. Potrzebna więc była jakaś zdecydowana zmiana jakościowa w technologii Pradawnych, by zrekompensować ten brak liczebności.
Ot, cala historia.
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung