Skocz do zawartości

Zdjęcie

Legend of Earthsea (2004)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
87 odpowiedzi w tym temacie

#41 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 18.12.2004 - |22:20|

Part II za mną i nie jest za wesoło - końcówka była idiotyczna, założenie że sprawę załatwi jeden amulet jest beznadziejne. I końcowe love story - myślałem, że kogoś walnę obuchem. Tak naprawdę to z ważnej i dojrzałej książki zrobili bajkę dla młodzieży, która jak wiemy się takimi rzeczami nie jara bo: a.nie czyta książek, b.jest masowo ogłupiana przez MTV.

Tak więc dla tych którzy nie czytali książki - Tenar była najwyższą kapłanką, i jako ta od dziecka była indoktrynowana. Tak jak mówiłem, to nie zakon, raczej mroczna sekta. Ged trafił do podziemi w poszukiwaniu pierścienia Havnoru. Duża część drugiego tomu poświęcona jest na rozmowy Geda z Tenar (młodzian zgubił się w labiryncie), o opowieściach Geda o życiu poza Atuanem, o przekonaniach innych ludzi, ich wierze i wartościach. Tutaj nic takiego nie ma, mamy wizje i wszystko jasne. Love story na końcu jest śmieszne, cały Atuan został przerobiony - to miał być mroczny kult, bogowie którym służyła Tenar byli okrutni i źli! W labiryncie nie było mowy o żadnym świetle, panowały tam całkowite ciemności!!!

Co do Geda - po pierwsze, to nie był on biały. Tak naprawdę, to w książkach Le Guin większość ludzi jest "kolorowych", głównie czarnych i azjatów, tudzież Indian. A tutaj wszyscy biali, jak milutko.

I wspomniana już Roke - ta wyspa ma być nie do zdobycia!!! Sam fakt, że podpłyneli do wyspy jest idiotyczny. W książce jest wyraźnie powiedziane - fale odpychały każdy statek, na pobyt którego Mistrzowie z Roke się nie zgodzili. Co do samej szkoły, to była to największa forteca Ziemiomorza, tylko jedna istota była w stanie przeniknąć bariery ochraniające wyspę, a był to sam Kalessin - pierwszy ze smoków, na dodatek leciał wtedy z Gedem i przyszłym królem Ziemiomorza. Jeszcze jedno - w szkole nie było ani jednej studentki, kobiety miały w świecie Ziemiomorza o wiele gorszą pozycje i nie wolno im było praktykować magii (dlatego zostawały wioskowymi czarownicami, zajmowały się medycyną, naparami i zielarstwem). A tutaj proszę - Ged w szkole i wszędzie kobiety. Niech żyje równouprawnienie!!!

Bad guy - porażka na całej linii, facet jest śmieszny. Jak widać tak się teraz robi filmy.

Smok - wizja smoków w literaturze Le Guin to jedna z najbardziej udanych prób przedstawienia tych stworzeń w historii fantasy. Smoki u Le Guin nie są złe, są poprostu złośliwe i szydercze. Jako istoty pradawne, posługujące się językiem czystej magii, bawi je wszystko co tyczy się świata ludzi. Po części wynika to z ich wieku, po części z tego, żę są to tak naprawdę pierwsze istoty. Tutaj mamy jednego smoka, ale czy widzimy go jako coś zasadniczo innego od innych smoków? Gdzie tam!!!

Seria dostaje ode mnie 3/10, znacznie słabsza od Dzieci Diuny, mimo że kobiety równie urodziwe. Polecam gorąco książki!!!

Na koniec link do artykułu napisane przez samą Ursulę, chyba to wyjaśnia wszystko:

Wybielone Ziemiomorze - jak Sci-Fi zepsuło moje książki :angry:

Oto co myślę - Sci Fi powinno przeprosić Ursulę a także każdego inteligentnego widza za założenie, że widownia to idioci, której można sprzedać wszystko, byleby tylko było dużo krwi i seksu. Od krwi mam horrory, od seksu mam pornosy, można to przenieść na inne gatunki, ale na Boga - niech to będzie miało ciekawą i interesującą fabułę, która da widzowi do myślenia! Od tego jest sci-fi i fantasy! Jak nie chcę myśleć, to zapuszczam film z Van-Damme'm czy Stallone'm.

5. edycja postu, ale nie mogę uwierzyć, jak można było tak zepsuć książki. Sekretne imię to Ged, nie Krogulec!!! Mam pomysł - kiedy powiedzą Ged, wszyscy pijemy na zdrowie. W okolicy 10. minuty seria powinna być już znośna do oglądania.
I jeszcze Shadow - jeden z Nameless Ones? Wypuszczony z Atuanu? ROTFL, nic tylko rzucić czymś w monitor, ale jest nowy i szkoda mi kasy. I oczywiście musi to być pierdułkowaty ptaszek/obcy albo narkoman z 20-letnim doświadczeniem, bo przecież nie można zrobić zwyczajnie CIENIA, prawda?
I jeszcze Roke - normalnie szczęka opada. Wylądowali na wyspie? LOL, nawet Ged jeśli niósł ze sobą nieszczęście nie mógł tam powrócić, ale looooz. Walą taranem w bramę, a nauczyciele walą z firebala, LOL again!!! :wacko:
I jeszcze ten debilny reżyser twierdzi, że byli "blisko, blisko" ducha książki:

Miss Le Guin was not involved in the development of the material or the making of the film, but we've been very, very honest to the books," explains director Rob Lieberman. "We've tried to capture all the levels of spiritualism, emotional content and metaphorical messages. Throughout the whole piece, I saw it as having a great duality of spirituality versus paganism and wizardry, male and female duality. The final moments of the film culminate in the union of all that and represent two different belief systems in this world, and that's what Ursula intended to make a statement about. The only thing that saves this Earthsea universe is the union of those two beliefs.


Jaki "duality of spirituality"? Gdzie on widzi "The final moments of the film culminate in the union of all that and represent two different belief systems in this world, and that's what Ursula intended to make a statement about"? Normalnie nic tylko siedzieć i płakać. Gość jest dobry, wie o książce więcej niż Ursula! Łoziński też wie więcej od Tolkiena, dlatego mamy krzaty latające po Morii, zamiast not-trendy krasnoludów, ale looooz.
Idę spać, bo zaraz naprawdę cisnę czymś mocnym. Cholera, jaki długi post. Przeczytaliście wszystko? Gratulacje.

Użytkownik Castor Krieg edytował ten post 19.12.2004 - |19:37|

  • 0

#42 gmerek

gmerek

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 571 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 19.12.2004 - |10:57|

Obejrzałem część I w poszerzonym składzie (rodzina + 3 fanów Urszulki)
Powiem na razie (przed 2-gą częścią) , że najbardziej podobał się klimat i muzyka.
Nie takiej reakcji się spodziewałem, i trochę nam zmiany w scenariuszu popsuły odbiór.
Ale może II część poprawi nastrój :D
  • 0
"...Gdyby Pinokio wiedział jakie jest życie - nigdy nie chciałby zostać chłopcem..."

#43 Magnes

Magnes

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 195 postów
  • Miastowiocha na Śląsku

Napisano 19.12.2004 - |13:54|

Pierwszą część przemęczyłem, drugą obejrzałem w pół minuty przewijając.Zniszczono właściwie wszystko co się dało, nie znalazłem ani jednej sceny, która warta by była zapamiętania.
Castor Krieg - zgadzam się absolutnie Scifi powinno przeprosić Le Guin

PS. Nawet gdyby pominąć fakt, że było to na podstwie książki, fabuła była idiotyczna, a wykonanie żałosne (wszystko tam wygląda jak z demobilu, nawet statku porządnego nie potrafili zrobić...).

Użytkownik Magnes edytował ten post 19.12.2004 - |14:00|

  • 0
http://magory.net - moja strona

#44 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 19.12.2004 - |23:32|

Behold, jeszcze raz obejrzałem ten horror, i znalazłem JEDEN aspekt pozytywny. :clap: Magnes, chyba mógłbyś to umieścić potem w swojej recenzji.
Mianowicie - kapłanka Thar, grana przez Isabellę Rossellini. Naprawdę dobra rola, biorąc pod uwagę scenariusz i grę innych. W relacjach z królem jej sarkazm mnie ubawił, jej "rozprawa" z Tenar trochę zmieniła moje podejście (coś za szybko dała się przekonać do jej winy), ale uznaję, że mogła tak się zachować. Jej rola jako jedyna mnie nie irytowała.
  • 0

#45 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 20.12.2004 - |09:36|

a miałem wczoraj szukać torrenta na suprnovej.... juz widze, ze sobie zassałem ten mini serial :(
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#46 Awake

Awake

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 20.12.2004 - |17:40|

poszukaj tam: http://www.btefnet.n...ex.php?show=101
  • 0

#47 Michał

Michał

    Sierżant

  • VIP
  • 765 postów
  • Miastoz Wormhole (Kraków)

Napisano 21.12.2004 - |21:10|

No cóż jako ,że tej ksiażki nie mialem przyjemności obejrzec..to oceniam tylko to co widzialem
1) Super muzyka
2)Ładne widoczki
3) dla mnie dobry klimat,nie widzialem duzo filmow w tym stylu(magia,smoki, itd ) np. Lochy i potwory ktore na marginesie były żałosne
4) Ładne kobiety : Lana ze Smallville :santa: i kochanka króla :afro:
Faktycznie zakonczenie cukierkowe ,ale ja wole takie niz zeby sie zle skończyło :>
Tak jak ciebie Castor Krieg rozbawił mnie atak na ta wyspe...podejrzewam ,że sam Arcymag mogł by jednym zakleciem rozwalic tych najeźdzcow....ale najlepsze były the kule ognia puszczane do zołniezy ROTFL ..jak by nie umieli innych czarów



Ogólnie to sympatycznie sie ogladało :)
  • 0
WISŁA KRAKÓW

Dołączona grafika


NIE dla Spoilerów !!!!

Piszesz Spoilery???? Od Dziś używaj :
[spoiler]	Text  [/spoiler]

#48 Magnes

Magnes

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 195 postów
  • Miastowiocha na Śląsku

Napisano 21.12.2004 - |21:35|

Tak jak ciebie Castor Krieg rozbawił mnie atak na ta wyspe...podejrzewam ,że sam Arcymag mogł by jednym zakleciem rozwalic tych najeźdzcow....ale najlepsze były the kule ognia puszczane do zołniezy ROTFL ..jak by nie umieli innych czarów

Tu nie chodzi o kule ognia. Ja nie wiem czy w świecie Ziemiomorza w ogóle istnieje coś takiego jak kula ognia. Faktem jest że najeźdźcy nie mieli NAJMNIEJSZYCH szans DOPŁYNĄĆ do wyspy, bo wokół były utkane zabezpieczenia, które odpychały wrogie statki (i to BARDZO skuteczne zabezpieczenia, praktycznie - w tamtych czasach, kiedy magia była jeszcze silna w Ziemiomorzu - nie do złamania). Tego typu błędy/nieścisłości/bzdury były na każdym kroku (bynajmniej nie przesadzam)!
To tak jakby w filmie o Gwiezdnych Wrotach ktoś przeszedł przez zamknięte wrota do innej galaktyki ;).

Film był wyraźnie nakręcony jak nasz Wiedźmin, tylko jeszcze gorzej - bo w naszym Wiedźminie przynajmniej główni bohaterowie się zgadzali i niektóre wydarzenia. W Ziemiomorzu nie znalazłem ani jednej sceny, która by się zgadzała, zawsze coś spieprzyli. Zastanawiam się, czy przeczytali książki.

Muzyka - średnia, sztampowa, nijaka, nawet motywu nie zapamiętałem.
Klimat - zerowy, wszystko obskurne i brzydkie, aktorzy drugiego sortu. Ładne aktorki... tak... to faktycznie super zaleta filmu fantasy. Powinno być sporo fajnych aktorek.

Dziwię się, że film ci się podobał. Był nawet gorszy od Wiedźmina moim zdaniem - a próbowałem oglądać go nie bacząc na książkę. Scena za sceną pozbawiona sensu. Nie chce mi się zresztą o Ziemiomorzu zbyt wiele gadać... szkoda o takim filmie w ogóle myśleć. Gorszego filmu fantasy nie widziałem (a obejrzałem nawet Dungeons&Dragons).
To tak jakby nakręcili Władcę Pierścieni twierdząc, że Frodo to był Baggins Frodo, w każdej napotkanym miejscu (powiedzmy Bree, Rivendell by pominęli, bo był nieważny, potem od razu Gondor) poznawałby super laskę (tutaj zachęcające do obejrzenia filmu aktorki) i... szkoda gadać...
Ogólnie twórcy przyjęli zasadę: mamy tytuł znanej książki + mamy fajne aktorki = mamy sporo kasy, bo każdy będzie chciał obejrzeć. Więc po co się wysilać? Jeśli można nakręcić film sztampowy do bólu i niskim kosztem (bo nie uwierzę, że to kosztowało sporo)...

PS. Oglądałem "Mgły Avalonu" nakręcone przez tą samą ekipę i teraz boję się sięgnąć po książkę, bo mogę się zdziwić...

Użytkownik Magnes edytował ten post 21.12.2004 - |21:38|

  • 0
http://magory.net - moja strona

#49 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 21.12.2004 - |21:59|

PS. Oglądałem "Mgły Avalonu" nakręcone przez tą samą ekipę i teraz boję się sięgnąć po książkę, bo mogę się zdziwić...

To poczekaj jakieś 10 dni, oglądałem film i właśnie jestem na 40. stronie książki. :hyhy:
  • 0

#50 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 22.12.2004 - |00:29|

Swego czasu w fandomie przyznawano Puchar Kaliessina dla najlepszego Mistrza Gry.

Za to filmowi "Legenda Ziemiomorza" należy się Puchar, ale Kalesona :D !!
To, co jego twórcy zrobili powieściom Ursuli LeGuin woła o pomstę do nieba.

Wątek wędrówki Geda i jego ostatecznej konfrontacji z Cieniem został tak wypaczony, że praktycznie stracił wszelki sens. Prawie wszystko, co było mądre i głębokie w oryginalnych powieściach, zostało spłaszczone i przerobione według oczekiwań niewyrobionej publiki - zapewne, żeby się nie zmęczyła intelektualnie.

Scenografia tandetnie namalowana, z daleka trąci tłem do gier, smok straszliwie sztampowy, trzepoczący skrzydłami jak szmaty, a stylizację kostiumów i wyglądu postaci, typową dla telewizyjnych filmów fantasy, podkreśla jeszcze pseudoceltyckie popiskiwanie fletów w tle.

Gdyby reżyser wziął do przeróbki jakieś mniej wartościowe dzieło, powstałby pewnie nie mniejszy gniot, coś w rodzaju fatalnych "Lochów i smoków". Film do obejrzenia i jak najszybszego zapomnienia.
Ponieważ jednak ofiarą zapędów scenarzysty wraz z reżyserem i producentem padły dwie z wspaniałych powieści mistrzyni literatury fantasy, po obejrzeniu tego miniserialu pozostaje głębokie rozczarowanie i żal.

Magnes - Książką "Mgły Avalonu" nie powinieneś się zawieść. Moim zdaniem powieść Marion Zimmer Bradley jest wspaniała. Dla mnie była jedną z tych, po przeczytaniu których patrzy się już całkiem inaczej - przynajmniej na historie arturiańskie.
  • 0

#51 osek

osek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów
  • Miastoszczecin

Napisano 25.12.2004 - |03:55|

Eh chcialbym zebyscie sie mylili ale niestety. Ten film to scierowate [beeep]. Gniot na maxa. Wszystko praktycznie wszystko jest poprzekrecane. Na poczatku nie wiedzialem czy uszom nie wierze. Ale pozniej jak juz zaczalem obserwowac niektore rzeczy - co jak co oczom wierzyc nie moge. Wszystko co trzeba bylo powiedziec zostalo powiedziane. Ale i tak za malo dostal film a raczej miniserial po [beeep]e od was. Bo tak dlugo oczekiwac "o fajny bedzie" i pozniej sie tak srogo rozczarowal. Dzieki bogu napalilem sie na ten serial i w miedzyczasie przeczytalem ksiazki :clap: moge sobie ostro pokrytykowac. Najbardziej w[beeep]iajaca oczywscie gra aktorow, tajemne imie, wiek goscia, zupelnie calkowicie poprzerabiane dialogi /z dialogow ktore naprawde przemawialy do serca zrobili totalny gniot tak jakby wyznac milosc w wyuzdany sposob albo powiedziec ja tez cie kocham./. Nadanie imienia? ?? :censored: co to bylo??????? "i teraz ci nadam imie sparrowhawk jestes sparrowhawk" czy cos takiego :censored: . Skad sie wziela ta [beeep] na poczatku? Czyzby 9letni Ged sie zabawiaj ze starszymi panienkami :> /co prawda na 9-latka nie wygladal ale w earthsea widocznie wyrosnieci ludzie sa/. I musicie mi przyznac racje aktorzy byli dobrani beznadziejnie prawdA? Dziekuje za uwage i wesolych swiat :D /sorki za bledy ale czasem takowe popelniam. Nie bijcie mam tak od urodzenia/
  • 0

#52 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 25.12.2004 - |23:21|

Po przeczytaniu tylu negatywnych opini na temat serialu, podeszłem do niego tak jak do Żołnieży Kosmosu (też na podstawie Książki ) i jeżeli się przyjmie stwierdzenie że film był inspirowany dziełami pani Le Guin (a nie na ich podstawie ) to można powiedzieć że wyszło całkiem przeciętne fantasy .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#53 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 26.12.2004 - |13:57|

Obejrzałem film w Święta. To jasne,że scenariusz odbiega od książki. Ale moim zdaniem wyszła z tego niezła bajka fantasy w stylu tych co pojawiają sie na Hallmarku czy HBO. Nie nalezy się sugerować książką oglądając film. Książka była mroczna, film jest mimo wszystko "jasny". Mnie najbardziej rozsmieszyło ukazanie Bezimiennych (kościotrupki-nietoperze z łbem ala Gollum).

Odejścia od scenariusza, skróty są już normą w kinematografii (patrz Władca Pierścieni), jednym wychodzą lepiej, innym gorzej. Jedno jest pewne - podczas oglądania, lepiej nie wnikać w treść pierwowzoru, porównywać dopiero po obejrzeniu, kiedy emocje opadną.

Rayden

P.S. Co Wy chceta kochani od Żołnierzy Kosmosu - zdaje się ,że w planach była parodia militaryzmu a wyszła niezła military SF, już zresztą kultowa.

Użytkownik Lord Rayden edytował ten post 26.12.2004 - |13:59|

  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#54 astromatrix

astromatrix

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 26.12.2004 - |15:43|

Jeśli ktoś liczył na coś w stylu "Diuny" czy "Mgieł Avalonu" to z pewnością się zawiedzie...
Miniserial Sci Fi to niestety bardzo przeciętna i bezbarwna produkcja tv, ledwie mająca cokolwiek wspólnego z cyklem Le Guin. Ci którzy czytali "Czarnoksiężnika z Archipelagu" i "Grobowce Atuanu", na których oparto scenariusz mogą być zszokowani tym jak można spłycić i zniszczyć przesłanie książki. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest średniowieczna konwencja Ziemiomorza, będąca wymysłem scenarzystów, później jest już coraz gorzej ze szkołą na Roke, która przywodzi na myśl Harrego Pottera. Mimo, że już sam "Czarnoksiężnik" dostarcza materiału na pasjonujący scenariusz, to nikt z producentów najwyraźniej tego nie dostrzegł fumdując widzowi nudną i ciężkostrawną papkę. Co samego smoka - jest on wyraźnie w stylu Alana Lee, kto zna prace tego znakomitego grafika do książek Tolkiena czy choćby tv Merlina wie o czym mówię... Inna sprawa, że koncepcja graficzna, którą zaproponował do "Ziemiomiomorza" jest zupełnie chybiona...
Smutne, że w taki sposób rozwiały się nadzieje związane z tą ekranizacją.
Dla mnie to kolejny argument przeciwko ewentualnym próbom telewizyjnych ekranizacji książek Tolkiena... Po prostu za wysokie progi.
  • 0

#55 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 26.12.2004 - |19:51|

Masz rację co do szkoły na Roke - czysty Potter ;). Ale pocieszam się ,ze może Rowling ściągała od Le Guin kiedy pisała Pottera i opisywał Hogwart.

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#56 gmerek

gmerek

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 571 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 26.12.2004 - |20:28|

Jestem po 2-giej części. :(
Niestety , nie była lepsza niż 1-sza.
Bardzo przeciętna produkcja, z dość miłą dla ucha muzyką.
Nie ma co porównywać z książką, bo była to raczej inspiracja dla twórców a nie ekranizacja.
  • 0
"...Gdyby Pinokio wiedział jakie jest życie - nigdy nie chciałby zostać chłopcem..."

#57 fantomik

fantomik

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 69 postów

Napisano 26.12.2004 - |22:42|

Co prawda nie przepadam za fantasy(wole sci-fi), ale miniserial podobał mi się. Jest tak może dlatego, że w przeciwieństwie do moich przedmówców nie czytałem książki. Co do szkoły na Roke, tak jak niektórzy, ja też miałem wrażenie, że oglądam Harrego P.
  • 0

#58 Gość_Saleme_*

Gość_Saleme_*
  • Gość

Napisano 27.12.2004 - |00:26|

czytalem ksiazki i sie zawiodłem, i mam pytanko to juz koniec? niebedzie serialu ?tylko taka slaba miniseria byla?
  • 0

#59 muppi

muppi

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 18 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 27.12.2004 - |21:28|

Witam
mam cichą nadzieję że już nigdy nie zobaczymy tak s[beeep]ej ekranizacji. Ktoś wspominał ekranizację Tolkiena ale nie ma żadnego porównania. Jakson starał się i faktycznie dobrze mu to wyszło a tutaj jest totalny galimatias. Frustrujące. Czy przypadkiem Kargowie nie byl czarnoskórzy???
Naprawdę radzę wszystkim którzy chcą obejrzeć ten serial, najpierw przeczytajcie książkę, jest naprawdę krótka:-)). Wystarczy pierwszy tom. Potem porównajcie to z filmem i wszystko stanie się jasne. Ufff ale się wkurzyłem, a tak się cieszyłem że obejrzę fajną ekranizację...
  • 0

#60 gmerek

gmerek

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 571 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 27.12.2004 - |21:48|

Ufff ale się wkurzyłem, a tak się cieszyłem że obejrzę fajną ekranizację...

Upieram się , że to nie była ekranizacja :censored:
  • 0
"...Gdyby Pinokio wiedział jakie jest życie - nigdy nie chciałby zostać chłopcem..."




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych