Ehhh troszke ja teraz jadu wyleje...
Wczoraj zasiadłem sobie przed TV, ze znajomymi, ze flagami, jakies trabki ot taka atmosferka jak na stadionie

. Patrzymy początek spotkania no chłopcy cisną Ekwador (oczywiście) - myslimy to kwestia czasu jak wbijemy im brame. 24 minuta - przecieramy oczy ze zdumienia, wyrzut z autu i bam - Boruc wyciąga piłe ze siatki :/. No ale dobrze to początek myślimy Janas zmieni zaraz taktyke na ofensywną i jazda ze Ekwadorem. Niestety mylimy się - Wasza Nieomylnośc nie robi zmian ustawienia, chyba dalej myśli, ze jego "asy" potrafia zdobywac gole jak Franek.... Po przerwie sobie myśle: może wprowadzi swoja Wunderfafe - Rasiaka. Było by to dobre posunięcie - albo by strzelił gola i stał się bohaterem meczu albo już by nie miał po co wracac do Kraju. Jednak Wujek Janas oszczędził drewinio. Dziwne to jest ale chciałem by wprowadził Rasiaka - moze faktycznie by sie zrehabilitował i władował tego potrzebnego gola. Niestety 80 minuta i 0:2 i dopiero teraz, geniusz taktyki zmienia ustawienie i zawodników na bardziej aktywnych i coś tam dgneło a dokładnie słupek i poprzeczka :/.
Ogólnie żenada, meczu ze niemcami pewnie nie bede oglądał bo po co - 0:4 przy tej grze będzie najniższym wymiarem kary.
Najśmieszniejsze jest to że kolejne dni Janas będzie wciskał nam kit, że Niemców przewiozą ze 3:0 ... zostawie to bez komentarza.
Podsumowując:
1. Janas musi odejśc (to już mówiłem od dawna)
2. Za akcje ze Gorawskim powinni by pociągnięci do odpowiedzialności winni, wg mnie to skandal, o którym zapewne wiedział Selekcjoner bo w jego miejsce powołuje jakiegoś zawodnika ku niespodziance innych.
2. Gdzie jest Franek ??
Użytkownik mmisiek edytował ten post 10.06.2006 - |09:02|