Skocz do zawartości

Zdjęcie

Teoria (miejsca mocy,TB,czarne kamienie,religia)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
196 odpowiedzi w tym temacie

#41 Quentin

Quentin

    Starszy plutonowy

  • Email
  • 581 postów
  • MiastoKrzesło przed kompem

Napisano 19.04.2006 - |14:51|

Czego człowiek może bac się bardziej niz smierci - tylko Boga. Oczywiscie pozostaje do odpowiedzi pytanie jakeigo Boga. To znów Henry daje nam wyrazną odpowiedź. Wyspa jest zapomniana przez Boga, a reczej przez niego niewidziana, musimy więc wykluczyć dobrego Boga - wyspą rządzi Demon - anty-Bóg.


Chciałem tylko powiedzieć, ze nie utożsamiam się z tym punktem widzenia :) Najbardziej niesamowitą rzeczą z jaką się zgadzam w świetle tego wątku jest jakaś tam moc czarnych kamieni (trudno żebym się nie zgadzał z tym, o czym sam pisałem od razu po obejrzeniu "S.O.S") i choć nigdy nie odczułem na swojej skórze oddziaływania żadnej choćby podobnej mocy, to myślę, że są na ziemi rzeczy, o których nie śniło się gospodarzom domu:) i te kamyki mogą do takich rzeczy należeć. Wszystko inne o czym tu piszę może być mniej lub bardziej "dziurawe niczym ser szwajcarski", ale z pewnością możliwe bez uciekania się do tłumaczenia rodem z science-fiction.

A propozycja zamknięcia tego tematu była ze strony maslota bardziej dramaturgiczno-literackim zwrotem akcji/posunięciem niźli dziesięć innych postów z tego wątku wziętych razem do kupy. Rozumiem, że z czymś się można nie zgadzać i pukać w czoło na samo tylko brzmienie określenia "tajemnicza moc czarnego kamienia", ale doprawdy bez przesady. Szczególnie, gdy samemu pochodzi się prosto z Matrixa - o ile dobrze rozumiem znaczenie ksywki ma-slot :D Więcej tolerancji maslocie. Pozwól innym też mieć swoje racje.
  • 0
Bezpłciowa sygnatura zgodna z regulaminem.

#42 gietek

gietek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 19.04.2006 - |15:07|

No dobra, to może określmy co zostawiamy w 'teorii' a co wywalamy?

Ja bym zostawił:
- miejsca mocy wraz z czarnymi kamieniami
- religijne podłoże wyspiarskiej rzeczywistości
Wyrzuciłbym narazie:
- demona, anty-Boga :) [chociaż mi się podoba]
- Dharmę jako sektę [bo mi się nie podoba :)]

Co dalej? :)

Chyba zaczynam gadać bez sensu... :hyhy:

Użytkownik gietek edytował ten post 19.04.2006 - |15:09|

  • 0

#43 Arwen

Arwen

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 325 postów

Napisano 19.04.2006 - |15:16|

Ta teoria z wolna zaczyna mnie przerastać. Tyle wykwitło z niej wątków i dygresji, że zaczynam sie powoli gubić. Wolałbym, że by było troche prosciej.

Maslot zarzuca teorii braku oparcia o solidne fakty. I tu sie myli. Mamy taki PseudoHenry. Jego strach przed NIM. Boi się go bardziej niż śmierci. Czego człowiek może bac się bardziej niz smierci - tylko Boga. Oczywiscie pozostaje do odpowiedzi pytanie jakeigo Boga. To znów Henry daje nam wyrazną odpowiedź. Wyspa jest zapomniana przez Boga, a reczej przez niego niewidziana, musimy więc wykluczyć dobrego Boga - wyspą rządzi Demon - anty-Bóg.

To oczywiste. Fakty istnieją i my tu o nich piszemy. Zgadzam się z teorią Jonasza począwszy od zamkniętej wyspy, czymkolwiek to zamknięcie jest, po Demona władającego wyspą.

Chyba poproszę jakiegoś niezależnego moderatora o zamknięcie tego wątku, bo dyskusja już dawno stała się popisem możliwości literackich jej uczestników:)

Zaczynam podejrzewać, że masz z tym jakiś problem. :)

Nie przesadzaj. To że nie podoba Ci się ta hipoteza, to chociaż nie wyśmiewaj jej :)

Racja. Nikt nie zabronił nam wolności słowa jeśli tylko jest zgodna z regulaminem. ;)

Najbardziej niesamowitą rzeczą z jaką się zgadzam w świetle tego wątku jest jakaś tam moc czarnych kamieni (trudno żebym się nie zgadzał z tym, o czym sam pisałem od razu po obejrzeniu "S.O.S") i choć nigdy nie odczułem na swojej skórze oddziaływania żadnej choćby podobnej mocy, to myślę, że są na ziemi rzeczy, o których nie śniło się gospodarzom domu:) i te kamyki mogą do takich rzeczy należeć.

I o to chodzi. Wszystko w tym serialu jest możliwe, łącznie z kamieniami, których się ostatnio zrobiło dość sporo. Niewątpliwie mogą mieć jakieś ukryte znaczenie i tu wchodzimy w sferę oddziaływania minerałów. Ale nie tylko. Poczekajmy aż znajdą się białe odpowiedniki i wtedy podepniemy pod wątek dorba i zła. Chyba, że są tylko czarne?

A propozycja zamknięcia tego tematu była ze strony maslota bardziej dramaturgiczno-literackim zwrotem akcji/posunięciem niźli dziesięć innych postów z tego wątku wziętych razem do kupy.

Cóż, niektórzy nie wiedząc co mają powiedzieć, powaleni argumentami, łapią się rzeczy ostatecznych. Nie możesz pokonać wroga, zamknij mu usta. :D

Gietek: Chcę zachować chociażby Demona. Co do miejsc mocy dopisz również TB.

Użytkownik Arwen edytował ten post 19.04.2006 - |15:17|

  • 0

#44 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 19.04.2006 - |15:28|

No dobra, to może określmy co zostawiamy w 'teorii' a co wywalamy?

Ja bym zostawił:
- miejsca mocy wraz z czarnymi kamieniami
- religijne podłoże wyspiarskiej rzeczywistości
Wyrzuciłbym narazie:
- demona, anty-Boga :) [chociaż mi się podoba]
- Dharmę jako sektę [bo mi się nie podoba :)]

Co dalej? :)

Chyba zaczynam gadać bez sensu... :hyhy:

Dharma usunoł bym z tego równania. Jest ona martwym bytem - grupką biurokratów, któryz rozpoaczliwie trzymają sie swych urzedniczych stolków. Funkcjonują, tylko dzięki innym biurokratą w innych instytucjach (najlepiej związanych z ONZ), którzy rozpoczliwie bronia swych stołków. Te zapasy ląduja na wyspie, choc biurokraci nie maja zielonego pojecia co sie tam dzieje. Dla nich wyspa jest abstrakcyjnym bytem.

Jeśłi przyjmie się religijne podłoże, to konsekwencją tego jest przyjecie istnienei demona. twórcy nie odważaliby się na wpłatanie w to żadnego z znanych i istniejacych bogów. ja osobiscie stawiam na Zaratustę - ale póki co nie mam nic na poparcie tego. To takie przeczucie.


Jeszcze jedno. Wpisywanie numerów - to jest taki rodzaj modlitwy. Jeśli raz na 108 minut demon, nie usłyszy modlitwy robi się zły.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#45 gietek

gietek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 19.04.2006 - |15:38|

Jeśłi przyjmie się religijne podłoże, to konsekwencją tego jest przyjecie istnienei demona. twórcy nie odważaliby się na wpłatanie w to żadnego z znanych i istniejacych bogów. ja osobiscie stawiam na Zaratustę - ale póki co nie mam nic na poparcie tego. To takie przeczucie.
Jeszcze jedno. Wpisywanie numerów - to jest taki rodzaj modlitwy. Jeśli raz na 108 minut demon, nie usłyszy modlitwy robi się zły.


Aleś teraz przywalił z grubej rury!!! :clap:

Zatem tak

Zostają
- miejsca mocy wraz z czarnymi kamieniami
- trójkąty bermudzkie
- religijne podłoże wyspiarskiej rzeczywistości

W zawieszeniu zostaje
- demon

Odpadają
- anty-Bóg
- sekta religijna
- 4 8 15 16 23 42 jako modlitwa [bardzo mi się to podoba, ale to już przesada do kwadratu :)]

Proponuję dać sobie spokój z wymyślaniem hipotez typu 'liczbowe prawdy modlitewne' :)
a wziąć się za sensowne powiązanie naszych [a raczej Waszych] intelektualnych zdobyczy.
To będzie wymagało sporego skupienia :)

EDIT:
maslot - o jakiej 'groźbie' mówisz? czy przypadkiem nie dostajesz już schizy? :)
jednak mam nadzieję, że to był żart, a tylko emotikonki tam brakuje ;)

Użytkownik gietek edytował ten post 19.04.2006 - |15:40|

  • 0

#46 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 19.04.2006 - |15:45|

Proponuję dać sobie spokój z wymyślaniem hipotez typu 'liczbowe prawdy modlitewne' :)
a wziąć się za sensowne powiązanie naszych [a raczej Waszych] intelektualnych zdobyczy.
To będzie wymagało sporego skupienia :)

W teori zawsze chodzi o to, by wyjasniła wsztsko co się dzieje na wyspie i około jej, co nie jest wyjasnialne w kategoria zwykłego świata. teoria jest tym lepsza im lepiej obejmuje i wyjasnia to wsyztsko. Jeśli wyłaczymy z niej wpisywanie liczb, zaraz ktos ta sprawe podniesie - "a co na temat liczb" - dobry teoretyk, musi miec gotowa odpowiedź na każde pytanie.

Wracając do Demona. Jego obecnośc jest konieczna, nie tylko ze względów na bezpieczeństwo, elcz także, dla tego że charakterystyki współczesnych religii. Bóg Yahwe, czy Allah) jest pzrejżysty. Wiadomo czego po nim sie można spodziewać. Nie oszukuje tez swoich wiernych i traktuje ich powaznie. kapłani w tych religiach nie sa jakąs uprzywilejowana sektą - lecz służą wiernym.

Domeon, lub bogowie bardziej pierwotnych religii sa pzrewrotni. kapłaństwo w nich polega na dostępie do części jego mocy i współuczestniczeniu w uszukiwaniu maluczkich. Demon potzrebuje pomocników - gdyz sam nie jest ani wszechwiedzący, ani wszechmogący - daje więc wybranym cześc swej mocy by byli jego oczami, uszami i rekoma.

Użytkownik Jonasz edytował ten post 19.04.2006 - |15:52|

  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#47 gietek

gietek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 19.04.2006 - |15:57|

W teori zawsze chodzi o to, by wyjasniła wsztsko co się dzieje na wyspie i około jej, co nie jest wyjasnialne w kategoria zwykłego świata. teoria jest tym lepsza im lepiej obejmuje i wyjasnia to wsyztsko. Jeśli wyłaczymy z niej wpisywanie liczb, zaraz ktos ta sprawe podniesie - "a co na temat liczb" - dobry teoretyk, musi miec gotowa odpowiedź na każde pytanie.


Tak, ale jakoś nie mogę przełknąć modlitwy '4 8 15 16 23 42' :)
Być może dojdziemy do tego, co one oznaczają (muszą mieć jakiś element tajemniczości ze względu na ich 'wszechobecność'), ale spróbujmy na razie poskładać do kupy kawałki, które jakoś tam mamy już gotowe.
Temat zaczyna schodzić w niebezpieczne rejony, a nie chcemy przecież rozlewu krwi :)

EDIT do postu powyżej:
Matematyka opisuje zjawiska Natury :)
Matematyka jest ponoć uniwersalnym językiem wszechświata :)
W filmie 'Pi' koleś odkrył boską liczbę - czyż to nie jest trochę podobne?
Czy te liczby mogą być 'boskie'?

Użytkownik gietek edytował ten post 19.04.2006 - |16:01|

  • 0

#48 Quentin

Quentin

    Starszy plutonowy

  • Email
  • 581 postów
  • MiastoKrzesło przed kompem

Napisano 19.04.2006 - |16:04|

Fajnie to sobie wymyślilem, nie?


Super. Brakło tylko jeszcze chwycenia się za głowę i wystękania: "Mój globus! Janie przynieś mi herbaty z cytryną".

Jak na współtwórcę teorii masz do niej dość dwuznaczny stosunek :)


Mój wkład w tę teorię jest jaki jest. Nie zgadzam się ślepo ze wszystkim do czego się ona odnosi wręcz odwrotnie, od początku myślę, że wiele tropów jest błędnych i bajkowych. Po raz enty powtórzę, że ja nie mam żadnej teorii, sugeruję tylko różne rozwiązania, które przychodzą mi do głowy. Bądź więc łaskaw najpierw przeczytać co tu piszę, a nie wkładaj mi w usta tego czego nie napisałem. Nie mam nic przeciwko "uczestnictwie" Q w jakże błyskotliwym akronimie FAJQA aczkolwiek z wieloma teoriami w tym wątku przedstawionymi się nie zgadzam.

Czy nie dałoby się założyć grupy specjalnej "Czarne charaktery"? Powinni należeć do niej wszyscy, którzy krytykują mistycyzm i lanie wody przy pomocy ironii.


Nie, bo o ile zdążyłem Cię poznać to zapewne tylko Ty w Twojej opinii jesteś godny takiego wyróżnienia.

Wszyscy, którzy mieli udział już sie z nią nie utożsamiają, czy to nie świadczy o jej słabości bardziej niż jakiekolwiek elaboraty?


Jedni powiedzą demagogia, drudzy pierd***nie. Ja należę do tych drugich. Utożsamiam się ze _wszystkimi_ opiniami, które na tym forum wygłosiłem. WSZYSTKIMI. I choćby dlatego Twoje stwierdzenie jest nieprawdziwe, bo nie wszyscy. Jeśli o czymś piszę to znaczy, ze takie jest moje zdanie na jakiś temat. Jeśli piszę w wątku, w którym wypowiada się więcej osób nic dziwnego, ze zdarzy się, ze częściej bądź rzadziej moje zdanie będzie zupełnie inne od tego wygłoszonego przez innego forumowicza. Czytaj to co jest napisane, a nie to co chcesz przeczytać to ułatwi interpretację niektórych rzeczy, w których obecnie się mylisz.

EDIT: Nie dodałem emotek :D

EDIT 2: I jeszcze pozwolę sobie skorzystać z maslotyzmu i dodać, że odechciało mi się dyskutować o "Lost".

Użytkownik Quentin edytował ten post 19.04.2006 - |16:07|

  • 0
Bezpłciowa sygnatura zgodna z regulaminem.

#49 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 19.04.2006 - |16:12|

O, widzę, że w tym szaleństwie jest metoda.
Modlitwa przy pomocy liczb? Nie sądzę. Modlitwa to rozmowa z bogami, a liczby to nie słowa. Nie sądzę też, żeby to było zaklęcie - raczej w fantasy zaklęcia są w innym języku, a nie kodowane przy pomocy Maca :)
Właśnie przyszła mi do głowy maksyma A.C. Clarka "Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nierozróżnialna od magii". Tak może być z czarnym dymem, leczeniem rozbitków itp.

Nie przeczytałeś tego co ja napisałem. W przypadku Boga, jakiego znamy, modlitwa jest aktem strzelistym, rozmowa z nim. Z bogami pierwotnymi się nie rozmawiało, ich się starano przebłagać ofiarą lub zaklęciem. Przeczytaj Złota Gałąź, a zobaczysz do jakich absurdów dochodziło. Wpisywanie liczb to nic przy tamtych pomysłach.

Napisawszy to, musze się uczciwie przyznac, że sam w to nie wierzę.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#50 Arwen

Arwen

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 325 postów

Napisano 19.04.2006 - |16:15|

Nadal jestem za utrzymaniem Demona.
Dharma jako sekta może i nieporozumienie. Ale jeśli jest jakis demon to i jego wyznawcy, niekoniecznie pod przykrywką Dharmy. Załóżmy więc, że mamy do czynienia z jakąś istotą - Demonem i sektą go wyznającą.

Jeszcze jedno. Wpisywanie numerów - to jest taki rodzaj modlitwy. Jeśli raz na 108 minut demon, nie usłyszy modlitwy robi się zły.

Dlaczego by nie? Przecież 108 razy powtarza się w religiach wschodu mantry. Ponoć ze względu na 108 gopi u boku Kryszny, ale buddyści widzą to inaczej ze wzlędu na impersonalizm.
Liczby przeplatają się przez cały film jak mantra na ustach wiernego. Wszędzie i ciągle na okrągło to samo. Ja bym z tej hipotezy nie rezygnowała. Jeśli liczby są mantrą zwróconą w stronę Demona, mamy wyjaśnienie dlaczego są przeklęte. Ponadto w literaturze wedyjskiej mówi się, że wszechświat został stworzony na bazie dźwięku. Czy mamy jakiś dźwięk połączony z numerkami - mantrą?

Wiem, niektórzy spojrzą na to jak na czyste szaleństwo. Ale może poprzez burzę mózgów, uda nam się stworzyć to co jest sensownym choć paranormalnym wytłumaczeniem fenomenu wyspy.
  • 0

#51 gietek

gietek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 19.04.2006 - |16:22|

Nadal jestem za utrzymaniem Demona.
Dharma jako sekta może i nieporozumienie. Ale jeśli jest jakis demon to i jego wyznawcy, niekoniecznie pod przykrywką Dharmy. Załóżmy więc, że mamy do czynienia z jakąś istotą - Demonem i sektą go wyznającą.

Dlaczego by nie? Przecież 108 razy powtarza się w religiach wschodu mantry. Ponoć ze względu na 108 gopi u boku Kryszny, ale buddyści widzą to inaczej ze wzlędu na impersonalizm.
Liczby przeplatają się przez cały film jak mantra na ustach wiernego. Wszędzie i ciągle na okrągło to samo. Ja bym z tej hipotezy nie rezygnowała. Jeśli liczby są mantrą zwróconą w stronę Demona, mamy wyjaśnienie dlaczego są przeklęte. Ponadto w literaturze wedyjskiej mówi się, że wszechświat został stworzony na bazie dźwięku. Czy mamy jakiś dźwięk połączony z numerkami - mantrą?


Dobra, przyznaję. W pierwszej chwili aż się poturlałem ze śmiechu, ale teraz widzę, że to ma jakiś sens.
Jednakże nie chcę przez to powiedzieć, że twierdzę iż ten demon istnieje.
Walt wszak mówi "nie naciskaj klawisza". To coś powinno znaczyć [kiedyś bym napisał 'musi'].
Być może Dharma jest tworem na kształt sekty - przyjmuję i to do swojego małego rozumku.
I powiem - zaczyna mi się to podobać :)

Wiem, niektórzy spojrzą na to jak na czyste szaleństwo. Ale może poprzez burzę mózgów, uda nam się stworzyć to co jest sensownym choć paranormalnym wytłumaczeniem fenomenu wyspy.


A niechaj się wyśmiewają. Grunt to dobra zabawa :)
  • 0

#52 Quentin

Quentin

    Starszy plutonowy

  • Email
  • 581 postów
  • MiastoKrzesło przed kompem

Napisano 19.04.2006 - |17:07|

Ależ melodramatyczne.


Identyczne do Twojego "zawołam moderatora niech zamknie wątek". Tobie wolno, a mnie nie?

Nie wiem, skąd ten atak na moją osobę, Quentinie.


Żaden atak. Znowu nie zrozumiałeś ani słowa z tego co napisałem. Inaczej - zrozumiałeś po swojemu. EOT.

Żeby nie było OT: wracając na chwilę do pytania Arweny uważam, ze jeśli poczekamy to doczekamy się jakiegoś odpowiednika czarnych kamieni po jasnej stronie mocy. Przy czym niekoniecznie będą to białe kamienie. Może spadnie śnieg - w końcu był już niedźwiadek polarny :)

Użytkownik Quentin edytował ten post 19.04.2006 - |17:09|

  • 0
Bezpłciowa sygnatura zgodna z regulaminem.

#53 Arwen

Arwen

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 325 postów

Napisano 19.04.2006 - |18:08|

Identyczne do Twojego "zawołam moderatora niech zamknie wątek". Tobie wolno, a mnie nie?
Żaden atak. Znowu nie zrozumiałeś ani słowa z tego co napisałem. Inaczej - zrozumiałeś po swojemu. EOT.

Żeby nie było OT: wracając na chwilę do pytania Arweny uważam, ze jeśli poczekamy to doczekamy się jakiegoś odpowiednika czarnych kamieni po jasnej stronie mocy. Przy czym niekoniecznie będą to białe kamienie. Może spadnie śnieg - w końcu był już niedźwiadek polarny :)

No tak, wracajmy do naszych różnych, ale wspólnie nas tu łączących teorii.
A sprawy moderatorskie zostawmy moderatorom. ;)

Quentin, naprawdę myślisz, że spadnie śnieg? Niektórzy mogą tego nie przeżyć nerwowo. Chyba czas zacząć serwować herbatki uspokajające. :D
Ale swoją drogą, skoro mamy magiczny deszcz, którego maslot przed wiekami bronił zażarcie, to być może i jakaś jeszcze anomalia pogodowa się nam przytrafi. Czemu nie. Gdzie jest bunkier z eksperymentem meteorologicznym, bo oglądając mapę się pogubiłam?
Podsumowanie teorii:
- czakram
- TB
- kamienie
- walka dobra i zła (demon, ludzie wiary)
- liczby
- zamknięta wyspa
co jeszcze?
  • 0

#54 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 19.04.2006 - |18:25|

Podsumowanie teorii:
- czakram
- TB
- kamienie
- walka dobra i zła (demon, ludzie wiary)
- liczby
- zamknięta wyspa
co jeszcze?

Coś by się jeszcze znalazło, np.: Teoria zmkniętej wyspy Jonasza i parę innych rzeczy...
  • 0

Dołączona grafika


#55 Quentin

Quentin

    Starszy plutonowy

  • Email
  • 581 postów
  • MiastoKrzesło przed kompem

Napisano 19.04.2006 - |19:02|

Quentin, naprawdę myślisz, że spadnie śnieg?


A dlaczego by nie? Skoro był niedźwiedź to śnieg na tej samej zasadzie jest wytłumaczalny. Innymi słowy nie można stwierdzić, że niedźwiedź polarny jest logiczny :) a śnieg nie.

Aczkolwiek to raczej w kategorii żartu napisałem choć w każdej takiej mojej żartobliwej uwadze kryje się ziarno "a nuż" wszak dlaczego by nie. Pytanie tylko: i co z tego że spadłby śnieg? Chyba nic :) co najwyżej z pewnością byłby to ładny cliffhanger.

A trzymając się religijnego wątku to jeśli nie śnieg to być może manna ;)

Ale swoją drogą, skoro mamy magiczny deszcz, którego maslot przed wiekami bronił zażarcie


O! Był jakiś magiczny deszcz? To pokłosie tej głupiej teorii jakoby zawsze gdy pada deszcz dzieje się coś złego? :) Taki klimat, codziennie pada, a ludzie cudów się w tym dopatrują. Pomijając to, że zachowują się jakby nigdy w życiu żadnego filmu nie widzieli. Podczas padającego deszczu sceny są bardziej atrakcyjne wizualnie. Nie ma to jak łzy zmywane przez deszcz :)

Apropos: kiedyś podczas realizacji pewnego filmu, którego tytułu nie pomnę na trzy dni zatrzymano produkcje, bo nie można było nakręcić sceny w deszczu. Dlaczego? Bo cały czas padało :) a prawdziwy deszcz jest dla filmowców zbyt nieprawdziwy :) Taka mała dygresja od Dygrysa :)

Gdzie jest bunkier z eksperymentem meteorologicznym, bo oglądając mapę się pogubiłam?


Ja nie wiem. Nie zajmuję się analizą najczęściej analizowanych rzeczy taki jak Fenry, bunkry etc. Wychodzę z założenia, że tego i tak nie rozgryzę, a po co dopisywać posty do setek, które już sa na ten temat. Bardziej interesują mnie rzeczy mniej popularne.

Przy czym trudno żeby zmiany pogody zachodziły jedynie nad takim bunkrem i raczej jego położenie nie ma znaczenia, bo jeśli zmiany zachodzą to raczej dla całego mikroklimatu Wyspy.

Podsumowanie teorii:
- czakram
- TB
- kamienie
- walka dobra i zła (demon, ludzie wiary)
- liczby
- zamknięta wyspa
co jeszcze?


Mniej więcej tyle. Jest materiał do układania w całość. No może jeszcze o "Black Rock" warto się posprzeczać :) Moja wersja wydarzeń układa się na razie w strzępach złożonych z teorii na temat związku posiadających jakąś tam moc czarnych kamieni z wrakiem statku, potem dziura, potem być może segregacyjno-religijny eksperyment Dharmy (muszę zgodzić się z maslotem, że baaardzo naciągany, no chyba że bym go przemyślał i ubarwił :) ), a potem dziura :) W międzyczasie jest jeszcze miejsce na bunt naukowców, a wszystko inne co tu pisałem to już tylko głośne myślenie.

Przy czym żeby było jasne - teorię zamkniętej wyspy uważam za bzdurę :)

Użytkownik Quentin edytował ten post 19.04.2006 - |19:16|

  • 0
Bezpłciowa sygnatura zgodna z regulaminem.

#56 ktostam

ktostam

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 19.04.2006 - |19:50|

Co do tej teorii z kamieniami to z tego co pamiętam uważaliście za dowód to że Locke oddalił się od nich i stracił władzę w nogach otóż wrócił on tam z Sayidem aby udowodnić mu swoją niewinność i wtedy jakoś mógł chodzić. Co do tego statku to bardzo dobra teoria jest być może ludzie w XV w. myśleli że te kamienie miały jakąś magiczną moc.

Co do tych całych demonów i walki dobra ze złem to trochę zaczynacie wymyślać za bardzo jakoś nie widzę żadnych dowodów na to a nawet poszlak. Mnie by takie coś zawiodło, już to widzę ostatni odcinek Lost: dzielna ekipa rozbitków vs diabeł, i nasz dzielny doktorek poświęcający swoje życie za lostowiczów, jakbym coś takiego zobaczył to bym się zabił chyba :)
  • 0

#57 Quentin

Quentin

    Starszy plutonowy

  • Email
  • 581 postów
  • MiastoKrzesło przed kompem

Napisano 20.04.2006 - |09:44|

Co do tej teorii z kamieniami to z tego co pamiętam uważaliście za dowód to że Locke oddalił się od nich i stracił władzę w nogach otóż wrócił on tam z Sayidem aby udowodnić mu swoją niewinność i wtedy jakoś mógł chodzić.


Nie jako dowód, ale jako możliwość. Sam pisałem, że z pierwszego sezonu "mocny" nie jestem i nie pamiętam czy czasem Locke drugi raz tam nie poszedł co by ostatecznie obaliło ten fragment teoryjki. Piszesz, że był tam jeszcze raz więc prawdopodobnie nie z powodu oddalenia od czegoś tam ten niedowład. Choć pewnie można by się kłócic o centymetry :) w końcu za pierwszym razem nie od razu Locke zaczął tracić władzę w nogach i bez problemu(?) podszedł na odległość z której widac było samolot. No, ale nie będę się o centymetry kłócił. Do czasu aż nie będzie więcej danych w nowych odcinkach nie ma sensu.
  • 0
Bezpłciowa sygnatura zgodna z regulaminem.

#58 Jinn

Jinn

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 319 postów

Napisano 20.04.2006 - |10:09|

No może jeszcze o "Black Rock" warto się posprzeczać

Mówisz, masz :D

Moja wersja wydarzeń układa się na razie w strzępach złożonych z teorii na temat związku posiadających jakąś tam moc czarnych kamieni z wrakiem statku,

To ją przedstaw.

A statek jest z XVI-XVII wieku. I pewnie się tam rozbił o skały lub rafę.
Staki już tak mają.

Użytkownik Jinn edytował ten post 20.04.2006 - |10:11|

  • 0

#59 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 20.04.2006 - |10:37|

A statek jest z XVI-XVII wieku. I pewnie się tam rozbił o skały lub rafę.
Staki już tak mają.

Nie. Dynamit wynalazł Nobel w XiX w. (1867 r.)
  • 0

#60 Jinn

Jinn

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 319 postów

Napisano 20.04.2006 - |11:38|

Maslot. A co ma piernik do wiatraka?
Dynamit przeniosła załoga Danielle.
A zobacz na statek. Tak według ciebie wyglądały jednostki z 2 połowy XIX??

Użytkownik Jinn edytował ten post 20.04.2006 - |11:38|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


    Bing (1)