Quentin, naprawdę myślisz, że spadnie śnieg?
A dlaczego by nie? Skoro był niedźwiedź to śnieg na tej samej zasadzie jest wytłumaczalny. Innymi słowy nie można stwierdzić, że niedźwiedź polarny jest logiczny

a śnieg nie.
Aczkolwiek to raczej w kategorii żartu napisałem choć w każdej takiej mojej żartobliwej uwadze kryje się ziarno "a nuż" wszak dlaczego by nie. Pytanie tylko: i co z tego że spadłby śnieg? Chyba nic

co najwyżej z pewnością byłby to ładny cliffhanger.
A trzymając się religijnego wątku to jeśli nie śnieg to być może manna

Ale swoją drogą, skoro mamy magiczny deszcz, którego maslot przed wiekami bronił zażarcie
O! Był jakiś magiczny deszcz? To pokłosie tej głupiej teorii jakoby zawsze gdy pada deszcz dzieje się coś złego?

Taki klimat, codziennie pada, a ludzie cudów się w tym dopatrują. Pomijając to, że zachowują się jakby nigdy w życiu żadnego filmu nie widzieli. Podczas padającego deszczu sceny są bardziej atrakcyjne wizualnie. Nie ma to jak łzy zmywane przez deszcz

Apropos: kiedyś podczas realizacji pewnego filmu, którego tytułu nie pomnę na trzy dni zatrzymano produkcje, bo nie można było nakręcić sceny w deszczu. Dlaczego? Bo cały czas padało

a prawdziwy deszcz jest dla filmowców zbyt nieprawdziwy

Taka mała dygresja od Dygrysa

Gdzie jest bunkier z eksperymentem meteorologicznym, bo oglądając mapę się pogubiłam?
Ja nie wiem. Nie zajmuję się analizą najczęściej analizowanych rzeczy taki jak Fenry, bunkry etc. Wychodzę z założenia, że tego i tak nie rozgryzę, a po co dopisywać posty do setek, które już sa na ten temat. Bardziej interesują mnie rzeczy mniej popularne.
Przy czym trudno żeby zmiany pogody zachodziły jedynie nad takim bunkrem i raczej jego położenie nie ma znaczenia, bo jeśli zmiany zachodzą to raczej dla całego mikroklimatu Wyspy.
Podsumowanie teorii:
- czakram
- TB
- kamienie
- walka dobra i zła (demon, ludzie wiary)
- liczby
- zamknięta wyspa
co jeszcze?
Mniej więcej tyle. Jest materiał do układania w całość. No może jeszcze o "Black Rock" warto się posprzeczać

Moja wersja wydarzeń układa się na razie w strzępach złożonych z teorii na temat związku posiadających jakąś tam moc czarnych kamieni z wrakiem statku, potem dziura, potem być może segregacyjno-religijny eksperyment Dharmy (muszę zgodzić się z maslotem, że baaardzo naciągany, no chyba że bym go przemyślał i ubarwił

), a potem dziura

W międzyczasie jest jeszcze miejsce na bunt naukowców, a wszystko inne co tu pisałem to już tylko głośne myślenie.
Przy czym żeby było jasne - teorię zamkniętej wyspy uważam za bzdurę
Użytkownik Quentin edytował ten post 19.04.2006 - |19:16|
Bezpłciowa sygnatura zgodna z regulaminem.