Skocz do zawartości

Zdjęcie

100 odcinków "Gwiezdnych wojen" czyli Serial


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
99 odpowiedzi w tym temacie

#41 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 05.04.2006 - |21:33|

Hehe, zaczynam kapować o co Ci chodzi. Te przykłady typu Windu vs Jango, Luke vs Boba, ale to są pojedynki. Tu oczywiście rozstrzygniecie jest znane od razu, zatem w tej kwestii Lucas niegdzie błędu nie popełnił, ale zasłonienie się przed każdym pociskiem pod kątem 360 stopni pojedynczym mieczem jest niemożliwe. Można jeszcze zablokować umysły przeciwników, lecz nie wszystkich (Tak to tylko Joruus potrafił). Yoda natomiast nie został otoczony, zciał dwie główki i po problemie a nawet jeśli już coś tam w jakiejś ksiażce czy w komiksie coś było, to zauważ, że Yoda ma kilkuset letnią praktyke w Mocy i do tego jego ciało jest o wiele mniejsze, dzieki czemu unikanie ciosów jest łatwiejsze. Nie porównuj pojedynków z nieuczciwą pacyfikacją, bo porownanie to wyjdzie bardzo nierzetelnie.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#42 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 05.04.2006 - |22:32|

Hehe, zaczynam kapować o co Ci chodzi. Te przykłady typu Windu vs Jango, Luke vs Boba, ale to są pojedynki. Tu oczywiście rozstrzygniecie jest znane od razu, zatem w tej kwestii Lucas niegdzie błędu nie popełnił, ale zasłonienie się przed każdym pociskiem pod kątem 360 stopni pojedynczym mieczem jest niemożliwe. Można jeszcze zablokować umysły przeciwników, lecz nie wszystkich (Tak to tylko Joruus potrafił). Yoda natomiast nie został otoczony, zciał dwie główki i po problemie a nawet jeśli już coś tam w jakiejś ksiażce czy w komiksie coś było, to zauważ, że Yoda ma kilkuset letnią praktyke w Mocy i do tego jego ciało jest o wiele mniejsze, dzieki czemu unikanie ciosów jest łatwiejsze. Nie porównuj pojedynków z nieuczciwą pacyfikacją, bo porownanie to wyjdzie bardzo nierzetelnie.


Wielką mi radość sprawia Twoje zrozumienie :D Czy sa to pojedynki chmmm w przypadku Jango może faktycznie bo reszta walczących to jakby tło podobnie jak zwierzaczek, ale w przypadku Skywalkera to jednak w kilku naraz na Luka nacierali. Zasłonięcie 360 stopni dla zwykłego człowieka jest nie możliwe ale dla jedi ? (jeśli jedi potrafi się przyspieszyć to strzały padające z 360 stopni mogą miec dla niego wystarczające odstępy by je odbić). Co do blokowania umysłów przeciwników skoro Joruus mógł to może inni też umieć powinni w końcu Jorus mistrzem jedi nie był ... oficjalnie nadano mu tytół rycerza. Jodę , rzeczywiście ciężko trafić ... no i faktycznie ma praktykę ale zdaje się że mistrzem nie zostaje się tak od ręki więc ktoś kto ma tytuł mistrza i zasiada w radzie powinien poza rozmiarem :P być umiejętnościami do Jody zbliżony. Nie staram się tego porównywać jak dotąd słowem się nie zająknąłem o tych dwóch pacanach skróconych przez Jodę o głowę. Pisząc o walce Jody w otoczeniu mam na myśli scenę gdy z wielu stron strzelają do Jody podczas gdy razem z Obim przebija się do świątyni Jedi. scena z III Ep.

---------------
Co trzeba zrobić by zostać Wielkim Admirałem
Nic prostrzego trzeba dokonać niemożliwego ;)

Bitwa ? czy to nie jest szereg pojedynków ?
  • 0

#43 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 05.04.2006 - |23:18|

Sądzę, że to co te łamagi próbowały zrobić Luke'owi nijak się ma do ostrzału elity "piećsetjedynki". A Yoda i Obi to już dwóch Jedi co daje spore pole do współpracy - ci Jedi, których śmierć widzieliśmy byli osamotnieni.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#44 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 06.04.2006 - |07:10|

[quote name='San-Rall' date='5.04.2006 |22:25|' post='172996']
Żałosne jest gdy trzeba tłumaczyć jak przedszkolakowi ... ale wytłumaczę co byś zrozumiał treść wypowiedzi poprawnie posługując się słowem "Jedi" miałem w tym konkretnie wątku na myśli istoty posługujące się mocą ... ale od teraz specjalnie dla Ciebie będę pisał że jedi mogli pokonać : Jedi , Sithowie, Czarodziejki z Dathomiry , Siostry nocy, klony jedi , ciemni jedi , (podręcznikowi) Faild jedi, albo może skrócę do "mocowładni". Mace Windu został zabity przez pioruny ciemnej strony a jeśli nie wyssały one z niego życia to był zbyt poraniony by zawezwać moc i polewitować.
[/quote]

A wiesz co jest sarkazm?

A teraz do rzeczy ty patrzysz na NT przez pryzmat ST. Oki. To teraz zrobimy to po twojemu.

ANH
Sceny na Gwieździe Śmierci

Luke wielokrotnie walczy ze szturmowacmi , używa blastera, Luke jest "mocowładny".
Po co mu blaster, ma przcież miecz ojca, mógłby ruszczyć na szturmowców z mieczem??
Przecież tylko "mocowładni" mogą go pokonać, ale jednak Luke cały czas ucieka i strzela z blastera.


[quote name='San-Rall' date='5.04.2006 |22:25|' post='172996']
1. Zgadza się, że to Sith jeszcze nie wiedział. Trochę na okrągło to napisałem. Ale Qui-Gon wiedział o Sith`ah znał historję. Wiedział , że w galaktyce są istoty niekoniecznie Sithowie, które mogą go pokonać ... Jednak skoro nie potrafili pokonać jedi najlepsi łowcy to jakoś nie przemawia do mnie by zwykli ludzie byli w stanie.
[/qoute]

Niewiem czy zauwazyłeś oglądając TPM że Rada Jedi a więc ci najmądrzejsi i najsilniejsi byli tak zapatrzeni w siebie że sądzili SITH'owie wyginęli a ta reszta którą wymieniłeś wczesniej pojawia się dopiero poźniej w książkach a w filmach nie ma o nich wzmianki.

[quote name='San-Rall' date='5.04.2006 |22:25|' post='172996']
2. Każdy ma prawo do własnego zdania. Nie wiem co napisałeś bo mi się szukać nie chciało ale Vader miał słabość do pokonanych najpierw Palpatine ... potym Luke ... ciekawy jestem co by było gdyby Luke zabijał Palpatina jak by się zachował Vader.
[/quote]

Jakbys poszukał to byś wiedział. Jak powiedziała Padme Obiemu umierając na Tanative IV, że jest w nim dobro. Palapi zmienił Aniego w SITH'a, ale nie odbrał mu miłości. Kiedy Vader dowiaduje sie że Luke jest jego synem( SW ST wydanie DVD), bardziej chce go przeciągnąć niż go zabić, a kiedy Palpi chce go zaelektryzować na śmieć, wtedy przychodzi miłość ojcowska i już nie Vader lecz Anakin przywraca równowagę mocy.

Coś cytwoanie się zepsuło

Użytkownik Jedi Leonikus edytował ten post 06.04.2006 - |09:53|

  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#45 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 06.04.2006 - |17:09|

Sądzę, że to co te łamagi próbowały zrobić Luke'owi nijak się ma do ostrzału elity "piećsetjedynki". A Yoda i Obi to już dwóch Jedi co daje spore pole do współpracy - ci Jedi, których śmierć widzieliśmy byli osamotnieni.


Cóż co prawda to prawda ... poza Bobą reszta załogi barek Hutta Jabby to były łamagi ... no ale te łamagi atakowały Luka masowo ... i do tego Luke zaczynał z zwiazanymi rękoma :P Podczas gdy jedi atakowani przez klonów zaczynali z mieczami w rękach i do tego zawsze zdążyli się obrócić i głupio popatrzyć na przeciwników ... a zatym stali przodem i powinno im być łatwiej odbijać strzały klonów :P niż takiemu Lukowi do którego strzelały łamagi ale jednak z wielu stron :P (to tłumaczenie nie do końca mi się podoba bo uważam , że jedi powinien będąc złączony z mocą odbić nawet 360 stopni)

Yoda i Obi tak niby we dwóch ale na filmie nie wygląda by współpracowali ... przykład współpracy widać przy walce w Ataku Klonów ... Obi i Windu. Zatym jednak można potraktować , że choć szli we dwóch Joda i Obi walczyli jednak samotnie.

Jedi Leonikus cytaty faktycznie coś się popsuły wiec odpowiem bez cytowania.

1. Rozróżnij Mocowładnego przeszkolonego w używaniu mocy (kilka kilkanaście czasem kilkaset :P lat ćwiczeń) od chłopca który choć posiada potencjał miał 2 lekcje ...
2. Jedi byli zapatrzeni w siebie ale wdaje mi sie , że żeby zostać mistrzem najpierw trzeba mieć umiejętności a bufonem można zostać dopiero później.
3. Padme wierzy w dobro w swoim mężu bo jest zaślepiona miłością ... Zresztą shit roku moim zdaniem kończy się idiotycznie Vader powinien poczuć się zdradzony przez Palpatina ... i Zabić drania w gniewie :P bo przecież ten obiecał mu , że Padme będzie bezpieczna ... . Zakończenie VI cześci jest mi znane ... jednak moim zdaniem Vader choć już od V cześci chce przeciągnąć Luka na swoją stronę to do czasu gdy Palpi nie zaczyna Luka elektryzować jest skłonny zabić swego syna ... Anakin wraca gdy widzi męczarnie jakie przechodzi Luke jak już wcześniej napisałem Anakin miał słabość na tym punkcie. Moim zdniem powrót Anakina umożliwiło właśnie męczeństwo Luka.

Użytkownik San-Rall edytował ten post 06.04.2006 - |17:11|

  • 0

#46 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 07.04.2006 - |07:07|

1. Rozróżnij Mocowładnego przeszkolonego w używaniu mocy (kilka kilkanaście czasem kilkaset :P lat ćwiczeń) od chłopca który choć posiada potencjał miał 2 lekcje ...
2. Jedi byli zapatrzeni w siebie ale wdaje mi sie , że żeby zostać mistrzem najpierw trzeba mieć umiejętności a bufonem można zostać dopiero później.
3. Padme wierzy w dobro w swoim mężu bo jest zaślepiona miłością ... Zresztą shit roku moim zdaniem kończy się idiotycznie Vader powinien poczuć się zdradzony przez Palpatina ... i Zabić drania w gniewie :P bo przecież ten obiecał mu , że Padme będzie bezpieczna ... . Zakończenie VI cześci jest mi znane ... jednak moim zdaniem Vader choć już od V cześci chce przeciągnąć Luka na swoją stronę to do czasu gdy Palpi nie zaczyna Luka elektryzować jest skłonny zabić swego syna ... Anakin wraca gdy widzi męczarnie jakie przechodzi Luke jak już wcześniej napisałem Anakin miał słabość na tym punkcie. Moim zdniem powrót Anakina umożliwiło właśnie męczeństwo Luka.


I to jest podstawa rzceczy. Stopień zjednoczenia z mocą. Im bardziej się z nią zjednoczysz tym jesteś silniejszy mocą i lepsze sztuczki potrafisz.

A teraz wyobraź sobie wojnę. I ty biegniesz na czele za tobą 5 twoich wiernych kompanów. I nagle oni stają i zaczynają mierzyć do ciebie. Powiedz mi czy nie był byś zaskoczny, czy był byś przygotowany? Rozkaz 66 zakładał uśmiercenie Jedi (generałów) w sposób, którego się nie spodziewają czyli zdrada i atak od tyłu. Na to się nigdy nie jest przygotowanym

Co innego Yoda i Obi oni wiedzieli, że będą musieli usunąć kilku klonów(szkoda że nie tak jak w książce), oni wiedzieli że będą walczyć i byli przygotowani.

Gdyby Obi wiedział że na Utapau będą do niego strzelać to odbił by ten strzał, ale naszczęście był on nie celny.

Jedynie Yoda wyczuł intencje klonów na Kasshyk'u.A Yoda jest najpotęzniejszym Jedi.
  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#47 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 07.04.2006 - |14:24|

I to jest podstawa rzceczy. Stopień zjednoczenia z mocą. Im bardziej się z nią zjednoczysz tym jesteś silniejszy mocą i lepsze sztuczki potrafisz.

A teraz wyobraź sobie wojnę. I ty biegniesz na czele za tobą 5 twoich wiernych kompanów. I nagle oni stają i zaczynają mierzyć do ciebie. Powiedz mi czy nie był byś zaskoczny, czy był byś przygotowany? Rozkaz 66 zakładał uśmiercenie Jedi (generałów) w sposób, którego się nie spodziewają czyli zdrada i atak od tyłu. Na to się nigdy nie jest przygotowanym

Co innego Yoda i Obi oni wiedzieli, że będą musieli usunąć kilku klonów(szkoda że nie tak jak w książce), oni wiedzieli że będą walczyć i byli przygotowani.

Gdyby Obi wiedział że na Utapau będą do niego strzelać to odbił by ten strzał, ale naszczęście był on nie celny.

Jedynie Yoda wyczuł intencje klonów na Kasshyk'u.A Yoda jest najpotęzniejszym Jedi.


1. No Właśnie a Ci Jedi biegnący na czele oddziałów byli Mistrzami których Ty sam nazwał byś "wielkimi" a zatym byli najbardziej z mocą zjednani ...

2. Tak wyobrażam sobie biegnę na czele armi którą dostałem kilka dni / miesięcy temu są to klony a nie ludzie ... NIE UFAM ŻADNEMU !!

3. Tak tak a biegnący na czele oddziału jedi biegnął sobie dla porannego joggingu i relaksu ... :> jak idziesz do walki to nie powinieneś być zaskoczony gdy ktoś strzela do Ciebie ... a to byli "wielcy mistrzowie" Elita Jedi ... Moc ich spowijała ... te ich głupie miny przyprawiają mnie o mdłości ... pozatym każdy z nich zdawał się zrozumieć , że został zdradzony ... a skoro szedł do bitwy powinien być gotowy do walki ... nawet z własnym oddziałem ...

4. Nie widziałem by ktokolwiek odbił strzał z działa tego kalibru z jakiego strzelali do Obiego na Utapau ale w końcu "rozmiar nie ma znaczenia" ... więc pewnie by odbił :D

5. Nawet Joruus C`Baoth potrafił czytać myśli innych istot ... no ale była to ciemna strona ... więc ok jedi może nie mogli ale myśle, że intencje powinien umiec wyczuć nawet padawan. Ponadto Ki Adi Mundi jakoś odbił kilka strzałów ... zanim zginął więc o zaskoczeniu go nie może być mowy ... czemu nie użył mocy do obrony ? czemu mieczem nie poodbijał wszystkiego ? skoro jakoś wcześniej potrafił odbić wszystkie strzały wrogów ... O Twilekance mam jeszcze gorsze zdanie niedość , że niczego nie wyczuła u swoich klonów to jeszcze w dodatku nie wyczuła śmierci innych Jedi ... wyczuwa to dopiero Joda ... Może i najpotężniejszy ale jeśli jego potęga była o tyle większa od innych mistrzów rady ... to na co była mu rada ?? mógł sam rządzić :P
  • 0

#48 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 07.04.2006 - |14:51|

1. No Właśnie a Ci Jedi biegnący na czele oddziałów byli Mistrzami których Ty sam nazwał byś "wielkimi" a zatym byli najbardziej z mocą zjednani ...

Mistrz mistrzowi nie równy, to już przerabialiśmy. Status mistrza można dostać nie tylko za poziom władania mocą, lecz także za zasługi i połączoną z nimi mądrość odwzorowującą sie w poczynaniach rycerza. Anakin był potężniejszy niż nie jeden z mistrzów, lecz statusu mistrza nie dostał.

2. Tak wyobrażam sobie biegnę na czele armi którą dostałem kilka dni / miesięcy temu są to klony a nie ludzie ... NIE UFAM ŻADNEMU !!

Twierdzisz tak, bo znasz dokładny bieg wydarzeń. Jak byś w przyszłości miał do czynienia z prawdziwymi elitarnymi jednostkami, to nigdy im się nie chwal, że im nie ufasz:) bo zaufanie to podstawa działania w takiej formacji.

3. Tak tak a biegnący na czele oddziału jedi biegnął sobie dla porannego joggingu i relaksu ... jak idziesz do walki to nie powinieneś być zaskoczony gdy ktoś strzela do Ciebie ... a to byli "wielcy mistrzowie" Elita Jedi ... Moc ich spowijała ... te ich głupie miny przyprawiają mnie o mdłości ... pozatym każdy z nich zdawał się zrozumieć , że został zdradzony ... a skoro szedł do bitwy powinien być gotowy do walki ... nawet z własnym oddziałem ...

A ciemna strona maskowała nadchodzące wydarzenia, nie zapominaj, że moc nie stoi po niczyjej stronie.

4. Nie widziałem by ktokolwiek odbił strzał z działa tego kalibru z jakiego strzelali do Obiego na Utapau ale w końcu "rozmiar nie ma znaczenia" ... więc pewnie by odbił

Wymagasz cudów od Jedi, a nie wierzysz w coś takiego? Wystarczy tylko zwykły "Push".

5. Nawet Joruus C`Baoth potrafił czytać myśli innych istot ... no ale była to ciemna strona ... więc ok jedi może nie mogli ale myśle, że intencje powinien umiec wyczuć nawet padawan. Ponadto Ki Adi Mundi jakoś odbił kilka strzałów ... zanim zginął więc o zaskoczeniu go nie może być mowy ... czemu nie użył mocy do obrony ? czemu mieczem nie poodbijał wszystkiego ? skoro jakoś wcześniej potrafił odbić wszystkie strzały wrogów ... O Twilekance mam jeszcze gorsze zdanie niedość , że niczego nie wyczuła u swoich klonów to jeszcze w dodatku nie wyczuła śmierci innych Jedi ... wyczuwa to dopiero Joda ... Może i najpotężniejszy ale jeśli jego potęga była o tyle większa od innych mistrzów rady ... to na co była mu rada ?? mógł sam rządzić

Nie można czuwać nad wszystkimi zawsze i jednocześnie, używanie Mocy to nie strzelanie z pepechy. Nie można przeładować magazynka, a Jedi też sie męczy, zwłaszcza używając bardzo potężnych trików.
Joruus to nawet nie tyle czytał w myślach, co je narzucał, ale on jest odosobnionym przypadkiem wynikającym z powikłań związanych z klonowaniem i nie jest postacia filmową, wiec lepiej go zostawmy.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#49 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 07.04.2006 - |19:00|

Twierdzisz tak, bo znasz dokładny bieg wydarzeń. Jak byś w przyszłości miał do czynienia z prawdziwymi elitarnymi jednostkami, to nigdy im się nie chwal, że im nie ufasz:) bo zaufanie to podstawa działania w takiej formacji.



Zgadzam się z tobą.

San-Rall zauważ, że generałowie Jedi byli tak "przywiązani" do swoich klonów że przestali używać ich numerów a mówili do nich po pseudonimach.

Na Utapau Cody oddaje zgubiony miecz Obi'emu, chwilę potem otrzymuje rozkaz 66, a że dla klonów Kanclerz jest ważniejszy niż generał strzela do Obi'ego.
  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#50 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.04.2006 - |15:59|

1.Mistrz mistrzowi nie równy, to już przerabialiśmy. Status mistrza można dostać nie tylko za poziom władania mocą, lecz także za zasługi i połączoną z nimi mądrość odwzorowującą sie w poczynaniach rycerza. Anakin był potężniejszy niż nie jeden z mistrzów, lecz statusu mistrza nie dostał.

2.Twierdzisz tak, bo znasz dokładny bieg wydarzeń. Jak byś w przyszłości miał do czynienia z prawdziwymi elitarnymi jednostkami, to nigdy im się nie chwal, że im nie ufasz:) bo zaufanie to podstawa działania w takiej formacji.

3.A ciemna strona maskowała nadchodzące wydarzenia, nie zapominaj, że moc nie stoi po niczyjej stronie.

4.Wymagasz cudów od Jedi, a nie wierzysz w coś takiego? Wystarczy tylko zwykły "Push".

5.Nie można czuwać nad wszystkimi zawsze i jednocześnie, używanie Mocy to nie strzelanie z pepechy. Nie można przeładować magazynka, a Jedi też sie męczy, zwłaszcza używając bardzo potężnych trików.
Joruus to nawet nie tyle czytał w myślach, co je narzucał, ale on jest odosobnionym przypadkiem wynikającym z powikłań związanych z klonowaniem i nie jest postacia filmową, wiec lepiej go zostawmy.


1. Mistrz mistrzowi nie równy jasne w końcu nie byli klonami chodowanymi w idealnie tych samych warunkach ... no ale jeśli Jedi był mistrzem dzięki zasługom dla zakonu lub dzięki swojej mądrości to co do jasnej anielki robił na froncie ?? Jak był by taki mądry i znał swoje możliwosci to by siedział i w bezpiecznym miejscu a nie na wojenke się wybierał ... Co do potęgi Anakina to jest dla mnie jasne , że z czasem stał sie potężniejszy od niektórych mistrzów ale to nie oznacza , że w czasie w którym przeszedł na ciemną stronę już taki był.

2. W Elitarnej jednostce pierwsze czego Cię uczą to to , że ufać możesz jedynie sobie !! a i nawet sobie nie do końca ... Prania mózgu i warunkowania psychiczne są już dziś tak dobrze poznane , że nie sprawiają wiekszego problemu ...

3. Ja nigdzie nie napisałem , że Moc stoi po jakiej kolwiek stronie !! nie przekręcaj moich słów !! Ja napisałem , że Moc spowijała Jedi ... miałem tu na myśli , że byli z nią głęboko złączeni i nie powinni ginąć jak dzieci ale walczyć jak wojownicy mocą spowijani ... Ona była na ich usługi !! Ona powinna być ich tarczą !!

4. Ja napisałem , że pewnie by odbił ... a dodam , że będąc w bojowym transie i mając moc za zprzymierzeńca powinien odbić nawet kilkaset takich strzałów ! z wielu stron ...

5. Owszem nie można ... ale można czuwać nad sobą !! Moc będąc z nią złączonym , spowitym i przenikniętym sądzę , że do końca walki jedi powinien wytrzymać. Pozatym Ci jedi którzy tam pogineli nie wydawali się być zmęczeni ... oni biegli do walki !! Więc powinni tą walkę stoczyć ... ! a oni giną jak dzieci ... o przepraszam !! Dzieci w świątyni walczyły lepiej od nich przynajmniej ten co walczył przy Bailu Organie na koniec.

Jedi Leonikus : Przywiązanie to jedno a zdrowy rozsądek i odruchy bojowe to drugie ... . Jeśli ci Jedi byli wojownikami powinny zadziałać odruchy ...

Co motywów jakimi kierowali się kloni przy wykonywaniu 66 to nie rozumiem co to ma wspólnego z naszą dyskusją ? Oni zostali uwarunkowani i nawet sprzątaczka z Utapau gdyby byli tak uwarunkowani mogła by wydać im odpowiedni rozkaz.
  • 0

#51 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 08.04.2006 - |16:32|

Przywiązanie to jedno a zdrowy rozsądek i odruchy bojowe to drugie ... . Jeśli ci Jedi byli wojownikami powinny zadziałać odruchy ...

Jedi nie są wojownikami . Zgodzę się , że potrafią walczyć i to nieżle , ale to nieoznacza że mają pełny zestaw odróchów bojowych .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#52 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.04.2006 - |17:13|

Zgądzę się , że nie każdy Jedi jest wojownikiem. Jednak pośród Jedi są wojownicy ... a jeśli wysyła się kogoś do bitwy to zdrowy rozsądek nakazuje by był to wojownik a nie np. bibliotekarz :P

Gdzieś kiedyś na temat koloru mieczy i znaczenia ich właścicieli wypowiadał się Hans Olo, zdaje się , że w KOTOR`ze był jakiś podział. Ten podział obejmował między innymi wojowników Jedi.
  • 0

#53 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.04.2006 - |19:51|

Zgądzę się , że nie każdy Jedi jest wojownikiem. Jednak pośród Jedi są wojownicy ... a jeśli wysyła się kogoś do bitwy to zdrowy rozsądek nakazuje by był to wojownik a nie np. bibliotekarz :P

Gdzieś kiedyś na temat koloru mieczy i znaczenia ich właścicieli wypowiadał się Hans Olo, zdaje się , że w KOTOR`ze był jakiś podział. Ten podział obejmował między innymi wojowników Jedi.


Jedi nie są wojownikamii i nie ma pośród nich wojowników(wojownik - to taki co walczy albo po jednej albo po drugiej stronie, zabija bo chce,walczy bo chce, żołnierz robi to z obowiązku, a najemnik za kasę).
Jedi są strażnikami pokoju, a żołnierzami stali się w pośpiechu i żaden Jedi , nawet Yoda nie zdawali sobie sprawy że są wplątani w scenariusz zaplanowany przez SITHA.

W ROTS Yoda po walce z Sidiousem mówi , że ślepi byli i nie widzieli jak im pod nosami wyrasta SITH, i że on sam nie był przygotowany na tak silnego SITH'a.

A kolor mieczy nie stanowi podziału. To tylko wymysł twórców gier.
  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#54 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 09.04.2006 - |20:02|

Twórcy gier czy filmów, trudno mi się opowiedzieć za którąś z tych wersji. Jedi w sumie są jak Shaolin, szkolą swe umiejętności na wszelki wypadek, by służyły innym w potrzebie, ale te potrzeby objawiają się nad wyraz często i taki Jedi spędza w walce tyle czasu, ze mimochodem możnaby jednak nazwać go wojownikiem. Jeszcze z innej strony patrząc niektórzy Jedi specjalizują się np. w wywiadzie i zwiadzie. Trudno to rozsądzić. Wszystko zależy od sposobu wykorzystania Mocy.
edit: Nie dyskryminujmy twórców gier. Mimo wszystko maja oni pewne przyzwolenie Jerzego i masę świetnych pomysłów.

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 09.04.2006 - |20:03|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#55 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 10.04.2006 - |08:03|

Jedi w sumie są jak Shaolin, szkolą swe umiejętności na wszelki wypadek, by służyły innym w potrzebie, ale te potrzeby objawiają się nad wyraz często i taki Jedi spędza w walce tyle czasu, ze mimochodem możnaby jednak nazwać go wojownikiem. Jeszcze z innej strony patrząc niektórzy Jedi specjalizują się np. w wywiadzie i zwiadzie. Trudno to rozsądzić. Wszystko zależy od sposobu wykorzystania Mocy.


A tu podałeś definicję żołnierza walka z obowiązku obrony, pamiętajmy Jedi nigdy nie atakuje, jest pasywny broni się.
  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#56 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 10.04.2006 - |09:11|

Jedi nie są wojownikamii i nie ma pośród nich wojowników(wojownik - to taki co walczy albo po jednej albo po drugiej stronie, zabija bo chce,walczy bo chce, żołnierz robi to z obowiązku, a najemnik za kasę).
Jedi są strażnikami pokoju, a żołnierzami stali się w pośpiechu i żaden Jedi , nawet Yoda nie zdawali sobie sprawy że są wplątani w scenariusz zaplanowany przez SITHA.

A kolor mieczy nie stanowi podziału. To tylko wymysł twórców gier.


-Nie sądzę. Szukam wielkiego wojownika.
-Ahhh! Wielkiego wojownika.
-Wojny nie czynią wielkim.

Joda nie zanegował wojownika zanegował jedynie wielkość uzyskaną dzięki wojnom ...

Nie wiem czy zauważyłes ale jedi walczy a walcząc opowiada się po którejś stronie ... nawet jeśli został zmuszony do walki ... myślę, że źle rozumiesz słowo wojownik = dla mnie jest to człowiek wyszkolony biegle w sztukach walki co nie oznacza , że nie może być pacyfistą czy mistrz powiedzmy aikido nie jest wojownikiem ? a przecież nie wychodzi na ulicę i nie zabija dla zabawy :P

Strażnicy pokoju :lol: :hyhy: :lol: ... a niby jak mają tego pokoju pilnować ?? będą chodzić za przestępcą i mówić mu słuchaj nie rób tego bo to jest nie moralne ;P a w przypadku najeźdzców z innej planety ... słuchajcie to jest nie etyczne nie róbcie tego ?? No rewelacja ... jeśli Jedi nie byli kompletnie zidiociałym zakonem ... to zapewne słyszeli "Si vis pacem, para bellum" !!!! czyli "chcesz mieć pokój , wojny gotój" Wiec szkolili swoich ludzi , a że mieli kodeks to nie rozpoczynali wojen ale byli gotowi na ich prowadzenie w przypadku gdy zawiodą "dyplomatyczne rozwiązania".

Co do koloru mieczy to też mi się to nie podoba bo spłaszcza ideę (i jest przezemnie nie uznawany) ale Ty skoro tak wiernie uznajesz NT to i gry sygnowane przez Lukasa powinieneś uznawać :P

A tu podałeś definicję żołnierza walka z obowiązku obrony, pamiętajmy Jedi nigdy nie atakuje, jest pasywny broni się.


Jedi nigdy nie atakuje pierwszy ale podczas walki obronnej musi zaatakować by sie obronić inaczej nie pokona przeciwnika ... Obi przebija mieczem Maula ... to nie jest obrona to jest atak ... Ponadto Jedi musi być wyszkolony w walce by się umieć obronić :P zdaje się po to noszą miecze.
  • 0

#57 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 10.04.2006 - |19:33|

[quote name='San-Rall' post='173939' date='10.04.2006 |10:11|']
-Nie sądzę. Szukam wielkiego wojownika.
-Ahhh! Wielkiego wojownika.
-Wojny nie czynią wielkim.

Joda nie zanegował wojownika zanegował jedynie wielkość uzyskaną dzięki wojnom ...

Nie wiem czy zauważyłes ale jedi walczy a walcząc opowiada się po którejś stronie ... nawet jeśli został zmuszony do walki ... myślę, że źle rozumiesz słowo wojownik = dla mnie jest to człowiek wyszkolony biegle w sztukach walki co nie oznacza , że nie może być pacyfistą czy mistrz powiedzmy aikido nie jest wojownikiem ? a przecież nie wychodzi na ulicę i nie zabija dla zabawy :P

Strażnicy pokoju :lol: :hyhy: :lol: ... a niby jak mają tego pokoju pilnować ?? będą chodzić za przestępcą i mówić mu słuchaj nie rób tego bo to jest nie moralne ;P a w przypadku najeźdzców z innej planety ... słuchajcie to jest nie etyczne nie róbcie tego ?? No rewelacja ... jeśli Jedi nie byli kompletnie zidiociałym zakonem ... to zapewne słyszeli "Si vis pacem, para bellum" !!!! czyli "chcesz mieć pokój , wojny gotój" Wiec szkolili swoich ludzi , a że mieli kodeks to nie rozpoczynali wojen ale byli gotowi na ich prowadzenie w przypadku gdy zawiodą "dyplomatyczne rozwiązania".

Co do koloru mieczy to też mi się to nie podoba bo spłaszcza ideę (i jest przezemnie nie uznawany) ale Ty skoro tak wiernie uznajesz NT to i gry sygnowane przez Lukasa powinieneś uznawać :P
Jedi nigdy nie atakuje pierwszy ale podczas walki obronnej musi zaatakować by sie obronić inaczej nie pokona przeciwnika ... Obi przebija mieczem Maula ... to nie jest obrona to jest atak ... Ponadto Jedi musi być wyszkolony w walce by się umieć obronić :P zdaje się po to noszą miecze.
[/quote]


W ST Obi opowiadając Lukeowi o ojcu, opowiada o rycerzach Jedi i padam tam taka kwestia:

[quote name='ST A New Hope']
"Rycerze Jedi byli strażnikami pokoju...zanim nastały mroczne czasy...zanim nastało imperium...(potem wspomina Vadera).
[/quote]

Na tym oparłem kwestię o strażnikach i na tym że Jedi byli jedyną "armią" starej republiki. Wysyłani tam gdzie były spory by rozwiązać je pokojowo. Byli szpiegami i zwiadowcami ale wszystko dla starej republiki, dla pokoju. Owszem kiedy musieli walczyć walczyli i kiedy nie było innej możliwości zabijali, twój przykład Obi vs. Maul, bo Maula nie mógł by aresztować, Jedi byli też jak Policja, winowajców, zabójców itp szumowiny musieli dostarczać przed oblicza sądów, a SITH'a nie tak łatwo aresztować.

Jedi nie opowiedzili się po "którejś" stronie, oni stanęli w obronie tego co mieli bronić Starej Republiki. Jedi stali się żołnierzamii nawet holo Lei puszczane prze Artoo zwraca się do Obi-wan'a Generale Kenobi czyli tytuł wojskowy.

Nie bez powodu są nazywani Rycerzami Jedi, ponieważ kierują się kodeksem.

Ja nie jestem zapatrzony w gry o SW, lubię symulacje SW X-Wing Alliance(nawet należałem do klanu i to Imperialnego), gram MMORPG Star Wars Galaxies i wybrałem drogę Rebel-Jedi.

Co do filmów nie jestem zapatrzony ani w NT ani w ST , ja traktuję to jako całość. Choć NT mogło by być lepsze aktorsko to mam szacunek dla kilku aktorów z NT:

Liam Neeson - moje zdanie jest takie podołał roli Qui-gon'a nie mogę mu nic zarzucić

Evan McGregor - stanął na wyskości zadania, był takim młodym Obi-wan'em jakiego chciałem zobaczyć.

Ian McDiarmid - człowiek który był we wszystkich SW (nie widać go w ANH, ale wyobraźnia działa) w wersji ST DVD nawet jest w ESB. Choć chcarakteryzację poparzeń w ROTS mógłby mieć lepszą.

Anthony Daniels i Kenny Baker - kolejni którzy są przez całe SW

Samuel L. Jackson - choć pojedynek z Sidousem nie jest najlepszy (wybaczam bo Ian nie jest młodzieniaszkiem a niechciał być zastąpiony).

Nigdy nie zaprzeczałem że NT ma wady w stosunku do książek są braki no i młodym aktorom (Portman i Christensen) brakowało energi zawartej w SW (Portman w ROTJ, Christensenowi w ATOC). Patrząc przez pryzmat młodych z ST (Hammi i Fisher) nie wypadli źle ale też nie za dobrze.
Dlatego podstawą dla mnie są książki bo czytając uruchamiam swoją wyboraźnię wktórej aktorzy z filmów NT są jeszcze lepsi, a film jest wizją Lucasa czyli tym co chciał nam pokazać.

Gdyby SW całość była kręcona teraz wszystkie były by wyposażone w takie same fx i nik by nie narzekał. I tak samo soądzę gdyby było to 20 lat temu.

Definicje

Wojownik - osoba profesjonalnie zajmująca się walką.

Żołnierz - to osoba pełniąca służbę wojskową w siłach zbrojnych państwa.

Najemnik - osoba, która w celu zdobycia korzyści majątkowej, podejmuje się wykonania zbrojnego zadania, członek wojska najemnego

Jedi - http://pl.wikipedia.org/wiki/Jedi :D polecam świetna definicja i opis zakonu , rang , kodeksu i innych.

[quote]
-Nie sądzę. Szukam wielkiego wojownika.
-Ahhh! Wielkiego wojownika, wojny nie czynią wielkim.
[/qote]

W kotntekscie słów Obi-wana w ANH i tych wypowiedzianych prze Yodę uważam chodzi im obu o Rycerza.

Użytkownik Jedi Leonikus edytował ten post 10.04.2006 - |20:01|

  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#58 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 10.04.2006 - |22:06|

No to ja czuję się teraz w pełni przekonany, że Jedi są wojami:) Choć przyznać muszę, że raczej szala była juz przechylona, ale teraz opadła do samego dołu. Przez ten cyrk z kompem w serwisie nie widzialem SW od 3 miesięcy, muszę sobie odświerzyć najważniejsze kwestie, bo moja pamieć jest ulotna. Dzieki Leo (mam nadzieję, że ten skrót to nie obraza). Ja jednak polecam jeszcze lepsze źródło http://starwars.wikia.com/wiki/Jedi
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#59 Jedi Leonikus

Jedi Leonikus

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 337 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 11.04.2006 - |05:21|

A to dowód na tytuł Wielkiego Mistrza Jedi:

Jedi Grand Master was the title given to the acknowledged leader of the entire order. Yoda held this title in the final years of the Republic and, after the rebirth of the Jedi, Luke Skywalker held the title in the days of the Galactic Alliance, following the Yuuzhan Vong War.

Dzięki Hans bo zapomniałem o tej wiki SW
  • 0
AVATAR ->Po lewej Leonek 1 rok 9 miesięcy, po prawej Pawełek 5 lat 4 miesiące.

#60 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 12.04.2006 - |12:33|

Jedi nie opowiedzili się po "którejś" stronie, oni stanęli w obronie tego co mieli bronić Starej Republiki. Jedi stali się żołnierzamii nawet holo Lei puszczane prze Artoo zwraca się do Obi-wan'a Generale Kenobi czyli tytuł wojskowy.


Czyli bezstronni nie byli. Staneli po stronie republiki. Zamiast na przykład po stronie Federacji ... Czyli opowiedzieli sie po którejś stronie. Później zmienili stronę na swoją ... bo przecierz Palpatine mówi "Senat to ja".

Jedi Leonikus

Jedi nie są wojownikamii i nie ma pośród nich wojowników(wojownik - to taki co walczy albo po jednej albo po drugiej stronie, zabija bo chce,walczy bo chce, żołnierz robi to z obowiązku, a najemnik za kasę).


Jedi byli Rycerzami ! a w skład słowa rycerz wchodzi słowo wojownik.
Def podana przez wikipedję :"Rycerz, to termin wywodzący się ze średniowiecza określający opancerzonego wojownika walczącego konno za pomocą różnorakiej broni białej. Rycerze posiadali specjalny status społeczny i byli przedstawicielami uprzywilejowanej warstwy feudalnej. Jako wasale - osoby podlegające zwierzchności swojego suwerena, zobowiązani byli do pełnienia służby wojskowej w zamian za przywileje i ochronę swojego pana. Ich postępowanie opierało się na specjalnym etosie z uwzględnieniem kodeksu rycerskiego"

Książki dla Ciebie podstawą są ? Starą książkę odzyskałem z 1991 roku ona ... tam jest napisane "Lord Sith Darth Vader" o imperatorze nie piszą Sith ...

Link`a Tewojego otworzyłem i rzeczywiście świetnie zakon tam opisany ... jak zobaczyłem "Lord Jedi" i opis "Ranga Lorda była wyższa od Mistrza." to zaczynam sie zastanawiać nad tym jakich jeszcze wypaczeń będe świadkiem ...

W celu nie robienia offtopa z tematu "100 odcinków gwiezdnych wojen czyli serjal" Proponuję by nasza dalsza dyskusja odbywała się TUTAJ

--------------
Hans współczucia 3 miesiące nie widzieć Gwiezdnych wojen ... Trzeba było pisać kasety wideo bym Ci wysłał.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych