Chyba Walt należy do zupełnie innej kategorii. Poza tym bosi nie wyglądają na takich, z którymi mozna się komunikować, a z Waltem można - co prawda sensownie tylko przez gadu-gadu w bunkrze...lub poprostu - widzieliśnie Walta w tej scenie z Shanon? może to było coś tym stylu?
2 grupy othersów!?
#41
Napisano 03.03.2006 - |23:40|
#42
Napisano 03.03.2006 - |23:51|
nie jestem pewien czy to wogóle był Walt - nikt tego niepotwierdził... chyba, że Michael ale on się nieliczy bo kierował się silnymi uczuciami...Chyba Walt należy do zupełnie innej kategorii. Poza tym bosi nie wyglądają na takich, z którymi mozna się komunikować, a z Waltem można - co prawda sensownie tylko przez gadu-gadu w bunkrze...
Użytkownik Vol 7 edytował ten post 03.03.2006 - |23:51|
#43
Napisano 04.03.2006 - |00:04|
Faktycznie. Ale i tak nie można wrzucić do grupy bosych.nie jestem pewien czy to wogóle był Walt - nikt tego niepotwierdził... chyba, że Michael ale on się nieliczy bo kierował się silnymi uczuciami...
#45
Napisano 24.03.2006 - |21:08|
#46
Napisano 24.03.2006 - |21:58|
Normalni ludzie. To jak dla ciebie zachowują się nienormalni ludzie?Moim zdaniem others to normalni ludzi naukowcy przeciez tak bylo w jednym z odcinkow uwazam ze oni odjezdzaja z wyspy a wyspa to projekt i nikt procz nich nie ma tam wstepu :afro:
Genesis
#47
Napisano 24.03.2006 - |22:25|
Moim zdaniem others to normalni ludzi naukowcy przeciez tak bylo w jednym z odcinkow uwazam ze oni odjezdzaja z wyspy a wyspa to projekt i nikt procz nich nie ma tam wstepu :afro:
heh... to że tak to odebrałes jeszcze niczego nie dowodzi : ]
w lost mozesz za chwilę dowiedzieć się , że to wygląda zupełnie inaczej... scenarzyści mają tą władze ze mogą nas wodzić za nos kiedy i jak długo chcą ....
to że pokazani byli jako niby "normalni" ludzie nie wyklucza że są przybyszami z innej galaktyki(przykładowo oczywiście)....
#48
Napisano 27.03.2006 - |18:00|
#49
Napisano 27.03.2006 - |18:29|
A może był to rekwizyt teatralny, jak i jego brodaA zauwazyliscie w odcinku Hunting Party (31min43sec) jakim pistoletem Zeke grozi Kate? Jest to Lugger. Skad taka bron wziela sie na wyspie? W zbrojowni bunkra tego typu pistoletow nie bylo. Czy to jakas pamiatka po 2WW czy moze ten pistolet na wyspe przywiezli towarzysze Rousseau? A moze na ta wyspe trafila zaloga jakiegos u-boota (byloby to rownie dziwne jak samolot przemytnikow z nigeri czy tez blackrock). W kazdym razie obecnosc tego pistoletu swiadczy o tym jak dlugo jego wlasciciel tam przebywa.
Genesis
#50
Napisano 27.03.2006 - |18:35|
tak może atrapa ale oni pokazali pare razy ze maja prawdziwa bron a luggerem posługiwali się niemcy,może za czasow II wojny światowej przyplyneli tu niechcący jak mówił jonasz ,ale ta broda ktora kate znalazla w tym bunkrze-szpitalu byla krotsza od tej która miał zekeA może był to rekwizyt teatralny, jak i jego broda
#51
Napisano 27.03.2006 - |18:47|
To teraz będzemy mierzyć długośc brody Zeke.tak może atrapa ale oni pokazali pare razy ze maja prawdziwa bron a luggerem posługiwali się niemcy,może za czasow II wojny światowej przyplyneli tu niechcący jak mówił jonasz ,ale ta broda ktora kate znalazla w tym bunkrze-szpitalu byla krotsza od tej która miał zeke
Genesis
#52
Napisano 28.03.2006 - |11:43|
Bez przesady dobrze Jonasz mówisz ...skupmy sie na faktach a nie ,
mnie bardziej zastanawia czemu dziewczyny nie powiedzialy reszcie o tym znalezisku!!
P.S.
atrapą to raczej Sawyer nie został postrzelony na tratwie , ciom??
#53
Napisano 28.03.2006 - |13:49|
Bądźcie cierpliwy. Nie miały za dużo czasu na opowiadanie o swych przygodach. Mogły powiedzieć komus z tła, ale to nie jest czescią filmy. Kate mogła powiedziec Jackwoi, ale jest pewnie zła za niego, że nie wychodzi z bunkra. Locke to samo. Claire mogła powiedziec Lockowi, jeśli go widziała, ale jego to pewnei mała obchodzi. On ma już swój bunkier. Po co mu drugi. Zreszta obydwaj sa tak zajeci, ze nic ich nei rusza, Jak powiedziała AL "Jack and Locke are a little too busy worrying about Locke and Jack." Sawyerowi nikt nic nir powie, bo ten zaraz wukorzysta to na swój spoób. Hurley niczym się nie interesuje poza jedzeniem.hehe długośc brody...
Bez przesady dobrze Jonasz mówisz ...skupmy sie na faktach a nie ,
mnie bardziej zastanawia czemu dziewczyny nie powiedzialy reszcie o tym znalezisku!!
Genesis
#54
Napisano 28.03.2006 - |14:07|
Bądźcie cierpliwy. Nie miały za dużo czasu na opowiadanie o swych przygodach.
Tak, to całkiem naturalne. Poszły we trzy do lasu, znalazły bunkier, o którym nikt nie miał pojęcia, w środku pozostałości po sali operacyjnej etc., Claire przypomniała sobie jak ją kłuli w brzuch i jak potem uciekła itd., a potem zamknęły za sobą drzwi i wróciły sobie spokojnie do reszty w ogóle nie podekscytowane swoją przygodą i rozmawiające o pogodzie i o tym co będzie na obiad.
Q
#55
Napisano 28.03.2006 - |14:13|
Faktycznie jest to irytujące. Chyba największą słabością LOST jest gubienie wątków. Wydaje mi się, że dzieje się tak przez flashbacki - nie ma już czasu na pokazaniu czegokolwiek więcej poza głównym wątkiem.Tak, to całkiem naturalne. Poszły we trzy do lasu, znalazły bunkier, o którym nikt nie miał pojęcia, w środku pozostałości po sali operacyjnej etc., Claire przypomniała sobie jak ją kłuli w brzuch i jak potem uciekła itd., a potem zamknęły za sobą drzwi i wróciły sobie spokojnie do reszty w ogóle nie podekscytowane swoją przygodą i rozmawiające o pogodzie i o tym co będzie na obiad.
Q
P.S. Nie mógłbyś już zakończyć tej trepanacji?
#56
Napisano 28.03.2006 - |14:26|
Zgadzam się. ten avatar jest wyjątkowo irytyjacy. Czy Quentin jest kanibalem?Faktycznie jest to irytujące. Chyba największą słabością LOST jest gubienie wątków. Wydaje mi się, że dzieje się tak przez flashbacki - nie ma już czasu na pokazaniu czegokolwiek więcej poza głównym wątkiem.
P.S. Nie mógłbyś już zakończyć tej trepanacji?
Użytkownik Jonasz edytował ten post 28.03.2006 - |14:26|
Genesis
#57
Napisano 28.03.2006 - |14:59|
Chyba największą słabością LOST jest gubienie wątków.
Dla mnie największą słabością "Lost" jest tych 30 pozostałych rozbitków snujących się po drugim planie. A gubienie wątków, no cóż, to bardzo na rękę scenarzystom - gdyby wszyscy rozbitkowie siedli w kupie przy ognisku i każdy opowiedział wszystko co wie, to szybko by pewnie rozwiązali wszystkie zagadki wyspy i kto wie, może nawet odpłynęli do domu (o ile jeszcze go mają).
P.S. Nie mógłbyś już zakończyć tej trepanacji?
Mógłbym. Informatorzy mi donoszą właśnie, że już jej nie ma, pomimo tego, ze ja wciąż ją widzę
Zgadzam się. ten avatar jest wyjątkowo irytyjacy. Czy Quentin jest kanibalem?
Raczej jego ofiarą
#58
Napisano 28.03.2006 - |16:09|
Złe sie wyraziłem, nie był irytujacy lecz niesmaczny. Nowy zas mi się bardzo podoba.Raczej jego ofiarą
No, ale dobrze, nie jestem do niego nijak przywiązany. Ciekaw tylko jestem co w nim takiego irytującego było?
Genesis
#59
Napisano 28.03.2006 - |18:59|
Chyba największą słabością LOST jest gubienie wątków.
Właśnie, zaczynam powoli zapominać, że na wyspie były niedźwiedzie polarne. Scenarzyści jakby o nich zzapomnieli.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









