Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dubbing


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
61 odpowiedzi w tym temacie

#41 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 31.03.2006 - |00:24|

no nie ogladalem zadnych dubbingowanych bajek/filmow z lat tak odleglych jak rok 1950 wiec nie moge sobie tego porownac. ale wierze ci na slowo :)
z PS sie zgodze. czesto jest tak ze dubbing zmienia oryginalna wypowiedz no ale raz jest to na korzysc a raz nie :)
jesli chodzi o film o papiezu to znowu sie zgodze. oryginalne texty sa o wiele lepsze niz od tego co zrobili polacy. wstyd wogole bylo cos takiego robic :(
  • 0

#42 Sinel

Sinel

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 31.03.2006 - |15:05|

Kopciuszka naprawdę polecam, :)
a i dzieci będą zadowolone, stary Disney jest obowiązkową klasyką. :D
Jak by co to mogę dać ten film gdzieś na torrent naprawdę warto, jeśli już nie dla samego filmu to dlatego aby wyrobić sobie zdanie jak miałby wyglądać dubbing.
  • 0

#43 Karel

Karel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 188 postów

Napisano 07.04.2006 - |07:25|

Jesli o mnie chodzi, to lubie ogladac filmy w oryginale. Czasem nie rozumiem calego tekstu , wiec wspieram sie napisami. Faktycznie powinna byc mozliwosc wyboru. Ale im wiecej bedzie mozliwosci, to zawsze ktos bedzie sie czul pominiety (np. jakas mniejszosc, powiedzmy rosyjska.... :P ) Niemozliwe jest zadowolic wszystkich.


Tak sobie wlasnie mysle, ze ten problem by zniknol, gdyby wprowadzic jakis uniwersalny jezyk, obowiazkowy wszedzie, na calym globie, kazdy moglby sie go uczyc od dziecka, i problem znika.
Kiedys cos tam slyszalem o jezyku esperanto (czy jakos tak, pisze z pamieci). Wedlug mnie, byl by to wspanialy pomysl.

W naszym kochanym serialu przymierze 4 ras tez wprowadzilo uniwersalny jezyk :D

Użytkownik Karel edytował ten post 07.04.2006 - |07:26|

  • 0
„Jak każde dzieło i człowiek jest częścią całości, którą nazywamy Wszechświatem i jest tylko na zewnątrz ograniczany czasem i przestrzenią. Przeżywa sam siebie, jakby był oddzielony od pozostałych, ale jest to tylko pewien rodzaj optycznej iluzji powszechnej świadomości.“
Albert Einstein

#44 Astra

Astra

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 105 postów
  • MiastoEłk

Napisano 07.04.2006 - |12:38|

Filmy z polskim dubbingiem to koszmar.Wole obejżeć film w oryginale, nawet mimo tego, że orłem z angielskiego nie jestem i połowy nie zrozumiem.
Mimo tego jest jeden wyjątek , Shrek oczywiście. Moim zdaniem Stuhr w roli osła jest rewelacyjny.
Zresztą oglądanie filmów w oryginale to świetna rzecz jeżeli ktoś chce sobie troszke lepiej przyswoić jakiś język obcy.
Moje dziecko mimo tego , że ma tylko 4 latka,kreskówki ze swoim ulobionym Batmanem ogląda tylko w wersji angielskiej i pomalutku zaczyna łapać pojedyncze słówka.Polecam innym rodzicom, to najłatwiejszy sposób aby zachęcić nasze pociechy do nauki języków obcych.
  • 0

#45 Skaara

Skaara

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów

Napisano 11.04.2006 - |21:19|

Jak tylko zobaczyłem trailer ,,Opowieśći z Narnii'' w tv to wiedziałem,że jak do kina to tylko na wersję z napisami(na szczęście w Katosach w Heliosie i Cinema były wersje z napisami).Te fragmenty które słyszałem ,,Narnii'' po polsku mi wystarczyły:rodzeństwo Pevensie ma strasznie wg nie pasujące do dzieci głosy,Danuta Stenka jako Jadis tez średnio mi przypadła do gustu.Jedynym optymistycznym akcentem są chyba bobry,zwłaszcza Pan Bóbr heh.

Użytkownik Skaara edytował ten post 11.04.2006 - |21:20|

  • 0

#46 biku1

biku1

    BSG FREAK

  • Moderator
  • 6 529 postów
  • MiastoSZCZECIN

Napisano 23.04.2006 - |21:18|

Możliwość wyświetlania filmu z kilkoma ścieżkami i podobnymi bajerami wymaga telewizji cyfrowej. Wg. przyjętej strategii przez rząd, do 2017 wszystkie telewizje będą nadawane cyfrowo (to jeszcze 11 lat...)

Powiem tak co by się za dużo nie powtarzać TAK dla przekładu dla bajek choćby z racji tego ,że są one ,,z założenia" skierowane do dzieci [co prawda dzieci coraz częsciej i lepiej :P od nas znają języki obce] co do filmów to oczywiście chciałbym ZEBY był wybór generalnie wolę jak słyszę emocje oryginalne aktora. Jak jeden z przedmówców wspominał bywają taki dni ,że się nie chce czytać WTEDY może być lektor/dubbing. :] pewnie też wspomniani w powyższych postach ludz starsi też nie mieliby nic przeciwko takiej opcji wyboru. A co do róznych scieżek dzwiękowych to nie potrzeba tv cyfrowej. [choć oczywiście taka oferuje więcej opcji] Z racji tego ,że mieszkam w szczecinie/blisko granicy/ sam pamiętam jak jeszcze kilka lat temu łapałem tv niemiecką [ analogową] z tradycyjnej anteny. Wtedy często niemiecki ARD i ZDF nadawały w filmach fonię w tzw.dwu dzwięku czyli ICH :/ dubbing lub wersja oryginalna.Podobnia zasada jak z wyborem stereo czy mono.I zdaje się ,że jest tak nadal w ich analogowej i cyfrowej tv.Widać jak się chce to można!!!!! Czemu tego nie ma u nas- :hyhy: :blink: :angry: A obecnie to mam kablówke :] i Cyfrę z satelity więc sprawa wygląda troszkę inaczej, całe szczęscie w c+ mogę sobie wybierać czy chcę napisy czy lektora. :clap: I dzięki temu choć nie znam jeszcze na tyle dobrze anglika by nim swobodniemówić to powoli powoli zaczynam łapać coraz więcej co nie miałoby miejsca gdybym nie miał wyboru.Kończąc fajnie byłoby mieć wybór. :P

Użytkownik biku1 edytował ten post 25.04.2006 - |16:32|

Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .

RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT

#47 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 24.04.2006 - |11:06|

Faktem jest, że nie dogodzi wszystkim. Dla starszych ludzi czytanie nie jest najlepszym wyjściem. Pozostaje tylko lektor. Młodsze pokolenia znają już (w większości) języki, więc im brak lektora nie zbyt przeszkadza, zaś średnie. Hm tu jest problem. To tak ja być między młotem, a kowadłem. No i przychodzi pora na wybieranie. Osobiście jestem za tym. Za możliwością wybierania. Ale nie gardze dobrym dubbingiem (szczególnie ostatnie animacje mnie mocno zafascynowały - pokłony za teksty i dobór głosów). Tylko niestety nie zawsze można go znaleźć.
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#48 spex

spex

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 771 postów
  • MiastoKraków

Napisano 25.01.2008 - |16:02|

Link dla odważnych miłośników napisów:
3 minutowy fragment filmu "Aleja potępienia" z polski lektorem z lat 80.

Ja aż z ciekawości muszę się zorientować czy gdzieś ten film dostanę :>
http://pl.youtube.co...h?v=ZX8Dxc-T9u8
  • 0

#49 anya

anya

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 25.01.2008 - |16:57|

http://www.rockserwi...ProductID=69673

Tu można zamówić
  • 0

#50 Replo

Replo

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 26.01.2008 - |19:48|

Jestem na tym forum od niedawna, zalogowałem się bo zaciekawiła mnie dyskusja odnośnie polskiego dubbingu. Na samym początku podobnie jak większość osób w tym kraju uważałem, że lektor jest/był najlepszym rozwiązaniem tłumaczenia filmów. Tak było do czasu pojawienia się kanału "Wizja Jeden". Ów kanał puszczał wiele popularnych seriali animowanych(dla dorosłych i starszej młodzieży) typu "Zapasy na śmierć i życie" "Beavis i Butt-head" "Daria" oraz seriali aktorskich typu "Pcin Dolny" "Para nie do Pary" "Absolutnie Fantastyczne" i poszukiwany przeze mnie serial(tylko w wersji z polskim dubbingiem z Wizji Jeden) "Niegrzeczni Panowie". WSZYSTKIE pozycje które wymieniłem były opatrzone profesjonalnym dubbingiem tzw. głosy niemal identyczne jak ich oryginalne pierwowzory. Obecnie twórcy dubbingu nie słyszeli o czymś takim jak zgodność głosu z oryginałem, i przez to wychodzą takie szmiry jak Gwiezdne Wojny(chodzi mi o dubbing, nie o film) czy "Fantastyczna Czwórka". W "Wizji Jeden" o to dbali i między innymi dlatego polubiłem ich dubbingi. Jakby było mało w serialach które dubbingowali często dawali polskie napisy na budynkach, tabliczkach, czy w czołówce serialu np. Pcin Dolny, Para nie do Pary(org. Will & Grace) oto przykład(zrobiłem Screeny, więcej umieściłem na moim forum):
Posted Image Posted Image Posted Image
Dzięki mojemu zainteresowaniu dubbingiem udało mi się zdobyć parę archiwalnych pozycji w reżyserii niezastąpionej Zofii Dybowskiej-Aleksandrowicz. Jedną z tych pozycji był film "Anatomia morderstwa" z James'em Stewart'em(dubbinguje go Jan Kobuszewski). Z ciekawości musiałem sięgnąć po wersję oryginalną filmu. Do tej pory NIE WIEM która wersja była lepsza. Wielka szkoda, że TVP filmy które zdubbingowała Zofia Dybowska-Aleksandrowicz nadaje z lektorem.

Gdyby ktoś był zainteresowany założyłem forum poświęcone polskiemu dubbingowi do filmów i seriali dla dorosłych. Forum obecnie jest wymarłe(i nic nie wskazuje na zmianę), ale może kiedyś się to zmieni:
http://www.dubbing.fora.pl/
  • 0

#51 spex

spex

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 771 postów
  • MiastoKraków

Napisano 08.08.2008 - |02:12|

Dziwne iż nikt na forum nie podjął akcji dziennika o prowadzeniu napisów do polskiej telewizji.
  • 0

#52 KAYRON

KAYRON

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • MiastoCzarnków

Napisano 08.08.2008 - |08:34|

Bo to była tylko zapowiedź a od zapowiedzi do realizacji w naszej ukochanej :angry: tv dłuuuuuuuuga droga.
A zresztą już są głosy jakiś oszołomów i nie piśmiennych oraz nie czytaczy że to głupi pomysł.
A to dziwne bo w Szwecji czy gdzie tam od lat są napisy i nikt nie wydziwia a świetni umieją angielski i to 90% społeczeństwa.
Jak w każdym bądź razie jestem na tak
  • 0
1164 rok snu Pożogi
-Dowiedz się żołnierzu,że wróg którego nam zostawiliście był kruchy.
-Ich siła jest płytka wojowniku a wiara nie zna czci.Czy pójdziecie ze mną?
-U waszego boku żołnierze.W waszym cieniu leży honor
''Malazańska Księga Poległych''

#53 franek

franek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 240 postów

Napisano 08.08.2008 - |09:43|

A zresztą już są głosy jakiś oszołomów

Sam widziałem teksty a'la "to początek niszczenia języka polskiego"... :blink:

A szczerze mówiąc to w tej chwili praktycznie w ogóle nie oglądam nic w tv przez lektora zabijającego klimat filmu/serialu.
  • 0

#54 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 08.08.2008 - |12:06|

Niestety ja muszę przychylić się do opinii tych, którzy bronią lektorów. Nie dlatego, że angielski nie jest dla mnie językiem naturalnym, ale dlatego, że człowiek powinien mieć wybór. Nie można komuś narzucać jednego rozwiązania jeśli istnieje ich kilka. Sam oglądam seriale w netu z napisami i nie mam z tym problemów. Są jednak ludzie, którzy nie czytają na tyle sprawnie żeby wyłapać całą przekazywaną treść. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka, od dysleksji, przez niedouczenie aż do niedowidzenia. Można powiedzieć, że są to zjawiska skrajne i nieczęste, ale istnieje jeszcze jeden aspekt, który sprawia, że lektor jest potrzebny. Jeśli ktoś nie zna języka angielskiego na tyle żeby rozumieć go ze słuchu, musi poświęcić całą swoją uwagę na to, żeby oglądać film. Jest to trudne jeśli coś cię rozprasza. Poza tym nie każdy ogląda programy wlepiając wzrok w telewizor. Ja często siedzę przy komputerze i pracuję jednocześnie słuchając i zerkając na telewizor lub włączając tuner w komputerze. Przy konieczności czytania napisów taka sytuacja byłaby niemożliwa.

Nie wiem czemu wciąż podaje się za przykład Skandynawów, że u nich puszczają filmy i programy z napisami i dzięki temu każdy umie język angielski. Jest to taka sama bzdura, jak to, że kosmita przylatujący na Ziemię nauczył się języka angielskiego oglądając teledyski w MTV. Skandynawowie mają dobrze rozwiązaną naukę języka w szkołach i telewizja może jedynie służyć jako wspomaganie w nauce, ale sama z siebie nie przyczynia się do nauki języka. Napisy serwowane przy tłumaczeniach najczęściej nie pokrywają się z tym, co mówi postać, chociażby dlatego, że język angielski i język polski mają odmienne szyki w zdaniu. Poza tym nikt, kto ma do dyspozycji napisy nie analizuje bezustannie logicznie tego, co mówią postacie po angielsku, chyba, że na prawdę zamierza się języka uczyć w ten sposób. Trudno wtedy jednak mówić o relaksie i rozrywce, kiedy zachowujemy się jak w szkole. Pojawia się wtedy jednak problem, że tłumacząc tekst dosłownie można otrzymać zdanie pozbawione sensu a tłumacząc w kontekście polskim tracimy cały element edukacyjny. Wystarczy popatrzeć chociażby na tłumaczenia piosenek serwowane na MTV. Ani w nich ładu, ani poprawności językowej. Jeżeli w ten sposób dzieci mają uczyć się języków, to znaczy, że nauka sięgnęła rynsztoka.

Pewnie część z was stwierdzi, że się czepiam szczegółów, które dla większości nie są istotne, ale problem istnieje i nie rozwiąże się go w ten sposób. Poza tym trzeba trochę ostudzić euforię co poniektórych upatrujących w napisach w telewizji rozwiązania problemów z nauką języków. Gdyby to było takie proste, to w każdy dzień tygodnia powinny być pasma emisyjne innych języków. Przecież nie tylko angielskim człowiek żyje.

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 08.08.2008 - |12:56|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#55 KAYRON

KAYRON

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • MiastoCzarnków

Napisano 08.08.2008 - |12:47|

Pewnie część z was stwierdzi, że się czepiam szczegółów, które dla większości nie są istotne, ale problem istnieje i nie rozwiąże się go w ten sposób. Poza tym trzeba trochę ostudzić euforię co poniektórych upatrujących w napisach w telewizji rozwiązania problemów z nauką języków. Gdyby to było takie proste, to w każdy dzień tygodnia powinny być pasma emisyjne innych języków. Przecież nie tylko angielskim człowiek żyje.


Nie czepiasz się szczegółów opisujesz problem bardzo dobrze :lol:
Dla mnie osobiście wprowadzenie napisów do filmów nie ma nic wspólnego z nauką jęz. angielskiego
Po prostu filmy z napisami, w oryginalnej ścieżce dźwiękowej lepiej mi się ogląda.
Zawsze wolałem napisy od lektora ale to moje subiektywne odczucia

Przykład: serial "Haus MD" na dwójce.
Obejrzałem wszystkie odcinki z napisami a z lektorem nie mogę oglądać!
Zagłusza wszystko, głosy postaci, intonację i odgłosy różne.
Ale za to tłumaczenie mi się bardziej podoba w TV, jest profesjonalne co przy takim serialu
(medyczny)jest bardzo ważne

U nasz wszyscy są po prostu od lat przyzwyczajeni do lektora tak jak Niemcy od lat do dubingu gzie wszystkie filmy są po niemiecku

Temat napisów w polskiej TV będzie jeszcze długo wałkowany na wszystkie strony
i będzie miał tyle samo zwolenników co przeciwników

I ostatecznie upadnie, jak parę razy wcześniej
  • 0
1164 rok snu Pożogi
-Dowiedz się żołnierzu,że wróg którego nam zostawiliście był kruchy.
-Ich siła jest płytka wojowniku a wiara nie zna czci.Czy pójdziecie ze mną?
-U waszego boku żołnierze.W waszym cieniu leży honor
''Malazańska Księga Poległych''

#56 januszek

januszek

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 297 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.08.2008 - |20:45|

Hmm...

Ustalmy, ze lektor (jakiego znamy) to forma bardzo wytanionego dubbingu by Telewizja Polska i swiadczy jedynie o tym, ze przez lata telewizja finansowana z pieniedzy publicznych wytaniala na widzu... Lektor ma sens tylko w przypadku filmow przyrodniczych, dokumentalnych etc.

Porownywanie dubbingu z napisami sensu nie ma. Jezeli ktos nie wierzy to proponuje eksperyment: obejrzec pierwsze 10 min Shreka z dubbingiem a potem w oryginale z napisami. Owszem - zle zrobiony dubbing moze irytowac ale zle zrobione napisy irytuja jeszcze bardziej. Bylem ostatnio w kinie na Hancocu - i trafil sie byk ortograficzny. Efekt - tak sie na tym byku skoncetrowalem, ze chwila filmu mi uciekla.

Obecnie filmy sa tak montowane, ze akcja jest szybka. Widz musi odbierac dane obrazowe i dzwiekowe duzo szybciej niz 20 lat temu. W niektorych filmach tej swiatlo-dzwiekowej informacji jest tyle, ze dolozenie do tego napisow moze spowodowac przeciazenie - mam na mysli, ze czesc szczegolow ucieknie (owszem mozna mowic potem ze film jest tak [beeep], ze za kazdym nastepnym ogladaniem odkrywamy w nim nowe rzeczy, ktorych wczesniej nie zauwazylismy) - i tu zwycieza dubbing.

Na koniec dodam, ze wchodzimy w ere cyfrowej telewizji - co z tego wynika? Ano, ze czas zakonczyc swieta wojne dubbing vs napisy bo technologia umozliwia takie rozwiazania, ze kazdy bedzie mogl sobie wybrac co woli.

ps. To jednak nie zwalnia od wymagania jakosci czy to od dubbingu czy napisow - po wyjsciu z kina (Hancoc o ktorym wyzej) zastanawialem sie czy nie zlozyc reklamacji i domagac sie zwrotu oplaty za bilet z powodu tego bledu w napisach... W koncu skoro place to i wymagam - hmm - nadal o tym mysle - ale nie wiem czy jest to najlepsza droga...
  • 0

#57 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 08.08.2008 - |21:20|

Gratuluję spostrzegawczości. Większość ludzi literówek nawet by nie zauważyła. Niektórzy nie zwracają na nie uwagi albo, jak napisałeś, skupia się na akcji i unika im to. Faktem jest, że oglądając film z napisami podczas szybkiej akcji czy szybkiego dialogu wzrok skupia się na dolnej części ekranu i dużą część kadru widzi się kątem oka. Przez to wiele rzeczy się nie zauważa. Sam łapię się podczas oglądania seriali na komputerze, że cofam akcję żeby przeczytać jeszcze raz napisy albo zobaczyć, co dokładnie się dzieje.

Racja, że technika idzie naprzód i bez problemu można połączyć różne możliwości oglądania filmów. Bez problemu w strumieniu można przesyłać fonię oryginalną, dubbing, lektora i napisy do wyboru.

Janeczek. Zauważyłeś jedną literówkę. Ja wypatrzyłem kilka. Po prostu wstyd na sali żeby takiego bubla wypuszczać do dystrybucji.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#58 greco

greco

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 345 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 09.08.2008 - |17:29|

Akcja wprowadzania napisów i jednoczesnego usuwania lektora w TV (niektórzy także robią to na DVD) to akacja koncernów medialnych (zaraz mnie niektórzy postarają się wygnać za teorie spiskowe). Lektor jest o wiele droższą opcją niż same napisy w filmie (i tak je trzeba dokładnie opracować dla lektora). Wprowadzenie napisów w TV na pewno nie poprawi naszej znajomości języka angielskiego ani żadnego innego (to jest pewien dawny mit). Lektor ma swoje plusy i minusy:
- zagłusza dźwięki, oryginalnego aktora i jego intonację głosu (ale tylko w przypadku źle nałożonego lektora) - najlepszy przykład tego typu to Millennium sezon 1 ze "stajni" Imperiala" Lektor zagłusza wszystko w tle - nawet wybuchy :|
+chcąc spokojnie obejrzeć film chce lektora, bo nie muszę wytężać się na jednoczesne śledzenie akcji filmu i czytanie napisów.

Nie czarujmy się w filmach akcji jak zaczyna rozmawiać kilka osób w dynamiczny sposób nie jesteśmy w stanie skupić się na obu czynnościach i albo tracimy film, albo tekst w przypadku napisów.

Osobiście jestem zwolennikiem lektora w TV (dobrego lektora, a najlepiej profesjonalnego dubbingu), w przypadku wydań DVD chce mieć i jedno i drugie.
  • 0

#59 spex

spex

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 771 postów
  • MiastoKraków

Napisano 10.08.2008 - |00:01|

Co rozumiesz przez koncerny medialne? Bo z tego co ja się ostatnio zorientowałem to dyspożytor sprzedaje do TV materiał już z przygotowaną spolszczoną (pisemnie) listą dialogową (plus opisy np slangu). Następnie stacja TV robi sobie na podstawie tego lektora, lub tylko przerabia to na napisy filmowe. Oczywiście są też wyjątki, bo TVP nie stosuje dialogów dystrybutora tylko opracowuje swoje.

Więc twoja teoria padła w gruzach nie zależnie kogo masz na myśli jako koncerny medialne. Bo jeśli TV by nie robił lektora to by już dawno to zrobili. Jeśli dystrybutora, to on nie tworzy lektora więc też odpada.
  • 0

#60 januszek

januszek

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 297 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 10.08.2008 - |06:32|

Oj... Dyspozytor zajmuje się przydzielaniem motorniczych do konkretnego tramwaju... Albo wysyłaniem karetki do konkretnego zdarzenia etc...

Tobie zapewne chodziło o dystrybutora czyli tego kto zarządza materiałem lub prawami do dystrybucji w Polsce i sam zajmuje się lokalizacją utworu - sęk w tym, że proces, który opisałeś wygląda tak jak opisałeś w przypadku materiałów jakie otrzymują od dystrybutorów kina. Tu faktycznie często materiał jest tłumaczony po za krajem (vide napisy do kinowego Matrixa, które wyglądały jakby je wyprodukował ktoś zupełnie nie znający polskiego...) i kina dostają gotowca. Potem jeżeli taki materiał trafi do TV to już jest opracowany w sensie zlokalizowany (bo zajął się tym dystrybutor).

Ale uwaga bo tak duża firma jaką jest np TVP (TVN i Polsat także), owszem może kupować od polskich dystrybutorów gotowce jak wyżej ale częściej sama kupuje sobie materiały (konkretnie kupuje prawo do emisji na określonych warunkach), najczęściej w pakietach emisyjnych (ot kilka seriali, jakieś filmy, których razem wystarczy na całą jesienno-zimową ramówkę). Lokalizacja materiału jest wtedy sprawą telewizji, która sama podejmuje decyzję o metodzie. Przykładem niech tu będzie Star Trek Voyager w Canal Plus - super wyszedł im polski dubbing - o wiele lepiej się to ogląda niż oryginał z napisami. Kiedy tego samego Voyagera emitował TV4 to już z lektorem...

Warto podeprzeć się historią bo do lat 80-tych prawie wszystko w TVP było dubbingowane, i to na bardzo kunsztownie - mówiono nawet o polskiej szkole dubbingowej bo był to po prostu najwyższy, w skali europejskiej poziom. Niestety, sztuka ta umarła wraz z tragiczną śmiercią jej promotorki pani Zofii Dybowskiej-Aleksandrowicz. Nałożył się na to kryzys gospodarczy, telewizja zaczęła wytaniać a lokalizację materiału sprowadzono do prostego tłumaczenia listy dialogowej a później do jej odczytania przez lektora. Sprawa odżyła dopiero dzięki brawurowej lokalizacji Shreka.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych