Skocz do zawartości

Zdjęcie

McKay vs. Carter


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
53 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Jak ich oceniacie ? (29 użytkowników oddało głos)

McKay

  1. 6 (20 głosów [76.92%])

    Procent z głosów: 76.92%

  2. 5 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  3. 4 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  4. 3 (1 głosów [3.85%])

    Procent z głosów: 3.85%

  5. 2 (1 głosów [3.85%])

    Procent z głosów: 3.85%

  6. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Carter

  1. 6 (9 głosów [34.62%])

    Procent z głosów: 34.62%

  2. 5 (12 głosów [46.15%])

    Procent z głosów: 46.15%

  3. 4 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  4. 3 (3 głosów [11.54%])

    Procent z głosów: 11.54%

  5. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  6. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#41 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 04.08.2006 - |14:05|

Sam jest Optymistka i widzi świat w kolorach tęczy. A Mc'Kay ciagle tylko sie wywyższa, i uwarza że wszystko jest albo czarne albo białe. Pozatym za grosz nie ma poczycia humoru. Niektóre jego teksty sa zabawne ale tylko dla innych a nie dla niego. Wiec w jego przypadku nie ma mowy o Humorze.
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#42 Badas

Badas

    Kapral

  • Użytkownik
  • 168 postów
  • MiastoKraków

Napisano 04.08.2006 - |20:10|

Sam jest Optymistka i widzi świat w kolorach tęczy. A Mc'Kay ciagle tylko sie wywyższa, i uwarza że wszystko jest albo czarne albo białe. Pozatym za grosz nie ma poczycia humoru. Niektóre jego teksty sa zabawne ale tylko dla innych a nie dla niego. Wiec w jego przypadku nie ma mowy o Humorze.

Tu akurat się nie zgodze. Sam i owszem jest inteligentniejsza - ma bardzo zdrowy osąd sytuacji, ale do pięt nie dorasta McKeyowi pod względem humorystycznym. Czy słyszeliście kiedykolwiek jakiś dowcip Samanthy Carter? Albo jakąś jej ciętą riposte (no moze, poza idź possać cytryne :P ) ? Samatha to jest właśnie typowy kujon, która świata nie widzi poza nauką (i O'Neillem :D :D ). Jej działania zawsze muszą być dokładne i zazwyczaj są wykonywane perfekcjnie. Kiedyś się pomyliła? Nie pamiętam. Natomiast McKey jest o wiele bardziej złożoną postacią. Jego charakter ma zarówno dużo zalet jak i wad. I to czyni z niego postać bardziej ludzką, a zarazem przyjemniejszą w odbiorze. W każdym odcinku Atlantisa czekam nie na to, kogo zaatakują, co się wydarzy, kto zginie :P ale na jakieś uszczypliwe docinki McKeya względem Rodneya, czy też Zelenki. Nawet to jego przechwalanie się jest niekiedy bardzo śmieszne. Przecież bez niego nie dałoby się oglądać Atlantis.

Pozatym jestem zdania, że wiedza McKeya nt. technologii Pradawnych jest o wiele, wiele większa niż Samanthy. Wkońcu siedzi w Atlantisie już kupę czasu i tyle sprzętu widział i zbadał, co Sam nigdy w życiu tyle nie widziała. Dowodzi tego też jego zaangażowanie w projekt Atlantis. Bez niego całe to miasto już dawano by legło w gruzach wraz z tą całą wyprawą (co zresztą nie raz podkreśla :) ).

Użytkownik Badas edytował ten post 04.08.2006 - |20:15|

  • 0

#43 spelcast

spelcast

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 06.08.2006 - |10:32|

jezeli mial bym isc na niebezpieczna misje wolal bym miec Sam u boku ktora oslaniala bym mi tylu niz McKeya ktory zaslanial by sie mna :P

ale jezeli chodzi o prace w laboratorium to jednak McKey jest lepszy ma wieksza wiedze o technologi pradawnych i o wrotach wie tyle co Carter tylko zeby McKey dobrze pracowal musi byc spelniony jeden warunek bez zagrozenia dla jego zycia nic nie moze wymeslec :P

tak wiec wszystko zalezy od tego jaka to by byla misja

Użytkownik spelcast edytował ten post 06.08.2006 - |10:33|

  • 0

#44 Zetnktel

Zetnktel

    Starszy chorąży

  • Użytkownik
  • 1 591 postów
  • MiastoLublin

Napisano 08.08.2006 - |00:59|

Hmmmm. mckey jest dobry w pegazie a ona w Milkiwayu. Kto jest lepszy ogólnie... hmmm ciężkie zadanie.. ale chyba Mckey. Jak również ma on poczucie humoru...
  • 0

#45 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 08.09.2006 - |20:55|

To nie takie proste...

McKay to naukowiec ktory ma jenialne przeblyski w oka mgnieniu znajduje zaawansowane pomysly prawie natychmiast - stres mu w tym pomaga Carter tez ale nieco wolniej z spokojem Anglika.

Carter za to potrafi spojzec na problem z szerszej perspektywy ..co sie stnie jak...McKay zas postepuje "zrobmy bombe i zobaczmy czy wybuchnie" ...gdyby to McKay byl w teamie SG1 to mysle ze nigdy bysmy nie zwiedzili Atlantis bo po ktoryms genialnym projekcie SGC poprostu wyparowal.

McKay vs. Carter - Carter za wykonanie a nie probe.

Pozartym kiedy McKay oratuje swiat choc w polwie tyle razy co Carter - wtedy pogadamy.



Btw McKay skrycie podziwia Carter za jej umysl i wyglad i uwaza ja za lepsza od siebie - i ma racje :)

Użytkownik quisatz edytował ten post 08.09.2006 - |20:57|

  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#46 nika21

nika21

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 14.11.2006 - |17:05|

Stanowczo wybieram McKay"a.Jest ludzki i bardziej prawdziwy od Carter. Wydaje sie prawdziwym naukowcem a nie super woman.Pokażcie mi naukowca , który się nie myli i nie próbuje od początku.A Carter zawsze [no prawie ] wie.Jak dla mnie jest za doskonała.
  • 0

#47 katja

katja

    Grupa Hatak

  • Grupa Hatak
  • 704 postów
  • MiastoArrakis

Napisano 14.11.2006 - |21:46|

za akcje w stylu gluteus maximus mckay wygrywa u mnie każdy ranking ;P
poza tym nie cierpię gry tapping; przez to właśnie carter w porównaniu z rodneyem jest postacią wyjątkowo bezbarwną.

mówiąc o 'podziwianiu' - założę się, że to działa w obie strony. w końcu oboje mają swoje 'ulubione' dziedziny, w których są niekwestionowanymi ekspertami - carter wrota, mckay ogólnie technologia pradawnych - i na pewno jedno od drugiego niejednego mogłoby się nauczyć ;]
  • 0
GG/L/MC/SS d+x s: a--- C+++(++++) !U--- P L---@ !E W+++ N- !o K--? w+ !O !M !V
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**

I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.

#48 nika21

nika21

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 22.11.2006 - |23:59|

:sma1:
Chciałabym tez nadmienić , że w niektórych postach panowie jako atut Sam kontra McKay-podawali nogi w/w a nie IQ....
:P
  • 0

#49 Wojo

Wojo

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 26 postów
  • MiastoLublin

Napisano 26.11.2006 - |23:48|

Moim zdaniem wygrywa Carter. Bo chociaż McKay bardziej przypomina prawdziwego naukowca i ma swój niepowtarzalny sarkastyczny humor to jednak do tej pory za każdym razem gdy spierali się z Carter to właśnie ona wygrywała ;D
  • 0

#50 Evanna

Evanna

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 21 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 08.08.2009 - |13:00|

Co prawda dużo czasu minęło odkąd ktoś tu pisał ostatni raz, ale napiszę, może ktos to przeczyta.

Strasznie trudno jest okreslic, ktore z nich jest inteligentniejsze.Na pewno latwiej pracuje się z Carter(MacKey ma przerosnięte ego), ale to jeszcze niczego nie świadczy. Obydwojgu zdarzają sie błędy i zawsze(prawie) udaie im się jen naprawić.


RYWALIZACJA CARTER/MACKEY NADAL TRWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[/quote]
  • 0

#51 bolek

bolek

    Kapral

  • Użytkownik
  • 193 postów

Napisano 08.08.2009 - |22:58|

Jedna odpowiedź:

Moim zdaniem Rodney jest mądrzejszy od niej, przynajmniej za czasów Atlantis na pewno (tak jak już ktoś wspominał, że nie mogli z niej idiotki zrobić w SG1 gdy Mckay się pojawił więc z niego zrobili).

-Jego wiedza o technologia Pradawnych przekracza niesamowicie wiedzę Carter, którą to ma prawdopodobnie podstawową wg. jakiegoś ich rankingu.
-Wiedza na temat technologi Wraith (Carter nic nie wie).
-Ma takie pomysły co nawet Carter nigdy by nie wymyśliła.
-Może i wysadził układ słoneczny, ale przynajmniej próbował takiego projektu co nawet Carter nie myśłałaby o nim.

Ktoś pisał, że woli iść z Carter na niebezpieczną misję, ja jak już mam zginąć wolałbym się pośmiać z Mckayem a nie słuchać jak ona nie rozumie jakiejś technologi (Nie wiem, bo z tego tak wywnioskowałem bo chyba wole iść z 60 Marines jak jest rozwalanka jakaś?)

Patrząc ogółem na SG1 Mckaya zrobili idiotę, co praktycznie jej nie dorastał do stóp, zaś w SGA jest od niej o dużo mądrzejszy, więc stwierdzenie, który jest mądrzejszy jest chyba względnie zależne z jakiego punktu widzenia, wyraziłem więc swoje zdanie.

No i oczywiśćie, że z Zelenką zrobili by wszystko co jest tylko możliwe, obaj to niesamowita wiedza , której Carter z jej grupką naukowców w SG1 nie dorównują ani trochę.
  • 0

#52 NathanRomml

NathanRomml

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 07.09.2009 - |17:40|

Przydałaby się ankieta.

A poza tym......




MCKAY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 0

#53 naiti

naiti

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 21.07.2010 - |14:33|

Oboje mają to coś w sobie. Ciężko mi ich porównywać.
  • 0

#54 rogue_ruda

rogue_ruda

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 49 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 24.07.2010 - |22:01|

Hmmm... wydaje mi się, że Carter jest... łatwiejsza w obsłudze. Z McKayem chyba ciężej się pracuje, wszystko zależy od jego nastroju. Myślę, że ciężko jest ich porównać. Wszystko zależałoby od sytuacji. W niektórych sprawach Carter wygrywa z McKayem a w innych to on byłby bardziej przydatny.
Ale faktycznie, jeżeli już ginąć to z Rodneyem. Przynajmniej ostatnie chwile byłyby zabawniejsze.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych