McKay vs. Carter
#41
Napisano 04.08.2006 - |14:05|
#42
Napisano 04.08.2006 - |20:10|
Tu akurat się nie zgodze. Sam i owszem jest inteligentniejsza - ma bardzo zdrowy osąd sytuacji, ale do pięt nie dorasta McKeyowi pod względem humorystycznym. Czy słyszeliście kiedykolwiek jakiś dowcip Samanthy Carter? Albo jakąś jej ciętą riposte (no moze, poza idź possać cytryneSam jest Optymistka i widzi świat w kolorach tęczy. A Mc'Kay ciagle tylko sie wywyższa, i uwarza że wszystko jest albo czarne albo białe. Pozatym za grosz nie ma poczycia humoru. Niektóre jego teksty sa zabawne ale tylko dla innych a nie dla niego. Wiec w jego przypadku nie ma mowy o Humorze.
Pozatym jestem zdania, że wiedza McKeya nt. technologii Pradawnych jest o wiele, wiele większa niż Samanthy. Wkońcu siedzi w Atlantisie już kupę czasu i tyle sprzętu widział i zbadał, co Sam nigdy w życiu tyle nie widziała. Dowodzi tego też jego zaangażowanie w projekt Atlantis. Bez niego całe to miasto już dawano by legło w gruzach wraz z tą całą wyprawą (co zresztą nie raz podkreśla
Użytkownik Badas edytował ten post 04.08.2006 - |20:15|
#43
Napisano 06.08.2006 - |10:32|
ale jezeli chodzi o prace w laboratorium to jednak McKey jest lepszy ma wieksza wiedze o technologi pradawnych i o wrotach wie tyle co Carter tylko zeby McKey dobrze pracowal musi byc spelniony jeden warunek bez zagrozenia dla jego zycia nic nie moze wymeslec
tak wiec wszystko zalezy od tego jaka to by byla misja
Użytkownik spelcast edytował ten post 06.08.2006 - |10:33|
#44
Napisano 08.08.2006 - |00:59|
#45
Napisano 08.09.2006 - |20:55|
McKay to naukowiec ktory ma jenialne przeblyski w oka mgnieniu znajduje zaawansowane pomysly prawie natychmiast - stres mu w tym pomaga Carter tez ale nieco wolniej z spokojem Anglika.
Carter za to potrafi spojzec na problem z szerszej perspektywy ..co sie stnie jak...McKay zas postepuje "zrobmy bombe i zobaczmy czy wybuchnie" ...gdyby to McKay byl w teamie SG1 to mysle ze nigdy bysmy nie zwiedzili Atlantis bo po ktoryms genialnym projekcie SGC poprostu wyparowal.
McKay vs. Carter - Carter za wykonanie a nie probe.
Pozartym kiedy McKay oratuje swiat choc w polwie tyle razy co Carter - wtedy pogadamy.
Btw McKay skrycie podziwia Carter za jej umysl i wyglad i uwaza ja za lepsza od siebie - i ma racje
Użytkownik quisatz edytował ten post 08.09.2006 - |20:57|
A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.
#46
Napisano 14.11.2006 - |17:05|
#47
Napisano 14.11.2006 - |21:46|
poza tym nie cierpię gry tapping; przez to właśnie carter w porównaniu z rodneyem jest postacią wyjątkowo bezbarwną.
mówiąc o 'podziwianiu' - założę się, że to działa w obie strony. w końcu oboje mają swoje 'ulubione' dziedziny, w których są niekwestionowanymi ekspertami - carter wrota, mckay ogólnie technologia pradawnych - i na pewno jedno od drugiego niejednego mogłoby się nauczyć ;]
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#48
Napisano 22.11.2006 - |23:59|
Chciałabym tez nadmienić , że w niektórych postach panowie jako atut Sam kontra McKay-podawali nogi w/w a nie IQ....
#49
Napisano 26.11.2006 - |23:48|
#50
Napisano 08.08.2009 - |13:00|
Strasznie trudno jest okreslic, ktore z nich jest inteligentniejsze.Na pewno latwiej pracuje się z Carter(MacKey ma przerosnięte ego), ale to jeszcze niczego nie świadczy. Obydwojgu zdarzają sie błędy i zawsze(prawie) udaie im się jen naprawić.
RYWALIZACJA CARTER/MACKEY NADAL TRWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[/quote]
#51
Napisano 08.08.2009 - |22:58|
Moim zdaniem Rodney jest mądrzejszy od niej, przynajmniej za czasów Atlantis na pewno (tak jak już ktoś wspominał, że nie mogli z niej idiotki zrobić w SG1 gdy Mckay się pojawił więc z niego zrobili).
-Jego wiedza o technologia Pradawnych przekracza niesamowicie wiedzę Carter, którą to ma prawdopodobnie podstawową wg. jakiegoś ich rankingu.
-Wiedza na temat technologi Wraith (Carter nic nie wie).
-Ma takie pomysły co nawet Carter nigdy by nie wymyśliła.
-Może i wysadził układ słoneczny, ale przynajmniej próbował takiego projektu co nawet Carter nie myśłałaby o nim.
Ktoś pisał, że woli iść z Carter na niebezpieczną misję, ja jak już mam zginąć wolałbym się pośmiać z Mckayem a nie słuchać jak ona nie rozumie jakiejś technologi (Nie wiem, bo z tego tak wywnioskowałem bo chyba wole iść z 60 Marines jak jest rozwalanka jakaś?)
Patrząc ogółem na SG1 Mckaya zrobili idiotę, co praktycznie jej nie dorastał do stóp, zaś w SGA jest od niej o dużo mądrzejszy, więc stwierdzenie, który jest mądrzejszy jest chyba względnie zależne z jakiego punktu widzenia, wyraziłem więc swoje zdanie.
No i oczywiśćie, że z Zelenką zrobili by wszystko co jest tylko możliwe, obaj to niesamowita wiedza , której Carter z jej grupką naukowców w SG1 nie dorównują ani trochę.
#52
Napisano 07.09.2009 - |17:40|
A poza tym......
MCKAY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#53
Napisano 21.07.2010 - |14:33|
#54
Napisano 24.07.2010 - |22:01|
Ale faktycznie, jeżeli już ginąć to z Rodneyem. Przynajmniej ostatnie chwile byłyby zabawniejsze.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








