Witam !!! (moj pierwszy post - wczesniej sie wczytywalem tylko - milo poczytac poglady innych)...
Moje poglady:
- Ethan - to zeby byl z grupki "Zeke" to jest troche watpliwe... tzn. moze sie okazac, ze byl z ich grupki ale byloby to dziwne... bo aspekt Ethana jako szpiega to rozumiem (mogl dawac cynk "Zekeiemu" itp.), ale w momencie porywania Charliego i jego lubej to daliby ciala zostawiajac w tym zadaniu wolna reke Ethanowi... niby czemu sam porywal ? Czemu mu wtedy nie pomogli ? On byl jakis taki opetany i mial tylko jeden cel... porwac - jak robot... tak samo jak potem grozil, ze ich wszystkich zabije to tez sam... Dzialal bardzo indywidualnie... za bardzo... no chyba, ze to byla jakas misja i inicjacja Ethana - jak mu sie uda to "plemie others" nosi go na rekach
- To, ze w odcinku niektore rzeczy dzieja sie w dziwny a spoleczny sposob to w sumie zrozumiale... Jakby sie zorganizowali i poszli w dzungle to po 10 dniach albo by wszystko wiedzieli albo by juz ich nie bylo... i po serialu...
- Jack - chce robic armie... nareszcie... tzn. juz dawno powinni sie zorganizowac w jakis oboz... badz co badz... jakies potworki, inni, porwania.... powinni zrobic jakis mini oboz... i wystawiac straze...
- Brakuje tez troche wykorzystania umiejetnosci... i ten odcinek tez to pokazuje... Np. Locke powinien przeszkolic z 2 Lostowiczow na mysliwych... Jin na rybaków, Jack jakas pierwsza pomoc.... siedza tam juz dwa miesiace... taka organizacja dala by duzo... Rozumiem, jakby oni byli zdesperowani... ale oni czuja sie na tej wyspie dziwnie swojsko juz wiec z takim samopoczuciem mozna by bylo sie organizowac...
- Kate - to juz bym opierdzielil chyba... ona fakt chce dobrze itp. ale bardzo czesto podejmuje niewlasciwe decyzje... fakt Jack tez powinien inaczej z nimi rozmawiac... bo tak troszke zachowuje sie jak "Pan i Wladca"
- Locke - mowi cos, że jakim prawem Jack ma decydowac kto gdzies pojdzie a kto nie... wobec tego jakim prawem on sobie zamyka zbrojownie z calym arsenalem prawie na wlasnosc... i nie chce aby inni Lostowicze mieli do niej dostep... Jakim prawem namawia Jacka do naciskania przycisku itp. Lubie Locka ale dziala jakos tak niby madrze i niby wie o co biega ale naciaga to wszystko na swoje potrzeby...
- Zeke - ciezko cos powiedziec... Na cos mu sa Lostowicze potrzebni... nie wiem na co ale sa potrzebni... na motorowce bylo widac, ze nei chca zabic chlopakow tylko utrudnic im ucieczke z wyspy... teraz to samo... No i nie wygladaja tez na ludzi panujacych nad wyspa i manipulujacych Lostowiczami... Maja swoij swiat... i tak jakby to nie pierwsi zagubieni na ich drodze i wiedza, ze tak juz bylo, jest i bedzie... ale maja jakis cel... Tez wydaje mi sie, ze sa jakby dwie grupy innych... Ci na bosaka i Ci uzbrojeni... I obydwie grupy porywaja ludzi... A moze jest grupka np. 3ch Zeków (

) panujaca nad tymi bosakami ;P Moze opanowali bunier z tymi parapsychicznymi bzdyrami i jak porywaja ludzi to sobie ich oglupoiaja i lataja tacy na bosaka i dla nich "pracuja" ? ... Poprostu jakas mala sprytna grupka, ktora jakos sobie radzi...
Pozdrawiam !
Użytkownik FeGy edytował ten post 20.01.2006 - |12:05|