Odcinek oceniam na mocne 8. Na plus mamy bitwe , otwarcie super wrót, i "żadnej magii" Daniela :] . Natomiast to co mnie dobiło, to Carter (ta kobieta naprawde zaczyna mnie irytować) która na złą minę naczelnika Camelot już chce wychodzić - koniec wycieczki, a tak fajnie było. W końcu fakt że galaktyka lada dzień spłonie to jeszcze nie powód żeby razić uczucia wieśniaków...
Powrót Asgardu - nareszcie. Szkoda że producenci nie chcą bardziej położyć nacisku na naszych szaraków. Niewiem czy ktoś zwrócił na to uwage, ale w Atlantis miesci się cała wiedza Pradawnych. Zamiast bawić się w odgadywanie "do czego to służy ten przycisk" logiczne jest wysłanie tego Asgardczykom. Albo po co Asgardczyk na Dedalu, czy nie bardziej przydałby się w Atlantis? Asgard mysle mógłby rozwiązać problem Ori. W najgorszym wypadku poprostu podesłaliby im kilka replikatorów :] .
No i najprostrze rozwiązanie - zamiast wystrzeliwywać porażkowate rakiety, czemu nie prześlą na pokład transportowców Ori kilka Nuke.. Nie posiadają oni technologii teleportacji, więc bitwa powinna zając kilka minut w rzeczywistości. Kilka Hataków Jaffa, to też porażka.. Ale może spora część z nich już ugieła kolano przed Orii?
Mam nadzieje że to nie Korolev, ruscy zasłużyli na ten stateczek, mam nadzieje że jeszcze pociągną wątek rywalizacji (i współpracy) Rosjan, którzy mogliby na przykład opracowywać technologie znalezione podczas ich własnych wypraw, albo odkupione na czarnym rynku z tego co zostało po siatce agentów Mayborna.
Inna sprawa - znowu feministyczny manifest - "tylko mężczyźni mogą próbować go wyciągnąć" - po tych słowach niesamowita zagadką pozostawało kto wyciągnie ów mieczyk.. :/
I uwaga - wielki, wielki "+" - "Ja nie mogłam niczego z tego zrozumieć"-"Naprawdę?" - "Po prostu powiedz mi, czego się dowiedzieliście."

Jak miło choć raz na 9 sezonów widzieć zgaszoną Carter.. Założe się że McCain by sie mimo wszystko połapał

.
Sam fakt że dostaniemy w tyłek, aczkolwiek miły, był do przewidzenia. W końcu nie poto, od 5 czy 6 odcinków nam tłuką że "dzień sądu nadchodzi" aby teraz zmieść wszystko w 'bramie'.
Szkoda że schemat rozwiązywania tego typu problemów jest już znany.. Czyli przez 10 sezon Orii opanuja jakieś planety-gówienka naszej galaktyki a przez ten czas Daniel znajdzie sangral, Sam się połapie jak tego użyć, a Mitchel naciśnie na końcu na button z jakimś tekstem w stylu "Hallowed be the Dogersi" po czym ogień wypełni ekran..

Ale i tak w porównaniu z SGA , cud miód i orzeszki. W porównianiu z BSG - obejrzeć, uśmiechnąć się, włączyć kolejny odcinek The Simpsons, zapomnieć :afro: