Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 192 - S09E18 - Arthur's Mantle


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
76 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Oceniamy odcinek: (147 użytkowników oddało głos)

Oceniamy odcinek:

  1. 10 (13 głosów [9.70%])

    Procent z głosów: 9.70%

  2. 9.5 (15 głosów [11.19%])

    Procent z głosów: 11.19%

  3. 9 (39 głosów [29.10%])

    Procent z głosów: 29.10%

  4. 8.5 (21 głosów [15.67%])

    Procent z głosów: 15.67%

  5. 8 (25 głosów [18.66%])

    Procent z głosów: 18.66%

  6. 7.5 (9 głosów [6.72%])

    Procent z głosów: 6.72%

  7. 7 (4 głosów [2.99%])

    Procent z głosów: 2.99%

  8. 6.5 (3 głosów [2.24%])

    Procent z głosów: 2.24%

  9. 6 (1 głosów [0.75%])

    Procent z głosów: 0.75%

  10. 5.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  11. 5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  12. 4.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  13. 4 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  14. 3.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  15. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  16. 2.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  17. 2 (1 głosów [0.75%])

    Procent z głosów: 0.75%

  18. 1.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  19. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  20. 0.5 (1 głosów [0.75%])

    Procent z głosów: 0.75%

  21. 0 (2 głosów [1.49%])

    Procent z głosów: 1.49%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#41 hans_69

hans_69

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 48 postów
  • MiastoSzczecin

Napisano 05.03.2006 - |13:14|

Po raz kolejny okazuje sie, że Mitchel to tylko nędzne popłuczyny po RDA. W porównaniu do tego co pokazywał w Farscape to jest to miernota aktorska. Zastanawia mnie tylko, dlaczego nie jest używana broń Goauld`ów, Teal`c był do tej pory jej fanem. Dałem 6,5 bo znowu autorzy pokazali, że jedynym naukowcem na Ziemi który wie o co chodzi jest Sam. Jeszcze jedna myśl. Skoro Atlantis to projekt międzynarodowy, to dlaczego w SGA widać tylko dzielnych amerykanów (nie licząc jednego naturalizowanego czulanina) ;)
  • 0

#42 Peru

Peru

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 05.03.2006 - |22:01|

Jesli chcecie juz jakies wyjasnienie to prosze: W innej fazie poziom gruntu ustala podswiadomosc, w podswiadomosci wiedzieli ze poziom gruntu powinien byc na takiej wysokosci ale jednoczesnie wiedzieli ze sa w innej fazie wiec moga przechodzic przez obiekty.

OK, ale...

według mnie, na chłopski rozum, po przeniesieniu do innego wymiaru powinni tam od razu zginąć z braku powietrza, przecież powietrze i inna materia jest tylko w naszym wymiarze... tak samo daniel w odcinku z kryształową czaszką powinien zginąć :)

Wniosek: scenarzyści idą na łatwego :)
  • 0

#43 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.03.2006 - |16:43|

dalem 10 bo wreszcie zauwazylem jakis postep w celu zrobienia superodcinka z 9x20. to urzadzenie pradawnych - rewelacja :) zwlaszcza Dr Lee ktorego wiedza jest tak rozlegla jak szeroka jest rzeka Wisla :P
skoro to urzadzenie podzialalo tak samo jak czaszka to jest to identyczna technologia (z wyjatkiem ze na urzadzenie nie trzeba patrzec tak jak na czaszke :P ) a wiec mozliwe ze Pradawni i Olbrzymy mieli kiedys ze soba cos wspolnego :)
  • 0

#44 DOCI

DOCI

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 09.03.2006 - |14:53|

daje 9

Odcinek ciekawy troche śmieszny miejscami. Bardzo interesujące urządzenie i jego obsługa. Szdoda tylko Sodan. Byli dobrymi a nawet najlepszymi wojownikami. pozdrawiam
  • 0

#45 Drozdz

Drozdz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 201 postów
  • Miastośląskie

Napisano 09.03.2006 - |19:18|

dobry odcinek nie wyśmienity ale dobry

jak juz to wielu powiedziało szkoda sodan ale podejrzewam ze musieli zakończyć jaoś ich wątek, bo peweni cos planuja na serie 10
  • 0

#46 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 09.03.2006 - |23:40|

szczerze? nie zal mi jest wojownikow Sodan bo jakos nie przekonali mnie do siebie. jedyne co mi sie podobalo to wlasnie ich technologia maskowania oraz sztuka walki. wkoncu wiele ras bylo fajnych a juz ich nie widac ani o nich nie slychac :(
  • 0

#47 Cthulhu

Cthulhu

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów
  • MiastoKórnik

Napisano 14.03.2006 - |12:13|

+ nowa technologia - nowa nadzieja
+ Mitchel się stara i nawet mu to wychodzi ( w tym odcinku pasowal jak ulał)
+ komentarz Daniela do nieobecności Camerona ("Dlaczego mnie to nie dziwi?") - jak widać oni też już sie na nim poznali :-P

- dr Lee jako antyteza Rodney'a - jest chyba gorszy od tego "innego faceta", który stworzył Avangera 2.0
- koniec Sodan - żywot jeszcze krótszy niż Tollan... :(
- brak spójności: jeden Sodan wykończył wszystkich innych, a jego wykończył Tealc w pojedynkę (chyba, że pierwszy przyboczny Apofisa był tak dobry, ale to oznacza, że Sodan wcale nie byli tacy rewelacyjni)

w sumie 9

BTW: przesunięć fazowych: 1. wydaje się dziwne, że technologia Tollan zaginęła wraz z nimi (powinien ją przejąć Anubis, a potem Baal); 2. co z Ree-tou i urządzeniem Goauld'ów/Tok-Ra, które pozwalało zobaczyć "przesuniętych" w fazie? 3. Co z urządzeniem maskującym śp. Nirrti?

Tak wygląda duszenie fabuły na siłę, gdy kilka/-naście/-dziesiąt odcinków wcześniej było rozwiązanie problemu (podobnie z fałszowaniem wspomnień Mitchella - można było wykorzystać urządzenie Tok-Ra do wykrywania Zatarc'ów a nie męczyć się z jeszcze nie dopracowaną technologią)
  • 0

#48 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 14.03.2006 - |21:27|

- dr Lee jako antyteza Rodney'a - jest chyba gorszy od tego "innego faceta", który stworzył Avangera 2.0


- brak spójności: jeden Sodan wykończył wszystkich innych, a jego wykończył Tealc w pojedynkę (chyba, że pierwszy przyboczny Apofisa był tak dobry, ale to oznacza, że Sodan wcale nie byli tacy rewelacyjni)

pierwsza czesc cytatu - ten inny facet byl najlepsza komediowa postacia (oprocz jacka) jaka pojawila sie w sg1 :)
druga czesc - wojownik sodan mial na sobie maskowanie zapewne ze zabil tylu swoich braci i siostry wiec ciezko go bylo trafic :)
zauwaz tez ze Teal'C dopiero jak wlaczyl maskowanie to zaczela sie walka a jaffa uczy sie taktyki od ziemian wiec walczyl glowa a tamten sila bo po jego wygladzie to trudno bylo dostrzec jakas logike :)
  • 0

#49 Sam

Sam

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 24 postów
  • MiastoRuda Śląska

Napisano 20.03.2006 - |13:25|

Bardzo fajny odcinek, oceniam na 8,5. Kilka nowych odkryć, wiele zabawnych sytuacji ( nawet Mitchell mnie rozbawil, po raz pierwszy w tym sezonie), masakra Sodan, wiele sie działo..
ale to dopiero poczatek, podejrzewam, że dwa ostatnie odcinki będa super ;] :clap:
  • 0

#50 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 20.03.2006 - |14:50|

podejrzewam, że dwa ostatnie odcinki będa super

widze ze nie ogladasz na biezaco wiec jak juz obejrzysz to wypowiedz sie odnosnie ostatnich dwoch :)
  • 0

#51 Jarzi

Jarzi

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów
  • MiastoKraków

Napisano 05.04.2006 - |09:10|

Dałem 8.5
Odcineczek dość ciekawy. Teal'c wygląda jak rambo z 2x P-90. Brakuje tylko czerwonej opaski :P . Zabawny jest doktor Lee. Po co on w ogóle tam jest jak wszystko co tylko można zchrzani. Ja osobiście to wywalił bym na zbitą mordkę. Bardzo fajnym lementem serialu było przetłumaczenie tekstu pradawnych i wzmianka o broni na ascendentów. Zwłaszcza jak jest podany adresik planety. Od razu czuje się że następne odcinki mogą być tylko lepsze :hyhy: . Aż ślinka cieknie aby zobaczyć ten nowy stuff. Dziwi tylko dlaczego ascendenci nie mogą widzieć co dzieje się w innym wymiarze.....Oczywiście gen. Landry musiał zarzucić jakimś fajnym tekstem (ochrzan doktora Lee). Jak widać mamy nową broń Ori. W pierwszej chwili pomyślałem że ten Volnek to jakiś VooDoo. Mitchell i Tea;'c oczywiście zrobili mu z pupy jesień średniowiecza i wszystko dobrze się skończyło. Upragnione jedzenie Mitchella czeka :]
  • 0

#52 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 11.04.2006 - |18:23|

Starzeje się, coś mi pisanie nie idzie ;)

Wstęp
Jeden do jednego pomiędzy Ziemianami, a Ori. My jesteśmy krok bliżej ich pokonania odkrywając że w ogóle istnieje broń na wyższe istoty, a oni tymczasem pozbyli się niewiernych Jaffa Sodan. Gra wstępna przed finałem wypadła całkiem dobrze.

Wątek A: Przygoda w innym wymiarze
Sam wątek narzuca skojarzenia z „Crystall Skull” co jest wprost przedstawiane w odcinku. Wątek przeniesienia Carter i Mitcheala do wymiaru od samego początku był interesujący. Dodatkowo nie było to tak bezcelowe jak w oryginale gdzie celem było spotkanie obcej rasy Gigantów których widzieliśmy tylko raz, właśnie w tamtym odcinku. Tym razem podróż w inny wymiar pozwoliła SG-1 rozpocząć poszukiwania broni przeciwko Ori! Jej odkrywanie było owiane gromką tajemnicą. Merlin pracował nad bronią, w tajemnicy przed innymi, tworzył projekt któremu inni Pradawni byli przeciwni. Patrząc z boku cała podróż Sam i Camerona do innego wymiaru nie była takim wielkim zagrożeniem, ale jak na taką historię odcinek naprawdę wyszedł dobrze, szczególnie dzięki pojawiającego się tu i tam humoru..

Ciut humoru
Humoru związanego z sytuacją w jakiej bohaterowie się znajdują. Śmieszy gdy Carter z Mitchealem próbują się skontaktować z resztą bazy, co ostatecznie się im nie udaje. Robią krzywe miny i dziwują się jak to przez nich ludzie przechodzą! Rozpacz Mitcheal na samą myśl niemożności zjedzenia czegokolwiek tym bardziej że jak nigdy stołówka zaserwowało mu to o co się dopominał od jakiegoś czasu. Interakcja w drużynie. Przemiła piątka którą przybiła Sam i Mitcheal po pierwszej udanej komunikacji z Danielem przez kliknięcie klawisza. Uroczy uśmiech Sam gdy Daniel ją zauważył po tym jak został przeniesiony przez doktora Lee. I ten sam doktorek którego niemożność zrobienie czegokolwiek dobrze aż wywołuje nie tylko śmiech, ale nawet w pewnej chwili współczucie gdy generał już chce go ścigać po wszystkich wymiarach przestrzennych, ale nic dziwnego – teoria miniaturyzacji, była naprawdę mocna!.

Wątek B: ... i po Sodan.
Drugi wątek przedstawia natomiast skutki poczynań Ori. Tym razem kapłan wykorzystał kolejną broń przeciwko niewierny po pladze i robalach. Tym razem jest to otępienie ludzi wykorzystując ich jako zabijające wszystko zwierzęta. Trochę szkoda że wątek Sodan, których SG-1 poznało zaledwie pół roku wcześniej został tak szybko rozwiązany, ale z drugiej strony od samego początku tajemniczy odłam Jaffa został według mnie nieprawidłowo przedstawiony. W związku z tym wątkiem trochę do roboty ma Teal’c oraz drużyny SG-22 i SG-3 z Reynold’sem na czele. W pewnej chwili z wątku A do B przeskakuje Mitcheal odkrywając ku jego zaskoczeniu że gdy Teal’c używa urządzenia maskującego Sodan to ten go widzi.

Podsumowanie
Przyjemny odcineczek szykujący nas na finał i rozwijający wątek Ori. 8/10!
Log65: Happy camper

#53 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 18.05.2006 - |12:17|

fajny odcinek, dla mnie 9/10;
widać w nim jednak stary problem w SF tzw. "d... vs. stopy"; czemu Mitchell, Carter i Daniel mogą przenikać
przez materialne przeszkody, ale jednak ich stopy znajdują stabilne oparcie na podłodze?? czyżby stopy były w jakiś sposób transwymiarowe? :wacko: :P na pewno warto to zbadać :D

Użytkownik inwe edytował ten post 24.05.2006 - |06:09|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#54 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 24.05.2006 - |00:59|

czemu Mitchell, Carter i Daniel mogą przenikać przez materialne przeszkody, ale jednak ich stopy znajdują wstabilne oparcie na podłodze?? czyżby stopy były w jakiś sposób transwymiarowe? na pewno warto to zbadać

to jest serial Sci-Fi. Fi jest od slowa FICTION czyli fikcja. tu zrobili ich niematerialnymi a tamta czesc ciala zostawili materialna :)
ciekawe co by bylo gdyby chcialo im sie isc za potrzeba :P :>
nie nalezy wszystkiego brac na serio, ani badac bo serial sluzy rozrywce a nie naukowemu studiowaniu :)
  • 0

#55 Halavar

Halavar

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 637 postów
  • MiastoŚląsk

Napisano 20.06.2006 - |09:15|

W zasadzie to był bardzo dobry odcinek, przygotowujący nas na finał sezonu. Powrótk kilku znanych rzeczy plus nowe możliwości to świetne elementy tego odcinka, gdyby nie te minusy.

Ocena: 8

PLUSY:

+ humor, głownie Mitchella
+ fajna zabawa z klawiaturą, naciskanie przycisków TAK i NIE
+ miłe nawiązania do Merlina i Kryształowej Czaszki, a już się wydawało, że nie ma po co wracać do tamtych rzeczy lub też scenarzyści zapomnieli o nich
+ Sodan zawsze lubiłem, dobrze, ze ich znów pokazali tylko szkoda, ze miali taki marny koniec
+ jest nadzieja, że odkryjemy nową broń zdatną do walki z Ori. Jeśłi tak (co zapewne stanie się w 10 sezonie) to będzie można wreszcie porządnie zaszkodzić Ori i nawiązać równoważna walkę

MINUSY:

- pierwsza głupotka w tym odcinku, to czemu jacyś tam Sodanie którzy są zamkniętą cywilizacją mają technologię rękawić umożliwiającą przeybywanie w innym wymiarze, a wielcy i potężni Pradawni już nie. Jakieś to dziwne :/
- bardzo dziwna reakcja Tealc'a na pojawienie się obok niego Mitchella
- tego doktora Lee to już dawno powinni wywalić z SGC, facet więcej szkodzi niż pomaga i pracuje tam chyba jako głowny klown a nie główny naukowiec. A tak w ogóle to czemu on prawie zawsze pracuje sam, tutaj rowneiż, co to w bazie SGC nie ma innych naukowców do pomocy?
- kompletny bezsens, który odebral mi przyjemność z oglądania odcinka to problem opisany przez inwe, czyli czemu mozna przechodzić przez pewne przedmioty a czemu przez inne już nie? W jaki niby sposób Carter i Mitchell wchodzili po metalowych schodkach na pokoju kontrolnego SGC, ale np. przez drzewa czy biurka już mogli przechodzić? Głupie to jak but, psuje "realność" odbieraych wrażeń płynących z odcinka.

widać w nim jednak stary problem w SF tzw. "d... vs. stopy"; czemu Mitchell, Carter i Daniel mogą przenikać
przez materialne przeszkody, ale jednak ich stopy znajdują stabilne oparcie na podłodze?? czyżby stopy były w jakiś sposób transwymiarowe? :wacko: :P na pewno warto to zbadać :D


  • 0
All Lies Lead To The Truth

W oczekiwaniu na BSG "Caprica"

#56 Shalom

Shalom

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 375 postów
  • MiastoBędzin

Napisano 20.06.2006 - |13:50|

tak btw. to technologia maskująca Sodan jest zbudowana dzięki planom pradawnych chyba ;)
  • 0

#57 Vala

Vala

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Miastohellworld

Napisano 20.06.2006 - |17:26|

tak ten odcinek był nawet fajny.
można było się pośmiać (zresztą jak zawsze), a już zupełnie pękałam gdy dr Lee powiedział o miniaturyzacji
- to było dobre :D . w każdym razie nie było tak źle jak tam wszyscy narzekają bo jeszcze nie widziałam filmu gdzie wszystko, dotyczące przenikania, nieprzenikania i innych dziwnych faz, było do końca logiczne <_<
więc dałam 9
  • 0
"ZASADY MOZNA ŁAMNAĆ TAK JAK .. . LUDZI" | PIŁA III

#58 marka_ragnos

marka_ragnos

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów
  • MiastoLuboń

Napisano 22.08.2006 - |20:15|

Teal'c niczym Arnold z Predatora rozprawia sie z Volnekiem.Odcinek dosc dobry z uwagi na akcje.Ciekawy motyw z maszynka Merlina.8,5
  • 0

#59 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 18.11.2006 - |10:56|

I wszyscy żyli długo i szczęśliwie...te happy end'y mnie już wykończą :/ Mogliby coś w końcu zmienić...za szybko się wszystko wyjaśnia :]

Solidna 7
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#60 kefir

kefir

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 318 postów
  • Miastoz Łodzi

Napisano 13.05.2007 - |19:27|

Bardzo dobry odcinek, jeden z lepszych w sezonie dziewiątym. Z jednej strony mamy wstęp do nadchodzącego finału (broń przeciw Ori?) i sporo humoru ("We need Whoopi!", czy też teoria miniaturyzacji), a z drugiej smutny koniec fajnego wątku Sodan - podobały mi się odcinki z tymi gośćmi, a tu klops - już ich nie będzie. W każdym razie bardzo podobała mi się wyprawa Teal'ca i Mitchella za Volnekiem.

W jaki niby sposób Carter i Mitchell wchodzili po metalowych schodkach na pokoju kontrolnego SGC, ale np. przez drzewa czy biurka już mogli przechodzić?


A w jaki sposób cała galaktyka (w sumie nie tylko ta) mówi po angielsku. Ten serial zawiera setki takich uproszczeń, więc takie głupoty nie powinny nikomu przeszkadzać ;)

9.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych