Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 187 - S09E13 - Ripple Effect


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
90 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Oceniamy odcinek: (146 użytkowników oddało głos)

Oceniamy odcinek:

  1. 10 (15 głosów [11.11%])

    Procent z głosów: 11.11%

  2. 9.5 (27 głosów [20.00%])

    Procent z głosów: 20.00%

  3. 9 (39 głosów [28.89%])

    Procent z głosów: 28.89%

  4. 8.5 (21 głosów [15.56%])

    Procent z głosów: 15.56%

  5. 8 (10 głosów [7.41%])

    Procent z głosów: 7.41%

  6. 7.5 (5 głosów [3.70%])

    Procent z głosów: 3.70%

  7. 7 (10 głosów [7.41%])

    Procent z głosów: 7.41%

  8. 6.5 (1 głosów [0.74%])

    Procent z głosów: 0.74%

  9. 6 (2 głosów [1.48%])

    Procent z głosów: 1.48%

  10. 5.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  11. 5 (3 głosów [2.22%])

    Procent z głosów: 2.22%

  12. 4.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  13. 4 (1 głosów [0.74%])

    Procent z głosów: 0.74%

  14. 3.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  15. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  16. 2.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  17. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  18. 1.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  19. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  20. 0.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  21. 0 (1 głosów [0.74%])

    Procent z głosów: 0.74%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#41 Modes

Modes

    Podpułkownik

  • Użytkownik
  • 2 784 postów
  • MiastoPoznań/Chojnice

Napisano 24.01.2006 - |15:01|

Czyżby nie dotarli jeszcze na Atlantis ?


Dotarli ;).

Szkoda bo nic nie powiedzieli o swojej sytuacji oprócz tego że ich ZPM jest wyczerpany


Wlasnie dlatego potrzebowali naszego ZPM, sam sobie odpowiedziales :P.

leci na nich flota Anubisa


Flota? Tak. Anubis? Nie.
Leci na nich flota ORi.
  • 0

#42 terekuku

terekuku

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 139 postów
  • Miastogdansk

Napisano 24.01.2006 - |17:12|

jak dla mnie 9 troche mi narobili smaku ze zobacze jacka a tu nic fajnie było zobaczyc znowu janet a cos mi sie widzi ze bedzie współpraca miewdzywymiarowa i zobaczymy salmaka a cikawi mnie ten "przetni zilony" co to ma znaczyc torche mi to smaku narobiło jak narazie najlperzy ze wszystkich
  • 0

#43 Modes

Modes

    Podpułkownik

  • Użytkownik
  • 2 784 postów
  • MiastoPoznań/Chojnice

Napisano 24.01.2006 - |18:24|

cos mi sie widzi ze bedzie współpraca miewdzywymiarowa


Raczej nie ;) Pamietaj ze to ze te druzyny trafily akurat do "naszego wymiaru" to byla kwestia szczescia, nie wiemy zabardzo jak trafic do konkretnego wymiaru (tego w ktorym np. Martouf i Janet zyli).
  • 0

#44 Kikucik

Kikucik

    Szeregowy

  • Email
  • 28 postów
  • MiastoOd Ancientów

Napisano 24.01.2006 - |18:54|

Ocena 8. Poprostu rewelacja! :clap:

+dużo humoru
+co dwie (16) głowy to nie jedna
+akcja
+nieprzewidywalność
+Janet i Martouf
+asgardczyk
-brak oneilla
-mitchell (dla mnie to on zagrał trochę fatalnie)
-złe SG-1
  • 0

#45 lechar

lechar

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 96 postów
  • MiastoZgierz

Napisano 24.01.2006 - |20:16|

Odcinek całkiem fajny, bardzo miłe urozmaicenie. Dałem 9, plusy to już chyba wszyscy wymienili wcześniej, minusy też (brak RDA).
I jeszcze jedna uwaga co do głosowania! Weźcie pod uwagę, że każdy ma własną skalę.
Poza tym jak ja oceniam! Generalnie moje oceny dotyczą sezonu a nie całości, bo w przeciwnym wypadku oceny musiały być zaniżone były przecież takie hity jak 8x16,17 i wcześniejsze. Weźcie więc pod uwagę że każdy głosuje jak chce.
Co do Asgard to miałbym jedną uwagę wszyscy poza Thorem są nieco opryskliwi. No znalazło by się jedno wytłumaczenie, choćby to że rozmnażają się w procesie mitozy ;)

Proponuję głosowanie nad najgorszym odcinkiem wszechczasów ;)
  • 0

#46 Karel

Karel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 188 postów

Napisano 24.01.2006 - |21:13|

Odcinek spoko, dalem 8,5 , jak dla mnie to brakowalo tu ORI. Dla mnie to wlasnie oni napedzaja tsezon 9.
Troche mnie zrazilo na poczatku ze to znowu jakies "malfunction wrot" i juz sie troche zniechecilem, jednak nieoczekiwany obrot sytuacji zrechabilitowal odcinek. Jesli tak by sie nie stalo, to juz bym zaczol myslec ze Pradawni zrobili jakies bublowate wrota, ze co chwile cos nie tak z nimi :P
  • 0
„Jak każde dzieło i człowiek jest częścią całości, którą nazywamy Wszechświatem i jest tylko na zewnątrz ograniczany czasem i przestrzenią. Przeżywa sam siebie, jakby był oddzielony od pozostałych, ale jest to tylko pewien rodzaj optycznej iluzji powszechnej świadomości.“
Albert Einstein

#47 black hose

black hose

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 127 postów
  • MiastoOlsztyn

Napisano 24.01.2006 - |22:10|

Odcinek bardzo dobry.
Niezła przemowa Kvasira do SG-1 na statku, taka bardzo pompatyczna :D
Asgard musi mieć chyba specjalny podręcznik "jak przemawiać do bohaterów przed akcją"
Śmieszne było :lol:
  • 0

#48 LBO

LBO

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 25.01.2006 - |00:51|

hehe, odcinek dobry... postawilem 9. jestem pewien, ze gdyby wstawili O'Neilla byloby 10. podoba mi sie ze asgardczycy sie rozkrecaja, humoru nie brakuje:

/tutaj monolog Kvasir'a do SG-1[x2]/
Zagrożenia tej misji|nie powinny być traktowane jak błahostka.
Istnieje szansa, że Prometeusz|nie przetrwa tej podróży.
Ale odwaga i niezachwiane|/przekonania okażą się
największymi atutami podczas|/tego przedsięwzięcia.
/chwila przerwy, "znaczace" spojrzenie asgardczyka i..../
Więc życzę wam powodzenia.


Użytkownik LBO edytował ten post 25.01.2006 - |00:52|

  • 0

#49 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 25.01.2006 - |16:15|

nawet mi sie podobal ten odcinek, zalety juz wszyscy wymienili wiec pozostaje mi wymienic wady:
pomoc asgardu - troche naciagane. skoro wolaja o pomoc przy takiej malej sprawie (relatywnie) to dlaczego nie wolaja podczas globalnej epidemi?? no chyba ze cos przegapilem.

2. przez chwile myslalem ze scenarzysci naprawde mnie zaskocza, tzn. przyszedl mi pomysl, ze ori i pradawni sa tylko "jedni" na wszystkie wszechswiaty rownolegle, czyli ze np. oma w jednym wszechswiecie i oma w drugim, to dokladnie ta sama osoba. to by wyjasnialo dlaczego pradawni nie przejmowali sie zbytnio losem naszej galaktyki - skoro mieli doczynienia z wieloma innymi. myslalem ze moze ori stworzyli takie polaczenie bo nasz wszechswiat sprawial im najwiecej problemow. to by byla bron na naprawde wysokim poziomie :D ale niestety scenarzysci poszli latwiejsza sciezka.

A przepraszam bardzo - czy to nie za mocno naciagnięte?? Jak się dowiedzieli? Wpadli na jakąś planetkę i poczytali Timesa, w którym na pierwszej stronie pisze sie o odparciu ataku Wraith dzięki starożytnej technologii ZPM...

troche faktycznie naciagane, ale z drugiej strony nie wiemy dokladnie jakie przezycia miala sg1 w drugim wszechswiecie - trudno powiedziec. widac bylo ze w wielu kwestiach sa "do przodu"
  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#50 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 25.01.2006 - |16:26|

taaa nasz uniwerek zawsze jest do tyłu w wydarzeniach... np Daniel i lustro, czy Carter i lustro (a nie sorrki, prawie zawsze, w trzecim sezonie bylismy do przodu)

#51 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 25.01.2006 - |21:54|

7.5. Odcinek taki sobie. Nie przepadam za odgrzewanymi kotletami. Swiat alternatywnych swiatow to mi sie podobal w Slajdersach. Bo pomysl byl wtedy jeszcze jako tako nowy.
W SG1 mi (a przeciez juz byly podobne sytuacje parokrotnie) nie odpowiada. Moze inaczej - nudzi wrecz.
I ta scena z tlumem Carter - ktore jakos do siebie nie byly podobne albo siedzialy tylem... eeeee :/
  • 0
Dołączona grafika

#52 Casper

Casper

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 52 postów
  • MiastoWrocek

Napisano 27.01.2006 - |20:49|

Z mojej strony 7.

Największa zaleta:
- Aż się łezka zakreściłą jak pani doktor się pojawiła :)

Wszystko inne już nie tak piękne.
Przede wszystkim nie podobał mi się pomysł że SG-1 mogłoby okradać inne wymiary aby sobie pomóc, a to że jak ich zamknęli to już się tak łatwo poddali, he przecież do SG-1 !!! a nie inna grupa (nie ważne z którego wymiaru).
  • 0

#53 carnivore

carnivore

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 27.01.2006 - |22:25|

Witam Wszystkich! mam tylko małą nadzieję że jeszcze w tym sezonie wyjaśni się tajemnicze ostrzerzenie?? Moja ocena odcinka 9
  • 0

#54 Wraith

Wraith

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 523 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 30.01.2006 - |17:59|

9
odcinek bardzo ciekawy, jak większość zresztą. Dużo humoru i zwrotów akcji. tak trrzymać.
  • 0

#55 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 30.01.2006 - |20:15|

Odcinek naprawdę niezły. Już mu dałem wcześniej 9,5. W każdym razie wreszcie cośsię zaczyna dziać. Zaskoczyła mnie jednak akcja tego pierwszego SG1 z alternatywnego świata. Nieźle to wykąbinowali. Ale nasi też byli nie w ciemię bici :D
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#56 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.02.2006 - |20:47|

Wstępniak
„Jestem ojcem dyrektorem!” – tak powiedziałby alternatywny SGTokar na alternatywnym forum. Dla mnie teoria multiświatów to bzdura zważając na możliwości takich tekstów jak ten z pierwszego zdania, jednak jakże kuszący jest to materiał na kolejną opowieść scf-fi, gdzie bohatera można zestawić z nim sobą i przywrócić do życia paru umarlaków.

Intryga czarnego SG-1
Na starcie, trzeba przyznać jedno! Nieźle wymyśli sobie scenarzyści tę intrygę z drugim, czarnym SG-1. Czarnym nie tylko pod względem ubioru, ale także charakteru. Ta niezauważalna gra która była cały czas prowadzona przez nich sprawiła że wyrolowali całe SGC. Motyw zaskakujący, ale jakże dobry. Na dodatek cała otoczka różnych punktów widzenia w odcinku. To, że czarne SG-1 podejrzewało (ba! udawało że podejrzewa) SGC że mogą są złymi obcymi, którzy chcą od nich informacji. Jeszcze lepszy motyw był z przewidzeniem, że inni przewidzą i zastawieniem pułapki na pułapkę. Brawo.

Do celu po trupach
Ja czarno ubranego SG-1 nie postrzegam też do końca jako czarnych charakterów. Analizując problem przez zawężenie całej sytuacji do ich punktu widzenia, który przedstawił Mitchell, trudno odmówić im racji pragnienia ocalenia ich świata przed zniszczeniem Ori. Jak wiemy Ori w ich Galaktyce Mlecznej już przybyli i oblegają Chulack. Kwestią jest ocalenie ich świata (w ramach narzekania na teorie alternatywnych światów: po co się starać i tak wiadomo że jak my nie obronimy Ziemi to w innej rzeczywistości to zrobią!). Pokazanie SG-1 nie tak super czysto dobrego było pozytywnym krokiem. Aczkolwiek, w rzeczywistości czarnego SG-1 najwyraźniej nie odkryli drugiego ZPM (odcinek „Moebius”). Pytanie co za problem przy założeniu że reszta wydarzeń była identyczna w ich świecie, wrócić do siebie i odkopać drugie ZPM z Egiptu! Przejście ich w ciemno do alternatywnej rzeczywistości (naszej) w której nie wiadomo kto jest w SGC też było mocno ryzykowne i wyrazem chyba aktu ostatecznej desperacji. Ostatecznie czyste dobro zwycięża, czarne SG-1 odesłane do domu, a prawdziwy Mitchell pozostawiony z dylematem czy wierzyć swojemu odpowiednikowi o słowach na temat zielonego kabelka.

Dworzec centralny multiświatów!
A więc kilkanaście różnych, a właściwie takich samych SG-1 przybywa do naszej rzeczywistości. Sytuacja mocno fantastyczna, ale jakaż idealna okazja do humorystycznych sytuacji. Obrót wszystkich Carter na zawołanie generała Landry’ego. Fakt że Carter mogła porozmawiać z kimś kto za nią nadążą (aspekt humorystyczny podczas odprawy SG-1 z generałem). Także Mitchell miał okazję pogaworzyć ze swoim odpowiednikiem i powspominać dobre czasy, aczkolwiek nie wydawało mi się to śmieszne, ale mówił tak jakby nie wiem co miał w tym kubku. Największy problem często wspominany: „Gdzie w tym całym bałaganie był O’Neill”. Przy tulu wersjach rzeczywistości na pewno w jednej O’Neill powinien być dalej dowódcą SG-1.

Janet nie dali wiele
Wielki zapowiadany powrót Janet i nie do końca jestem usatysfakcjonowany. Jej rola w odcinku była znikoma. Jako przedstawicielka dobroduszności jedynie była wstawić się u generała za wszystkie wszechświaty, które zostały narażone na zniszczenie przez czarne SG-1, co jeszcze bardziej sprawia że ich samolubna decyzja ratowania własnego świata miałaby negatywnie szersze skutki. Wydawało mi się że Sam jest wielką przyjaciółką Janet. Tego w tym odcinku się nie dało odczuć. Chyba tylko w jednym wspólnym na koniec uścisku Amanda Tapping była na jednym ekranie z Teryl Rothery. Bardzo miło było zobaczyć panią doktor, ale jej rola w tym odcinku mogła być bardziej znacząca, przynajmniej bardziej niż Martouf’a.

Martouf wielki spec!
Czas ponarzekać! Generał wchodzi z tekstem: „mamy tu kogoś kto może pani pomóc?”, pojawia się muzyczka, Martouf się rozgląda jakby oślepł, Carter i to akurat ta nasza (bo pewnie reszta pań Carter miały urlopy macierzyńskie z kimś innym, z tym co w naszym świecie jest to niemożliwe) nagle po namyśle się odzywa: „Martouf”, na co wywołana osoba odpowiada: „Sam”, szkoda że nie dodał że „nie zauważyłem cię w tym tłoku wcześniej!”. Też stopień w jakim Tok’Ra mogą nam pomóc w rozwiązaniu problemu alternatywnych rzeczywistości mnie tak trapił, że nie wiem na jakie licho Martouf może tu być przydatny. No chyba że dla rozrywki, która następuje później po niezwłocznym opuszczeni Kvasira gdy ten skończył obliczenia. Oczywiście Sam ma masę scen z Martoufem, a zero z Janet. Ale… wróćmy może do tego co w tym odcinku dobre.

Kvasir
Kvasir, no ten gościu swoją stanowczością, twardym stawaniem na Ziemskiej ziemi i mocnych tekstach po prostu rządzi. Nie ma u niego żadnej oznaki zawahania. Nie ma miejsca na spekulacje, ani wróżenie z fusów. Myśli tego szaraka to zaprzeczenie fizyki kwantowej i wywołuje on po prostu ubaw. Ciężko przyswajany jest przez otoczenie, Mitchell wolałby go w ubraniu , technik Davis nie może się nadziwić że obok niego siedzi Asgardczyk. Natomiast jego przemowy przed misją zachęcające ekipy SG-1 do akcji powodują uwierzenie w swoje siły.

Bla bla bla … robak… dziura… wybuch….
W tym odcinku było ekstremalnie trudne nadążyć za Carter. Takiego bełkotu technologicznego z głośników mojego komputera dawno nie słyszałem. Rozumiałem chyba tyle co Mitchell. Aż na wzór ostatnio obiegowych kawałów skojarzyło mi się że „Carter doliczyła do nieskończoności – i to najwyraźniej nieskończenie wiele razy:, bo co to dla niej dwa. I to nawet nie jest śmieszne, ale chyba suchy fakt.

Nawiązanie do Atlantis, fakty i mity
Bardzo piękne głębsze nawiązanie do Atlantis. Nie tylko zostaje przywołany bezpośrednio jeden z jego odcinków 1x09 „Home”. Ale także opisana został głębiej sytuacja jaka trwa w galaktyce Pegaza. Więcej takich połączeń i jeszcze bardziej bezpośrednich poproszę¡
Jedynie muzyka na starcie była porywająca, mimo że moment otwierania wrót z zewnątrz jest takim dosyć typowym wydarzeniem w serialu. Ciekawe że nikt nie spamiętał w jakim ubiorze SG-1 wyszło na misję. Czemu pomimo wcześniej zauważonych różnic Landry każe się szykować ludziom w pomieszczeniu wrót do przyskrzynienia SG-1, a nie wzywa też ochrony do pomieszczenia kontrolnego. Po co Thor i Heimdal odwiedzają sąsiednią galaktykę? Czemu inny team ma chyba opaski z „Upgrades”.

Podsumowanie
Odcineczek z ciekawy pomysłem, z interesującym scenariuszem, wraca sprawa Ori, nie najlepsza reżyseria. Wielkie powroty z jednoczesnym brakiem tego jednego z oczekiwanych powrotów! Wiele humoru (dzięki Asgardowi szczególnie), za dużo techno-bełkotu! Mimo tego wszystkiego ogólne odczucia pozytywne: 8,5/10!

Podczas tłumaczenia nie było już tak łatwo

Podczas słuchania też :>

-wychodzi jacy samolubni jesteśmy(jak Daniel sie przeniósł to całe SGC sie dla niego poświęciło)

Zważ na to że u nich to armia wroga już weszła w korytarze SGC, Ziemia była opanowana i za wiele nie można było zrobić. Pomoc Danielowi ograniczona została do tego że przekazano mu informację którą oni otrzymali i dano mu kilka minut więcej na ucieczkę. Ziemia już tam była stracona

2: w tym odcinku było tyle bzdur "naukowych",że to aż boli; kto jak kto, ale Carter powinna wiedzieć, że mechanika kwantowa zabrania przechodzić z równoległych światów;

Prędkości światła też nie można przekroczyć ;)

A przepraszam bardzo - czy to nie za mocno naciagnięte?? Jak się dowiedzieli? Wpadli na jakąś planetkę i poczytali Timesa,

Wydaje mi się że czarna Carter łatwo mogła uzyskać dostęp do baz danych SGC.

2. przez chwile myslalem ze scenarzysci naprawde mnie zaskocza, tzn.

Gdyby tak zrobili to by cię nie zaskoczyli, bo by zrobili po twojej myśli :>

taaa nasz uniwerek zawsze jest do tyłu w wydarzeniach...

Uniwerek Janet był jeszcze bardziej do tyłu (mieli dopiero plagę na Ziemi). Ważne że Polibuda jest do przodu ;)
Log65: Happy camper

#57 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 08.02.2006 - |21:26|

Pokazanie SG-1 nie tak super czysto dobrego było pozytywnym krokiem. Aczkolwiek, w rzeczywistości czarnego SG-1 najwyraźniej nie odkryli drugiego ZPM (odcinek „Moebius”).

Ależ znależli . Było wyrażnie powiedziane że mieli nadzieje że w tym uniwersum też zostanie wysłana misja na atlantis i będą mieli ZPM . Musieli to tylko potwierdzić .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#58 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.02.2006 - |21:39|

Pierwsze ZPM to te z płonącej planety, które potem zostało użyte na Antarktydzie do obronny przed Anubisem i jednorazowego połączenia z Pegazem. To się działo w obu rzeczywistościach.
Najwyraźniej w rzeczywistości "czarnego" SG-1 nie mieli drugiego ZPM (odkrytego w Egipcie dzięki czasowym podróżą w czasie) które u nas raz zostało użyte by Dedal szybko dodatrł na miejsce bitwy z Wraith, a potem do zasilania Atlantis w razie ich powrotu. Gdyby czarne SG-1 miało do dyspozycji takie ZPM to by chyba rozumieli sytuację i nie chcieli wykraść go nam.
W którym momencie jest wyraźnie powiedziane że "mieli jakieś nadzieje" i założenia taktyczne?
Log65: Happy camper

#59 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 08.02.2006 - |22:03|

Gdyby czarne SG-1 miało do dyspozycji takie ZPM to by chyba rozumieli sytuację i nie chcieli wykraść go nam.

A niepomyślałeś że w ich uniwersum też mają identyczną sytuację z wraith . Lub może nawet gorszą . Wiec lepiej było poszukć w alternatywnych światach , niż zabierać swojim .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#60 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 08.02.2006 - |22:25|

To nie zostało powiedziane, więc zarówno u mnie jak i u Ciebie to luźna interpretacja sytuacji.
Log65: Happy camper




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych