Jack O'Neill [SG1]
#41
Napisano 01.11.2003 - |10:32|
Grany przez: Kurt Russell, Richard Dean Anderson
Pułkownik Jonathan "Jack" O'Neill jest dowódcą SG-1, czołowej drużyny dowództwa Stargane, a także oficerem Sił Powietrznych USA, który po przejściu na emeryturę został przywrócony z powrotem do czynnej służby by kierować pierwsza misją przez wrota na Abydos. Został wybrany do niej z powodu własnej depresji i nienawiścią do samego siebie po przypadkowej śmierci jego młodego syna - Charliego.
Urodził się w Chicago i dorastał w Minnesocie. Sprawił sobie wielu wrogów podczas lat swojej służby i równie wielu przyjaciół. Jego zaufanie zdobywa się z czasem. Posiada ostre, sarkastyczne poczucie humoru i nie waha sobie szydzić z wroga nawet w najgorszej sytuacji.
Jack miał łącznie dziewięć złamań kości. Jedno z nich wystąpiło w trakcie mocnego uderzenia w ziemie po skoczeniu ze spadochronu na granicy iracko-irańskiej w latach osiemdziesiątych. Nie było dla niego żadnego ratunku. Spędził dziewięć dni próbując samemu się wydostać z wrogiego terytorium. Jack był także więziony w więzieniu irackim przez cztery miesiące po tym jak misja pod dowództwem Frank-a Cromwella nie przebiegła według planu.
Można założyć, że Jack ożenił się przed rokiem 1988. Myślał on o swojej żonie Sarze, gdy był więziony i była ona jego główną motywacją do ucieczki. W parę lat po powrocie urodził się ich syn - Charlie.
Nawet bliska przyjaźń była trudna dla Jacka. Mimo że major Kowalski był dla niego wielkim przyjacielem, z którym grywał w ulicznego hokeja, nie wiedział on równocześnie nic o synu Jacka. Wraz z Kowalskim służył on w misji we wschodnich Niemczech w roku 1982. Ich misją było opanowanie budynku i przejęcie rosyjskiego agenta, jednak w trakcie misji wpadli w zasadzkę, podczas której ginie dowódca i przyjaciela Jacka – John.
W wolnym czasie Jack spędzał swój czas z żoną i synem. Bardzo cenił sobie wspólną grę z synem w baseball oraz rodzina była dla niego bardzo wiele znaczyła. Jednak pewnego jesiennego popołudnia po tym jak Charlie wrócił ze szkoły ze zdjęciem klasowym, chłopak bawiąc się pod nieobecność ojca w sypialni jego bronią służbową zabił się, podczas gdy jego rodzice usłyszeli strzał z ogrodu. Próbowali jeszcze go ratować w szpitalu, ale niestety Charlie nie przeżył.
Wydarzenie to spowodowało, że O’Neill popadł w głęboką depresję. Przeszedł na emeryturę do czasu, gdy Generał West przywrócił go do czynnej służby w bazie "Creek Moutain". Tajny projekt Gwiezdnych Wrót osiągał moment krytyczny. O'Neill przyjął wyznaczoną mu misję i gdyby Dr. Daniel Jackson uruchomił te "drzwi do nieba" podejmie się poprowadzeniu drużyny przez nie na druga stronę by zbadać sytuację i jeśli odkryją jakieś zagrożenie odda swoje życie w celu wysadzenia tamtych wrót bombą atomową.
Wrota udaje się otworzyć około roku 1996 na zawsze zmieniając życie O'Neilla. Po drugiej stronie urządzenia panował Czołowy Władca Systemu Ra, który osadził planetę Abydos ludźmi z Ziemi. Z pomocą Jacksona i Abydończyków, O'Neill użył bomby atomowej by zabić Ra, ale gdy on wraz ze statkiem znajdował się na orbicie planety. Jack powrócił na Ziemię, zostawiają Daniela na jego własną prośbę na Abyodos.
Po powrocie z misji O'Neill musiał się pogodzić z tym że Sara od niego odeszła. Po rozwodzie był po raz pierwszy sam od dziesięciu lat. Program został zamknięty, a wrota przeniesione do góry Cheyenne pod NORADem. Rok później Jack dowiaduje się, że przez wrota przybył nowy wróg.
W tej sytuacji Dowództwo Stargate pod dowództwem generała Hammonda powołało z powrotem O'Neilla do czynnej służby wojskowej przydzielając mu dowództwo czołowej drużynie - SG-1. Wraz z major Samantha Carter (drugo dowodzącą drużyny), Kowalskim i Ferretim powraca na Abydos by sprowadzić doktora Jacksona by ten pomógł w walce z nowym niebezpieczeństwem. Wkrótce potem Skaara (Abydoński chłopak, który Jackowi zastępował syna) zostaje uwięziony przez Apofisa co spowodowało że Jack ma osobiste powody by rozprawić się z nim.
W trakcie badania nowych planet Jack zaprzyjaźnił się z członkami swojego zespołu. Jego początkową niechęć do Jacksona zmieniła się diametralnie podczas tych lat. Mimo wielu sprzecznych kwestii potrafili oni sobie zaufać i wierzyć w drugiego, zarówno w dyplomacji jak i w walce. Kiedy Jackson umarł i "wstąpił" w wyższy poziom egzystencji O'Neill łatwo opanował swój smutek z radością go przyjmując z powrotem po roku nieobecności. Jack także stał się dobrym przyjacielem i bratnią duszą Teal'ca, wojownikiem takim samym jak on, który przekonał go do walki przeciwko Goa'uldom.
Hammond, pomimo że jest jego dowódcą, został także przyjacielem. Często muszący stawić czoła ostremu i sarkastycznemu podejściu, uciszał burzę frustracji w Jacku, gdy trzeba było podejmować ważne dyplomatyczne decyzje. Także rozwijająca się przyjaźń z Sam, której Jack przyznał, że troszczy się o nią o wiele więcej niż pozwala na to regulamin wojskowy. Regulamin, który zabrania romantycznych stosunków w jednostkach wojskowych.
Jack wiele przeżył przez te kilka lat programu Gwiezdnych Wrót. Został nosicielem dwukrotnie. Raz jako nosiciel Goa'ulda, a drugi jako nosiciel Tok'Ra - Kanana. Miał też załadowaną wiedzę Pradawnych do mózgu. Wyprowadził z SGC dziecko z innej planety. Umarł kilka razy z rąk Baala po czym został ożywiany przez sarkofag. Spędził trzy miesiące jako część społeczeństwa Edoran, wierząc że będzie musiał tam już zostać na zawsze. Został posądzony o morderstwo senatora USA oraz gwałtownie się postarzał pod wpływem nanocytów. Został też opanowany przez rasę mikroskopowej wielkości, uwięziony w pętli, oraz ratował Ziemię wiele razy.
Przyczynił się do zabicia takich Goa'uldów jak: Ra, Apofis, Kronos, Seth, Hathor, Sokar, Nirrti, Heruur i Marduk.
Wielu z przyjaciół Jacka nie jest z Ziemi. Thor, naczelny dowódca Asgardzkiej floty (którego Jack określa jako jego "kumpla") stał się jego sprzymierzeńcem od samego początku. Asgard widzi w nim potencjał ludzkiej rasy, dzięki czemu zdecydowali się zawrzeć przymierzę z Ziemią. Thor nawet stwierdził że pułkownik jest nadzwyczajny ponieważ jest kolejnym krokiem ludzkiej ewolucji.
Spędzając więcej niż sześć lat w drużynie SG1 życie Jacka zmieniło się na lepsze. Na szczęście dla Jacka, jego życzliwość i odważny duch działały tylko lepiej dla całej drużyny i znajomością zawiązywanym z obcymi rasami.
Inne fakty:
- Urodzony w roku 1957
- Jeździ zielonym Fordem F250
- Słucha opery
- Lubi steki z ziemniakami, fronty loops, ciastko, nie przepada za jogurtami
- Przepada za piwem, rzucił palenie papierosów
- Zainteresowania: astronomia, łowienie ryb, ceramika, golf, szachy
- Jack uważa że psy to najlepszy przyjaciel człowieka.
- Ma problemy z kolanami
- Przepada za animowanym serialem Simmons
Ważne odcinki:
Stargate film, Children of the Gods, The Enemy Within, Cold Lazarus, Brief Candle, Fire and Water, Solitudes, There But For the Grace of God, Within the Serpent's Grasp, The Gamekeeper, Message In a Bottle, The Fifth Race, A Matter of Time. , Show and Tell, Out of Mind, Into the Fire, Fair Game, Learning Curve, Point of View, The Devil You Know, Pretense, A Hundred Days, Shades of Grey, Nemesis, The Other Side, Divide and Conquer, Chain Reaction, 2010, Entity, Enemis, Meridian, Revelations, Redemption part 2, Descent, Frozen, Abyss, Smoke and Mirrors, Paradise Lost, Fallen, Fragile Balance
#43
Napisano 02.11.2003 - |22:24|
Dzięki za podsumowanie :]No dobrze. Dzięki za przybliżenie postaci Jacka. W zasadzie to wszystko było wiadome. I co z tego wynika?
Tylko że z twojej powyższej opini wynika o wiele mniej niż z mojej! Ale tylko troszeczkę mniej.
Z mojej o wiele krótszej wypowiedzi wynika to że: ... Jack jest cool!
#45
Gość_(PL)Amigo_*
Napisano 03.11.2003 - |22:25|
Trochę denerwują tylko sprzeczności dotyczące jego intelektu i wykształcenia.
Jest wysokiej rangi oficerem i astronomem-hobbystą.
Oficerem nie zostaje byle kto - trzeba mieć wyższe wykształcenie techniczne i przygotowanie wojskowe. Jako astronom-amator również powinien znać zagadnienia związane z dziedziną, którą się zajmuje, najważniejsze prawa fizyki i zjawiska zachodzace we wszechświecie.
Wbrew temu jednak, sprawia on wrażenie najmniej rozgarniętej postaci w serialu. Nie potrafi nadążyć za prostym tokiem myślenia naukowców, nie znosi rozmów i wywodów na tematy naukowe - za każdym razem ucina dyskusję, stara się natychmiast wyciągać wnioski i doprowadzić do uogólnień.
Poza tym drobnym niedociągnięciem Jack jest naprawdę ciekawą postacią. Powiedziałbym nawet, że duszą serialu. Praktycznie w każdym odcinku wypowiada kwestię która potrafi widza rozśmieszyć.
Zastanawiam się, czy kometarze które wypowiada Jack zostały wcześniej przez kogoś napisane, czy też są wynikiem doskonałego poczucia humoru aktora i improwizacji na planie zdjęciowym.
#46
Napisano 04.11.2003 - |06:34|
A wiec do rzeczy
Stargate SG1 bez Jacka(RDA) nie bylo by tym czym jest i pewnie bym ogladal (lubie wszystko co ma zwiazek z SF) ale nie lubil bym tego serialu tak jak go lubie w duzej czesci dzieki wlasnie RDA wprowadza jakis taki urok do tego serialu
Rexus moge tylko powiedziec jestes ze tak sie wyraze nawiedzony w tej niechceci do Jacka(RDA) i wielu innych wypowiedziach
#47
Napisano 04.11.2003 - |07:52|
On ucina te wywody bo go nudza , poniewaz on to wszystko juz wie "jako wyzszy oficer i astronom-amator" i nie ma poprostu ochoty na przerabianie podstawTrochę denerwują tylko sprzeczności dotyczące jego intelektu i wykształcenia.
Jest wysokiej rangi oficerem i astronomem-hobbystą.
Oficerem nie zostaje byle kto - trzeba mieć wyższe wykształcenie techniczne i przygotowanie wojskowe. Jako astronom-amator również powinien znać zagadnienia związane z dziedziną, którą się zajmuje, najważniejsze prawa fizyki i zjawiska zachodzace we wszechświecie.
Wbrew temu jednak, sprawia on wrażenie najmniej rozgarniętej postaci w serialu. Nie potrafi nadążyć za prostym tokiem myślenia naukowców, nie znosi rozmów i wywodów na tematy naukowe - za każdym razem ucina dyskusję, stara się natychmiast wyciągać wnioski i doprowadzić do uogólnień.
Poza tym drobnym niedociągnięciem Jack jest naprawdę ciekawą postacią. Powiedziałbym nawet, że duszą serialu. Praktycznie w każdym odcinku wypowiada kwestię która potrafi widza rozśmieszyć.
Zastanawiam się, czy kometarze które wypowiada Jack zostały wcześniej przez kogoś napisane, czy też są wynikiem doskonałego poczucia humoru aktora i improwizacji na planie zdjęciowym.
Film sci-fi AI o AI i tworzony przez AI
"Cząstka Przeznaczenia"
#48
Napisano 29.11.2003 - |19:19|
On ucina te wywody bo go nudza , poniewaz on to wszystko juz wie "jako wyzszy oficer i astronom-amator" i nie ma poprostu ochoty na przerabianie podstaw
Pewnie, że go nudzą – bo jak się nie rozumie tego o czym mówią to go nudzi. Do Jacka wiedza dociera w ciężki sposób, i jego opór na naukę jest okrutny. Wniosek prosty – O’Neill to prosty chłopek, który cholera wie jak się dochrapał pułkownika
#49
Napisano 29.11.2003 - |19:33|
#50
Napisano 29.11.2003 - |19:44|
O'Nill ma wiedzę "powszechną", fachowe określenia niestosowane na codzień sprawiają mu problemy
Tak wiedze powszechną to on ma – jak łowić rybki itp.
Natomiast, jeżeli przyjdzie mu się czegoś nauczyć lub zrozumieć coś – to prędzej nauczyłbym mojego kota niż jego (czego przykład mieliśmy w jednym odcinku – nawetHammond by zrozumiał choć i on to prosty farmer)
#51
Gość_w4rrior_*
Napisano 29.11.2003 - |19:46|
#52
Napisano 29.11.2003 - |19:53|
Rowniez Asgard twierdzi ze jest jakims stopniem w ewolucji, poniewaz jego mozg pomiescil wiedze Pradawnych, wiec chyba nie jest taki "niemadry" jaki sie wydaje ;]
Nauczyć się przez rok kilku terminów astronomicznych, biorąc pod uwagę ze to jego hobby nie jest niczym nadzwyczajnym. Byłbym wielce zdziwiony gdyby nie znał żadnego.
A co do tego że Asgard twierdzi – ciekawe co jeszcze u niego stwierdzą, ze jest odporny na wrzody i że może zajść w ciąże
Użytkownik rexus edytował ten post 29.11.2003 - |19:54|
#53
Gość_Abr@_*
Napisano 07.03.2004 - |03:04|
#54
Napisano 11.03.2004 - |14:00|
troche jest dziwne, że na dzień dzisiejszy miłość która jest ukazana miedzy Jackiem a Sam jest zamglona dogłębnie. cze tego chcieli producenci?
#55
Napisano 11.03.2004 - |14:13|
Oj nie nie zgodze się. Jest on niby główną gwiazdą, ale cały serial opiera się na sg1 - czyli na całym zespole.SG1 jest lub raczej teraz był serialem (wg mnie) prawei jednego człeka a mianowicie płk. Jack
SPOILER 8 SERIA
.
.
.
.
.
Widze, że kolega chyba obejrzał lost cityAnderson pokazał naprawde kawał dobrej aktorskiej pracy. trudno bedzie się z nim rozstac kiedy nastanie era 8 edycji pozostanie ogladanie powtórne ponad 150 odcinków.
"A teraz bedzie sztafeta kobiet 4 razy 100 mężczyzn" - Włodzimierz Szaranowicz (TVP)
"Polscy piłkarze są tak zaangażowani w grę, jak aktorki filmów porno w dialogi." (Wizja Sport)
#56
Napisano 20.03.2004 - |21:56|
Ale O'Neillka będzie mi brak, z pewnością odczuję boleśnie jego niską frekwencję.
Lubię Jack'a i tyle, fajny z niego 'herbatnik', jego dowcip był w stanie chwilami mnie powalić....
Cóż, pozostaje mi tworzenie własnych historyjek ....
#57
Napisano 03.07.2004 - |19:10|
Notatka USAF-SGC-030720042020-SGT
Temat: Biuro Jacka
Źródło: Zdjęcia biura, sg1solutions
Uwagi: Istotny spoiler do sezonu ósmego
Jack będzie generałem, a dzięki stronce sg1solutions możemy teraz odbyć małą wycieczkę po jego nowym biurze. Na podstawie zdjęć można wyciągnąć parę nowych istotnych faktów z jego życia , o których jest napisane na TEJ STRONIE.
#58
Napisano 03.07.2004 - |22:20|
dużo lepsza niż przez Kurta Russela.
Anderson ma poczucie humoru i ogólnie jest "cieplejszy"
w sensie odbioru.
Natomiast Russel to "zimny drań",
bezwzględny dowódca i troche tępawy(otępiały z bólu po stracie syna, tak myślę).
Anderson mógł już grać bez pokazywania apatii O'Neilla z wersji kinowej,
może dlatego lepiej mu to wychodzi, a i sam Anderson prywatnie
jest podobno bardzo wesołym i dowcipnym facetem, czego o
Kurt-cie Russelu nie słyszałem.
Jednym zdaniem . --- > Jest The Best
Pozdrawiam
#59
Napisano 11.07.2004 - |09:51|
1. O'Neill zostaje pzrywrócony do czynnej służby w stopniu pułkownika, w drużynie ma majora, więc jako dowódca MUSI przewyższać go (ją) stopniem
2. będąc prostakiem nie zostałby pułkownikiem, dość kanciaste poczucie humoru i dość swobodne (delikatnie mówiąc) traktowanie podległości służbowej (Hammond, senator Kinley) nie pozwoliłyby mu dojść nawet do kapitana, gdzyby nie jego inne cechy charakteru i umiejętności przywódcze czy wiedza taktyczna.
3. jest dobrym oficerem i dowódcą - cała załoga SGC żyje pod ogromną presją, są pierwszą i ostatnią linią obrony Ziemi przed Goa'uld - jako dobry dowódca wprowadza do swojego zespołu tyle luzu, ile może dać bez obniżania sprawności bojowej i intelektualnej swoich ludzi. Zawsze wiedzą kto tam dowodzi, nie ma przejawów olewactwa. Nie jest głupi - ma specjalistów w postaci Sam i Daniela - i na podstawie ich wiedzy podejmuje decyzje, dopasowując taktykę do sytuacji i posiadanej wiedzy. Nie musi być omnibusem, bo żaden dowódca nim nie jest.
4. jako żołnierz lubi sytuacje proste i klarowne, z takimi sobie radzi. Po co mu znajomośc zasady działania np. osłon mothershipów, skoro jedyną ważną informacją jest to, czy da je się spenetrować teraz czy Carter będzie musiała pogłówkować przed wystrzeleniem rakiety.
5. nie jest głupi, ani prosty - żołnierz wie, że to politycy wyślą go na śmierć, a jedyne o co dbają to reelekcja - vide sezon 7, planeta lada chwila rozleci się w drobne kawałki a trójka przywódców państw licytuje się w oskarżeniach o to czyja to wina i który kraj wyśle więcej swoich mieszkańców przez wrota. Krótka piłka - zrywamy negocjacje, nie zasłużyliście na pomoc - i nagle politycy grzecznieją. Jack brzydzi się polityką, kręceniem, trzepaniem piany. Pojawia się problem, trzeba go rozwiązać przy użyciu dostępnej wiedzy i środków, przemowy można zostawić na potem.
6. piwo, ryby - każdy ma swój sposób na odreagowanie stresu. Każdy ma swoje życie poza armią, czasem trzeba zdjąć mundur i zluzować.
Podsumowując: Jack O'Neill jest doskonałym żołnierzem i dowódcą.
Użytkownik radzior edytował ten post 11.07.2004 - |09:53|
#60
Napisano 30.07.2004 - |16:59|
Temat: Jack jest legendą scf-fi według TV Guide
Źródło: Gateworld
Jack O’Neill jest jednym z 25 największych legend scf-fi według gazety „TV Guide”.
„Grany z lekceważąca śmiałością przez Richard Dean Anerson’a pułkownik poprowadził Stargate na miejsce jednego z najdłużej istniejących serii scf-fi w historii telewizji” Dowiadujemy się także że aktor dostanie nagrodę Sił Powietrznych USA za pozytywne reprezentowanie wojska.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








