Ogólnie mi też strasznie przypominał ten odcinek "Ostatniego samuraja". Złapanie Mitchella, wyleczenie, teningi, to jak chodził do przywódcy Sodan....bardzo podobne sceny. Jeszcze te dzieci patrzące jak uczy się walczyć, to że Mitchell pytał o wojownika, którego niby zabił, kim był i tak jakby chciał w pewnym momencie powiedzieć, żę jest mu przykro z tego powodu. Do tego ten niby zabity wojownik okazał sie kimś bliskim dla Jolana...naprawdę jak dla mnie dużo podobieństw. Chwilami nawet Mitchell był podobny do Toma Cruisa
Scenografia też mi się podobała
Miałem bardzo podobne wrażenia, ale nie było to coś negatywnego

Odcinek sympatyczny, bez jakiś rewelacji, ale przyjemnie się oglądało, mimo błędów.
Ocena: 7,5PLUSY:
+ fajnie ukazana relacja między Cameronem a Jolanem. Widać było, że Jolan nie jest jakimś rządnym krwi wariatem, ale wyważonym i dumnym wojownikiem,który nie tylko umi się bić, ale również myśleć samodzielnie. Dobrze, że się wyłamał i postawił szefowi Sodan, a to wszystko dzięki pomocy w otwarciu oczu jakie zaoferował mu Cameron
+ znawcą nie jestem, ale jak dla mnie to walki między Jolanem a Mitchellem były ładnie ukazane i z przyjemnością się na nie patrzyło
+ miła wioska, zamieszkana przez niemiłych panów (a właśnie, czemu tam są tylko faceci?). Faktycznie klimat niczym Ostatni Samuraj połączony z Mortal Kombat. Ładne krajobrazy, fajna wioska, ciekawa architektura, urządzenia Pradawnych. Wszystko to, jest ciawym mixem i daje niezły efekt
+ za Palacza-Ori

Szkoda tylko, że nic nie mówił

Ja rozumiem, ze nie mógł mieć papierosa w gębie, ale chociaz jakąś dymiącą laskę
MINUSY:
- coś USAF nie śpieszno w znalezieniu podpułkownika amerykańskiego wojska, zasłużonego dla kraju który jest w dodatku szefem SG1. Dziwne
- niepodobało mi się zachowanie szefa Sodan i tego więźnia, kompletnie odrzucają Tauri, mimo, że teoretycznie powinni być po jednej stronie. Brak nawet nici porozumienia.
- jak na społeceństwo mające wiedzę Pradawnych (owszem częściową, ale jednak) i same technologie równeiz, to coś słabo rozwinęli się przez 5000 lat. Powiem wiecej, ani chyba stoją w miejscu w procsie ewolucji cywilizacyjnej
Użytkownik Halavar edytował ten post 27.05.2006 - |21:32|