Skocz do zawartości

Zdjęcie

Goa'uld i Borg


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
55 odpowiedzi w tym temacie

#41 Drow

Drow

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 269 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 13.01.2004 - |21:53|

Niezrozumiałeś wypowiedzi , chodziło o to że jeśli byśmy mówili o pasożycie w galaktyce ST to przedzej za niego można by uznać Q niż Borga.

Q pasozytem ? Raczej obserwatorami, z ktorych niektorzy decyduja sie na wtracanie sie w sprawy innych ras/zabawe innymi rasami..

Co do Borga, to predzej nazwalbym go jednym wielkim wirusem, infekcja, choroba, ktora probuje przejac wszekie istnienia w wierze podniesienia standardu zycia oraz samoudoskonalania siebie.
  • 0

#42 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 13.01.2004 - |22:20|

Q pasozytem ? Raczej obserwatorami, z ktorych niektorzy decyduja sie na wtracanie sie w sprawy innych ras/zabawe innymi rasami

A zabawianie się kosztem innych ras nie bedzie podpadać pod pasożytnictwo ? Z taką mocą Q mogłby robić coś innego niż napszykszanie się co niektórym i czerpanie z tego dużych ilości zabawy .

Co do Borga, to predzej nazwalbym go jednym wielkim wirusem, infekcja, choroba, ktora probuje przejac wszekie istnienia w wierze podniesienia standardu zycia oraz samoudoskonalania siebie

Chciaeli dobrze , tylko przesadzili .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#43 Drow

Drow

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 269 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 13.01.2004 - |23:12|

A zabawianie się kosztem innych ras nie bedzie podpadać pod pasożytnictwo ?  Z taką mocą Q  mogłby robić coś innego niż napszykszanie się co niektórym  i czerpanie z tego dużych ilości zabawy .
Chciaeli dobrze , tylko przesadzili .

Ale naprzykszanie sie innym, badz tez zabawa kosztem innych to nie jest pasozytnictwo.
Co do Borga.. chcieli dobrze ale przesadzili ? Jakos nie moge sobie wyobrazic, by Borg mogl dzialac w 'dobrych' intencjach. Oni dzialaja w egoistycznych intencjach. Chca rozwijac siebie, podwyzszac standard zycia istotom, ktore im 'sluza', ak tore sa SILA asymilowane. Wszystko co robia, robia po to, by zylo sie lepiej im i istotom, ktore wlaczaja do kolektywu tylko po to, by im sluzyly.
  • 0

#44 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 13.01.2004 - |23:42|

Zarówno Borg jak i Q działają dla swojego dobra, cóż, że ich pojęcie dobra, jest inne niż nasze? Nikt nie mówi, że takie pojęcia jak dobro i zło, sprawiedliwość, muszą, dla wszystkich, znaczyć to samo, wystarczy popatrzeć na kultury u nas, na Ziemi. Cóż my wiemy o obcych?

gulus
  • 0

#45 artpi

artpi

    Starszy szeregowy

  • VIP
  • 135 postów
  • MiastoWarszawa -> Gocław

Napisano 13.01.2004 - |23:57|

Dokładnie. Borg może nie mieć nawet cywilizacyjnego odpowiednika słowa "wolność" czy "samodzielność". Dla nich działanie w pojedynkę jest dużo bardziej przerażające niż dla nas pozbawienie wolności.

Borg chce dobrze. Lower your shields and surrender your vessel...
  • 0
Kłamstwo zawsze popłaca. To kiedy prawda wyjdzie na jaw, zaczynają się problemy...

#46 Drow

Drow

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 269 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 14.01.2004 - |02:07|

Za wszelka cene staracie sie 'usprawiedliwic' dzialanie Borga. Ale Borg jest swiadomy tego co robi. Jest swiadomy tego, co dla nas oznacza wolnosc, rozumie to. Jest swiadomy tego, ze asymiluje miliony indywidulow na sile, wbrew ich woli. I to wlasnie czyni ich dzialanie zlym.
Mowicie, ze Borg moze miec zupelnie inna definicje wolnosci, indywidualnosci, pojecia dobra i zla. W porzadku. Ale to my, ludzie oraz inni czlonkowie Zjednoczonej Federiacji Planet, ktorzy rozumieja te wszystkie wyzej wymienione pojecia tak jak my, jestesmy asymilowani. Wbrew naszej woli. Poza tym jak inaczej mozemy oceniac kogos takiego jak Borg, niz wg naszych standardow ? W koncu to my jestesmy ofiarami ich 'dobrych checi'. Wydaje mi sie, ze kazdy ma swoje walsne prawa, prawa istnienia. Borg lamie te prawa. A to daje nam prawo sprzeciwu takiemu standardowi 'zycia' /a raczej parodii zycia/, jaki oferuje nam Borg.
jesli dla was usprawiedliwieniem dzialania Borga, jest akt agresji wobec innych ras w postaci krotkiego komunikatu oznajmujacego zamiary Borga wobec owych przedstawicieli ras bez mozliwosci wyboru toku sytuacji, ktora tak czy inaczej konczy sie walka oraz zasymilowaniem indywidulow sila, to zupelnie was nie rozumiem. Jesli Borg nie rozumialby czynionego zla istotom indywidualnym, to sklonny bylbym uznac to jako jedyne usprawiedliwienie. Jednak wcale tak nie jest.
  • 0

#47 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 14.01.2004 - |13:02|

Wydaje mi się że przedmówcy próbowali wytłumaczyć działanie Borg, a nie usprawiedliwić.
Mnie zastanawia coś innego. Coś co całej sprawie może nadać inny sens. Chodzi mi o rolę królowej. Wydaje mi się że jest to postać (postacie) zachowująca indywidualność. Pozostaje poza samonapędzającym się mechanizmem wspólnoty kolektywu. Mało tego, w pełni go kontroluje i używa ona kolektywu do zdobywania nowej wiedzy i podbojów.
W dzisiejszym świecie coraz więcej mówi się o cybernetyce. Niektórzy ludzie eksperymentyją w strzepionymi sobie implanatami, które umożliwiają im łączność z komputerem. Mówi się nawet o połączeniu dwuch osób, aby mogli poznać swoje myśli. Niektórzy sądzą, że tak będzie wyglądać społeczeństwo przyszłości. Ludzie będą się mogli poprzeż implanty komunikować z np. internetem. Osobisćie uważam że to są szaleńcy i sam na coś takego nie pujdę.
Może królowa Borg to taki szalony naukowieć, który szykał wiedzy i nieśmiertelności. Najpierw przejęła kontrole nad swoim gatunkiem, a potem zaczęła podbijać galaktykę?
  • 0

#48 jackert

jackert

    Kapral

  • Użytkownik
  • 189 postów
  • MiastoJelenia Góra

Napisano 30.01.2004 - |17:25|

....a może maszyna szalonego naukowca przejęła swego stwórcę... B)
  • 0

#49 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 11.12.2005 - |17:12|

Troche zle ustawiony topic. Nie Goauld a replikatory.
Gdy zobaczylem po raz pierwszy szesciany Borg to lyknalem bakcyla treka na maxa bo bylo to cos calkiem nowego!
I cale szczescie ze wpierw ogladalem SG1 z replikatorami, bo bym byl tymi replikatorami znudzony.

Niestety, z przykroscia stwierdzam ze pomysl z replikatorami jest to kolejny element-kalka przeniesiony ze swiata trekowego do swiata stargate.
Co wiecej, mimo uplywu lat watek Borg nawet w wydaniu TNG pozostaje bardzo intrygujacy (nie zestarzal sie biorac pod uwage efekty).

Tak wiec podobienstwa sa, tyle ze nikt z autorow SG1 glosno sie do tego nie przyzna bo pachnie to na kilometr po prostu plagiatem.

Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 11.12.2005 - |17:15|

  • 0
Dołączona grafika

#50 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 13.12.2005 - |23:48|

A ja powtórzę tu przy okazji swoją teze - Borg to świetny pomysł scenariusza ST. Ale Q to głupota. Poważny serial SF i gościu pstrykający palcami...Żenujące.
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#51 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 13.12.2005 - |23:55|

Lord Ale pomijając jego zdolność, (Q) jako postać co o niej myslisz? dla mnie to miła rozrywka, do tego prawie zawsze rpzrywka :) Q jest był i będzie :)

a Borg to wróg, do tego strasznie realny, jak by się tak zastanowić.....

#52 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 14.12.2005 - |00:18|

Postać Q - nie podoba mi się. Bez względu na to czy pstryka czy nie. Zblazowany dzieciak (choć stary jak swiat), który narzuca się ludziom, będącym często w kłopotach i prowadzący swoje szczeniackie gierki. Zdziecinniały starzec ??? Chyba tak. Tak jak smieszy mnie Quark, jego brat, AHM z Voya to Q zdecydowanie wzbudza moją niechęć.

Borg jest naprawdę straszny. I rzeczywiscie dość realny. Choć wolałem kiedy nie miał krolowej (to znaczy kiedy się nie ujawniała). Królowa wygląda na jakąś taką bardziej zbliżoną do ludzi i przez to robi się "zwykła", odzierając Borg z aury tajemniczości.

Tu powtórzę swój pomysł dla scenarzystów trekowych - a dlaczego nie zbuntowany odłam Borg ? Nie chodzi o taki odłam jak w Voyu (ci co spotykali się we śnie) , ale o autentycznych buntowników "na żywo". Musiałaby sie jakaś krolowa zbuntować jednak (skoro juz je wymyślili). A Ci z ktorymi by się sprzymierzyła (ona i jej sześciany), rządziliby w swojej cześci galaktyki.

Rayden

Użytkownik Lord Rayden edytował ten post 14.12.2005 - |00:21|

  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#53 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 14.12.2005 - |00:33|

Twój pomysł jest przerażający, a co by było jakby się z Dominium taki odłam sprzymierzył? Ja już wolę Borga, który asymiluje te rasy ktore przekroczyły jakiś tam poziom technologiczny (Ziemia, gdyby lezała na terenie Borga, była by obecnie jeszcze bezpieczna) a taki zbuntowany, podbija dla terenu, dla samej władzy.

#54 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 14.12.2005 - |01:58|

Ja miałem na myśli pozytywny bunt - czyli Rebelię (bo to ładniej brzmi). Ponieważ Borg jest zły (a tak go ocenia Galaktyka), bunt mialby się rozegrać tak aby zrobilła go królowa w ktorej odżyją ludzkie uczucia. I starała by się odejść od asymilacji, starać się uczynić drony na powrót indywidualnosciami, utworzyć nową cywilizacyjkę ale równoczesnie wykorzystano by technologię Borg do celów obronnych.
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#55 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 18.12.2005 - |10:50|

Ja miałem na myśli pozytywny bunt - czyli Rebelię (bo to ładniej brzmi). Ponieważ Borg jest zły (a tak go ocenia Galaktyka), bunt mialby się rozegrać tak aby zrobilła go królowa w ktorej odżyją ludzkie uczucia. I starała by się odejść od asymilacji, starać się uczynić drony na powrót indywidualnosciami, utworzyć nową cywilizacyjkę ale równoczesnie wykorzystano by technologię Borg do celów obronnych.

To sie kupy nie trzyma. Taka krolowa musialaby zwariowac. Przeciez to tak jakby nazista pokochał Żydów :P :P :P
Cała filozofia BORG, ich pomysl na "zycie" - podboje, asymilacje, rozwoj leglyby w gruzach gdyby ktokolwiek pozwolil sobie na bycie indywidualnoscia. Ile oni cywilizacji zasymilowali....setki? Chyba tysiace. Wyobraz sobie ze te tysiace cywilizacji nagle zaczynaja dyskutowac i sprzeczac sie kto ma racje, co nalezy zrobic....to tak jakby w wojsku wszyscy mogli podejmowac te same decyzje. Taka sytuacja po prostu wywolalaby nawet juz nie (cytowany w ostatnim odcinku 7 sezonu) chaos, ale to totalny burd*el.

Posted Image
  • 0
Dołączona grafika

#56 Maxell76

Maxell76

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 26.03.2007 - |08:13|

Stary temat ale dopiero teraz na niego trafiłem.

To sie kupy nie trzyma. Taka krolowa musialaby zwariowac. Przeciez to tak jakby nazista pokochał Żydów :P :P :P
Cała filozofia BORG, ich pomysl na "zycie" - podboje, asymilacje, rozwoj leglyby w gruzach gdyby ktokolwiek pozwolil sobie na bycie indywidualnoscia. Ile oni cywilizacji zasymilowali....setki? Chyba tysiace. Wyobraz sobie ze te tysiace cywilizacji nagle zaczynaja dyskutowac i sprzeczac sie kto ma racje, co nalezy zrobic....to tak jakby w wojsku wszyscy mogli podejmowac te same decyzje. Taka sytuacja po prostu wywolalaby nawet juz nie (cytowany w ostatnim odcinku 7 sezonu) chaos, ale to totalny burd*el.

Ale przecież to się zdarzyło w jednym z odcinków VOYa (Unity 3x17) Załoga Voyagera znajduje unieruchomiony statek Borga. Chakotay natrafia na kolonię ludzi i innych ras z Kwadrantu Alfa - uciekinierów z Kolektywu.
I uruchamiają łącze kolektywu na nowo ale nie po to aby asymilować tylko by się zjednoczyć jedną populację ale poza "złym" Kolektywem.

Użytkownik Maxell76 edytował ten post 26.03.2007 - |08:18|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych