Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 004 - S01E04 - Cripples, Bastards, and Broken Things


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Ocena odcinka (18 użytkowników oddało głos)

Ocena odcinka

  1. 10 (3 głosów [16.67%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 16.67%

  2. 9 (11 głosów [61.11%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 61.11%

  3. 8 (3 głosów [16.67%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 16.67%

  4. 7 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  5. 6 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  6. 5 (1 głosów [5.56%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 5.56%

  7. 4 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  8. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  9. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  10. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#41 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 15.05.2011 - |10:38|

Wow, z tego nalezy wyciagnac wniosek ze krol ma gorsza pozycje niz francuski swego czasu. Tamten przynajmniej mial ziemie wieksze od niektorych swoich lennikow... Tak wiec zasadnicze pytanie brzmi: jak wiele wolnosci w prawodastwie ma krol? I na jak wielki posluch moze liczyc?

Mowiac o tym ze cos jest za morzem mam na mysli druga czesc Krolestw.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#42 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 15.05.2011 - |20:16|

Sakramentos - za morzem nie ma innej części Królestw już :P

Tfu, co ja gadam faktycznie-caly czas mialem w glowie polozenie King's Landing w zatoce i tak jakos mi sie ubzduralo. Polnoc jest oddzielona od reszty takim przesmykiem ktory latwo obronic. O to mi chodzilo, z powodu nieuwagi pisalem wiec caly czas ta bzdure uwazajac ze najkrotsza droga jest droga morska. Ale argument pozostaje ten sam.

Co do Namiestnikow-to doprawdy malo mowiace stwierdzenie.
Powtarzam wiec pytanie-jak daleko krol moze sie posunac w ustalaniu praw?

Poza tym-mozna bylo mi an starcie powiedziec ze krol to golo[beeep]ec a nie mowic o tym, ze przy fortyfikacjach nie ma wiosek <_< a teraz zacieszac, ze udowdnilem ze brak wiedzy uniemozliwia wykonanie planu :P Przeciez caly czas wytykano mi jakies malenkie szczegoliki, omijajc najwazniejsza kwestie: krol praktycznie nic nie moze! I musialby sie wytezac przez wiele lat by to zmienic a nawet wtedy mogloby byc cienko.

No ale chyba moze ustalac podatki. To potezna bron.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 15.05.2011 - |20:19|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#43 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 15.05.2011 - |20:40|

Martin nie jest az tak specyficzny opisujac krolewstwo. W koncu to powiesc, a nie historia gospodarcza czy polityczna Westerlos.

Zjednoczone krolewstwo byl zaledwie parusetletnim epizodem w historii kraju. Przed przybyciem Targerynow, kraj podzielony byl na siedem krolestw, ktore jak mozna zgadnac, zawierly z soba sojusze i prowadzily wojny. Pewnie panowaly tez dluzsze okresy pokoju. Trgarynowie zjodnoczyli krolewstwo sila, pozostawiajac dwnych krolach na pozycjach namiestnikow prowincji. Potrafili utrzmac krolewstwo zjednoczone, w poczatkowej fazie dzieki militarnej przewadza taktycznej, potem dzieki tradycji, charyzmie, sojusza, wiezia rodzinnym itp.

Prawdopodonie istnialy jakies podatki i prawa. Prawdopodobnie nie istniala koniecznosc zmian praw, skoro feudalizm jest systemem stabilnym i samoregulujacym sie, oczywiscie tak dlugo gdy warunki sie nei zmienija, a przez ponad dwiescie lat rzadow Targerynow pozostaly stabilne.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#44 Dinsdale

Dinsdale

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 317 postów

Napisano 15.05.2011 - |20:43|

Z drugiej strony skoro król ma taką słabą pozycję to dlaczego inni mają takie parcie na tron? Ambicje, urażona duma i tyle?
  • 0

#45 Kiara

Kiara

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 531 postów

Napisano 15.05.2011 - |20:49|

najkrotsza droga jest droga morska.

Dlatego Catelyn po próbie zabicia Brana wybrała się do stolicy drogą morską i zdaje się, że dotarła tam nawet przed Nedem, co w serialu zupełnie pominięto / zasugerowano inaczej.

Królowie mogli sporo w czasach kiedy mieli smoki, które jednym oddechem paliły całą wioskę czy jak to tam było. A już zwłaszcza szaleni królowie robili co chcieli. Do czasu ;)
Pierwszym od wieków "normalnym" był Robert i właśnie oglądamy do jakiego stanu doprowadził królestwo.
  • 0

#46 Mdeem

Mdeem

    Sierżant

  • VIP
  • 767 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 15.05.2011 - |20:49|

Oglądam i czytam knigę jednocześnie.
Serial dobrze zrobiony, ma swój klimat (przeciwieństwo - patrz Camelot, udało mi się przebrnąć tylko przez pilota).
Z dużych plusów - brak "czary-mary".
Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą - początki cywilizacji sięgają 8 tysięcy lat wstecz a oni nadal przy krzesiwie?
  • 0

#47 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 15.05.2011 - |21:08|

Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą - początki cywilizacji sięgają 8 tysięcy lat wstecz a oni nadal przy krzesiwie?

W czasie rozwinietego sredniowiecza w Europie (odpowiednik cywilizacji Weestrelos) cywilizacja srodziemnomorska, miala historie podobnej rozpietosci czasowej. Tak naprawde caly postep technologiczny nastepil przez ostatnie 300 lat.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#48 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 15.05.2011 - |23:44|

Faktycznie, poza tym nasza cywilizacja w sumie ma tez okolo tych 5 tysiecy lat, 3 tysiace jesli uwzglednic tylko od Grecji. Ale w sumie i tak kolejne odkrycia dowodza, ze byly juz starsze poczatki. Do niedawna limitem wydawalo sie 10 tysiecy, ale znajdywane sa osiedla calkiem niezle rozwiniete sprzed 12 a nawet 16 tysiecy lat. Tak wiec tak jak to mowi Jonasz-ten rozwoj to sprawa dosyc nowa. Bysmy byc moze rozwijali sie dluzej jesli u szczytu sredniowiecza nie ukrecono by lba przemianom spolecznym i ekonomicznym, przez co nalezalo czekac na renesans jeszcze 300 lat. Watpliwosci moze tylko wzbudzac kwestia skad oni tam wiedza, ze jest 8 tysiecy, ale z drugiej strony inne cywilizajce tez czasami liczyly w rozny sposob swoje poczatki. Hindusi utrzymuja ze ich cywilizacja ma miliony lat, Majowie i inni Aztekowie tez mieli swoje kalendarze, a na przyklad Zydzi maja 5772 rok obecnie.

Wracajac do kwestii krola ;) to Dinsdale zadal dobre pytanie. Skoro wladza krolewska jest, jak da sie mniemac, tak bardzo ograniczona to skad dazenie od objecia tronu? Nie widze w tym sensu, chyba ze dzieki temu zyskuje sie dodatkowe ziemie ale tez to nie jest jakas specjalnie wielka wlosc. Wiec albo daje to faktyczna wladze, albo jest tylko pusta tytulatura ktora jest bardziej utrapieniem niz korzyscia. Bycie krolem jawi sie jako biznes glupiego. No chyba ze faktycznie moze on narzucac reszcie podatki w jakis tam ramach, prowadzic polityke zagraniczna czy bic monete-tego typu duperele. Czy krol ma taka wladze? Czy moze to jest tak jak z Merowingami-bo slysze ze Namiestnik pelni role takiego majordoma w sotosunku do krola.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#49 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 16.05.2011 - |02:27|

Wracajac do kwestii krola ;) to Dinsdale zadal dobre pytanie. Skoro wladza krolewska jest, jak da sie mniemac, tak bardzo ograniczona to skad dazenie od objecia tronu?

Krolem sie chce byc, by ktos inny nim nie byl.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#50 katja

katja

    Grupa Hatak

  • Grupa Hatak
  • 704 postów
  • MiastoArrakis

Napisano 16.05.2011 - |12:52|

Ziemie ,samego krola to prowincja otaczajca stolice. W simie najmniejsza z wszystkich. Za czasow Robertam krol mogl sie posilkowac zasobami rodzinnej prowincji, ktorej naamiestnikiem bym mlodszy brat.


moment, moment :P

przed rebelią:
targaryenowie mieli królewską przystań, smoczą skałę i jeszcze jakieś kawałki [summerhall, tamta wieża na południu, w której urzędował rhaegar etc.]
baratheonowie mieli tylko koniec burzy i przyległości

po rebelii:
targaryenowie stracili wszystko, baratheonowie to zyskali -- i starczyło na obdzielenie roberta, dwóch braci i pewnie jeszcze paru osób

wychodzi na to, że królowie wcale nie byli tacy goli i weseli, a domena królewska coś tam sobie liczyła :P

Skoro wladza krolewska jest, jak da sie mniemac, tak bardzo ograniczona to skad dazenie od objecia tronu? Nie widze w tym sensu, chyba ze dzieki temu zyskuje sie dodatkowe ziemie ale tez to nie jest jakas specjalnie wielka wlosc. Wiec albo daje to faktyczna wladze, albo jest tylko pusta tytulatura ktora jest bardziej utrapieniem niz korzyscia. Bycie krolem jawi sie jako biznes glupiego. No chyba ze faktycznie moze on narzucac reszcie podatki w jakis tam ramach, prowadzic polityke zagraniczna czy bic monete-tego typu duperele. Czy krol ma taka wladze? Czy moze to jest tak jak z Merowingami-bo slysze ze Namiestnik pelni role takiego majordoma w sotosunku do krola.


majordom był, o ile mnie pamięć nie myli, urzędem sfeudalizowanym [dziedzicznym]. tutaj namiestnik musi robić to, co rozkaże król, bo inaczej zostaje wylany [vide 1x05].

władza zwierzchnia i bycie najwyższym lennikiem to prestiż, bezpieczeństwo, silna pozycja własnego rodu, możliwość bicia monety i wydawania praw, prowadzenie polityki zagranicznej, podatki, [cenzura!], koks i imprezy :P. coś w tym musi być, skoro każdy tak łakomie spogląda w stronę tronu.
  • 0
GG/L/MC/SS d+x s: a--- C+++(++++) !U--- P L---@ !E W+++ N- !o K--? w+ !O !M !V
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**

I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.

#51 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 16.05.2011 - |13:16|

moment, moment :P

przed rebelią:
targaryenowie mieli królewską przystań, smoczą skałę i jeszcze jakieś kawałki [summerhall, tamta wieża na południu, w której urzędował rhaegar etc.]
baratheonowie mieli tylko koniec burzy i przyległości

po rebelii:
targaryenowie stracili wszystko, baratheonowie to zyskali -- i starczyło na obdzielenie roberta, dwóch braci i pewnie jeszcze paru osób


Prowincja Baratheonow byla calkiwm spora. Duzo wieksza od prowincji krolewskiej, choc trudno orzekac o bogactwie z tym zwiazanym. Ostatecznie Robert wygral bunt, nie dla tego, ze byl bogatszy, czy mial wieksze zasoby, lecz dla tego, ze poparli go inni namiestnicy - pzredewszystkim Stark i Arryn. Ostatecznie o powodzeniu rebelii zdecydowalo przylaczenie sie do niej Lanisterow.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#52 sZakOOu

sZakOOu

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 251 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 27.04.2013 - |15:42|

Kolejny przegadany odcinek, chociaż może to i dobrze... Przynajmniej zacznę kojarzyć postacie po imionach (a kompletnie nie mam do czyichś imion pamięci - tym bardziej postaci fikcyjnych).

 

Z Lannisterów karzeł wydaje mi się najrozsądniejszą postacią. Byłoby szkoda, gdyby jego pojmanie miało dla niego negatywne skutki.

 

Nie chcę nic mówić, ale trochę spoilerujecie porównując akcję serialu do książki. Od was już się dowiedziałem, że kruk dla młodego będzie jakimś ważnym elementem historii. :P

 

Zamiast się rozwodzić, włączę sobie kolejny odcinek...


  • 0
The Darkness That Lurks In Our Mind




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych