Skocz do zawartości

Zdjęcie

Bogowie z mitologi a ci z serialu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
59 odpowiedzi w tym temacie

#41 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 01.09.2003 - |13:16|

Odnośnie żony Echnatona, polecam również książkę Philipa Vanderberga "Nefretete" WAiF 1982. Należy jednak pamiętać, że książkę napisano w 1975, a od tego czasu zaszły pewne zmiany, a niektóre opinie autora są trochę kontrowersyjne. W rozdziale "Nefretete i monoteizm" sugeruje on wręcz, że nie tyle Nefretete przyniosła do Egiptu ideę Boga Jedynego, co Mojżesz wyniósł ją stamtąd, być może pod wpływem nauk żony Echnatona.

Wracając do Asgardu - Loki rzeczywiście się pojawił w serialu i sporo namieszał: SPOILER "ukradł" O'Neilla i zrobił "Mini- mojego", czyli sklonował pułkownika, co stało się początkiem śmiesznych ale i dramatycznych wydarzeń

Z "greckich" Goa'uldów oprócz Kronosa wymieniono z imienia także Pelopsa - odcinek 1x9, Brief Candle. Ostatnio scenarzyści większą uwagę poświęcają panteonowi Syro-Palestyny: Baal, Mot, Moloch. W "Evolution" natomiast powrócili do bogów Mezoameryki. Tel-Chak to Chak lub Chak-Mol, bóg deszczu czczony przez Majów.

Użytkownik kimera edytował ten post 01.09.2003 - |13:19|

  • 0

#42 aton

aton

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 01.09.2003 - |18:24|

Dzieki Kimera za polecona ksiazke, jak bede mial czas to poczytam :)
  • 0

#43 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 04.09.2003 - |22:20|

A czemu nie pojawiają się inni bogowie z Mitologi Greckiej . Pojawił się tylko Kronos - czy też może pomylili się troszczkę pisząc :D "mitologie" i kronos zjadł wszystkie swoje dzieci - z Zeusem włącznie ( a nie kamien tak jak jest napisane )

I który z "bogów" skubną róg Obfitości :D ;)?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#44 Mirax

Mirax

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 06.09.2003 - |18:10|

A czemu nie pojawiają się inni bogowie z Mitologi Greckiej . Pojawił się tylko Kronos - czy też może pomylili się troszczkę pisząc :D "mitologie" i kronos zjadł wszystkie swoje dzieci - z Zeusem włącznie ( a nie kamien tak jak jest napisane )

Fakt, mitologia grecka jak i rzymska są w serialu nieco na uboczu. Z mitologii greckiej mamy Kronosa, z rzymskiej wspomnianą wcześniej przez SGTokara Egerię (która była mniej znaczącą boginką, powiernicą i doradczynią w sprawach religijnych króla Numa). Jest to zapewne spowodowane tym, iż cywilizacje grecka i rzymska są późniejsze niż egipska czy indyjska, a właśnie wtedy na Ziemi rządzili Goa'uldowie.

No i z greckiej mitologii mamy jeszcze boginię tęczy - Iris :D :D :D
  • 0

#45 jarmat

jarmat

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 302 postów
  • MiastoRadom

Napisano 06.09.2003 - |21:11|

Fakt, mitologia grecka jak i rzymska są w serialu nieco na uboczu. Z mitologii greckiej mamy Kronosa, z rzymskiej wspomnianą wcześniej przez SGTokara Egerię (która była mniej znaczącą boginką, powiernicą i doradczynią w sprawach religijnych króla Numa). Jest to zapewne spowodowane tym, iż cywilizacje grecka i rzymska są późniejsze niż egipska czy indyjska, a właśnie wtedy na Ziemi rządzili Goa'uldowie.

Wydaje mi sie, ze powod jest troche inny. Bogowie wystepowali w roznych cywilizacjach pod roznymi imionami. Najlepiej to widac na podstawie bogow greckich i rzymskich, ale mamy wiele inncyh przykladow przenikania sie wyznan fenickich, sumeryjskich, egipiskich. Nawet Swarog - bog slowianski (wystapil w serialu) utozsamiany jej z Hefajstosem, Horus z kolei z Apollinem. Przyklady mozna by mnozyc. Zatem byc moze kazdy Goauld wystepuje pod imieniem, ktore mu najbardziej odpowiada (np ze wzgledu na wyznawcow). Moze nawet zmieniac imie w zaleznosci od potrzeby (Horus - Heru-Ur).
  • 0
There is always a bigger fish.

#46 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 07.09.2003 - |19:01|

Na styku kultur albo dochodziło do zaakceptowania bogów pokonanych sąsiadów i włączenia ich do swojego panteonu, co notorycznie robili politeistyczni Rzymianie, albo uznania ich za demony i diabły, jak na przykład czynili Izraelici.

Starożytni Grecy, którzy byli w gruncie rzeczy wielkimi szowinistami, utożsamiali bogów innych kultur ze swoimi, wychodząc z założenia, że istnieją tylko ich bóstwa, najwyżej mogą się inaczej nazywać :D . Nawet jeśli podawali w swoich tekstach oryginalne imiona bogów, jak na przykład w Egipcie, były to greckie
wersje tych imion. Takie wersje właśnie przetrwały i są powszechnie znane - np. Izyda, Ozyrys, Apofis, Horus - to wszystko imiona greckie. Stąd raz jest egipski Heru-Ur (Horus Wielki), a raz grecki Horus, przy czym Grecy mieli na myśli Horusa syna Izydy (Heru-sa-Aset), nazywanego przez nich także Harpokratesem albo Harceisisem.

Rzymianie do pewnego stopnia robili to samo - doszukiwali się podobieństw między obcymi bogami a swoimi, i nadawali im odpowiednie rzymskie imiona.

A tak z inej beczki, gdzie w Stargate SG-1 pojawiła się Iris?
  • 0

#47 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 07.09.2003 - |19:34|

W ostatnim odcinku Stargate SG-1, 7x11 Evolution, pojawiły się dwa wątki związane z legendami i mitologią Mezoameryki - bóg Chac i fontanna młodości.
Podejrzewam, że mitologia Ameryki Środkowej jest jeszcze mniej znana przeciętnemu widzowi i czytelnikowi SF niż egipska, więc może warto napisać o tym kilka słów.

Legendy o żródle wiecznej młodości znane są od niepamiętnych czasów. Wiekszość z nas zna chyba baśnie o żywej wodzie, która leczy wszystkie choroby i przywraca siły. Podobno w starożytności takiego źródła, położonego w Azji, szukał Aleksander Wielki, który wkrótce sam, jako Iskander, stał się bohaterem baśni i legend.

Najbardziej jednak znana legenda o fontannie młodości związana jest z kontynentem amerykańskim i konkwistadorem o imieniu Ponce de Leon. W XV wieku, kiedy konkwistadorzy dotarli na wyspy Karaibskie, od mieszkańców dzisiejszej Kuby i Puerto Rico dowiedzieli się o rzekomo istniejących na północy niewobrażalnych skarbach na baśniowej wyspie Bimini. W ten sposób gnani żądzą złota konkwistadorzy dotarli aż na Florydę. Romantyczna legenda wiąże Ponce de Leona z poszukiwaniem na tych terenach fontanny młodości, jednak pierwsza spisana wersja tej historii pochodzi z lat dużo późniejszych, więc można przypuszczać, że podstawowym celem wyprawy było jednak złoto.

Tradycja umieszcza tę fontannę młodości w miasteczku Saint Augustine na północy Florydy, gdzie w 1513 dobił do brzegu Ponce De Leon. Od tysiąca lat mieszkali tam Indianie z plemienia Timucua. Spytani czemu zawdzięczają swój zdrowy i młody wygląd, wskazali pobliskie mineralne źródło. Co prawda nie płynęła w nim "żywa woda" o magicznych właściwościach, ale wystarczyło to, by powstała legenda. Floryda do dziś obfituje w różnego rodzaju lecznicze źródła, jednak do przeprowadzenia kuracji odmładzającej na Florydzie potrzeba dużo więcej niż samej wody, i jest to raczej kosztowna sprawa :lol: .

Saint Augustine istnieje do dzisiaj i jest najstarszym miastem na obszarze dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. Park ze źródełkiem jest jedną z większych atrakcji turystycznych tych okolic.
  • 0

#48 jackert

jackert

    Kapral

  • Użytkownik
  • 189 postów
  • MiastoJelenia Góra

Napisano 08.09.2003 - |09:38|

...wielkie dzięki za to wszystko...coś bym napisał...ale wpierw sobie troszkę poczytam...
  • 0

#49 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 08.09.2003 - |19:53|

Kontynuacja "wątku amerykańskiego".

CHAC

Przyjazny ludziom bóg deszczu i piorunów, czczony przez Majów. Ponieważ przynosił ludziom życiodajną wodę, był także bogiem rolnictwa i płodności.W okresie klasycznym (250-900 r n.e) nie zajmował bardzo ważnego miejsca w panteonie Majów. Jego znaczenie wyraźne wzrosło w okresie Drugiego Imperium, (okres postklasyczny, 900- 1517 r n.e) po przeniesieniu ośrodka kultury na północ, do Chichen Itza na Jukatanie. Powodem rozpowszechnienia kultu Chaca był narastający problem braku wody, który ostatecznie przyczynił się do upadku cywilizacji majowskiej.

Chac przedstawiany był w postaci węża wodnego lub człowieka o cechach ziemnowodnych. Jego zwierzęciem była żaba. Kiedy nie przebywał wśród chmur, można go było znaleźć w pobliżu wodospadów.

Dołączona grafika
Ilustracja ze strony www.crystalinks.com

Ofiary dla Chaca w postaci biżuterii i innych cennych przedmiotów, bryłek kadzidła copal oraz ludzi, wrzucano na Jukatanie do zbiorników wody w kształcie naturalnych studnii w wapiennej skale, nazywanych cenote, od majowskiego d'zonot, "podziemna jaskinia z wodą".

W zasadzie wszystko się zgadza z tym, czego dowiedzieliśmy się w serialu. Pewnym problemem może być fakt, że świątynia, której szukali dr Jackson i dr Lee, umiejscowiona była dziwnie daleko na południowym wschodzie (aczkolwiek przewodnik Rogelio mówił, że nie powinno być tam żadnych budowli), oraz data - rok mniej więcej 900 p.n.e.

Dotychczasowe badania wskazują, że zasięg imperium Majów kończył się na granicach Gwatemali z Hondurasem i El Salvador. Najdalej wysunięte na południowy-wschód ruiny majowskie odkryto w Hondurasie w Copan, niedaleko granicy gwatemalskiej. Także rok 900 p.n.e jest trochę za wczesny, jak na kulturę Majów. Najwcześniejsze (co prawda, dotychczas odkryte) miasta Majów to El Mirador i Nakbe z mniej więcej 300 r p.n.e. Oba jednak znajdują się daleko na północ, w samym centrum klasycznego imperium Majów, czyli w Gwatemali.

Okres od 2 tys p.n.e do powstania pierwszych miast i piramid kamiennych około 300 r p.n.e nazywany jest w historii Majów okresem formatywnym. Upowszechnia się wtedy rolnictwo i produkcja ceramiki, ale Majowie nadal żyją w grupach plemiennych, a typowe budowle to drewniane chaty ze strzechami z liści palmowych.

Około 1600 r p.n.e niespodziewanie pojawia się całkiem zaawansowana cywilizacja, nazwana później (oj, dużo później, bo dowody jej istnienia odkryto dopiero w.... 1938 :unsure: ) olmecką. Wszystko wskazuje, że to właśnie Olmekowie dali początek wszystkim cywilizacjom Ameryki Środkowej, a także Południowej. Od nich Majowie, a potem inni, przejęli kalendarz, pojęcie zera, zaawansowaną astronomię, zwyczaj budowania piramid i zapewne część panteonu.
Czas zgadzałby się, jednak kultura umownie nazwana olmecką skupiała się również dużo bardziej na północy, na terenie dzisiejszego Meksyku.

Olmekowie stanowią wielką tajemnicę dla dzisiejszych uczonych, a przez swoją niezwykłość nie lada gratkę dla miłośników rzeczy zagadkowych i niesamowitych. Olmeckie posągi przedstawiające głowy o cechach wybitnie negroidalnych, szkielety ludzi zaliczanych do kręgu cywilizacji olmeckiej, wykazujące cechy negroidalne i kaukaskie (czyli ludzi czarnych i białych) oprócz azjatyckich, oraz nagły skok cywilizacyjny, są dla niektórych badaczy powodem potwierdzającym hipotezę o dużo wcześniejszych kontaktach Starego Świata z Nowym, niż się dotychczas uznaje.

Zwolenników teorii bezpośrednich wpływów oddalonych od siebie kultur nazywa się dyfuzjonistami. Przykładem takiego uczonego dyfuzjonisty jest w Stargate Daniel Jackson. Dotychczas dyfuzjoniści byli odsądzani od czci i wiary, szczególnie ci, którzy doszukiwali się wczesnych kontaktów między Ameryką, a na przykład Egiptem, albo jeszcze lepiej, Atlantydą :D , jednak ostatnie odkrycia archeologiczne na terenie Ameryk podważają wiele faktów uznawanych dotychczas za pewne (np. czas przybycia pierwszych ludzi do Ameryki). Niewykluczone więc, że nadchodzi czas wzrostu znaczenia poglądów dyfuzjonistów.

Uwaga, dyfuzjoniści nadchodzą! :D

Użytkownik kimera edytował ten post 09.09.2003 - |11:52|

  • 0

#50 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 09.09.2003 - |17:33|

Jeszcze trochę o Ameryce :D .

W odcinku 5x3 "Learning Curve" "patronką" planety Orbana był Goa'uld noszący imię azteckiej bogini Chalchihuitlicue (Czalcziuitlikue).

Chalchihuitlicue, której imię oznacza "Ta w spódnicy z drogocennych kamieni/jadeitów", w mitach azteckich była przyjazną ludziom boginią wód jezior i rzek - w odróżnieniu od wód spadających - deszczu i wodospadów, które podlegały jej mężowi/bratu, Tlalocowi. Ucieleśnienie piękna i uroku młodości; wyobrażana także jako rzeka, pośrodku której rośnie kaktus - opuncja - pokryty kwiatami i owocami, symbolizującymi ludzkie serca.

Z tym kaktusem jest zabawna sprawa - polskie źródła, np. "Słownik mitów świata" Cotterella - mówią o "kolczastym drzewie gruszy" (sic!). Moim zdaniem jest to błąd tłumacza nieznającego realiów Mezoameryki, gdyż "prickly pear tree" to sięgająca do ok. 3 m odmiana opuncji, której "owoce" były i są nadal bardzo cenione przez Indian. Czerwone, przypominające trochę kształtem serce, owoce opuncji są słodkie, aromatyczne i zdrowe, chociaż ich galaretkowaty miąższ pełen jest drobnych, niejadalnych pestek. W Polsce owoc ten jest praktycznie nie do dostania, jednak amatorzy egzotyki mogą popróbować herbaty aromatyzowanej opuncją, nazywaną także "indiańską figą".

Pierwsza część imienia Chalchihuitlicue oznacza "drogocenny kamień", a w praktyce to samo, co jadeit, który był niezwykle ceniony przez Indian, znacznie więcej niż złoto. Olmekowie w poszukiwaniu jadeitu zapuszczali się aż do Gwatemali i Hondurasu, gdzie do dziś istnieją kopalnie tego zielonego kamienia. Wykonywano z niego biżuterię i posążki, a jadeitowymi płytkami ozdabiano ubrania i maski.

Indianie ze Środkowej Ameryki uważali jadeit za amulet chroniący przed chorobami nerek, a hiszpańscy konkwistadorzy przejęli od nich ten pogląd. Nosili jadeitowe talizmany, nazywając je piedras de ijada - "kamienie lędźwiowe". Nazwa się przyjęła i w Europie powinna zostać przetłumaczona na francuski jako pierres de l'ejade, ale przypuszczalnie na skutek błędu drukarskiego pojawiła się w postaci "le jade", stąd angielski "jade" i polski "jadeit".

Podobno Chalchihuitlicue nie domagała się krwawych ofiar, ale czczony przez Tolteków, a potem Azteków bóg deszczu i wody Tlaloc, owszem. W całym Meksyku można zobaczyć posągi Tlaloca trzymającego misę na ofiary, najchętniej ludzkie serca. Posągi te nazywa się "chacmoolami" - i zbieżność nazw nie jest przypadkowa. Tlaloc pełnił te same funkcje, co majowski Chac, a tzw. drugie imperium Majów, to na meksykańskim półwyspie Jukatan, powstało pod wpływem kultury tolteckiej. Po upadku klasycznej cywilizacji Majów, tereny ich państwa najechali Toltekowie i załozyli drugie imperium, nazywane już toltecko-majowskim, z głównym ośrodkiem w Chichen Itza.

Dołączona grafika
"chacmool" z tolteckiej świątyni, zdjęcie ze strony www.toltecmysteryschool.com

Użytkownik kimera edytował ten post 09.09.2003 - |17:35|

  • 0

#51 lawl

lawl

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 23.09.2003 - |18:26|

no! i niech mi tu jeszcze ktos powie ze tylko sa klotnie albo glupoty wypisywane na forum!!! choc co do Toltekow to zap[omniales chyba o Xochicalco, ktore przed Aztekami doprowadzilo do upadku Majow w tenochtitlan
  • 0
LAWL

#52 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 24.09.2003 - |19:16|

Miło wreszcie wrócić po wymuszonej przerwie na forum!

Co do związków Xochicalco i Tolteków masz rację, ale o Toltekach będzie (może :D ) przy innej okazji. Natomiast nie bardzo rozumiem, co masz na myśli, pisząc :"Xochicalco, ktore przed Aztekami doprowadzilo do upadku Majow w tenochtitlan". Tenochtitlan, czyli "miasto Tenocha" (jeden z dziewięciu pierwszych wodzów azteckich) zostało założone w XIV w przez Mechikan, albo Tenoczkan, czyli Azteków w miejscu, gdzie znajduje się dzsiaj miasto Meksyk. Z tego, co wiem, Majowie nie mieszkali nigdy w Tenochtitlanie! Nie te czasy, i przede wszystkim, nie ta okolica.
  • 0

#53 rejm

rejm

    Plutonowy

  • VIP
  • 372 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 04.10.2003 - |22:39|

Wielkie dzięki kimera. Bardzo lubię historię starożytną, ale tylko amatorsko. Z dużą przyjemnością czytałem to co napisałaś na tym i na starym forum. Gratuluję wiedzy. Miło, że na forum można się też czegoś nauczyć.
  • 0

#54 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 05.10.2003 - |23:16|

O rany, to ktoś to czyta! :D :D Miło wiedzieć. Dzisiaj zajrzałam na forum, żeby tylko poczytać, ale w takim razie w najbliższym czasie coś znowu wystukam, może o Zipacnie, skoro już jesteśmy przy Majach i mitach Ameryki Środkowej.
Dziękuję za komplementy i zainteresowanie.

Aha, tak przy okazji, historią starożytną i mitologią też zajmuję się amatorsko. B)
  • 0

#55 stilo

stilo

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 43 postów

Napisano 16.10.2003 - |11:28|

Zastanawiam sie dlaczego w Stargate nigdy nie wystapil zaden Bog Hinduizmu a moze ja cos przeoczylem?
  • 0

#56 Seth

Seth

    Plutonowy

  • VIP
  • 495 postów
  • MiastoWarszawa, Bielany

Napisano 16.10.2003 - |12:33|

Zastanawiam sie dlaczego w Stargate nigdy nie wystapil zaden Bog Hinduizmu a moze ja cos przeoczylem?

Jednak przeoczyłes, przedstawicielką Hinduizmu jest Nirrti-niszczycielska bogini ciemności ;)

Użytkownik Seth edytował ten post 16.10.2003 - |12:34|

  • 0
6.0 Babylon5, BSG, Friends, Heroes, That 70's Show
5.5 Prison Break, Veronica Mars, House, Day Break, Lost, Smallville
5.0 Dexter, Firefly, How I Met Your Mother, Supernatural
4.5 SG-1, Atlantis, Farscape, KyleXY1, Sleeper Cell, O.C., Office
4.0 Rome, 4400, Joey, What I Like About You
3.5 SAAB, Eureka1, Dark Angel

#57 Ruda

Ruda

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 14.07.2004 - |08:04|

A czemu nie pojawiają się inni bogowie z Mitologi Greckiej . 

Może dlatego, że nie znaleźli sensownego połączenia mitologii egipskiej i greckiej ;) (minus dla scenarzystów). A wystarczyło tylko trochę poszperać:

AJGYPTOS (łac. Aegyptus)

Egipski król z greckich mitów, syn króla Belosa i jego małżonki Anchionoe. Miał pięćdziesięciu synów, których chciał ożenić z pięćdziesięcioma córkami swego brata Danaosa, króla sąsiedniej Libii. Kiedy Danaos się na to nie zgodził, wypowiedział mu wojnę i pokonał go. Danaos uciekł razem z córkami do Argos na Peloponezie, skąd pochodziła jego pramatka Io. Ajgyptos wyruszył za nimi ze wszystkimi synami i zmusił go, aby wydał za nich swe córki. Wówczas Danaos rozkazał córkom, aby zabiły swych mężów w noc poślubną. Wszystkie (z wyjątkiem najmłodszej Hypermestry) posłuchały ojca i ściągnęły na siebie wieczną karę bogów, dzięki czemu trafiły do przysłowia: muszą bezustannie nabierać wodę do dziurawej beczki.
Od imienia AJGYPTOSA wywodzili Grecy nazwę Egiptu, którą później przejęli Rzymianie, a po nich niemal wszystkie pozostałe narody (oprócz arabskich). Starożytni mieszkańcy Egiptu nie znali tego mitu i nazywali swój kraj KMT, czyli "czarna ziemia" - od koloru mułu pokrywającego dolinę Nilu.
  • 0

#58 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 11.08.2004 - |18:17|

Nareszcie mam trochę wolnego, więc moge przedstawić wam kilku nowych guldzików, a raczej postaci z mitologii róznych narodów, pod których się podszywają. Na początek Goa'uldowie z odcinka Stargate SG-1 8x01, 8x02 "New Order".

AMATERASU

Amaterasu – „Wielkie Lśniące Niebiosa”, japońska wielka bogini słońca, bogini-matka. Najwyższa bogini religii shinto, królowa wszystkich bóstw kami - sił przyrody.

Obrażona śmiertelnie przez swego brata Susanoo, boga burzy, który stratował jej pola ryżowe, zatkał kanały nawadniające i zanieczyścił jej świątynie i dom, Amaterasu ukryła się w jaskini. Świat pogrążył się w ciemności. Pozbawione jej światła i ciepła kami ryżu i wszystkich żywych istot zaczęły ginąć. Na próżno bóstwa błagały Amaterasu, aby się pojawiła. Wtedy Uzume, zmysłowa bogini radości zaczęła tańczyć na balii, najpierw odziana w liście, a potem nago, wybijając stopami rytm na cebrzyku jak na bębnie. Zaciekawiona bogini słońca wyjrzała ze swej kryjówki, a wtedy Uzume odsłoniła wielkie ośmiokątne lustro, w którym Amaterasu po raz pierwszy ujrzała swoją promienną urodę. Ucieszona bogini zapomniała o urazie i wróciła na niebiański tron, by ogrzewać i oświetlać świat, który znów zaczął rozkwitać.

Bogini Amaterasu przypisuje się stworzenie pól ryżowych, wynalezienie sztuki tkackiej i nauczenie ludzkości uprawy pszenicy i hodowli jedwabników. Amaterasu, uosobienie światła, wszelkiej dobroci i kultury, nazywana jest także Omikami – prześwietną boginią.

Do 1945 roku cesarze Japonii byli uważani za żywych bogów i potomków bogini Amaterasu. W głównej świątyni Amaterasu w Ise, gdzie znajduje się święte zwierciadło bogini, odbywa się ważna część ceremonii koronacyjnej ceasarza. Symbol Amaterasu, wschodzące słońce, do dziś widnieje na fladze narodowej Japonii.

17 lipca w Japonii obchodzone jest święto Amaterasu-o-mi-kami, Amaterasu jako królowej wszystkich kami – bogów shinto. Drugie święto ku jej czci obchodzone jest 21 grudnia, w dzień zimowego przesilenia, które symbolizuje narodziny światła, gdy Amaterasu wyszła ze swojej kryjówki, by znów ogrzać ziemię.

Użytkownik kimera edytował ten post 12.08.2004 - |22:33|

  • 0

#59 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 12.08.2004 - |22:32|

Kolejny szkic:

CAMULUS

Camulus, lub Camulos – czczony przez Galów, czyli Celtów zamieszkujących zachodnią Europę kontynentalną i tereny dzisiejszej Anglii, bóg wojny i niebios. Jego imię podobno znaczyło po prostu „Niebiosa”. Celtyccy bogowie wojny często mieli pod swoją opieką także różne aspekty przyrody, i chociaż identyfikowani byli przez Rzymian z Marsem, ich natura była łagodniejsza i dużo bardziej skomplikowana.

O samym Camulusie bardzo mało wiadomo. Wiemy, że za czasów rzymskich czczono go w Brytanii jako Marsa-Camulusa. Jego imię przechowało się w nazwie starożytnego miasta w Anglii, Camulodunum, co oznacza „Dun (czyli fort) Camulusa”. Dziś miasto to w hrabstwie Essex nazywa się Colchester, od „Col” (być może istnieje tu związek z Camulusem) oraz „-chester” zniekształconej wersji „castrum” – rzymskiej nazwy zbrojnego obozu, twierdzy.
  • 0

#60 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 22.09.2004 - |20:27|

Goa'uld Moloch po raz pierwszy zostaje wspomniany w odcinku "Birthright", gdzie dowiedzieliśmy się, że jakieś 30 lat wcześniej rozkazał składać sobie w ofierze całopalnej wszystkie dziewczynki Jaffa, które urodziły się na podległym mu terytorium. Zbuntowane kobiety Jaffa, wspomagane przez przychylne im kapłanki Molocha, zabierały dzieci i uciekały z nimi na planetę zwana Hak'tyl.

Moloch we własnej osobie pojawia się na krótko w "Sacrifices" i ginie od pocisku rakietowego wystrzelonego przez Wrota z SGC. Moloch najwyraźniej nie był ważnym Goa'uldem, a jego tyrania tak się dała we znaki Jaffa, że jeszcze przed jego śmiercią duża część podległych mu wojsk w rzeczywistości sprzyjała zbuntowanym Jaffa i "amazonkom" Ishty. Niestety, jak można się było spodziewać, terytorium, statki i lojalni Molochowi Jaffa po śmierci swego pana przeszli pod rozkazy Baala, wzmacniając jego i tak już potężną armię.

Moloch w mitach:

MOLOCH – z hebrajskiego molech – „król”. Bóstwo czczone przez bałwochwalczych Izraelitów między VIII i VI w p.n.e (sądząc z zapisów biblijnych). Cechą charakterystyczną tego kultu było składanie ofiar z pierworodnych dzieci, które palono żywcem w piecach z brązu w kształcie byków. Ofiarę kładziono na wyciągniętych rękach posągu, skąd spadała do wnętrza paleniska, co wyglądało, jakby zostawała pożarta. Izraelici składali ofiary Molochowi w dolinie Synów Hinnoma (w oryginale Ge-Hinom, stąd gehenna) na wzgórzu zwanym tofet.

I zbudowali wyżyny Baala w dolinie Ben-Hinnom, by ofiarować swych synów i swoje córki ku czci Molocha. Nie poleciłem im tego ani Mi na myśl nie przyszło, by można czynić coś tak odrażającego i doprowadzać Judę do grzechu.Księga Jeremiasza32.35


Jak można się domyślić, był to kult potępiany przez proroków, wyraźnie zabroniony przez boskie prawa dane Mojżeszowi. Księga Kapłańska 18:21 „Nie będziesz dawał dziecka swojego, aby było przeprowadzone przez ogień dla Molocha, nie będziesz bezcześcił w ten sposób imienia Boga swego.” Mimo to, królowie Ahaz i Manasses czcili Molocha na tofecie za murami Jerozolimy. Miejsce to, zwane w Biblii „Paleniskiem-Zgrozą”, służyło do odprawiania obrzędów jeszcze za czasów syna Manassasa, Amona, lecz zostało zniszczone później przez Jozjasza, króla reformatora. Druga Księga Królewska 23. 10 „Następnie splugawił Palenisko-Zgrozę w Dolinie Synów Hinnoma, aby już nikt odtąd nie przeprowadzał swego syna lub swojej córki przez ogień na cześć Molocha.”

Kult Molocha został przejęty przez Izraelitów od zastanych w Palestynie Kanaanejczyków, będących przodkami Fenicjan, a później Kartagińczyków. Najprawdopodobniej słowo „moloch” było przydomkiem kanaanejskiego boga Baala, o którego kulcie również wspomina się w Starym Testamencie. Baal jako bóg słońca i ognia czczony był także w Babilonie, Asyrii, Palmyrze i w Kartaginie.

Wyjątkowe podobieństwa można zauważyć zwłaszcza między kultem kartagińskiego Baal-Hammona i kanaanejskiego Molocha. W Kartaginie składano w ofierze Baalowi pierworodne dzieci, które palono w rytualnych piecach. Podyktowane to było prawdopodobnie potrzebą kontroli populacji. Chęć położenia kresu tej okrutnej praktyce stała się także jednym z oficjalnych pretekstów dla Rzymian dla rozpoczęcia wojen punickich. Carthago delenda est ("Trzeba zniszczyć Kartaginę”), jak powtarzał Katon, co dowodzi, że humanitarne hasła maskujące w rzeczywistości imperialistyczne zapędy nie są wynalazkiem współczesnych czasów.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych