AFFINITYSezon 8, odcinek 7Moja ocena: 7/10
Scenariusz: Peter DeLuise
Reżyseria: Peter DeLuise
1. OpisTeal'c przeprowadzając się do mieszkania poza bazą zostaje uwikłany w morderstwo przez grupę "Zaufanie"
2. Dobre punkty- Nietypowa sytuacja - Przedstawienie postaci Teal'c żyjącego w normalnym społeczeństwie ludzkim było śmiałym posunięciem ze strony twórców serialu, którego efektem jest ten odcinek. Oglądanie Teal'ca jak próbuje żyć wśród ludzi budzi jednocześnie śmiech i podziw. Dla przykładu scenka sprzed intrem. "T" poucza pewnych nadgorliwych osiłków o przepisach. Czyn pełen podziwu, ale kto by nie robił porządku gdyby miał tak twardą głowę i takie muskuły. Z drugiej strony śmieszna scena. Sam jego strój wyglądał już na jego osobie śmiesznie i typowe dla tej postaci odzywki wywołały uśmiech. Oczywiście jak się można było spodziewać życie Teal'ca poza bazą nie będzie usłane różami. Na oku ma go nie tylko komitet kontroli SGC, ale także byłe NID. Na dodatek potrafili oni wykorzystać sytuację dla swoich celów przetargowych.
- Dziewczyna i morderstwo - Tak do końca sam nie wiem czy mi się ta sprawa podobała. Chyba bardziej cieszy mnie w tym odcinku fakt, że temat ten został przedstawiony w dobry sposób niż jak to pierwsze informacje o odcinku mogły sugerować. Cały konflikt Krist'y z Dug'iem i w mieszanie jeszcze w to Teal'ca... cóż ogólnie to brzmi źle, jednak od monitora mnie nie odrzucało i usiedziałem.
- Zaufanie - Fakt, że NID jeszcze nikt nie zwyciężył, ci goście chyba będą żyć wiecznie. Miło ich widzieć z powrotem
3. Złe punkty- Piotrek - Jakże cieszy mnie fakt że Piotruś wrócił, że śledzenie Carter i narażanie powodzenia misji jest jego atutem w oczach Sam, że Daniel postanowił o związkach uczuciowych na świecie przeprowadzić dogłębną analizę, że Carter powiedziała czegoś co nie rozumiem i nie jest to techno-bable, ale romo-bable. Jak fajnie, że jeszcze ship scena się w to wplątała i Carter zaraz ze strachu lub od łez rozpłynie. I szkoda, że w następnym spotkaniu z Danielem nie kontynuowała tego tematu. [o tej sprawie mówiłem już w S&J Shppers...]
- Zaufanie, Daniel - Najbardziej chroniona baza na świecie, tak bardzo, że ktoś z zewnątrz może sterować system - jestem tylko ciekaw czy można uruchomić procedurę wybierania współrzędnych z poza bazy.
- Daniel - To, że Daniel postanowił pójść sam jest zaskakujące, w odcinku nie ma wzmianki by komuś to powiedział, jednak mam nadzieje, że to zrobił. To mogło wyjaśniać skąd Jack tak szybko wiedział, że Daniel został porwany. Na dodatek chyba ostatecznie coś im się pomieszało w tej pomocy naszego językoznawcy. Miał przetłumaczyć z Pradawnych na Goa'uld. A potem widzimy jak Daniel rysuje znaki Pradawnych.
4. Spostrzeżenia- Ta scenka przed intrem, czułem atmosferę GTA. Ta muzyczka przypominała mi jedną z tych muzyczek ze starego GTA 1. Nie mówiąc już o bijatyce i wezwaniu policji. Druga seria scen - nauki Teal'ca i dziewczyny w Lok'Nel. Słyszałem niemal motywy Sim City lub już bardziej pasującego The Sims.
- Jack na biurku miała banana :>
- Mania cyferek daje mi znać, pod 405 (D&C) mieszka babcia z kotkiem, pod 402 (TOS) mieszka Krista i chyba 406 (WoO) mieszka Teal'c
- "Teal'cowi może stać się krzywda", ROTFL
- Ke'tano wstąpił do Zaufania
- Takiego jeziora na pewno nie ma w Colorado Springs. Chyba tam nawet nie ma żadnego jeziora!
5. PodsumowanieOdcinek stawiający w ciekawej sytuacji Teal'ca i przedstawiający nowy-stary wątek Zaufania-NID. Odcinek ziemski, a co gorsze w większości poza bazą. Na dodatek pojawia się problem "Piotrusia" i dzieje się parę dziwnych ciężkich mi do zrozumienia rzeczy. Jednak! Ogólnie myślałem, że będzie gorzej. Daję, więc 7/10. Więcej niż odcinkowi Icon!
[quote] było na czym oko zawiesić, nie ma co się oszukiwać, do tego jeszcze nauka tej sztuki walki + świece [/quote]
Wtedy się to oko wieszało

Reżyser nas torturuje!
[quote name='kwiatek'] gdzie poszli i co to za adres był (grupa Zaufanie) [/quote]
Pewnie do głównej ich bazy, gdziekolwiek ona jest.
[quote name='kwiatek'] Pete okazał się bardzo OK [/quote]
Nie powiem że w tym odcinku... całkiem, całkiem. Ale nie zapomnę Chimery! Oj nie!
[quote name='gazeboo'] Teal'c wprowadził sie do mieszkania i zapoznał się z jakże śliczną sąsiadką[/quote]
Ach te wprowadzanie do mieszkań

[quote name='Raptorek'] A czy TAK przesądza wszystko sam nie wiem ale chyba tak niestety [/quote]
Ja się obawiam ze niestety nie przesądza.
[quote name='Zar-an'] Pokazuje nam normalne życie i jednocześnie nie świadomość społeczeństwa przed jakim stali i stoja zagrożeniem inwazji przed obcymi. [/quote]
Chyba pomyliłeś z 8x08. Ten traktuje już raczej o bierności społeczeństwa, gdy dzieją się jakieś rozróby
[quote name='nexus'] Świat poza SGC. On istnieje!!! [/quote]
A wątpiłeś w to?
[quote name='nexus'] Wreszcie Teal'c ma możliwość obejrzenia sobie naszego świata bez smyczy. [/quote]
Raz Teal’c wyszedł z Jonasem na akcję, raz wyszedł na nocną przechadzkę też z nim i nikt ich nie pilnował, a to raczej Teal’c pilnował Jonasa. Jednak jeśli chodzi o fakt zamieszkania poza bazą, to owszem... tylko i tak smycz była w postaci „Zaufania”
[quote name='nexus'] Trochę późno. Tyle zrobił dla naszego świata, a wciąż jest traktowany jak "kret" [/quote]
Więcej się zastanawiając trochę dziwne że Teal’c chce z ziemianami żyć. Do odcinka Redemption odwiedzał swoją żonę w wolnym czasie, teraz jednak ma syna, kolegów Jaffa i mistrza Bra’taca i od niedawna Ishte.
[quote name='nefrau'] + kolejny odcinek w ktorych ukazywane sa osobowosci bohaterow poza akcja na obcych planetach - wreszcieee! do 7 sezonu sadzilem , ze SG-1 to taka mala armia G.I Joe , ktorej kule sie nie imaja i ktorzy zawsze z kazdej opresji wychodza bez uszczerpku na zdrowiu. [/quote]
To że nie jest to życie pokazywane cały odcinek nie znaczy że go nie było. Jack w wolnych chwilach wyjeżdżał na ryby, Sam utrzymywała kontakt z Markiem (bratem) i spotykała się poza bazą z Janet i Cassandrą (na pewno nie po to by omówić aktualne wydarzenia w galaktyce), Teal’c z żoną, Daniel... (cóż on nie ma życia). Zapewniam też że kule i nie tylko one trafiały w SG-1, szczęśliwie zawsze przeżywali, ascendowali, byli wskrzeszani i tym podobne rzeczy.
[quote name='nefrau'] I bardzo dobrze , przeciez to takie piekne uczucie i tak wazne w zyciu czlowieka , ze jakby zabraklo go u bohaterow , to serial stalby sie nudny,monotonny i nie wart uwagi. [/quote]
O taaak. Teal’c? Teal’c miał świątynną kochankę Shan’nouc, ale ożenił się z Drey’auc, która gdy Teal’c zdradził Apofisa ożeniła się z innym, i ten „inny” zginął z rąk przyjaciela Teal’ca (Jacka) i małżeństwo się odnowiło. Gdy żona została w domu Teal’c na Ziemi spotkał się znowu z Shan’nouc która szybko zginęła i przez dwa lata ten szukał zemsty, by w końcu gdy ją uzyskał umarła mu żona. Kilka miesięcy później w halucynacjach nie myślał o swojej żonie, a o swojej dawnej świętej pamięci kochance i tak kilka miesięcy później poznał Ishte, jednak ta też mieszkała daleko, więc zawiązał kontakt z nastolatką. Piękny motyw!
[quote name='nefrau'] + rozmowa O'Neilla z tym biurokratom(niewiem kim on dokladnie byl) - ehh typowe dla Jack'a forma rozmowy , i to jest git [/quote]
Jack przynajmniej przestał się wygłupiać na całego. To mi się już podoba.
[quote name='nefrau'] + Daniel - no wreszcie jedna z moich ulubionych postaci zostala pokazana nie tylko ze strony wszechwiedzacego archeologa znajacego sie na jednym , ale rowniez od zachowania typowego dla przyjaciela. [/quote]
Wow! Gdzie byłeś na początku serialu. W filmie Daniel pomógł wyjść z kryzysu Jackowi (i stali się przyjaciółmi). Udowadniał on swoją naturę przyjaciela nie tylko do drużyny, ale i wszystkich ludzi wielokrotnie. Na myśl nasuwają mi się spotkanie z Jackiem w Shades of Grey i kontakty z Jonasem w Meridian. Jak to Sam powiedziała w Fallen – „chciałeś pomagać wszystkim tak bardzo, że było to denerwujące”. (czy coś koło tego)
[quote] + rozmowa Sam z Jackiem - ehh to bylo urocze. A juz myslalem ze Jack powie , zeby tego pedala Pete'ego zlala i powiedziala Goodbye. Ta wymiana spojrzen byla imponujaca . [/quote]
Ciężko mi teraz zestawiać takie scenki gdy obok Sam mówi na koniec po stokroć „tak”. Jednak co do niej. Nie wiem czy ktoś to znowu wychwycił, ale ponownie scena jest urwana. Pamiętam jak obiecywano, że podobno Jack będzie rozmawiał o swoim synu i rodzinie z Sam. I owszem słowa „że nie byłoby mnie tu gdyby było inaczej” można interpretować w ten sposób. Że gdyby nie było wrót to by się zastrzelił. Jednak to jest ukryte. Cóż, kolejna scena z gatunku „angst” i rzucona pod luźną interpretacje
[quote name='nefrau'] I napisales argumentacje co do swojej oceny ... czy bylo to takie trudne ? i nie lepiej od razu bylo napisac co nie pasowalo - a nie jedynie "nuda,nuda,nuda..."? [/quote]
A ja mówię: Nadrabiam zaległości i niemal co temat czytam o tym jak dyskutować! Ja powiem tak. Każdy ma prawo do opisu odcinka jak mu się to podoba, a wszystkie wypowiedzi nie na temat powinny być kasowane.
[quote] Tak by the way zauważyliście, że naszmu Danielowi brzuszek rośnie? [/quote]
Taa, ja tylko myślałem że wymyślam, ale najwyraźniej nie

[quote] Ostatnio chyba odkryłem żę jestem shipperem, jak widzę Peta to mnie troche odrzuca od monitora [/quote]
Wątpię, nie trzeba być shipperem by nie lubić Peta. Pomijając fakt, że shipers S&P mogą go popierać, a z kolei shippers S&J nie. Gdyby zamiast Pete był to Jack pewnie też by to irytowało wiele osób, chociaż.... w Farscapie mi się podobało takie nasilenie między Aeryn, a John’em. Ale to zupełnie inna historia o wiele lepiej poprawodzona
[quote] Ogrodnik, Tobie tez polecam, poniedzialek-piatek TVP1 o 16:25 ;-D Milego ogladania ;-D [/quote]
Dla zainteresowanych! Mam „Moda na Sukces” wszystkie odcinki (każdy 700 MB DVDrip) na dysku
[quote] a symbole które Daniel narysował bardziej przypominają język Asgardu. Error? [/quote]
Symbole Pradawnych to są, i co ciekawe musiałem je tak ładnie narysować, zamiast byle jak kreski postawić byle tylko symbolizowały znaki.
[quote name='Merlin'] niezle odcinki (new order, zero hour, avatar) [/quote]
Moja grupa to : New Order, Lockdown, Avatar
[quote] Czasem dobrze jest zrobić sobie przerwę od wielkiej, głównej intrygi z goa'uldami i popatrzeć, co dzieje się "za sceną". [/quote]
Coś za dużo tych przerw, w ostatnich odcinkach też ktoś tak argumentował i ten argument sprawia że to Goa’uldowie są przerwą w intrygach które przeżywają członkowie SG1
[quote] Powiem wam tyle, jak obejrzalem 8x07 to skasowalem wszystkie sciagniete odcinki SG1(8sezon) i SGA, poprostu zwatpiłem! [/quote]
Powiem tyle że to głupi ruch. Jedne odcinek (lub nawet kilka) bardzo złych nie czyni całego sezonu bardzo złym.
[quote] Niewiem czemu wszyscy zakładają że był to teleporter asgardu , ja bym raczej zakładał że są to [/quote]
Bo słyszymy ten typowy dźwięk Asgradu