Możliwości Asgardu
#41
Napisano 25.06.2007 - |12:00|

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#42
Napisano 25.06.2007 - |14:43|
W odcinku SG 10x20 "Unending" Thor podczas rozmowy z Carter powiedział że komputer który Asgardczycy zamontowali na naszym okręcie ma swoje własne źródło zasilania aby nie nadwyrężyć naszego ZPM. Źródło to musiało być bardzo wydajne skoro komputer ten potrzebował aż tak dużej ilości energii.Pytanie tylko czy Asgardowi udałoby się zminiaturyzować generator wielkości okrętu do rozmiarów kieszonkowych, jak ZPM, zachowując przy tym wydajność pełnowymiarowego urządzenia. Moim zdaniem nie.
Może własnie w tym komputerze zostało zamontowane urządzenie podobne do ZPM
#43
Napisano 25.06.2007 - |15:28|
powiedzmy sobie szczerze nie mamy z czym porównywać okrętów Asgardu; w serialu nie pokazano statku P. z międzygalaktycznym napędem, dlatego też nie wiemy jaką prędkość mógłby on wyciągać; porównywanie z Dedalem nie ma większego sensu, gdyż projekt nie zaprojektowany pod ZPM, ciągnął tylko więcej energii co zapewniało większą szybkość np. można wykorzystać paliwo lotnicze do silnika parowego, ale równie dobrze można wykorzystać do silnika odrzutowego; jak spisywałby się okręt P. z napędem międzygalaktycznym zaprojektowanym pod ZPM nie wiemy;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#44
Napisano 25.06.2007 - |15:52|
Inwe jest psychopatycznym obrońcą wielkości Pradawnych, ja jednak "wierzę", że Asgardczykom nie było tak daleko do Pradawnych. W końcu to oni byli spadkobiercami ich wiedzy. Może byli o krok od dokonania przełomu w badaniu technologii Pradawnych. Muszę w to wierzyć, bo Asgardczycy byli mądrzejsi od nas Ziemian i jeżeli im miałoby się nie udać ugryźć technologii Pradawnych, to na co my się porywamy? Jesteśmy jak człowiek pierwotny przed zadaniem naprawienia telewizora narzędziami z kamienia

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#45
Napisano 25.06.2007 - |16:06|
bo Asgardczycy byli mądrzejsi od nas Ziemian i jeżeli im miałoby się nie udać ugryźć technologii Pradawnych, to na co my się porywamy? Jesteśmy jak człowiek pierwotny przed zadaniem naprawienia telewizora narzędziami z kamienia
no bez wahania się pod tym stwierdzeniem podpisuję
zachowajmy proporcję; ok. 30 tys. lat temu Asgard nie miał napędu nadświetlnego, a 50 mln lat temu P. podróżowali między galaktykami; P. byli cywilizacją nastawioną na rozwój technologi, więc jakim cudem A. byłby w stanie ich przegonić??(pytanie retoryczne) :]
BTW Lucas psychopatycznym?
Użytkownik inwe edytował ten post 25.06.2007 - |16:07|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#46
Napisano 25.06.2007 - |16:52|
W sumie racja.zachowajmy proporcję; ok. 30 tys. lat temu Asgard nie miał napędu nadświetlnego, a 50 mln lat temu P. podróżowali między galaktykami; P. byli cywilizacją nastawioną na rozwój technologi, więc jakim cudem A. byłby w stanie ich przegonić??(pytanie retoryczne) :]
Największy problem jest w tym że scenarzyści przedstawili P jako najpotężniejszą rasę we wszechświecie i taraz tródno udowodnic że było inaczej
#47
Napisano 25.06.2007 - |18:46|
Scenarzyści przedstawili Pradawnych jako najpotężniejszą rasę we wszechświecie i teraz trudno udowodnić że było inaczej. Nie zmienia to jednak faktu, że mogli być genialni technicznie i jednocześnie kretynami w kwestii charakteru. Myślałem, że tego nie da się pogodzić, a jednak.
Ale wracając do Asgardu.
Wiemy, że Asgard wiele lat temu zmienił swój gatunek do tego stopnia, że rozmnażanie odbywało się poprzez klonowanie i transfer osobowości do nowego "pustaka". Zapewne jako pośrednika między dwoma ciałami używali komputera. Oznacza to, że musieli dysponować dostatecznie rozwiniętą technologią aby móc przechować świadomość Asgardczyka. Pytanie. Dlaczego nie spróbowali przenieść się do ciał całkiem sztucznych, mechanicznych, podobnych do Replikatorów czy do androidów, do których przekopiowano kiedyś drużynę SG-1? Zespół SG-1 całkiem dobrze funkcjonował przez długi czas jako androidy więc Asgadczyk też, teoretycznie, by mógł. Kwestią techniczną byłoby tylko dostosowanie androida, a raczej jego "mózgu", do przechowywania umysłu bardziej skomplikowanego, czy też pojemnego. Wydaje mi się, że naukowcy szaraków powinni sobie z tym poradzić. Jedyny problem jaki widzę to natury etycznej. Asgard rozmnażał się wcześniej w ciałach biologicznych a nie w maszynach. Może po prostu nie chcieli żyć jako androidy, nawet jeśli byłoby to rozwiązanie tymczasowe do czasu udoskonalenia metod klonowania lub narodzenia się nowego gatunku Asgardu zdolnego do reprodukcji.
Dlaczego nie spróbowali takiego rozwiązania?

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#48
Napisano 25.06.2007 - |19:40|
Pradawni rozwijali się 50 milionów lat owszem, ale:
- szczyt swojej technologii militernej osiągnęli conajmniej 10 milionów lat temu, a jak pamiętam z opracowania historii przez SGTokara to placówki zawirające drony i ZPM miały po 30 milionów.
- czas tylko zwiększa szansę przełomowych odkryć, a nie jest ich gwarantem. Równie dobrze Asgard mógł mieć te przełomy naukowe w znacznie krótszym okresie czasu. Po prostu rzucanie datami istnienia gatunku nic nie da bo ani twojego punktu widzenia ani mojego nie można udowodnić w ten sposób.
Napędy, generatory, tarcze, teleport, broń, wrota- kilka technologii w których Asgard dorównał P, albo był bardzo blisko. Dobra dowodów bezpośrednich brak, można tylko spekulować na podstawie konfrontacji z statkami Ori (jako że plany tych statków stworzyli ascedanci). Oczywiście w większości dziedzin A byli daleko za P.
Lucas:
Oprócz wyjaśnienia prawdziwego, czyli scenarzyści nie wpadli na szaraków- robotów, pozostaje sądzić iż w ciałach mechanicznych byliby bardziej wrażliwi na ataki "elektryczne" Replikatorów.
#49
Napisano 25.06.2007 - |19:51|
Pradawni owszem moze i najpotezniejsza rasa, cenili wygode... widac po ich konstrukcjach. Szli glownie w technologie i na niej opierali swoja potege. Mozna powiedziec ze byli pierwszym gatunkiem tak wysoko rozwinietym (nie wiemy czy byli inni). Ale z odcikow szczegolnie SGA mozemy wywsnioskowac ze byli bardzo pyszni, dumni i "ograniczeni". Tworzac i rozwijajac swoja technologie tworzyli sobie wrogow, stworzyli replikatorow a pozniej kiedy eksperyment sie nie udal postanowili ich wytepic (pewnosc siebie ich zgubila i nie zniszczyli wszystkich), nastepnie ich system wrot spowodowal "mieszanie" sie roznych gatunkow co doprowadzilo do powstania Wraith z ktorymi tez nie mogli sobie poradzic. Ostatecznie przy stworzeniu wrot, potrzencyh dronow, zpmow, i innych zabawek narobili mase balaganu a potem co? uciekli w ascedencje i oni sie nie wtykaja bo to nie ich sprawa... W jednym z odcinkow SGA spotykamy P. lecacych w kierunku drogi mlecznej z predkoscia swiatla... My im pomagamy a oni co? wywalaja nas z Miasta od tak... Przekonani o swojej wyzszosci pokonani przez wlasna technologie...
Troche lepsi od P. jest Asgard ale niewiele. Popelniali podobny blad jak P. zbyt duza wiara w wlasna technologie, i co sie dzieje dostaja baty od sztucznej inteligencji... Owszem A. jest moze mlodsza rasa niz P. ale kto powiedzial ze nie moga sie szybciej rozwijac niz P.? Od kilku tysiecy lat maja informacje technologiczne P. i dzieki temu moga "przeskakiwac" pewne etapy doswiadczen. Moze dzieki temu nie narobili tyle balaganu co P. (i chwala bogu
No i na koniec my.. Tau'ri. I co my tu mamy... wlasna technologia... Ha smiechu warte
Nie mamy technologi... to co my mamy...?
Szybkosc przyswajania wiedzy i (dzieki bogu) rozum (leb na karku). Nasza glowna sila jest strategia. Najlepszy przyklad kiedy to Carter raduje tylek A. Sam Thor przyznal ze takiego manewru by nigdy nie przeprowadzili (wysadzenie najlepszego statku...). Podobnie kiedy Thor przylecial swoim statkiem na ziemie z masa replikatorow na pokladzie... tylko ze w tym przypadku to glownie O'Neill ratowal im tylek.
Ktos wspomnial o ziemskim hipernapedzie... Nie wiedzialem ze ziemianie zbudowali wlasny hipernabed... sadzilem ze najpierw byl to ten uzywany przez Goa'uld-ow a potem dostalismy lepszy od A. podobnie jak tarcze i wiele innych zabawek. Nasza zaleta jest szybkie przystosowywanie wlasnej technologi do bardziej zaawansowanej. Moze ktos kiedys nakreci StarGate milion lat pozniej gdzie okaze sie ze wyprzedzilismy P. w technologi a ZPM to jest instalowany standardowo na kazdym mysliwcu jako maly akumulatorek
Teraz cos na temat tego ZPM i generatorow A. (sorry jesli sie powtarzam
Na temat zarowno jednego jak i drugiego zrodla energi wiemy tyle co nic... czym to sie rozni? No to mozna chyba odrazu zauwazyc w ostatnim odc SG-1. Kiedy lecimy na ziemie scigaja nas Ori i moga nas namierzyc tylko dlatego ze generator A. zostawia "slad" czego nie ma (przunajmniej o tym nie wiemy) przy ZPM - typowa bateria.
A. napewno mial dostep do danych o ZPM i nie sadze zeby tam choc raz nie zajrzeli. Sadze ze A. nie tyle co nie mogl zbudowac ZPMu ale poszedl inna droga. (Ludzie tez zupenie inaczej wytwarzaja prad) Z SG1 dowiadujemy sie ze w roznych czesciach galaktyki wystepuja rozne pierwiastki... moze A. poprostu nie mial potrzebnych do stworzenia ZPM mineralow. Ziemski generator dzialal na bazie pierwiastka ktory na ziemi nie wystepowal... A skoro A. nie mogl zbudowac ZPM bo... to zrobili wlasne konstrukcje, a ze mial wieksze gabaryty... no cuz jak to sie mowi cos za cos.
A co do najlepszego zrodla energi... Nie pamietacie jak Mac'Key wysadzil 3/4 ukladu slonecznego? ^^ bo sie bawil "zabawka" pradawnych... w ktorej nie dzialaly prawa fizyki.
Na koniec jeszcze mala refleksja na temat fizyki.
Czemu w wiekoszci przypadkow mowicie o zachowaniu energi, e=mc2 itd? skad macie pewnosc ze to jest napewno poprawna fizyka?! moze i na ziemi jest prawdziwa i w naszym ukladzie ale moze w okolicach czarnej dziury e=mc/2 ? To jest serial sci-fi i jest to dobra podstawa do badania roznych zjawisk i patrzenia na nie pod zupelnie innym katem. Kto wie moze to co Mac'Key powiedzial zaraz przed tym jak mial ascendowac o matematyce moze byc prawda... moze nasza matematyka ma bledy popelnione juz na samym starcie i teraz ich powielanie nie jest widoczne ale jest... (taki znak "-" i zadanie skopane...)
Pozdrawiam fanow SG i Sci-Fi
/sorry za literowki
#50
Napisano 25.06.2007 - |20:40|
czas tylko zwiększa szansę przełomowych odkryć, a nie jest ich gwarantem. Równie dobrze Asgard mógł mieć te przełomy naukowe w znacznie krótszym okresie czasu. Po prostu rzucanie datami istnienia gatunku nic nie da bo ani twojego punktu widzenia ani mojego nie można udowodnić w ten sposób.
badania wymagają czasu; jeśli Asgardczycy nie byli jakoś intelektualnie bardziej zaawansowani niż P. to mniej czasu rodzi mniej wynalazków; to co ludzie obserwują jako przełomy to po prostu owoce wcześniejszej żmudnej pracy np. gdyby Einstein nie wysunął STW w 1905 roku to zapewne niedługo Poincare by do tego doszedł etc.; przełomy naukowe to nie jakiś deus ex machina, który może się losowo przydarzać jak Ty, baloo sugerujesz w cytowanym tekście;
Pytanie. Dlaczego nie spróbowali przenieść się do ciał całkiem sztucznych, mechanicznych, podobnych do Replikatorów czy do androidów, do których przekopiowano kiedyś drużynę SG-1?
heh
Czemu w wiekoszci przypadkow mowicie o zachowaniu energi, e=mc2 itd? skad macie pewnosc ze to jest napewno poprawna fizyka?! moze i na ziemi jest prawdziwa i w naszym ukladzie ale moze w okolicach czarnej dziury e=mc/2 ? To jest serial sci-fi i jest to dobra podstawa do badania roznych zjawisk i patrzenia na nie pod zupelnie innym katem. Kto wie moze to co Mac'Key powiedzial zaraz przed tym jak mial ascendowac o matematyce moze byc prawda... moze nasza matematyka ma bledy popelnione juz na samym starcie i teraz ich powielanie nie jest widoczne ale jest... (taki znak "-" i zadanie skopane...)
prawa fizyki obowiązują w całym wszechświecie, wykazują to obserwacje astronomiczne; możesz być koło czarnej dziury i to i tak nic nie zmienia w prawach fizyki;
co do matematyki to nie bardzo widzę jak można popełnić błędy na samym starcie; nie bardzo rozumiem co przez to rozumiesz;
możesz przyjąć 2 odrębne stanowiska
1)matematyka modeluje świat; wtedy możliwości błędu nie ma; jak modeluje dobrze to bierzesz ten kawałek maty i nazywasz to teoria czegoś tam, a jak nie to wędruje do kosza;
2)platonizm matematyczny-chociaż powinno się to nazywać realizm(ot, ironia
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#51
Napisano 25.06.2007 - |20:43|
Może po prostu nie chcieli żyć jako androidy, nawet jeśli byłoby to rozwiązanie tymczasowe do czasu udoskonalenia metod klonowania lub narodzenia się nowego gatunku Asgardu zdolnego do reprodukcji.
Dlaczego nie spróbowali takiego rozwiązania?
Któż to może wiedzieć. Jeszcze innym rozwiazaniem byłoby przetransferowanie świadomości Asgardczyków do kryształów i załadowanie ich dopiero w chwili kiedy znajdzie się sposób na powstrzymanie degradacji fizjologicznej
Czemu w wiekoszci przypadkow mowicie o zachowaniu energi, e=mc2 itd? skad macie pewnosc ze to jest napewno poprawna fizyka?! moze i na ziemi jest prawdziwa i w naszym ukladzie ale moze w okolicach czarnej dziury e=mc/2 ? To jest serial sci-fi i jest to dobra podstawa do badania roznych zjawisk i patrzenia na nie pod zupelnie innym katem. Kto wie moze to co Mac'Key powiedzial zaraz przed tym jak mial ascendowac o matematyce moze byc prawda... moze nasza matematyka ma bledy popelnione juz na samym starcie i teraz ich powielanie nie jest widoczne ale jest... (taki znak "-" i zadanie skopane...)
Dokładnie o tym wcześniej pisałem. Nawet teraz naukowcy mówią o niemożności rozwiązywania niektórych problemów fizycznych czy astronomicznych tylko dlatego ze nasza znajomość fizyki jest zbyt słaba.
#52
Napisano 25.06.2007 - |21:12|
Dokładnie o tym wcześniej pisałem. Nawet teraz naukowcy mówią o niemożności rozwiązywania niektórych problemów fizycznych czy astronomicznych tylko dlatego ze nasza znajomość fizyki jest zbyt słaba.
znaczy jakich problemach??; mówię o obserwacjach, a nie problemach teoretycznych; właśnie cały tragizm obecnej fizyki jest taki, że nie zaobserwowano zjawisk, które kłóciłyby się z obecną wiedzą;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#53
Napisano 25.06.2007 - |21:29|
badania wymagają czasu; jeśli Asgardczycy nie byli jakoś intelektualnie bardziej zaawansowani niż P. to mniej czasu rodzi mniej wynalazków; to co ludzie obserwują jako przełomy to po prostu owoce wcześniejszej żmudnej pracy np. gdyby Einstein nie wysunął STW w 1905 roku to zapewne niedługo Poincare by do tego doszedł etc.; przełomy naukowe to nie jakiś deus ex machina, który może się losowo przydarzać jak Ty, baloo sugerujesz w cytowanym tekście;
Nie twierdzę, że całą fizykę opracował Newton, Einstein i Planc. Czasami potrzebny jest ktoś o innym spojrzeniu na temat, który jest w zastoju- aktualnie próbujemy chyba opisać grawitację. I tak w tamtym poście ważniejszy był pierwszy argument.
Któż to może wiedzieć. Jeszcze innym rozwiazaniem byłoby przetransferowanie świadomości Asgardczyków do kryształów i załadowanie ich dopiero w chwili kiedy znajdzie się sposób na powstrzymanie degradacji fizjologicznej
Mam niejasne wspomnienia, że tak zrobiono, a aktualna populacja Asgardu to właśnie naukowcy próbujący rozwiązać problem. Mogę się mylić, któżby spamiętał wszystkie szczególy.
#54
Napisano 25.06.2007 - |22:04|
Nie wiadomo jak potoczyłaby się historia gdyby jedni nie dowiedzieli się przypadkiem o odkryciu drugich. Może w końcu odkryto by to promieniowanie, a może nie. Jak wielkim przełomem było odkrycie tego szumu nie trzeba nikogo przekonywać. Bez niego wciąż jeszcze na porządku dziennym mogłaby być teoria wszechświata stacjonarnego.
Ja nie mogę odrzucić teorii, że Asgard mając dostęp do bazy danych Pradawnych potrafił przeskoczyć kilka etapów w swojej nauce i w dochodzeniu do własnych odkryć. Wiele może dać podejście do sprawy i otwartość na nowości. Newton i jego odkrycie grawitacji było pierwszym krokiem do opisu zachowania planet, ale nie było można tego zastosować w skali atomowej czy prędkościach relatywistycznych. Wtedy pojawiła się fizyka kwantowa i teoria względności. Oba spojrzenia wzajemnie się uzupełniają. Jeżeli jednak chcemy zajmować się tylko fizyką prędkości relatywistycznych teoria Newtona do niczego nam się nie przyda. W takim przypadku można przeskoczyć cały etap nauki i pominąć Newtona. Ludzkość dochodziła do tego powoli ale nowe pokolenia nie potrzebują już stuleci aby dojść do tej samej wiedzy. Asgard mógł zwyczajnie pominąć to, co dla niego było nieprzydatne i skupić się na konkretach. To co Pradawni wypracowali przez miliony lat Asgard mógł nadrobić w 10 000 lat z podręcznikiem szkolnym Pradawnych w ręku.
Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 25.06.2007 - |22:18|

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#55
Napisano 26.06.2007 - |14:59|
Ale napewno nie całą wiedze...To co Pradawni wypracowali przez miliony lat Asgard mógł nadrobić w 10 000 lat z podręcznikiem szkolnym Pradawnych w ręku.
Pozatym pamiętam jak Rodney mówił że pradawni nie umieli pisać instrukcji obsługi, bo nie potrzebowali.. Tak samo myśle że te biblioteki Pradawnych to było jak podręcznik do fizyki kwantowej napisany w obcym języku w reku 7-latka...
To nie było proste do odczytania i dlatego Thor mówił że dopiero zadrapali powierzchnie... Stwierdzenie że nowa matematyka Rodneya to kompletny bełkot idealnie tutaj pasuje..
Oczywiście że mieli dużo łatwiej niż pradawni ale czasami zrozumienie czyichś osiągnięć jest bardziej czasochłonne niż dojście do nich samemu
Tak ale jak ocenisz co dla nich było nieprzydatne? Mase podstawowych informacji można w ten sposób pominąć i nawet najbardziej podstawowe twierdzenia co dla Pradawnych były punktem wyjścia mogą się również okazać kluczem do zrozumienia teorii.. Jeśli zabierzesz sie za rzeczy trudne bo stwierdzisz że reszta sama sie wyjaśni to nigdzie nie zajdzieszAsgard mógł zwyczajnie pominąć to, co dla niego było nieprzydatne i skupić się na konkretach
Rip SG-1
#56
Napisano 26.06.2007 - |17:53|
#57
Napisano 26.06.2007 - |21:03|
Zdanie wypowiedziane przez Rodneya mogło wskazywać na problem w zrozumieniu danego zagadnienia a nie brak umiejętności pisania instrukcji obsługiAle napewno nie całą wiedze...
Pozatym pamiętam jak Rodney mówił że pradawni nie umieli pisać instrukcji obsługi, bo nie potrzebowali.. Tak samo myśle że te biblioteki Pradawnych to było jak podręcznik do fizyki kwantowej napisany w obcym języku w reku 7-latka...
To nie było proste do odczytania i dlatego Thor mówił że dopiero zadrapali powierzchnie... Stwierdzenie że nowa matematyka Rodneya to kompletny bełkot idealnie tutaj pasuje..
Jeśli chodzi o nową matematyke Rodneya to jest to doskonały przykład do mojej wypowiedzi. Nie chodziło tu o jakieś błędne założenia czy dowody ale niemożność zrozumienia samych wzorów.
Wątpie aby Asgardczycy mieli problem z odczytaniem zawartości biblioteki pradawnych - wkońcu byli członkami sojuszu 4 rasa a to do czegoś zobowiązywało - lecz ogromem informacji w nich zawartych. W odcinku The Fifth Race gdy Jack powędrował na planete Asgardu, szaraczek powiedział mu że ludzki umysł nie jest jak narazie w stanie pomieścić tak wielkiej ilości informacji. Natomiast Thor mówiąc o wydobyci jednej z bibliotek napewno miał na myśli albo zabranie całego urządzenia lub przetransferowanie informacji do jakichś kryształów a nie do umysłu jakiegoś Asgardczyka.
P.S. Sorki jeśli zabardzo zagmatwałem ale pisząc tego posta ledwo żyłem
#58
Napisano 26.06.2007 - |21:25|
Wyraźnie pamiętam że komuś tłumaczył, że nie wiedzą do czego służy większość urządzeń gdyż P nie umieli pisać instrukcjiZdanie wypowiedziane przez Rodneya mogło wskazywać na problem w zrozumieniu danego zagadnienia a nie brak umiejętności pisania instrukcji obsługi
Dokładnie!Jeśli chodzi o nową matematyke Rodneya to jest to doskonały przykład do mojej wypowiedzi. Nie chodziło tu o jakieś błędne założenia czy dowody ale niemożność zrozumienia samych wzorów
Niby do czego? Nic nie jest powiedziane że P dzielili się technologią... Na pewno uważali że A są za młodziwkońcu byli członkami sojuszu 4 rasa a to do czegoś zobowiązywało
Całkowicie sie zgadzamNatomiast Thor mówiąc o wydobyci jednej z bibliotek napewno miał na myśli albo zabranie całego urządzenia lub przetransferowanie informacji do jakichś kryształów a nie do umysłu jakiegoś Asgardczyka.
Użytkownik kamkaw edytował ten post 26.06.2007 - |21:27|
Rip SG-1
#59
Napisano 26.06.2007 - |22:01|
- "Dopiero zadrapaliśmy powierzchnię Biblioteki"- Thor odnośnie P.
Wygląda na to, że szaraki skopiowały zawartość biblioteki do jednego ze swoich komputerów. Prawdopodobnie jest to źródłem problemów z efektownym pozyskiwaniem informacji. Do takiego procesu potrzebny byłby gen oraz "ludzka" fizjologia mózgu.
Nie przekreśla to jednak możliwości pozyskania informacji! Po prostu nie znaleźli informacji o broni przeciw Replikatorom w odpwiednim czasie- dlatego potrzebowali pomocy "żywej encyklopedii"
Do czasu jakiś nowych dowodów nie można jednoznacznie stwierdzić lub zaprzeczyć, że Asgard dorównał w kilku dziedzinach (albo konkternych urządzeniach) Pradawnym.
Aha, skąd pomysł, że Asgard nie zna tej nowej matematyki opracowanej przez Mackaya.
#60
Napisano 27.06.2007 - |08:44|
A kto powiedział że nieznaAha, skąd pomysł, że Asgard nie zna tej nowej matematyki opracowanej przez Mackaya.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








