To w takim razie dlaczego drony pożarły ZPM w ciagu 1 minuty skoro mają swoje zasilanie? Sam jestem skłonny raczej przychylić się do wersji, że drony nie wybuchają, tylko korzystają z własnej energii kinetycznej, a energia z ZPM pożytkowana jest na omijanie pól siłowych.
To chyba nie drony "zjadły" ZPM tylko uruchomienie silników. Z tego co wiemy drony są sterowane przez osoba zasiadającą na krześle i prawdopodobnie myśli tej osoby dostosowują sile wybuchu drony ( cos na zasadzie prowadzenia skoczka )

Logowanie »
Rejestracja









