Skocz do zawartości

Zdjęcie

Breaking Bad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
477 odpowiedzi w tym temacie

#461 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 09.10.2013 - |19:24|

"Walt zrezygnował z gotowania ze względu na nawrót raka, zdawał sobie sprawę, że tym razem to już koniec, i chciał ostatnie chwilę spędzić z rodziną, co niestety nie było mu dane przez zamieszanie z Hankiem. Uważam to za sensowne uzasadnienie, szczególnie że zaczął pichcić, by zapewnić rodzinie byt, zatem można założyć, że rodzina była dla niego najważniejsza. Nie mógł pozwolić sobie na gotowanie do samej śmierci. Musiał wycofać się z interesu na własnych warunkach, by zapewnić bezpieczeństwo rodzinie - by nie doszło do sytuacji pokroju Todda
odwiedzającego Skyler."

 

Zupełnie się nie zgadzam. Ostatnie sezony pokazały, że Walt nie pichcił już dla rodziny tylko dla siebie i swojego ego. I uważam, że doszedł do takiego momentu, w którym nie zrezygnowałby z tego procederu.

 

"Nie mogą prewencyjnie wszystkich zabijać, bo kto normalny chciałby wchodzić z nimi w interesy, wiedząc, że w momencie ich zakończenia będą próbować ich zabić oraz ich rodziny."

 

To gdyby tego się trzymali, to nie zabiliby Hanka i Gumiego tylko wycofaliby się. Gdy już to zrobili trzeba było zabić i Walta i Skylar. A Skylar właśnie powinna zacząć gadać i zostać objętą programem ochrony świadków.

 

"Ale zapewne to kwestia szacunku oraz słabości Todda względem Walta."

 

Nie kupuję tego. W świecie gangsterskim gdzie walczysz o własne życie, najpierw liczy się to życie, a dopiero później można myśleć o szacunku.

 

Tak już podsumowując, po prostu uważam że piąty sezon (jak i niestety w mniejszym natężeniu także wcześniejsze) zawiera wiele sytuacji, które wydają mi się po prostu sztuczne i nielogiczne. Dlatego nie pasuje mi powszechne uznawanie tego serialu za "genialny", ponieważ uważam, że do perfekcji dużo mu brakuje. To przekonanie o jego niebywałej wartości jest moim zdaniem efektem, z jednej strony świetnie zakrojonej akcji marketingowej, a z drugiej strony coraz większej ilości chłamu jaki obecnie wychodzi, przez co każdy lepszy serial wydaje się lepszy niż w rzeczywistości jest. I jeszcze raz dodam, mi się ten serial podobał i uważam, że był na prawdę dobry (najlepszy był chyba pierwszy sezon).


  • 0

#462 DevilDrom

DevilDrom

    Starszy sierżant

  • Użytkownik
  • 936 postów

Napisano 09.10.2013 - |23:36|

Zupełnie się nie zgadzam. Ostatnie sezony pokazały, że Walt nie pichcił już dla rodziny tylko dla siebie i swojego ego. I uważam, że doszedł do takiego momentu, w którym nie zrezygnowałby z tego procederu.

 

Robił to dla siebie, ale kochał rodzinę - zrobiłby dla niej wszystko. Miał nawrót raka, był w trakcie chemioterapii, kwestią czasu było nim nie miałby na nic siły i ochoty, w tym nawet na bawienie się w barona narkotykowego... Myślisz, że byłby w stanie efektywnie gotować w stanie w jakim był w finale, że miałby na to ochotę? 

 

To gdyby tego się trzymali, to nie zabiliby Hanka i Gumiego tylko wycofaliby się. Gdy już to zrobili trzeba było zabić i Walta i Skylar. A Skylar właśnie powinna zacząć gadać i zostać objętą programem ochrony świadków.

 

Hank był z DEA. Stanowił zagrożenie. Musiał zginąć. Nie było możliwości by zapomniał o tym, co zaszło na pustynie... Co do Walta to się zgadzam, że powinien zostać zabity, ale Skyler nie stanowiła zagrożenia - nie miała o niczym pojęcia. A nic nie powiedziała policji, bo nie miała co powiedzieć. Nie jestem nawet pewien czy kojarzyła w ogóle Lydie, zakładając, że wiedziała o niej, to i tak to za mało, by załapać się do programu ochrony świadków. Nie wiedziała ani kim była, ani jaką rolę odgrywała w przedsięwzięciu Walta. Znała jedynie jej nazwisko, a to za mało. Poza tym nie wiedziała do czego są zdolni byli współpracownicy Walta. Musiała słyszeć o zabójstwach w więzieniach, zatem nie mogła wiedzieć czy policja będzie w stanie zapewnić jej należyte bezpieczeństwo.

 

Nie kupuję tego. W świecie gangsterskim gdzie walczysz o własne życie, najpierw liczy się to życie, a dopiero później można myśleć o szacunku.

 

Racja, ale to właśnie paranoja zabiła Lydie. Walt nie miał z nią żadnego zatargu, ale wiedział że jeśli nie zginie, to będzie próbować wyeliminować Skyler, by ta nie mogła zeznawać przeciwko niej, mimo że praktycznie nic nie wiedziała na jej temat i nie była w stanie jej zaszkodzić. 


Użytkownik DevilDrom edytował ten post 10.10.2013 - |00:23|

  • 0

#463 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 10.10.2013 - |00:35|

"Robił to dla siebie, ale kochał rodzinę - zrobiłby dla niej wszystko. Miał nawrót raka, był w trakcie chemioterapii, kwestią czasu było nim nie miałby na nic siły i ochoty, w tym nawet na bawienie się w barona narkotykowego... Myślisz, że byłby w stanie efektywnie gotować w stanie w jakim był w finale, że miałby na to ochotę?"

 

Tu się nie zgodzimy, bo inaczej to odbieramy. Jak już napisałem uważam, że historia wskazywała na to, że gotowanie, a bardziej władza jaką mu to dawało, stało się całym jego życiem. W końcu był doceniany, był królem i za nic w świecie by z tego nie zrezygnował. A co do sił wynikających z choroby - skoro miał siły na stworzenie McGayverówki to miałby i siły na pichcenie (chociażby z pomocnikami).

 

 "Hank był z DEA. Stanowił zagrożenie. Musiał zginąć. Nie było możliwości by zapomniał o tym, co zaszło na pustynie... Co do Walta to się zgadzam, że powinien zostać zabity, ale Skyler nie stanowiła zagrożenia - nie miała o niczym pojęcia."

 

Ale ja nie przyczepiam się do tego, że zabili Hanka. Chodzi mi jedynie o logiczną kolej rzeczy. Jak już się na to zdecydowali to trzeba było załatwić sprawę do końca. Co do Skylar, jakoś bardzo upierać się nie będę, bo już po prostu nie pamiętam - ale wydaje mi się, że wbrew pozorom sporo wiedziała o interesach Walta - chociażby mogłaby powiedzieć o Walcie, Saulu i Jessim co już chyba kwalifikowałoby ją do programu ochrony świadków. Lydię powinna kojarzyć, bo było to bardzo niedawno i Walt gdy ją zobaczył był bardzo zdenerwowany. Tym samym powinno jej to zapaść w pamięć.


Użytkownik SirGalahad edytował ten post 10.10.2013 - |00:36|

  • 0

#464 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 10.10.2013 - |14:14|

Ale ja nie przyczepiam się do tego, że zabili Hanka. Chodzi mi jedynie o logiczną kolej rzeczy. Jak już się na to zdecydowali to trzeba było załatwić sprawę do końca. Co do Skylar, jakoś bardzo upierać się nie będę, bo już po prostu nie pamiętam - ale wydaje mi się, że wbrew pozorom sporo wiedziała o interesach Walta - chociażby mogłaby powiedzieć o Walcie, Saulu i Jessim co już chyba kwalifikowałoby ją do programu ochrony świadków. Lydię powinna kojarzyć, bo było to bardzo niedawno i Walt gdy ją zobaczył był bardzo zdenerwowany. Tym samym powinno jej to zapaść w pamięć.

 

Nie da sie wszystkiego wytlumaczyc w pelni racjonalny sposob. Grupa nazistow miala swoja dynamike. Scieraly sie tam osobowosci. Toad byl waznym jej elementem. W koncu to dzieki niemu z obskuranckiej grupy stali sie pierwszoplanowanymi graczami na kryminalnej scenie regionu. Toad mimo mlodego wieku i dzienego zachowania cieszyl sie iewlkim respektem. Sam Toad, jako kliniczny psychopata, kierowal sie dosc trudnymi do zrozumienia przelankami. Nie mial problemu z zabicie z zimna krwia i zupelnie niepotzrebnie chlopca, ochranial zas Waltera i Skylar. Nie da sie tego zracjonalizowac.


  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#465 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 10.10.2013 - |14:52|

Nie do końca się z tym zgodzę. Takie grupy mają zazwyczaj mocno zhierarchizowaną strukturę. A Todd nie był na czele łańcucha dowodzenia. I nawet jeśli mocno się z nim liczyli, to szef takiej grupy nie podjąłby decyzji, która z bardzo dużym prawdopodobieństwem miałaby poważne konsekwencje w przyszłości (co się w końcu stało). Natomiast co do logiczności i racjonalności (a raczej jej braku). Oczywiście masz rację, ale w ten sposób można wytłumaczyć na prawdę wiele i właściwie każdy film mógłby się w ten sposób obronić. Dlatego w dramatach (choć to dość mętne pojęcie) bardzo cenię logiczność i racjonalność a irytują mnie wyraźne odstępstwa od nich. Odnoszę wrażenie, że twórcy serialu nie do końca wiedzieli co chcą zrobić - czy przejmujący dramat, czy, chętniej oglądaną przez ludzi, sensację (w której najważniejsza jest akcja i zwroty sytuacji). I w moim odczuciu ten brak zdecydowania, to połączenie gatunków nie najlepiej im wyszło.

 

P.S. A ja właśnie zyskałem potężnego sojusznika w sprawie McGayverówki ;) Niestety jest nim Oliver Stone, czyli człowiek z którym mi wybitnie nie po drodze... "“Nobody could park his car right then and there and could have a machine gun that could go off perfectly and kill all of the bad guys!” Stone said. “It would be a joke. It’s only in the movies that you find this kind of fantasy violence." (z http://insidetv.ew.c...ing-bad-finale/)

 

 


  • 0

#466 the_foe

the_foe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 276 postów
  • Miastodolnośląskie

Napisano 13.10.2013 - |15:35|

Zabicie Walta od razu, kiedy zabili Hanka miała swoje plusy ale tez duzo minusów. Trzeba by "posprzątać" całą ekipę White co byłoby o tyle trudne, ze do konca nie wiedzieli co ma w zanadrzu. 80 baniek wyciagnietych ot tak sobie zrobiło na nich wrazenie. Puszczenie Walta (i to z kasą) miało tez plusy: było wiadomo ze zerwie wszytkie sznurki, ostrzeże swoich ludzi, zabierze rodzine, a przede wszystkim stanie sie królikiem którego policja bedzie tropic. Ba! wciaz beda myslec ze to on produkuje niebiską mete.

Bledem ekipy nazioli było, ze nie ubili od razu Pinkmana i produkowali mete de facto na konto Walta. Walt prawdopodobnie postanowil zabic nazioli i Lydię dopiero kiedy sie dowiedział ze Pinkman zyje i produkuje mete tak czystą, ze wszyscy przypisali to Heisenbergowi. Wtedy dopiero kupił broń. Trudno powiedziec czy bardziej chciał uwolnic Jessiego i chociaz to naprawic, czy nie mógł zniesc faktu ze niebieska meta nie zniknie z rynku razem z nim.

 

Co do broni w bagazniku nie do konca zgodze sie ze Stone'm znał zakres obrotu broni i za wczasu spytał który to bedzie budynek.


  • 0
..::THE_FOE::..
foe (małpa) cinet (kropa) pl

#467 neo1910

neo1910

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 51 postów
  • MiastoWidzew Łódź

Napisano 13.10.2013 - |19:43|

Trudno powiedziec czy bardziej chciał uwolnic Jessiego i chociaz to naprawic, czy nie mógł zniesc faktu ze niebieska meta nie zniknie z rynku razem z nim.

 

Postanowił wykończyć nazioli, ponieważ ukradli jego pieniądze, poniżyli go oraz zabili Hanka.


  • 0
- widzew lodz - simple the best -

#468 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 13.10.2013 - |23:04|

 "Postanowił wykończyć nazioli, ponieważ ukradli jego pieniądze, poniżyli go oraz zabili Hanka."

 

Dokładnie :) I powiedziałbym, że najważniejsze było tu poniżenie.

 

"Co do broni w bagazniku nie do konca zgodze sie ze Stone'm znał zakres obrotu broni i za wczasu spytał który to bedzie budynek."

 

Naprawdę wierzysz, że ta McGayvarówka miałaby szansę zaistnieć w normalnym życiu?... Nie ma szans, aby dokładnie wszystkie czynniki przewidzieć i wszystko się złożyło po myśli Walta, tak jak zaserwowali nam to twórcy serialu. A dochodzi jeszcze sprawa stworzenia takiej broni. Dużo prostsze konstrukcje wymagają wielu skomplikowanych obliczeń i testów, nie wspominając już o siłach fizycznych, które trzeba mieć aby coś takiego zrobić. A na dodatek z tego co kojarzę to Walt był chermikiem a nie matematykiem czy fizykiem.


  • 0

#469 Stingwood

Stingwood

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 63 postów

Napisano 14.10.2013 - |12:03|

Z wykształcenia był chemikiem, ale wiele razy udowadniał jak wielki ma umysł, więc nie miał problemu z tymi dziedzinami :D


  • 0
Favorite TV Shows
Breaking Bad | Community | House M.D. | House of Cards
Justified | Orange Is The New Black |  Suits | Six Feet Under

#470 DevilDrom

DevilDrom

    Starszy sierżant

  • Użytkownik
  • 936 postów

Napisano 14.10.2013 - |12:14|

Walt jest absolwentem Caltech. Jednej z najlepszych uczelni technizacyjnych w stanach, i jak na każdej uczelni technicznej kładzie się tam silny nacisk na nauki techniczne i matematyczne - niezależnie od studiowanego kierunku i specjalizacji. 


  • 0

#471 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 15.10.2013 - |14:33|

Walt jest absolwentem Caltech. Jednej z najlepszych uczelni technizacyjnych w stanach, i jak na każdej uczelni technicznej kładzie się tam silny nacisk na nauki techniczne i matematyczne - niezależnie od studiowanego kierunku i specjalizacji. 

 

Walter wielokrotnie pokazal, ze ma dosc gleboka wiedze naukowa i inzynierska. Ma tez zdolnosci manualne - wymiana boilera i remont podlogi. Ogolnie byl erudyta, co znaminuje nie tylko solidne wyksztalcenie na dobrum uniwersytecie, lecz takze szerokie zaintersowania. Walter byl erudyta i czlowiekiem i wielkiej inteligencji.


  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#472 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 15.10.2013 - |18:07|

Wymienić bojler i wyremontować podłogę to i ja bym potrafił. Trzeba by mieć antytalent do technicznych robótek, żeby tego nie zrobić. Co do uczelni - nie wiem, nie znam podwórka amerykańskiego. Ale pozostanę przy swoich wątpliwościach czy posiadał potrzebną wiedzę, aby stworzyć konstrukcję, która będzie właściwie działać. Pośrednio (bo sam w tym nie siedzę), ale poprzez 3/4 rodziny związane z mechaniką precyzyjną i firmę zajmującą się właśnie różnymi konstrukcjami, mam z tym jednak jakiś kontakt i nie wydaje mi się, aby Walt miał szanse coś takiego stworzyć (mówimy o stworzeniu McGayverówki, a nie jej zastosowaniu - bo w możliwość takiego zakończenia jakie zaserwowali nam twórcy po prostu nie uwierzę).


  • 0

#473 kubisz

kubisz

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 20 postów

Napisano 15.10.2013 - |18:31|

(...) pozostanę przy swoich wątpliwościach czy posiadał potrzebną wiedzę, aby stworzyć konstrukcję, która będzie właściwie działać. (...)

 

 

Ja się cieszę, że po prostu obejrzałem znakomity serial. A tu gościu się zastanawia, czy tamto, ma wątpliwości, czy[beeep]to... Tak, powtórzę jeszcze raz - cieszę się, że potrafię przyjąć coś bez dzielenia włosa na czworo i mam same dobre wspomnienia. Ale malkontenctwo jest chyba wpisane w tradycję naszego narodu...


Użytkownik kubisz edytował ten post 15.10.2013 - |18:31|

  • 0

#474 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 15.10.2013 - |19:10|

Ty się cieszysz, że obejrzałeś znakomity serial, a ja żałuję, że serial nie wykorzystał w pełni swojego potencjału i pozostał jedynie dobrym serialem. Ty masz dobre wspomnienia, a mi 5 sezon właśnie je popsuł. Nie rozumiem czemu mam się zachwycać przeciętnością. Napisałem swoje zdanie, wyłoniła się dyskusja, dlatego wzajemnie sobie tu odpowiadamy. A malkontenctwo nie jest wpisane w tradycję naszego narodu. Polacy zawsze byli narodem, który nie dawał sobie łatwo zrobić wody z mózgu i nie przyjmował wszystkiego co nakazują mu myśleć różne pseudoautorytety. Oczywiście komunizm swoje zrobił i rzeczywistość nie wygląda już tak dobrze jak kiedyś, ale jeszcze się trzymamy ;) Kochaj swój kraj i naród, bo drugiego takiego nie znajdziesz :)


Użytkownik SirGalahad edytował ten post 15.10.2013 - |19:12|

  • 0

#475 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 16.10.2013 - |12:57|

[...] Polacy zawsze byli narodem, który nie dawał sobie łatwo zrobić wody z mózgu i nie przyjmował wszystkiego co nakazują mu myśleć różne pseudoautorytety. Oczywiście komunizm swoje zrobił i rzeczywistość nie wygląda już tak dobrze jak kiedyś, ale jeszcze się trzymamy ;) Kochaj swój kraj i naród, bo drugiego takiego nie znajdziesz :)

 

 

????????????


  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#476 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 16.10.2013 - |14:36|

Nie bardzo rozumiem do czego pijesz? Czy do tego, że Polacy zawsze swój rozum mieli i walczyli o swoje, czy do tego, że komunizm (PRL i wcześniejsza wojna) wymordował elitę naszego narodu i pozostawił w większości zdrajców i jednostki przeciętne (w bardzo dużym uogólnieniu), czy do tego, że człowiek nie powinien kochać swojego kraju i narodu bo.... narody już się nie liczą, który to pogląd starają się nam wtłoczyć współczesne pseudoelity, i w co już, poza duża częścią Polaków, chyba nikt nie wierzy, bo każdy troszczy się o swoje własne narodowe interesy. No i tak... Zaczyna się robić z tego dyskusja polityczna. Forum jest serialowe i uważam, że nie ma sensu tego ciągnąć, bo to nie miejsce na to :)


  • 0

#477 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 16.10.2013 - |15:08|

Nie bardzo rozumiem do czego pijesz? Czy do tego, że Polacy zawsze swój rozum mieli i walczyli o swoje, czy do tego, że komunizm (PRL i wcześniejsza wojna) wymordował elitę naszego narodu i pozostawił w większości zdrajców i jednostki przeciętne (w bardzo dużym uogólnieniu), czy do tego, że człowiek nie powinien kochać swojego kraju i narodu bo.... narody już się nie liczą, który to pogląd starają się nam wtłoczyć współczesne pseudoelity, i w co już, poza duża częścią Polaków, chyba nikt nie wierzy, bo każdy troszczy się o swoje własne narodowe interesy. No i tak... Zaczyna się robić z tego dyskusja polityczna. Forum jest serialowe i uważam, że nie ma sensu tego ciągnąć, bo to nie miejsce na to :)

 

Czyli jednak zrozumiales "do czego pije"


  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#478 SirGalahad

SirGalahad

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 16.10.2013 - |15:23|

Jak widać domysliłem się :)


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych