Dedukując z tego, co pokazano w pilocie to pojawiło się tak kawą na ławę pojęcie ascendencji. Założywszy, że widz może być nowy bez wiedzy o SG, to po coś nam usilnie o tej ascendencji przypomniano. Raczej nie po to, aby wyjaśnić szczegóły z życia Pradawnych, bo tu by wywtarczyło, że dawno dawno temu.... Więc może jest coś na rzeczy z Ascendentami.
A propos nie-ludzi to byli jeszcze Unasi, i ta anglojęzyczna rasa co się z współudziałem Sam ścigała koło słońca i ten taki trochę zielony strażnik z więźniarki Cerber, chociaż nie pamiętam czy ci od ścigania i Cerbera to nie to samo, bo to była taka dualna społeczność ludzko-nieludzka. I byli jeszcze tacy zmiennokształtni w odcinku z indianami, co zamieniali się w wilki, ptaki i w co im się podobało.
A z kategorii niehumanoidów to była ta czarna energożerna chmura na Atlantydzie otwarta przypadkiem ze skrzyneczki, co ją potem wypchnęli we wrota. I te świecące hipnotyczne kryształki z drzew, bo te wspominane już kryształy to były chyba te niebieskie z pustyni. I pamiętam jakąś metalową lancę-sondę, która przygwoździła Jacka do ściany i go uśmierciała celem porozumienia.
Jak tak sobie przypomnieć to w SG-1 troszkę tych niehumanoidów więcej było niż w SGA.
Pozdrawiam:)
Użytkownik xetnoinu edytował ten post 09.10.2009 - |13:52|