podziwiam, że chciało Ci się to sprawdzić.
Jakoś tak mi się to rzuciło w oczy jak oglądałem po raz drugi a sprawdzenie tego nie było zbyt "męczące". Co prawda pomyślałem o tym, żeby sprawdzić "synchronizację" ludzi wchodzących i wychodzących, ale moje wrodzone lenistwo zwyciężyło i zaniechałem tego pomysłu

.
być może powinnam jeszcze raz przejrzeć scenę, o której mowa, ale wydaje mi się, że oni sie raczej spieszyli (byli in a rush, co za ironia). też na początku zdziwiły mnie te wylatujące kufry, które waliły ludzi po głowach, albo to, że sami ludzie lecieli głowami do przodu itd ale może po prostu skakali w te wrota i wrzucali torby.
W "retrospekcji" faktycznie śpieszyli się, ale niczego nie wrzucali we wrota (wylatujące kufry w początkowej scenie) ani nie wbiegali w nie, tylko żwawo wchodzili.
albo to ma jakiś związek z tym, że wrota docelowe były na prawdopodobnie poruszającym się obiekcie. fizyka tuneli podprzestrzennych nie jest dla mnie całkowicie jasna ale to brzmi sensownie. przynajmniej dla mnie.
Ale to by też wtedy dotyczyło przechodzenia przez wrota pomiędzy planetami. Przecież każda planeta ma inną prędkość obrotu wokół własnej osi, różną prędkość orbitowania wokół swojego słońca baa, przecież układy słoneczne tych planet znajdują się w różnej odległości od jądra galaktyki więc mają różną (i to w wielu przypadkach znacznie) prędkość obrotu wokół niego. Podobnie jest w przypadku podróży miedzygalaktycznych, przy których dochodzi jeszcze różnica prędkości (kierunków) galaktyk. Także biorąc pod uwagę to, że w "normalnej" eksploatacji wrót, czyt. przy normalnym przechodzeniu z planety na planetę nie występuje efekt "wyrzucania" obiektów z wrót można wywnioskować, że zachowanie momentu pędu obiekt przemieszczającego się pomiędzy dwoma połączonymi ze sobą jednym wormholem wrotami jest względem wrót, co daje niejako "zaczepienie" się względem relatywnych prędkości danego układu.
Jedyne wytłumaczenie jakie mi przychodzi na myśl w tej chwili to wpływ niestabilności źródła zasilania na to. Urządzenie skonstruowane przez O'Neill;a nie było najstabilniejszym możliwym do wyobrażenia sobie źródłem zasilania podobnie jak zdestabilizowane jądro planety na której znajdowała się baza "Ikar". Podobnie było w odcinku SG-1 01x17 "Solitudes" kiedy to Teal'c i Daniel zostali wyrzuceni przez wrota a Jack i Sam zostali przerzuceni do drugich ziemskich wrót z powodu przeciążenia wrót przez ostrzał wrót bronią energetyczną.
Natomiast przy transferach międzygalaktycznych pomiędzy Ziemią a Atlantydą posiadali stabilne źródło zasilania w postaci ZPM dzięki czemu transfer odbywał się gładko i bez udziwnień.
Coś ci się chyba pomyliło. To nie jest serial 24 godziny i wydarzenia nie dzieją się w czasie rzeczywistym co do sekundy. Wiadomo że w takich sytuacjach kiedy dwa razy oglądamy ewakuację, raz na początku i raz w retrospekcji pewne rzeczy się dodaje żeby pokazać szczegóły albo ujmuje żeby nie oglądać zbędnych rzeczy dwa razy, więc to nie jest żadna wtopa.
No nie jest to serial 24h, ale jeżeli w jednej scenie (retrospekcji) otwierają wrota i pierwsza osoba wchodzi po upływie 2 minut a innej (początkowej) otwierają się wrota i pierwsza osoba wychodzi po 20 sekundach to jest to jak dla mnie pewna wtopa. Wiem że przeciętny amerykański widz na to nie zwróci uwagi i mu to nie będzie przeszkadzać, ale osoby odwiedzające to forum do tej kategorii się nie zaliczają i czytałem tu już zwracanie uwagi na podobne lub jeszcze mniejsze szczegóły.
[Szybki Edit] Czy ktoś posiada albo wie gdzie można znaleźć zdjęcie całego Destiny widzianego od góry? Pytam się, ponieważ nigdzie nie spotałem się z podanymi wymiarami tegoż statku i chciałbym je oszacować (mniej więcej można oszacować wielkość promu dzięki sporej ilości ujęć jego wnętrza oraz ludzi znajdujących się w nim, dzieki czemu można oszacować rozmiar całego statku).
Użytkownik Zaleś edytował ten post 06.10.2009 - |22:18|