EDIT: Tzn znaleźli pierwszą Ziemię
Może trzy może cztery lata
Użytkownik Kiz edytował ten post 25.03.2009 - |16:54|
Napisano 25.03.2009 - |16:50|
Użytkownik Kiz edytował ten post 25.03.2009 - |16:54|
Napisano 25.03.2009 - |17:09|
Odcinek 12 sezonu 3 "Unfinished Business" to jest ok 950 dni, potem już nie ma tak lekko odnośnie czasu bo brak dokładniejszych "znaczników czasowych" i wszystko jest "około".Trzeba by zerknąć w jakiś timeline.
Użytkownik biku1 edytował ten post 25.03.2009 - |17:22|
Napisano 25.03.2009 - |18:01|
Nie wydaje mi się. Scenarzyści wybrali te 150 tys. lat raczej ze względu na rozwiązanie sprawy z Herą.Ten czas tak podkrecony chyba tylko w celu zeby nic sie nie odnalazlo z wyposazenia w naszych czasach
Napisano 25.03.2009 - |19:36|
Niestety to już koniec BSG...
Serial moim zdaniem był wybitny, ale końcówka pozostawia pewien niesmak. Liczyłem na rozwiązanie mówiące o tym, że te wszystkie gadki o Jedynym Bogu to tylko jakaś gra, a twórcy poszli na najprostsze rozwiązanie. Szkoda, bo to zniknięcie Kary było strasznie żenujące. No ale nic, zawsze można przyjąć wersję, że bóg występujący w serialu jest tylko przedstawicielem jakieś wysoko rozwiniętej cywilizacji, któremu się nudzi.
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 25.03.2009 - |19:37|
Napisano 25.03.2009 - |20:18|
Tylko wlasciwie po co. Moore celowo potraktowal sprawe Boga bardzo pobieznie, dajac nam wolna reke dla interpretacji i spekulacji. Nie musimy jednak wdawac sie w nadinterpretacje i przeanaliwanie tego. Wizja Boga w BSG jest chwilami nieortodoksyjna - obdarowanie maszym dusza, wubranie sprawcow jego woli sposrod dosc dziwnych osobnikow itd, ale tak w zasadzie nie rozni sie on az tak bardzo od boga jakiego znamy.Co do łączenia konćówki-można było ujawnić Head people a potem doprowadzić po sznurku do Kobolu. Na samym końcu, gdy widz byłby już pewien, że ma do czynienia z wyjaśnieniem można było wszystko odwrócić i technologiczne wytłumaczenie siły wyższej przemieszać z ideą prawdziwego Boga; gdzie wyjaśnienie Osobliwości dawałoby rozwiązanie wątków serialu zaś odwołanie do Boga wywracałoby tą pewność w ostatnich minutach. Ale wybrano inna drogę i nic na to nie poradzimy. Twórcy chcieli, by serial był mistyczną space operą-tylko i wyłącznie.
Napisano 25.03.2009 - |20:49|
Po to, bo ludzie tego oczekują, po to bo tak naprawdę nie dano nam dobrych, ciekawych wyjaśnień; jak już pisałem BSG pokazało klasę olewając tradycje i grając na nosie "dzieciom treka" za co mu chwała i cześć, warto było go zrobić choćby po to by teraz patrzeć jak co poniektórzy wieszają psy na serialu, to dobrze wpływa na mózgownicę widowni. Jednak, z drugiej strony jest niedosyt, jest zamieszanie, jest "lekkie" rozczarowanie. Ja nie miałem problemów z zaakceptowaniem tego wyjaśnienia, hell-ono ma swój czar, ale pozostawiono multum rzeczy otwartych czy raczej zapomnianych. A ja od kilku lat dobrze mówię tylko o przemyślanych od góry do dołu historiach, gdzie na końcu widz/czytelnik rozdziawia japę z zdumienia i mówi "Aha, a wiec O TO chodziło!". Tego brakowało, a pójście w flirt z odpowiednio przemyślaną Osobliwością pozwala i pchnąć serial na wyższą półkę, rozwinąć wiele wątków, trochę namieszać w kwestii "życia po śmierci", raju itd. czyli utrzymać prowokacyjna linię serialu, a jednocześnie możliwość zakończenia w którym okazuje się "że to wszystko Bóg" jest nadal otwarta; i szkoda że tak tego nie poprowadzono. Satysfakcja byłaby większa a ilość oszalałych z bólu po obejrzeniu czegoś o filozoficznym przesłaniu ludzi byłoby mniejsza, wobec tego zdrowie pozostałej części byłoby lepsze. Twórcy wyświadczyliby wszystkim przysługęTylko wlasciwie po co. Moore celowo potraktowal sprawe Boga bardzo pobieznie, dajac nam wolna reke dla interpretacji i spekulacji. Nie musimy jednak wdawac sie w nadinterpretacje i przeanaliwanie tego. Wizja Boga w BSG jest chwilami nieortodoksyjna - obdarowanie maszym dusza, wubranie sprawcow jego woli sposrod dosc dziwnych osobnikow itd, ale tak w zasadzie nie rozni sie on az tak bardzo od boga jakiego znamy.
Napisano 25.03.2009 - |20:56|
jonasz, Moore olał sprawę boga, nie dał wolnej ręki do interpretacji i spekulacji. Stwierdził że jest siła wyższa i już, koniec.Tylko wlasciwie po co. Moore celowo potraktowal sprawe Boga bardzo pobieznie, dajac nam wolna reke dla interpretacji i spekulacji.
Co w tym nieortodoksyjnego? Taki motyw to nawet Star Trek porusza. Data. Czy SAAB - Tanki, Exo Squad (Ci niebiescy), Johnny 5 z Short Circuit. Jestem też pewien, ze oglądałem lub czytałem coś o 100% maszynie z duszą, choć mam problem ze lokalizowaniem tytułu.Wizja Boga w BSG jest chwilami nieortodoksyjna - obdarowanie maszyn dusza,
Użytkownik Toudi edytował ten post 25.03.2009 - |20:59|
Napisano 25.03.2009 - |21:12|
Nie do końca; czerpiesz wiedzę spoza serialu. Gdybyś tego nie wiedział miałbyś pole do interpretacji i to całkiem spore. Spekulacje Freemana i moje są tego przykładem. Zakończenie BSG jest naprawdę otwarte.jonasz, Moore olał sprawę boga, nie dał wolnej ręki do interpretacji i spekulacji. Stwierdził że jest siła wyższa i już, koniec.Tylko wlasciwie po co. Moore celowo potraktowal sprawe Boga bardzo pobieznie, dajac nam wolna reke dla interpretacji i spekulacji.
Wszystkie wymienione przez ciebie tytuły to dokładne zaprzeczenie tego, co chcesz udowodnić. Bicenntial Man jeszcze przejdzie, ale nawet w nim nie było najmniejszej próby odwołania do duszy inaczej niż poetycko. Reszta tytułów zaś to rozciągnięcie maszyny Hobbesa, po prostu stwierdzenie że człowiek jest maszyną, tylko bardzo wysublimowaną i skomplikowaną wobec tego nie ma przeciwwskazań by zbudować chociaż jego kopie która miałaby te same lub podobne przymioty. Data z Treka to klasyczny przykład. Tanki z SAAB to po prostu zabawy z genami a nie "prawdziwe AI". Jak to napisał pewien fartuszek- "bawiłeś się pistolecikiem i ci strzelił"Co w tym nieortodoksyjnego? Taki motyw to nawet Star Trek porusza. Data. Czy SAAB - Tanki, Exo Squad (Ci niebiescy), Johnny 5 z Short Circuit. Jestem też pewien, ze oglądałem lub czytałem coś o 100% maszynie z duszą, choć mam problem ze lokalizowaniem tytułu.Wizja Boga w BSG jest chwilami nieortodoksyjna - obdarowanie maszyn dusza,
Bicentennial Man (1999)?
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 25.03.2009 - |21:13|
Napisano 25.03.2009 - |21:29|
duszę.wobec tego nie ma przeciwwskazań by zbudować chociaż jego kopie która miałaby
Polemizujmy.Wszystkie wymienione przez ciebie tytuły to dokładne zaprzeczenie tego, co chcesz udowodnić.
Użytkownik Toudi edytował ten post 25.03.2009 - |21:36|
Napisano 25.03.2009 - |21:55|
Mialem raczej na mysli ramy teologiczne a nie SF.jonasz, Moore olał sprawę boga, nie dał wolnej ręki do interpretacji i spekulacji. Stwierdził że jest siła wyższa i już, koniec.Tylko wlasciwie po co. Moore celowo potraktowal sprawe Boga bardzo pobieznie, dajac nam wolna reke dla interpretacji i spekulacji.
Co w tym nieortodoksyjnego? Taki motyw to nawet Star Trek porusza. Data. Czy SAAB - Tanki, Exo Squad (Ci niebiescy), Johnny 5 z Short Circuit. Jestem też pewien, ze oglądałem lub czytałem coś o 100% maszynie z duszą, choć mam problem ze lokalizowaniem tytułu.Wizja Boga w BSG jest chwilami nieortodoksyjna - obdarowanie maszyn dusza,
Bicentennial Man (1999)?
Napisano 25.03.2009 - |22:16|
Boga nie, ale ani twój Bóg, ani bóg, nie definiuje duszy.Bicentenial Man. Oczywiscie, ale o ile pamietam nie poruszano tam wogole kwestii Boga.
Napisano 25.03.2009 - |22:53|
Dusza jest kategoria wylacznie religijna i nierozerwalnie zwiazana z pojeciem Boga. W Bicentenial Man, mielismy maszyne obdarzana samoswiadomoscia i niepowtarzalna, tworcza osobowoscia. By zalozyc, ze on mial dusze, trzeba najpierw w nia wierzyc, wierzyc w Boga i na koniec uznac, ze ten obdarzyl go dusza.Boga nie, ale ani twój Bóg, ani bóg, nie definiuje duszy.Bicentenial Man. Oczywiscie, ale o ile pamietam nie poruszano tam wogole kwestii Boga.
Czym jest próba stania się człowiekiem, czym jest człowieczeństwo, jaką przewagę daje dusza, nad jej brakiem.
Napisano 25.03.2009 - |23:02|
Użytkownik michal_zxc edytował ten post 25.03.2009 - |23:03|
"Nie możesz kontrolować co się dokładnie zdarzy, jest tyle rzeczy do ogarnięcia, ale intencje pomagają obrać kierunek. Jeśli masz dobre intencje to masz większe szanse że wszystko skończy się dobrze" Trance Gemini - Andromeda
The Secret <- Polecam
Napisano 25.03.2009 - |23:26|
Dokładnie, ja zaś jestem w lekkim zdumieniu, że Toudi nie widzi różnicy. Jako racjonalista powinieneś widzieć tą różnicę i wieddzieć, czym jest koncept duszy. Tymczasem powtarza banialuki a'la new age.To termin religijny. W postmoderniźmie duszą nazywa się człowieczeństwo, ale przecież to tylko filozoficzne popłuczyny po "hardcorowej" duszy religijnej; tak naprawdę bowiem to strzelanie sobie w stopę. Odcinamy koncept Boga i sił "nadnaturalnych" (totalna bzdura jeśli chodzi o Boga, ale jakoś się to utrwaliło) ale termin "dusza" nadal oznacza niematerialny pierwiastek "duchowy", czyli 'coś" co ma jakoś człowieka odróżniać do reszty życia i materii w niepowtarzalny i indywidualny dla każdego sposób. Przyznam się szczerze, że dla mnie to objaw schizofrenii i myślowego rozkroku w jakim stoi wielu ludzi. Niby nie wierzący, ale już dusze to mają. "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek "Dusza jest kategoria wylacznie religijna i nierozerwalnie zwiazana z pojeciem Boga. W Bicentenial Man, mielismy maszyne obdarzana samoswiadomoscia i niepowtarzalna, tworcza osobowoscia. By zalozyc, ze on mial dusze, trzeba najpierw w nia wierzyc, wierzyc w Boga i na koniec uznac, ze ten obdarzyl go dusza.Boga nie, ale ani twój Bóg, ani bóg, nie definiuje duszy.Bicentenial Man. Oczywiscie, ale o ile pamietam nie poruszano tam wogole kwestii Boga.
Czym jest próba stania się człowiekiem, czym jest człowieczeństwo, jaką przewagę daje dusza, nad jej brakiem.
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 25.03.2009 - |23:28|
Napisano 25.03.2009 - |23:52|
Pisząc "cywilizacja" nie miałem na myśli asgardczyków, tylko właśnie bardzo starą wersję Cylonów, albo jakichś rozwiniętych technologicznie ludzi. Kiedyś cykl konfliktów musiał się zacząć. Może ktoś kto przetrwał pierwszą wojnę między ludźmi i maszynami znalazł sposób na osiągnięcie wiecznego życia, a dzięki swej zaawansowanej technologii może odstawiać takie szopki jak z Karą. Ale to już w sumie tylko takie moje małe teorie. Bronię się przed tym dziwnym zakończeniem jak mogęBiorąc pod uwagę realia i mitologię serialu raczej nie jakaś wysoko rozwinięta rasa, lecz zaawansowane AI które złamało granicę Osobliwości.
Napisano 26.03.2009 - |02:58|
Dusza jest kategoria wylacznie religijna i nierozerwalnie zwiazana z pojeciem Boga. W Bicentenial Man, mielismy maszyne obdarzana samoswiadomoscia i niepowtarzalna, tworcza osobowoscia. By zalozyc, ze on mial dusze, trzeba najpierw w nia wierzyc, wierzyc w Boga i na koniec uznac, ze ten obdarzyl go dusza.
Dokładnie, ja zaś jestem w lekkim zdumieniu, że Toudi nie widzi różnicy. Jako racjonalista powinieneś widzieć tą różnicę i wieddzieć, czym jest koncept duszy. Tymczasem powtarza banialuki a'la new age.To termin religijny.
Napisano 26.03.2009 - |09:16|
Użytkownik Kordek edytował ten post 26.03.2009 - |09:17|
Napisano 26.03.2009 - |09:27|
Napisano 26.03.2009 - |09:51|
Termin religijny, tak, ale bezwarunkowo połączony z bogiem? Przemawia przez was środowisko w którym się wychowaliście. Zwłaszcza przez ciebie Jonasz.
W Hinduizmie wszystko ma duszę, więc dlaczego maszyna miała by jej niemieć, zwłaszcza, samoświadoma - spełniająca wszystkie warunki człowieczeństwa.
W Buddyzmie natomiast, duszy nie ma nic. (a co od skrajności w skrajność)
Jonasz, dlaczego wierząc w koncept siły nadprzyrodzonej i duszy, muszę wierzyć w boga? a raczej, dlaczego musimy zakładać, że jeśli bóg nie obdarzył go duszą, to jej nie ma. A gdyby to nie DOBRY bóg, a ZŁY diabeł obdarzył maszynę nieśmiertelną duszą, by mogła cierpieć po wsze czasy, w prawie nieśmiertelnym ciele.
No ale wracając do tematu, to nie ja obdarzyłem Cylonów duszą (swoją drogą, kto pierwszy wychylił łeb z okopów?)
W którym momencie kalkulator dorósł do duszy?
I jeszcze o duszy w BSG w maszynach. Którzy Cyloni mają duszę, tylko skóry? - Cavil miał duszę? - wszystkie?, Centuriony i Raidery też? A Hybrydy? A stare Centuriony?
Napisano 26.03.2009 - |10:33|
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 26.03.2009 - |10:42|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych