The Day After Tomorrow (2004)
#21
Napisano 30.05.2004 - |07:59|
My przynajmniej mamy bogatą historie - przesżło 1000 lat nei moze sie rówanac ze 200 latami amerykańskiej historii. Czym amerykanie moga sie pochwalić ? Fakt pomogli we wygraniu 2 Wojny Światowej, ale po za tym to czym, ze wybili Indian, że zakatowali miliony niewolników, że jeszcze wiecej Chińczyków umarło ze zmęczenia przy budowie koleii ?. Prawda jest taka, ze USA to nie takie idealne państwo jak sami siebie Amerykanie kreują
#22
Napisano 30.05.2004 - |09:03|
plan to do other things -John Lennon
#23
Napisano 30.05.2004 - |09:21|
gulus
#25
Napisano 30.05.2004 - |10:50|
Pałacu kultury nie ma co niszczyć. Amerykanie rozwalają Statułę Wolności, bo ją lubią i wiążą z nią pewne patriotyczne uczucia. Taki obraz - niszczenia czegś ważnego, ma ich szokować. My byśmy się cieszyli z rozwalanego w drobny mak sejmu czy Pałacu Kultury.A co nam zawinił ten pałac kultury ?? Ja to myslę że jakbyśmy mieli coś niszczyć (w filmach) to raczej byłby to nasz własny Sejm (budynek znany nam aż do obrzydzenia ) lub po sąsiedzku Kreml .
No, a wracając do filmu. To premiera była kilka dni temu. Widział już to ktoś? I jak? Warto iść, czy nie?
Those who understand binary and those who don't.
#26
Napisano 30.05.2004 - |13:42|
plan to do other things -John Lennon
#27
Napisano 10.06.2004 - |10:36|
Dla mnie najlepszy film katastroficzny!!!!Efekty są fajowe,a zwłaszcza jak wszystko elegancko zamarza
i oprócz walki ludzkosci z naturą jest wątek syna i ojca.Film zrobiony z pomysłem,a na koniec przesłanie.Tak tak to może się zdarzyć ponownie !!!! Jednak my w Polsce moglibysmy tylko marzyć o przetrwaniu :/ Temperatura spadająca -10 stopni na sekundę sięga -150 stopni farenhajta
#28
Napisano 10.06.2004 - |10:47|
Jack?wątek syna i ojca
Sam?
Sam&Jack?
Hmmm....
Ekstra film, fajne efekty... ;]
Parę scenek takich naciąganych, ale ogólnie.... trzeba najbardziej docenić przesłanie filmu.
#29
Napisano 10.06.2004 - |10:52|
Naciągane,albo troszkę z przymrużeniem oka była scena,kiedy(tak by się wydawało) Jack Hall szedł przez cały atlantyk do Nowego YorkuParę scenek takich naciąganych, ale ogólnie.... trzeba najbardziej docenić przesłanie filmu.
#30
Napisano 15.06.2004 - |00:03|
#31
Napisano 15.06.2004 - |18:22|
Masz rację. Dzisiaj zrobiłem sobie rundkę w kinie. Widziałem „Pojutrze” i „Harry Potter i więzień Azkabanu” powiem jedno, „Pojutrze” to tragedia; globalna zagłada i ratujący tatuś syna. Spodziewałem się po Ronaldzie czegoś więcej, ale jak ktoś na tym nie był to niech nie idzie. Ronald jest jednym z lepszych moich reżyserów, ale to co pokazał woła o zemstę. Amerykanie to, itp. Widziałem też HP3 (napisy) i bije na głowę „Pojutrze” pod każdym względem. Też byłem (2 tygodnie temu) ma Van Helsing. Mój rankingnie amerykanie kręca takie filmy by sie dowartosciować. Zauważcie, że zawsze we filmie tego typu to _Amerykanie_ śa najlepsi, to _Amerykanie_ zawsze przeżyją, to _Amerykanie_ zawsze znajda sposób na uratowanie reszty świata, to _Amerykanie_ ukazuja ,ze u nich wszystko "gra" a gdzie indziej na świecie jest źle.
1. Harry Potter i więzień Azkabanu
2. Van Helsing
3. Pojutrze
#32
Napisano 17.06.2004 - |23:08|
powiem krótko. Film dla fanów gatunku jest napewno nie lada gratką (zwłaszcza pierwsza połoaw) nio ale druga woła o pomste do Boga!!
Znowu film typowo hAmerykański, wywyższajacy ideały którymi rzadzi się to państwo. Czulem niedosyt i przejadlem się scenami typu:
- wszystko do okoła zalane pozamrażane, wicher wieje..a tu bach..Statuła Wolności stojki nienaruszona ze "świeczką w powietrzu"
- niepotzrebnie wplątany wątek miłosny i bohaterskie czyny młodego Einsteina
- nio i ten motyw ojca przemiezajacego bezkres za synusiem i przyjaźń współpracowników.
No ale tak jak pisałem jak ktoś lubi tego typu gatunek filmów (a ja tak) to bedzie siedzial cały film z rozwartą buzią
#33
Napisano 18.06.2004 - |03:20|
Jakto w amerykańskich filmach katastroficznych- wszystko do okoła zalane pozamrażane, wicher wieje..a tu bach..Statuła Wolności stojki nienaruszona ze "świeczką w powietrzu"
Tym nawet Matrixa popsuli.. :/- niepotzrebnie wplątany wątek miłosny (...)
Jakby tych elementów nie było to prawdopodobnie nie wszedł by nawet do produkcji.. ale cóż... poczekajmy do następnego filmu, w którym znów zniknie statua,.. jakies romansidła...
#34
Napisano 18.06.2004 - |15:12|
Użytkownik johnass edytował ten post 24.10.2011 - |14:14|
#36
Napisano 24.06.2004 - |14:18|
Obejrzawszy ten film, zalicze go do JEDNORAZÓWEK, mimo
fajnych efektów specjalnych, akcja nie trzyma się wogóle kupy,
mimo że pomysł jest ciekawy, wytłumaczenia tak drętwe, że aż żałosne,
za dużo jest "spłaszczenia", za dużo drętwego "patosu" amerykańskiego.
Wystarczy przeanalizować, co się dzieje z człowiekiem pod wpływem
długotrwałego działania zimna. Mimo usilnych wytłumaczeń i działań
"wizyjnych" mających na celu odwrócić uwagę widzów od tego tematu
zimno raczej powinno szybciej wykończyć bohaterów, szczególnie
"miastowych" nieprzywyklych do zimna, hi.
ARTURS
ps. kto che może na mnie "gorąca" trochę wylac, hi
#37
Napisano 08.07.2004 - |22:55|
#38
Napisano 13.07.2004 - |20:20|

Jeśli macie jakieś uwagi, uważacie, że coś wypada zmienić - dajcie znać na forum.
Those who understand binary and those who don't.
#39
Napisano 16.07.2004 - |08:21|
Do mathixa:
ja to bym to tło zmienił na obrazku na wyrazistrze (np. biało-czerwone paski jak u Leppera).
Pozdrawiam.
#40
Napisano 16.07.2004 - |09:20|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja











