Skocz do zawartości

Zdjęcie

Amanda w Atlantis !


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
30 odpowiedzi w tym temacie

#21 teyla

teyla

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 90 postów
  • MiastoAlwernia/Kraków

Napisano 18.09.2007 - |00:45|

jak dla mnie Sam jako dowódca expedycji Atlantis bedzie o wiele lepsza niż Weir! Carter to inteligetna babka, która napewno wniesie dużo korzysci do Atlantis. a żenującej dyplomatce Weir mówimy stanowcze NIE i OUT. szkoda, że niewyeliminowali jej wczesniej zamiast Becketta, którego b.brakuje...
  • 0
.::][ open the gate and dream ][::.

http://chevronone.com ;)

#22 michal_zxc

michal_zxc

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 382 postów

Napisano 18.09.2007 - |15:13|

jak dla mnie Sam jako dowódca expedycji Atlantis bedzie o wiele lepsza niż Weir! Carter to inteligetna babka, która napewno wniesie dużo korzysci do Atlantis. a żenującej dyplomatce Weir mówimy stanowcze NIE i OUT. szkoda, że niewyeliminowali jej wczesniej zamiast Becketta, którego b.brakuje...

Czemu "żenującej dyplomatce"? Ja od zawsze jestem wrogiem impulsywnego, emocjonalnego, instynktownego działania. Jak najbardziej spokojnie przemyśleć trzeba wszystko, spróbować użyć pokojowych rozwiązań i wybrać jak najwłaściwsze rozwiązanie.

Mam nadzieje że Weir wróci... ( właściwie moja druga ulubiona postać:) )
  • 0

"Nie możesz kontrolować co się dokładnie zdarzy, jest tyle rzeczy do ogarnięcia, ale intencje pomagają obrać kierunek. Jeśli masz dobre intencje to masz większe szanse że wszystko skończy się dobrze" Trance Gemini - Andromeda
The Secret <- Polecam


#23 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 30.09.2007 - |08:05|

Postać sam okazuje sie całkiem niezła, ale czy będzie odgrywać decydującą rolę? Tego nie wiadomo po pierwszych odcinkach. Choć pewnie z czasem tak będzie - doświadczony żołnierz, naukowiec - całkiem możliwe, że przejmie stery rządów na Atlantydzie. Choć bardziej wolałbym, by zajęła się działalością naukową
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#24 Juki

Juki

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 457 postów
  • MiastoKraków

Napisano 30.09.2007 - |08:50|

A ja myślałem, że Eliza będzie upośledzona albo umrze i Amanda będzie dowodziła Atlantis, ludzie... lepiej by było!!
  • 0

Dołączona grafika


#25 Casper

Casper

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 52 postów
  • MiastoWrocek

Napisano 30.09.2007 - |11:00|

Jesteśmy już praktycznie po odcinku premierowym i można powiedzieć, że bardzo ciekawie wprowadzają Sam do serialu, jak na razie bardzo powoli i bez emocji. Najpierw muszą usunąć Elkę hehe.
Spoiler

Mam nadzieję, że stworzy ciekawą przywódczynię choć jeszcze sobie tego nie wyobrażam. Sam była dla mnie maskotką drużyny, podejmowała ważne decyzje o charakterze naukowym a nie przywódczym. Pożyjemy zobaczymy, póki co pomysł z Sam w Atlantis jest ciekawy i dobrze rozwijany.
  • 0

#26 xmichal0

xmichal0

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • MiastoJastrzębie Zdrój

Napisano 02.10.2007 - |07:03|

No tutaj bedzie musiala byc w roli naukowca-szefa, ale w Atlantis jest juz 2 dobrych naukowcow (McKay, Zelenka) wiec ona jako trzeci by raczej tylko przeszkadzala :)

Poza tym jednak jest oficerem wojska, skoro dowodzila SG-1 to moze i Atlantis :)

zobaczymy co jej tam wymysla takiego ciekawego :)
  • 0
www.jastrzebie.prv.pl <- Zapraszam!

#27 DaBiDo

DaBiDo

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • MiastoKraków

Napisano 02.10.2007 - |12:51|

Ja się niezmiernie cieszę z przybycia Pani Carter do galaktyki pegaza :)

<Proszę się przesunąć i zrobić miejsce dla Daniela /ostatnio go widziałem w Eurece, podobnie doctor Fraiser, eh wspomnienia odżyły/ i dla Valii, która chętnie zwiedzi nowy kawałek wszechświata>
  • 0

#28 Lukassuss

Lukassuss

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 25.10.2007 - |16:23|

Jestem zagorzałym fanem SG w każdej postaci i bardzo lubiłem postać Sam w SG-1 ale jako dowodząca w Atlantis jest mierna...

Lubię Tapping ale jest trochę cukierkowa i patetyczna jako wojskowy dowódca. Weir była bardzo całkiem, całkiem i moim zdaniem jej postać była sympatyczna, ciekawa i wcale nie taka prosta jak niektórzy sugerują...

A tu zmiana w sumie na siłę bo wielką gwiazdę Tapping trzeba było gdzieś wcisnąć bo skasowali SG-1.. To właśnie jest kiepskie i czyni mnie (międzyinnymi) niechętnym do Carter w Atlantis. Zresztą Weir była tam od początków i zżyła się z ludzmi a Carter jest jakaś taka ... sztywna i zarozumiała.

Sam była super postacią w duecie z RDA w SG-1 - a jako dowodząca Atlantis jest do kitu. To tyle :rolleyes:
  • 0
Nie to ładne co mówią ale to co się komu podoba... czyli "de gustibus..."

#29 Szarlotta

Szarlotta

    Szeregowy

  • Email
  • 12 postów

Napisano 25.10.2007 - |16:34|

Według mnie fajnie, że Amanda dołączyła do Atlantis. W SG1 świetnie zagrała od samego początku do końca.
Dopiero minęły dwa odcinki odkąd Sam została dowodzącym Atlantydy, sądzę, że to kwestia czasu, aby się do tego przyzwyczaić.
I zacząć mówić pozytywnie o niej w tej roli.
Ja tak miałam jak zaczęłam oglądać Stargate Atlantis, gdzie przecież byli zupełnie nowi aktorzy. Na początku trudno było mi się przyzwyczaić, a teraz jest OK :) .
  • 0

#30 Semko

Semko

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 25.10.2007 - |17:46|

W mojej ocenie Tapping zupelnie nie pasuje do Atlantis. Duzo lepsza byla RepliWeir. Jej charakterystyczny glos na zawsze juz bedzie mi sie kojarzyl z SGA i z tym klimatem. Szkoda ze ja wycofali. Nie uwazam tego za dobre posuniecie. Tapping byla fajna w SGA jako gosc, interakcje z Rodneyem sa zabawne ale ilez mozna ten watek eksploatowac. Dobre na pare wystepow goscinnych a nie na tasiemiec. Uwazam ze brak dr Becketta i Elizabeth Weir to dwa najwieksze bledy nowego sezonu SGA, mimo szacunku jakim darze zarowno Amande Tapping jak i Jewel Straite - za ich poprzednie dokonania.
  • 0
"Well take this for what little it will profit you. As I look at you, Ambassador Mollari, I see a great hand reaching out of the stars. The hand is your hand. And I hear sounds. The sounds of billions of people calling your name."

"My followers?"

"Your victims."

#31 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 26.10.2007 - |22:28|

Dorzuca swoje dwa złote, zrzuta będzie bogatsza.

Swego czasu scenarzyści, w odcinku dwusetnym, zrobili sobie dowcip z postaci Carter. Aktorka, która miała grać Tapping poza sceną powiedziała ważną kwestię: "Myślę, że oni nie wiedza, co zrobić z moją postacią". Cóż, autokrytyczna uwaga i jak najbardziej prawdziwa. Można powiedzieć, że postać Carter była skonstruowana na taką, jak to widzieliśmy. Ja jednak myślę, że po prostu nikt się nad nią głębiej nie zastanawiał. Wyprodukowano postać bez skazy ni zmazy, spokojną, wyważoną, od techno-gadek. Swego rodzaju komputer na nogach i z cyckami. Mamiono fanów widniejącym na horyzoncie romansem z Jackiem, ale nigdy nie wyjaśniono, cóż takiego sensacyjnego miałby O'Niell widzieć w takim nudnym przykładzie szarego ideału. No cóż. Z gustami człowieka łowiącego ryby w stawie bez ryb się nie dyskutuje.

Carter zyskiwała, gdy w okolicy pojawiał sie McKay, ale niestety to zdarzało się rzadko. Tylko raz otrzymała swój własny epizod tak naprawdę, kiedy to ona grała pierwsze skrzypce i kręciła smyczkiem całkiem nieźle-"Grace". Jeśli już muszę się zgodzić na słowo "zapychacz' na tym forum, to stwierdziłbym, że Carter była właśnie "zapychzaczem"-zapychała miejsce numer cztery w drużynie SG-1. To była jedyna postać, która z nikim nie miała nigdy konfliktów i zawsze stała po właściwej stronie. Nigdy się nie omyliła w kwestiach moralnych ani etycznych. Jej osądy były zawsze słuszne, bo ograniczały się do naukowego fachu. Nigdy jednak nie mieliśmy szansy odczuć jej rozterek, dylematów ani problemów. Carter to Postać płaska nad wyraz, mówię to z podziwem, bo jest to dla mnie nie do pojęcia, jak można było takową skonstruować. Ktoś, kto przez 10 lat grał taki charakter nie zmini stylu gry z chwili na chwile.

Amanda w SGA to jak na razie mutacja Carter z Weir. Była RepliCarter teraz jest WeirCarter. Hybryda nadal średnia i lekko nijaka.

Sama decyzja o przerzuceniu Tapping do SGA nie jest tylko zagraniem czysto budżetowym (bo miała podpisany kontrakt. Torri tez miała i co-wydup...eee..wywalili ją). To jest zagranie głoównie scenariuszowe-Carter to taki przydatek do rozwoju postaci McKaya. Jak na razie jednak ich wzajemnych interakcji było mało. Wogóle Carter ma mało interakcji z wszysktimi. Ale dajmy czas postaci, aktorce, scenaryzstom. Może jeszcze sie polepszy.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 26.10.2007 - |22:28|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych