Skąd się biorą drony?
#21
Napisano 26.08.2006 - |17:14|
#22
Napisano 27.08.2006 - |13:15|
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"
Gandalf - Drużyna Pierścienia
#23
Napisano 27.08.2006 - |15:24|
KOlega Boss ma trochę racji. Chociaż nie wiem za bardzo jak to poukładać. Bo w serialu jest trochę sprzeczności. Jeśli sięnie mylę w SG1, gdy Daniel rozmawiał z pradawną ona mówiła o tym, że po opuszczeniu Atlantis Pradawni zajęli się sprawami ascendencji. Ale tak do końca nie znamy jakie były przyczyny takowego działania. Może chodziło oto, że w ten sposób łatwiej im będzie powrócić i załatwić wrogów. A może jużdo końca darowali sobie wszelkie odkrywanie nowych światów i walki z wrogami?
a czy ascendacja wiąże się z niemożliwością odkrywania nowych swiatów ?? przyjmując postać czystej energi i mając wspólną świadomość ascendeńci mają dopiero nie ograniczone możliwości podróży po wszechświecie i poznawanie go
#24
Napisano 04.07.2007 - |21:03|
#25
Napisano 21.09.2007 - |07:05|
#26
Napisano 01.10.2007 - |14:38|
#27
Napisano 01.10.2007 - |15:30|
tejemnicza epidemia ktora dziesiatkowala swiaty Pradawnych z tego co pamietam sklonilo ich to do przejscia na wyzszy stopien egzystecji
Pradawni, którzy byli na Atlantis uciekli z Drogi Mlecznej właśnie z powodu plagi; oni byli zdrowi, dlatego chcąc się ocalić opuścili naszą galaktykę; dlatego plaga nie była dla nich problemem;
co do przegranej wojny z Wraith to bylo przecierz powiedziane ze posiadali oni ogromna przewage liczebna
sprawa była chyba poruszana z 6746732167867896 razy na forum
Użytkownik inwe edytował ten post 01.10.2007 - |15:30|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#28
Napisano 01.10.2007 - |17:10|
Winchell Chung
#29
Napisano 01.10.2007 - |18:44|
To nie żadna wtopa, tylko wasz upór. Scenarzyści nie powiedzieli absolutnie nic na temat, jak doszło do tego, co doszło
a słowa o przeważającej liczebności to skąd; a pokaz Sheppharda z 1x20, jak przebiegał rozwój podboju galaktyki przez Wraith; a słowa Lantian o lekceważeniu przeciwnika to skąd; z "Misia Uszataka"???; takie powody podano w serialu i uważam je za dalece niezadowalające; jeśli nazywasz mnie twardogłowym z powodu trzymania się faktów i logiki to rzeczywiście nim jestem;
Użytkownik inwe edytował ten post 01.10.2007 - |18:45|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#30
Napisano 01.10.2007 - |22:21|
A to ze Wraith "początkowa rozpoczynali z małego obszaru galaktyk" wcale nie oznacza wtopy scenarzystow nigdy nie bylo wyjasnione jak oni sie rozmnarzaja itp wiec mogli szybko z malego gatunku majac pod dostatniek pozywienia sie rozprzestrzenic . Predzej dla mnie wtopa scenarzystow bylo wyjasnienie ze Wraith powstali od robokow i zdarzyli sie rozwinac pod okiem Pradawnych dosc wysoko technicznie i kto im dal ta technologie bo sami nie wygladaja na bardzo rozgarniety gatunek
#31
Napisano 01.10.2007 - |22:32|
Ludzie jeden rozładowany ZPM chroni miasto przed ostarzałem z 10 HSów przez wiele godzin... to na ile wystarczy małej jednostce wielkości Aurory? TYGODNIE?tylko co mogl zrobic 1 statek na 10 ? Przecierz nie wystrzeli na raz wszystkich dron a co z tego ze 1 salwa moze zniszczyc statek przeciwnika skoro w miedzy czacie strzela do niego 9 innych
Ta a jeden HS rośnie sobie w tydzień.. to może wówczas w to uwierzę...A to ze Wraith "początkowa rozpoczynali z małego obszaru galaktyk" wcale nie oznacza wtopy scenarzystow nigdy nie bylo wyjasnione jak oni sie rozmnarzaja itp wiec mogli szybko z malego gatunku majac pod dostatniek pozywienia sie rozprzestrzenic
#32
Napisano 01.10.2007 - |22:45|
a sprawa z liczebnoscia tak samo wygladalem z Asgardem i Goauld'ami najpierw zostali zlekcewarzeni a potem Asgard zajety replikatorami nie byl w stanie ich zniszczyc choc byli bardziej zaawansowanie technicznie
Użytkownik dix edytował ten post 01.10.2007 - |22:46|
#33
Napisano 01.10.2007 - |22:52|
Debilna rasa, zwana ziemianami jest wstanie podłaczyć ZPM do swoich jednostek, a wszechpotężna i wszechinteligentna rasa nie (szczególnie twórcy technologii)poza tym nie pamietam zeby Aurora byla zasilane przez ZPM
Asgard nie był wstanie ich zniszczyć, bo Anubis zaczął używać technologii pradawnych.. tak w galaktyce Drogi Mleczne pokój zapewniała 1 (słownie JEDNA) jednostka BADAWCZA Asgardu...a sprawa z liczebnoscia tak samo wygladalem z Asgardem i Goauld'ami najpierw zostali zlekcewarzeni a potem Asgard zajety replikatorami nie byl w stanie ich zniszczyc choc byli bardziej zaawansowanie technicznie
#34
Napisano 01.10.2007 - |23:06|
Użytkownik dix edytował ten post 01.10.2007 - |23:07|
#35
Napisano 01.10.2007 - |23:44|
Nie będę się tu wbijał w dyskusję o tym, dlaczego Pradawni wojnę przegrali, bo to czysta fantazja by była. Natomiast na twoje ple ple plea słowa o przeważającej liczebności to skąd; a pokaz Sheppharda z 1x20, jak przebiegał rozwój podboju galaktyki przez Wraith; a słowa Lantian o lekceważeniu przeciwnika to skąd; z "Misia Uszataka"???; takie powody podano w serialu i uważam je za dalece niezadowalające; jeśli nazywasz mnie twardogłowym z powodu trzymania się faktów i logiki to rzeczywiście nim jestem;
Winchell Chung
#36
Napisano 02.10.2007 - |04:55|
wiesz mozna tak siedziec do rana gdzie 2ch ludzi tam 6 opinii
IMHO argumenty Toudiego wydają się eliminować te 5 innych opinii zawężając możliwość wybory do tylko jednej;
trzeba wziasc tez pod uwage ze pradawni to gownie odkrywcy badacze a dopiero potem wojownicy a Wraith rasa wojownikow .
walka w kosmosie na pokładzie olbrzymich statków to nie walka wręcz; o wiele ważniejsza jest wiedza techniczna niż odwaga czy siła; ten argument jest wielokrotnie przy tej okazji powtarzany, a ja zastanawiam się czy wg Was(ludzi, którzy opierają się na tym argumencie) Pradawni i Wraith walczyli na kije i kamienie?;
Chodziło o to, że faktycznie, scenarzyści powiedzieli to i tamto, ale to nic nie oznacza i z tego nic nie wychodzi.Niee mamy żadnego opisu wojny, początku konfliktu ani wyjaśnienia, jak do tego doszło i o co w tym chodzi.
IMHO powiedzieli wystarczająco dużo; nie muszę znać przebiegu każdej bitwy /starcia między Wraith, a Pradawnymi, żeby zanalizować co się stało; popatrz wyżej na uwagi Toudiego w sprawie tarcz, zastanów się z jakiego obszaru galaktyki zaczynali Wraith(1x20!!!!) a będzie dla Ciebie oczywiste, że koncepcja przegranej Pradawnych to absurd;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#37
Napisano 02.10.2007 - |06:20|
IMHO argumenty Toudiego wydają się eliminować te 5 innych opinii zawężając możliwość wybory do tylko jednej;
walka w kosmosie na pokładzie olbrzymich statków to nie walka wręcz; o wiele ważniejsza jest wiedza techniczna niż odwaga czy siła; ten argument jest wielokrotnie przy tej okazji powtarzany, a ja zastanawiam się czy wg Was(ludzi, którzy opierają się na tym argumencie) Pradawni i Wraith walczyli na kije i kamienie?;
imo to nie zareagowales na moja wczesniejsza odpowiedz tylko powiedzialas ze moja opinia jest bledna nie dajac ani jednego argumetu
tak uwazam ze w kosmosie walczy na na palki i kamienie ? a uwazasz ze w dzisiejszych czasach tez walczy sie na palki i kaienie ? liczy sie logistyka taktyka spryt i 100 tys innych zaleznosci a nie tylko duzy pistolet w tym wariancie statek
zastanów się z jakiego obszaru galaktyki zaczynali Wraith
nawet nasza historia daje przyklady ze nie masz racji w tym stwierdzeniu zobacz sobie na mapie ile zajmowalo Impreuim Rzymskie a przez kogo zostalo zniszczone ? A milalo duza przewage technologiczna nad przeciwnikiem
Użytkownik dix edytował ten post 02.10.2007 - |11:15|
#38
Napisano 02.10.2007 - |12:35|
tak uwazam ze w kosmosie walczy na na palki i kamienie ?
takie można odnieść wrażenie po argumencie "Wraith byli wojownikami, Pradawni nie";
liczy sie logistyka taktyka spryt i 100 tys innych zaleznosci a nie tylko duzy pistolet w tym wariancie statek
oczywiście, ale przewaga technologiczna jest decydująca, daje przewagę logistyczną, większą elastyczność w walce; zobacz I wojna w Zatoce; jaką przewagę dał USA GPS i lepsze technologie łączności; a mówimy tu o wojnie w obrębie ludzkiej rasy; różnica poziomu technologii tylko jakieś 20 lat; a w SGA mówimy o większej jeszcze różnicy w technologi; np. słabiutki hipernapęd Wraith, brak tarcz etc.;
nawet nasza historia daje przyklady ze nie masz racji w tym stwierdzeniu zobacz sobie na mapie ile zajmowalo Impreuim Rzymskie a przez kogo zostalo zniszczone ? A milalo duza przewage technologiczna nad przeciwnikiem
i tu się mylisz; IMHO Imperium Romanum umarło znacznie wcześniej z powodu wewnętrznych problemów; najazdy barbarzyńców tylko dopełniły formalności;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#39
Napisano 02.10.2007 - |14:00|
W takim wypadku (z ZPM) Pradawni mogli faktycznie przegrać i nie byłoby to aż tak niedorzeczne
#40
Napisano 02.10.2007 - |14:17|
placówka na Antarktydzie miała multum dron; mimo, iż nie była miastem wielkości Atlantis, a zwykłym posterunkiem;
co więcej w Drodze Mlecznej w tamtym czasie Pradawni nie mieli żadnych przeciwników; skoro więc drony są tak trudną do wyprodukowania bronią po co wyposażać w nie malutki posterunek nie zagrożony przez nikogo?;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








