Children of Dune (2003)
#21
Napisano 28.08.2004 - |10:25|
#22
Napisano 30.10.2004 - |10:07|
moim zdaniem "nowa Diuna" to profanacja wersji Lynch-owskiej, fakt że opiewa dokładniej treść powieści Herberta lecz nie posiada żadnego klimatu, który tak wspaniale podtrzymuje Herbert i Lynch
natomiast Children of Dune rozbroiło mnie całkowicie
porównując: Diuna Lyncha została zrobiona w 1984 roku natomiast "nowa Diuna" Harrisona powstała 16 lat póżniej ! w 2000 roku co więcej uważam że efekty specjalne w oryginale są znacznie lepsze
aktorzy: dobór aktorów wypadł poza klasyfikacją - Paul (Alec Newman) jest maxymalnie zniewieściałym, rozkapryszonym romantykiem, Stilgar (Uwe Ochsenknecht) .... największy wojownik Diuny - parodia, Vladimir Harkonnen (Ian McNeice) grzeczny tatuś po 50 (bezwzględny, fałszywy mordeca? ), można by tak opisać 90% obsady
mam jedyną nadzieję że Herbert nie przewraca się w grobie po tej profanacji jego dzieła (nie ujmując jednocześnie tresci flilmu Harrisona i dbałości o szczegóły)
Użytkownik pellp edytował ten post 30.10.2004 - |14:04|
#23
Napisano 30.10.2004 - |11:17|
Tak czy tak mimo dbalosci o szczegoly, serial ten dostaje niska ocene. Lepiej przeczytac ksiazki (jak zawsze
#24
Napisano 30.10.2004 - |16:48|
A dlaczego od razu profanacja ?? I to nie książki (cyklu) lecz filmu . W przypadku Diuny kanonem są książki (tylko te napisane przez Herberta ) , a nie film wyreżyserowany (zresztą który jerst genialny) przez Lyncha .moim zdaniem "nowa Diuna" to profanacja wersji Lynch-owskiej, fakt że opiewa dokładniej treść powieści Herberta lecz nie posiada żadnego klimatu, który tak wspaniale podtrzymuje Herbert i Lynch
A może to po prostu kwestia kiepskiej pamięci , bo ja nie miałem żadnych problemów z określeniem kto gra kogo .Poza tym slaby ich dobor - przez pierwsze kilkanascie minut mialem problemy z rozroznieniem, ktora aktorka gra ktora postac (zbyt podobne).
Dobrze że tylko dno , bez metra mułuwspominacie o rewelacyjnych efektach specjalnych ... dno totalne pod tym względem (szczególnie tło typu fototapeta !)
Są inne . Tak samo jak inna była koncepcja zrealizowania filmu .Diuna Lyncha została zrobiona w 1984 roku natomiast "nowa Diuna" Harrisona powstała 16 lat póżniej ! w 2000 roku co więcej uważam że efekty specjalne w oryginale są znacznie lepsze
aktorzy:
#25
Napisano 30.10.2004 - |17:13|
Jeśli chodzi o fototapetę to mnie ona nie przeszkadza. Należy także pamiętać o tym że Lynch kręcił to dla kina więc miał wtedy więcej pieniędzy na aktorów i efekty, a nowa ekranizacja jest ekranizacją dla SCIFI więc telewizyjną o mniejszym budżecie.
A co do przewracanie w grobie to myśle że Herbert bardziej się przewracał jak widział wersję Lyncha która mniej trzymała się oryginału niż nową wersję
#26
Napisano 30.10.2004 - |17:44|
O efektach nie wspominam, bo te hallmarkowskie są tak... nie, one nie są widoczne. One są po prostu sztuczne.
Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone.
Shogun Tokugawa Ieyasu
#27
Napisano 30.10.2004 - |21:08|
Ludzie, ja już bym chyba wenezuelskie telenowele wolał
#28
Napisano 30.10.2004 - |22:11|
Nikt ci nie broni oglądania ichBo to jest kanał familijny w NAJGORSZYM tego słowa znaczeniu i więcej na nim kupy niż filmów.
Ludzie, ja już bym chyba wenezuelskie telenowele wolał
A tak na poważnie , to wedłóg mnie jest lepiej że jakieś filmy SF są produkowane przez różne stacje niż miały by się skoncentrować na "brazylijskich telenowelach" .
#29
Napisano 31.10.2004 - |08:28|
Ale produkcja takich "arcydzieł" jak to robi Hallmark skutecznie zniechęca ludzi do Sci-Fi....jest lepiej że jakieś filmy SF są produkowane przez różne stacje niż miały by się skoncentrować na "brazylijskich telenowelach" .
Akurat ten kanał mógłby sobie fantastykę darować, a zaoszczędzone pieniądze wpakować w milion kolejnych filmów "dla wszystkich i o niczym". Szerokie rzesze fanów przyjęły by to z ulgą i zrozumieniem.
#30
Napisano 31.10.2004 - |09:42|
Poczytaj posty , są osoby którym się ten film podobał . Ze swojej strony uważam że lepiej zakończyc tą dyskusje , bo nic nie wnosi ona do tematu .Ale produkcja takich "arcydzieł" jak to robi Hallmark skutecznie zniechęca ludzi do Sci-Fi.
Akurat ten kanał mógłby sobie fantastykę darować, a zaoszczędzone pieniądze wpakować w milion kolejnych filmów "dla wszystkich i o niczym". Szerokie rzesze fanów przyjęły by to z ulgą i zrozumieniem.
Ja osobiście uważam że każda stacja powinna wydawać pieniądze na produkcję SF , nawet jeżeli są osoby którym to się niepodoba (a zawsze takie będą ) .
#31
Napisano 26.02.2005 - |13:05|
#32
Napisano 30.05.2005 - |20:43|
Children of Dune sprawiło że znowu wszystki miłe wspomnienia po DUNE powróciły i zaczęły żyć z nową siła a ścieżka dzwiękowa spowodowała że znowu uroniłem łezkę, - to znaczy że jest więcej niż DOBRZE
POLECAM :clap:
z czystym sumieniem.
#33
Napisano 03.06.2005 - |11:34|
Seria z halmarku to co innego. wprawdzie nie ma tej dynamiki ale jest klimat i świetna muzyka. Obejżałem z niekłamaną przyjemnością.
choć TOTO - znaczy soundtracku ze starej diuny nic nie przebije
#34
Napisano 13.10.2007 - |11:22|
Jeśli chodzi o tą cześć, to po pierwsze od razu widać większy budżet, cgi są naprawdę bardzo dobrej, jakości, urzekła mnie pierwsze sceny z lodowatej planety Naraj a potem widok cesarskiego miasta Arrakin. Poprawiła się gra aktorska a także ich dobór – Stilgar, Idaho, Bliźnięta. Widać ze doświadczeni, jakie zdobył Harisson przy poprzedniej części zaowocowała gdyż akcja ani na chwilę nie zwalnia i nie zbacza z toru, widać, że miał spójną wizję i pomysł jak opowiedzieć tą historię, historie znacznie trudniejszą niż wcześniej, co się chwali. Ale co najważniejsze mimo tej „studyjności”, co jest rzeczą zupełnie normalną gdyż to produkcja telewizyjna ma klimat prze duże K, bardzo duża w tym zasługa ścieżki dźwiękowej, która powala na kolana i wgniata w kanapę za każdym razem. Do tej pory ost z tego serialu rządzi a moim dysku. Szkoda że nie pokuszono się ekranizację dalszych części.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










