Skocz do zawartości

Zdjęcie

Claire


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

#21 Kasia

Kasia

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 110 postów

Napisano 10.03.2006 - |15:40|

jak miala pretensje do Jacka ze ten nic nie robi aby pomoc jej corce (czy cos takiego) gdy mala miala wysypke. bezczelnosc!! chlop robi co moze a ta sie jeszcze rzuca !!
niech ona zginie bo mam jej dosc :P

Clarie nie ma córki, tylko syna... Jonasz mial rację pisząc "niedorzeczności".

EDIT:
Jeszcze sobie pomyślałem, że każda rzecz jest zbyt dokładnie przez nas badana. Pewnie w scenariuszu było: "Ethan podał dziecku lek", no i podał w brzuch. Przecież serial nie jest dla lekarzy, więc nie każdy musi wiedzieć, że wystarczy podać lek matce.
To też nauczka dla przyszłych serialów: w internecie zawsze się znajdzie specjalista od czegoś, jakkolwiek wąska byłaby to specjalność.

Może faktycznie coś w tym jest. Na forach można znaleść takie wywody, że ho ho :). Ale kto wie czy twórcy Losta faktycznie nie są az tak dokładni... Tylko żebyśmy nie zaczęli niedługo się zastanawiać nad jakimś kompletnymi głupotami :D.

Ja nawet lubię Clarie, ale nie podoba mi się jak traktuje Charliego. Ma prawo mu nie wierzyć, ale bez przesady.
  • 0

#22 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 10.03.2006 - |19:50|

ok,sorki - pomylilo mi sie :)
ostatnio czytam coraz wiecej o dziecku Vali (corce) z SG1 wiec pomieszalo mi sie :)

ale fakt ze Charlie nie zasluguje na takie traktowanie bo Claire powinna wiedziec ze on byl zawsze przy niej, chce dla niej dobrze i nie zrobilby jej krzywdy a ona traktuje go jak persona non grata.
zauwazyliscie ze pare razy jak Charlie chcial pogadac z Claire to obok pojawiala sie Kate jako ochroniarz?
mnie to troche dziwi bo nie znaja sie tak dobrze ze soba jak np Kate i Jack a ona staje po jej stronie i miesza sie do nie swoich spraw. poza tym Charlie tez zamiast spokojnie to powiedziec wszystko Claire to krzyczy i drze sie na nia. uwazam tez ze Locke przesadzil bijac Charliego gdyz ten chcial tylko pomoc i nie zasluzyl na cos takiego - wg mnie wystarczyla by spokojna rozmowa a nie sila i piesci. to zachowanie Claire sprawilo ze Charlie stal sie "przestepca" i pomogl Sawyerowi ukrasc bron :angry:
  • 0

#23 olorin669

olorin669

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 10.03.2006 - |20:24|

ok,sorki - pomylilo mi sie :)
ostatnio czytam coraz wiecej o dziecku Vali (corce) z SG1 wiec pomieszalo mi sie :)

ale fakt ze Charlie nie zasluguje na takie traktowanie bo Claire powinna wiedziec ze on byl zawsze przy niej, chce dla niej dobrze i nie zrobilby jej krzywdy a ona traktuje go jak persona non grata.
zauwazyliscie ze pare razy jak Charlie chcial pogadac z Claire to obok pojawiala sie Kate jako ochroniarz?
mnie to troche dziwi bo nie znaja sie tak dobrze ze soba jak np Kate i Jack a ona staje po jej stronie i miesza sie do nie swoich spraw. poza tym Charlie tez zamiast spokojnie to powiedziec wszystko Claire to krzyczy i drze sie na nia. uwazam tez ze Locke przesadzil bijac Charliego gdyz ten chcial tylko pomoc i nie zasluzyl na cos takiego - wg mnie wystarczyla by spokojna rozmowa a nie sila i piesci. to zachowanie Claire sprawilo ze Charlie stal sie "przestepca" i pomogl Sawyerowi ukrasc bron :angry:

Mala uwaga, zauwaz ze Claire zostala porzucona przez swojego chlopaka (ktory zreszta machnoł jej dziecko), ma prawo dziewczyna byc nieufna do kogos kto chce sie z nia zwiazac. Moze dziewucha potrzebuje troche czasu na odzyskanie zaufania do mezczyzn.
Ja tam tą dziewuszke lubie :D
  • 0

#24 radeksz

radeksz

    Szeregowy

  • Email
  • 52 postów
  • MiastoJarocin | Mechatronik

Napisano 10.03.2006 - |20:39|

charli proboje wlasnie pomoc jej tez przy dziecku wiec powinna mu bardziej zaufac bo tamten ja olał wlasnie z powodu dziecka
  • 0

#25 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 10.03.2006 - |21:01|

moze ja cos przeoczylem ale kiedy Charlie chcial sie z nia zwiazac? bo jakos nie pamietam aby o tym byla mowa a moze to przegapilem. wg mnie Charlie chcial jej tylko pomoc i stac sie jej przyjacielem:) i byl przy niej wtedy kiedy nikogo innego nie bylo a co najwazniejsze - robil to bezinteresownie :)

zreszta to ze jeden facet ja porzucil i mial gdzies nie znaczy ze nastepny bedzie taki sam. moze byc ostrozna wobec Charliego ale nie nieufna. Charlie juz nie raz jej udowodnil ze nie zyczy jej zle (zalatwiajac dwukrotnie maslo czekoladowe - raz niewidzialne a raz prawdziwe :P ) a zreszta skoro ona teraz juz mu nie ufa to niech Claire nie zapomina ze kazdemu nalezy sie druga szansa :)
  • 0

#26 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 10.03.2006 - |21:15|

moze ja cos przeoczylem ale kiedy Charlie chcial sie z nia zwiazac? bo jakos nie pamietam aby o tym byla mowa a moze to przegapilem. wg mnie Charlie chcial jej tylko pomoc i stac sie jej przyjacielem:) i byl przy niej wtedy kiedy nikogo innego nie bylo a co najwazniejsze - robil to bezinteresownie :)

zreszta to ze jeden facet ja porzucil i mial gdzies nie znaczy ze nastepny bedzie taki sam. moze byc ostrozna wobec Charliego ale nie nieufna. Charlie juz nie raz jej udowodnil ze nie zyczy jej zle (zalatwiajac dwukrotnie maslo czekoladowe - raz niewidzialne a raz prawdziwe :P ) a zreszta skoro ona teraz juz mu nie ufa to niech Claire nie zapomina ze kazdemu nalezy sie druga szansa :)

Oczywiscie, że chciał się związać. Pamiętaj, że to delikatny, nieśmiały facet, wychowany w katolickiej tradycji. Opiekował sie nią jak tylko potrafił. To pewnie nei koniec ich związku. Producenci tak łatwo nei porzuca tego wątku. Dodaje on filmowi glebii.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#27 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 10.03.2006 - |21:26|

no jasne ze nie koniec bo glupio by sie skonczyl gdyby go zostawiono juz w spokoju tylko ile czasu minie zanim Claire znowu zaufa Charliemu? Locke powiedzial ze Charlie musi dac jej czas a czasu to maja mnostwo bo sa na bezludnej wyspie wiec Claire ma wiele czasu na rozmyslanie :P. wiec teraz musimy tylko czekac az Claire laskawie przebaczy Charliemu oraz az Charlie znowu utraci zaufanie Claire i dostanie znowu od Locke'a po ryju bo jestem pewien ze Sawyer sprzeda Charliego ze ten pomogl mu ukrasc i ukryc bron :)
  • 0

#28 piotrekoonpl

piotrekoonpl

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 374 postów

Napisano 10.03.2006 - |22:02|

czy sawyer wsypie charliego,mi się wydaje że charlie prędzej powie reszcie gdzie jest broń,aby zyskać przychylność grupy(głównie claire)albo gdy będzie sytuacja kryzysowa i sawyer nie da broni,to charlie zabłyśnie wśród lostowiczów.Claire ma prawo być nieufna w stosunku do charliego,no bo jakby nie patrzeć to uprowadził jej dziecko, a to że kiedyś ćpał to nieznaczy ze trzeba go odrazu odrzucać.
  • 0
Dołączona grafika
see you in another life brother...

#29 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 10.03.2006 - |22:10|

mi sie wydaje ze on predzej bedzie milczal niz powie gdzie jest bron bo lostowicze jeszcze bardziej go znienawidza za to ze zrobili z sawyerem cos takiego. wie ze jesli sprzeda sawyera to claire juz naprawde mu nigdy nie zaufa a teraz przynajmniej musi wszystko przemyslec. charlie sam sie wkopuje w coraz wieksze klopoty ale nie dziwie mu sie skoro zostal osamotniony i czuje sie wyalienowany teraz :(

Użytkownik szymcio edytował ten post 10.03.2006 - |22:10|

  • 0

#30 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 10.03.2006 - |23:33|

mi sie wydaje ze on predzej bedzie milczal niz powie gdzie jest bron bo lostowicze jeszcze bardziej go znienawidza za to ze zrobili z sawyerem cos takiego. wie ze jesli sprzeda sawyera to claire juz naprawde mu nigdy nie zaufa a teraz przynajmniej musi wszystko przemyslec. charlie sam sie wkopuje w coraz wieksze klopoty ale nie dziwie mu sie skoro zostal osamotniony i czuje sie wyalienowany teraz :(

Charlie nie jest wyalienowany. Nikt nie wiem o jego udziale w przejęciu broni. Sawyer zna wartość tego sekrety i zdradzi go dopiero gdy będzie gra o coś ważnego. Wiemy, a arzcej domyślamy się, że pracyje z Mr. Eko nad jago projekte. W następnym odcinku Sayid bierze go ważną wdrówkę. Claire boczy się na niego, ale w pewnym momencie zrozumie, że ma w nim oddanego przyjaciela.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#31 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 10.03.2006 - |23:35|

Charlie nie jest wyalienowany. Nikt nie wiem o jego udziale w przejęciu broni. Sawyer zna wartość tego sekrety i zdradzi go dopiero gdy będzie gra o coś ważnego. Wiemy, a arzcej domyślamy się, że pracyje z Mr. Eko nad jago projekte. W następnym odcinku Sayid bierze go ważną wdrówkę. Claire boczy się na niego, ale w pewnym momencie zrozumie, że ma w nim oddanego przyjaciela.

wishful thinking
  • 0

#32 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 10.03.2006 - |23:39|

wishful thinking

Well, Ok, We all tend to

Użytkownik Jonasz edytował ten post 11.03.2006 - |12:35|

  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#33 The_Mighty_Partridge

The_Mighty_Partridge

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 11.03.2006 - |01:39|

Well, Ok, We all tent to


Yyyyy, czasownik "tent" oznacza albo mieszkanie (przebywanie) pod namiotem albo w drugim znaczeniu - "tampon rozszerzający" (rzeczownik) lub "rozszerzanie przy pomocy tamponu" (czasownik) :D

What means, I'm not able to understand the above comment at all :blink:

Ja nawet lubię Clarie, ale nie podoba mi się jak traktuje Charliego. Ma prawo mu nie wierzyć, ale bez przesady.


Gdybym to ja zobaczył kogoś, choćby nie wiem jak mi bliskiego, zmierzającego z moim miesięcznym dzieckiem do morza, to nie wiem czy skończyłbym na trzech klapsach w twarz :ph34r: :ph34r: :ph34r:
  • 0

#34 Kasia

Kasia

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 110 postów

Napisano 11.03.2006 - |15:11|

ok,sorki - pomylilo mi sie :)
ostatnio czytam coraz wiecej o dziecku Vali (corce) z SG1 wiec pomieszalo mi sie :)

Ej, przeciez sorkować nie musisz :D.

Clair ma prawo nie do konca ufać Charliemu, ale bez przesady. Ale zobaczcie - jak ona reaguje, kiedy on jest wobec niej szczery? Poza tym - faktycznie cały czas bezinteresownie był przy niej, a kiedy z nim coś się dzieje, to ona od razu go zostawia. Ale coś chyba ją ruszyło i trochę wątpliwości czy Charlie może jednak mówi prawdę miała, bo wkońcu poszła do Eka. A akcja Charliego i Sawyera przeciwko Lockowi i Jackowi nawet mi się podobała :D. Nie potrafią się dogadać to niech mają. Póki Sawyer nie zacznie latać z bronią po lesie i strzelać gdzie popadnie, albo nie będzie chciał ujawnić kryjówki w razie potrzeby to wszystko okay :).
  • 0

#35 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 12.03.2006 - |00:51|

wiecie co ?
mysle sobie ze to nawet dobrze ze sawyer kontroluje bron. jedna osoba decyduje kto dostanie bron a kto nie i to jest dobre :)
przypomnijcie sobie jak bylo jak bron byla dostepna dla kazdego (nie mowie doslownie) i czym to sie skonczylo? michael wzial bron i poszedl szukac walta, lostowicze wzieli jeszcze wiecej broni aby mu pomoc/odbic go i stracili wszystko przez glupote :)
charlie chcial sie zemscic - ok, mial do tego prawo wkoncu chcial tylko pomoc ale claire tego nie rozumiala i go odrzucila i dostal jeszcze od locke'a pare szybkich w twarz :)
zreszta nie wiem co locke ma do tego wszystkiego - pomogl charliemu i wskazal mu sciezke ktora ma kroczyc. charlie nie chce sluchac - jego sprawa i on za to zaplaci wiec czemu locke zabral mu figurki ?
wydaje mi sie, ze locke chce sie stac kims w rodzaju lidera grupy i dlatego kontroluje to co sie dzieje :)
mam nadzieje ze wroci do tego jakim byl w pierwszym sezonie :)
  • 0

#36 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 12.03.2006 - |01:04|

wiecie co ?
mysle sobie ze to nawet dobrze ze sawyer kontroluje bron. jedna osoba decyduje kto dostanie bron a kto nie i to jest dobre :)
przypomnijcie sobie jak bylo jak bron byla dostepna dla kazdego (nie mowie doslownie) i czym to sie skonczylo? michael wzial bron i poszedl szukac walta, lostowicze wzieli jeszcze wiecej broni aby mu pomoc/odbic go i stracili wszystko przez glupote :)
charlie chcial sie zemscic - ok, mial do tego prawo wkoncu chcial tylko pomoc ale claire tego nie rozumiala i go odrzucila i dostal jeszcze od locke'a pare szybkich w twarz :)
zreszta nie wiem co locke ma do tego wszystkiego - pomogl charliemu i wskazal mu sciezke ktora ma kroczyc. charlie nie chce sluchac - jego sprawa i on za to zaplaci wiec czemu locke zabral mu figurki ?
wydaje mi sie, ze locke chce sie stac kims w rodzaju lidera grupy i dlatego kontroluje to co sie dzieje :)
mam nadzieje ze wroci do tego jakim byl w pierwszym sezonie :)

Dobra to jest zupa pomidorowa mamy.
Michael poszedłby po Walta nawet bez broni.
Lostowicze nie mogli przewidzieć, że "dzicy" Inni będą tak dobrze wyposażeni.
Locke chciał być mnichem z klasztoru Szaolin: dobrotliwym, mądrym i silnym. Ale wszystko zaczęło iść źle, no i praca z psychoterapeutą poszła na marne: Locke zrzucił maskę. Nie sądzę, żeby Locke wrócił do stanu z pierwszego sezonu. Zresztą czy byłby wiarygodny?
  • 0

#37 nashira

nashira

    Szeregowy

  • VIP
  • 50 postów
  • MiastoWałbrzych

Napisano 12.03.2006 - |01:11|

Nie moge sie zgodzic z tym ze to dobrze ze sawyer kontroluje bron.
Po pierwsze- nie jest on jedna z najbardziej godnych zaufania osob sposrod lostowiczow
Po drugie- od czasu kiedy bron zostala schowana charlie i sawyer beda czesciej trzymali sie razem i jesli im sie cos stanie to nikt nie bedzie wiedzial gdzie szukac broni
Po trzecie- juz w ostatnim odcinku bron nie byla dostepna dla kazdego tylko kontrolowana przez locka

Z kolei zgadzam sie z tym ze locke sie zmienil na gorsze i rowniez mam nadzieje ze bedzie taki jak na poczatku :)
  • 0

#38 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 12.03.2006 - |01:17|

moja mama robi kiepska pomidorowke :P

nashira - zgoda, moze nie jest osoba godna zaufania ale w obliczu zagrozenia mozna na niego liczyc bo ma wtedy chlop glowe na karku i potrafi zachowac zimna krew :)

maslot - jak sie idzie odbic swojego to trzeba przewidziec wszystko wiec mogli sie tego domyslec. nawet najbardziej niewiarygodny scenariusz jest w takich sytuacjach mozliwy. szczerze mowiac nie doszlo by do tego gdyby kate posluchala jacka ale widocznie miala gdzies to co mowil jack i chciala pomoc chlopakom pchajac sie samej do jakisni lwa :)
  • 0

#39 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 12.03.2006 - |01:19|

moja mama robi kiepska pomidorowke :P

maslot - jak sie idzie odbic swojego to trzeba przewidziec wszystko wiec mogli sie tego domyslec. nawet najbardziej niewiarygodny scenariusz jest w takich sytuacjach mozliwy. szczerze mowiac nie doszlo by do tego gdyby kate posluchala jacka ale widocznie miala gdzies to co mowil jack i chciala pomoc chlopakom pchajac sie samej do jakisni lwa :)

Jak siedzisz wygodnie w foteliku, popijasz piwko i przegryzasz chipsami, to możesz przewidywać najczarniejsze scenariusze, ale oni nie mieli czasu na takie rozważania.
  • 0

#40 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 12.03.2006 - |01:27|

Jak siedzisz wygodnie w foteliku, popijasz piwko i przegryzasz chipsami, to możesz przewidywać najczarniejsze scenariusze, ale oni nie mieli czasu na takie rozważania.


w sumie racja bo lostowicze tylko go tropili. ale skoro brali bron to raczej normalne ze mogli sie spodziewac tego samego prawda? inna sprawa ze Oni znaja ta wyspe jak wlasna kieszen wiec mozna bylo spodziewac sie wszystkiego :)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych