Skocz do zawartości

Zdjęcie

odliczanie i maszyneria


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
47 odpowiedzi w tym temacie

#21 spok

spok

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 64 postów
  • MiastoBiałystok

Napisano 27.02.2006 - |15:53|

Coś mi sie wydaje, że dlatego powinien wcistać porzciski człowiek bo on będzie wiedział kiedy skonczyć. Może miał skończyć wpisywać jak swat wybuchnie, albo coś takiego


Teoria z końcem świata w żaden sposób nie tłumaczy dlaczego ten przycisk należy wciskać co 108 minut. Ostateczny koniec nie zdaża się codziennie, a execute należy wciskać 13 razy na dobę... Jakby nie patrzeć to trochę często. ;-)
  • 0

#22 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 28.02.2006 - |23:27|

dlaczego ten przycisk należy wciskać co 108 minut

dbają o szczegóły - należy wciskać co 108min bo: 4+8+15+16+23+42=108
  • 0

Dołączona grafika


#23 Eko

Eko

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 28.02.2006 - |23:33|

Vol 7, już milion razy było mówione, że kodu nie wpisuje się co 108 minut. 108 minut to ostateczna granica na jego wpisanie. Alarm włącza się po 104 minucie, więc jeśli od razu wpisze się kod, nie będzie to 108 tylko 104 minuty z kawałkiem.

Teoria z końcem świata to kolejny bubel wymyślony przez fanów LOSTa. Coś zaczęło się uruchamiać, i niby w jaki sposób to coś miałoby zniszczyć świat?

Użytkownik Eko edytował ten post 28.02.2006 - |23:45|

  • 0

#24 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 28.02.2006 - |23:44|

wiesz Eko? Chyba masz racje.... Jednak ten dźwięk niebrzmiał przyjaźnie :)


Przy okazji:

Alarm włącza się po 14 minucie

nie po 4minucie???

Użytkownik Vol 7 edytował ten post 28.02.2006 - |23:45|

  • 0

Dołączona grafika


#25 Eko

Eko

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 28.02.2006 - |23:48|

Brzmiał nie tyle nieprzyjaźnie, co poważnie. To nie jakiś toster, ale potężna mszyna, która ma jakąś funkcję. Ale raczej nie wysadzi świata w powietrze. Zresztą nawet trudno mi sobie wyobrazić, żeby twórcy LOSTa wymyślili taką pierdołę. Desmond wspomniał o końcu świata - już samo to świadczy że nie o to chodzi!!! LOST to serial pełen zagadek, których rozwiązań nie wypowiada się wprost do kamery!

nie po 4minucie???

Już to poprawiłem, zjadłem 0, sorki :D

Użytkownik Eko edytował ten post 28.02.2006 - |23:53|

  • 0

#26 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 28.02.2006 - |23:52|

Brzmiał nie tyle nieprzyjaźnie, co poważnie. To nie jakiś toster, ale potężna mszyna, która ma jakąś funkcję. Ale raczej nie wysadzi świata w powietrze. Zresztą nawet trudno mi sobie wyobrazić, żeby twórcy LOSTa wymyślili taką pierdołę. Desmond wspomniał o końcu świata - już samo to świadczy że nie o to chodzi!!! LOST to serial pełen zagadek, których nie rozwiązań nie wypowiada się wprost do kamery!

Już to poprawiłem, zjadłem 0, sorki :D


Serial byłby wtedy nudny, a w założeniu nie taki miał być :) Qrde no czemu LOST będzie dopiero za ponad 24h??? :( niechce mi się już czekać...... :(
  • 0

Dołączona grafika


#27 borderline

borderline

    Starszy kapral

  • Email
  • 250 postów

Napisano 01.03.2006 - |13:39|

Teoria z końcem świata to kolejny bubel wymyślony przez fanów LOSTa. Coś zaczęło się uruchamiać, i niby w jaki sposób to coś miałoby zniszczyć świat?


heh, ale kto tu mowi o koncu swiata jako takiego ? W teorii z tego watku chodzi mowa jest o koncu wyspy, o definitywnym koncu eksperymentu. Badania na wyspie z pewnoscia nie byly blahe i skoro wydarzyla sie jakas awaria, to pewnie i byly wczesniej pomyslane jakies zabezpieczenia na wypadek awarii. Jakis mechanizm samozaglady - pomyslcie. Nie przez przypadek na miejsce eksperymentow wybrali wyspe "na srodku" oceanu. Taka wysepke mozna zniszczyc nie narazajac calego swiata ;-) .

Użytkownik borderline edytował ten post 01.03.2006 - |13:40|

  • 0

#28 Corristo

Corristo

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 109 postów
  • MiastoChrzanów

Napisano 01.03.2006 - |15:17|

A może to nie jest żadna bomba, że wybuchnie cała wyspa bo wtedy musieli by wpisywać liczby do ostatniej serii.
  • 0
4 8 15 16 23 42

#29 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 04.03.2006 - |14:01|

A może to nie jest żadna bomba, że wybuchnie cała wyspa bo wtedy musieli by wpisywać liczby do ostatniej serii.

Nie to niejest żadna bomba, wg. mnie jest to związane z tą maszynerią magnetyczną - może chodzi o to, żeby się niewyłączyła? Dla mnie ten dźwięk (po dojściu zegara do zera) brzmiał jakby coś się wyłączało...
  • 0

Dołączona grafika


#30 waza_1

waza_1

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 14.03.2006 - |03:05|

widzialem juz podobne wypowiedzi na forum, jednak napisze to samo po swojemu;) otoz ta cala sprawa z wpisywaniem liczb jest co najmniej dziwna... z filmu instruktazowego wyraznie wynika, ze wpisanie liczb jest bardzo wazne. skoro to takie wazne to po co powierzac to zadanie czlowiekowi, ktory jak wiadomo moze sie okazac bardzo zawodnym ogniwem systemu. nie lepiej by bylo napisac program, ktory robilby to automatycznie? nawet jesli wazny jest losowy czas wpisania ( 104 do 108 minuta ) to program tez moglby taka funkcje zawierac. wydaje mi sie ze to cale wpisywanie liczb to wielka bujda!! no ale po co ta bujda? dla mnie jedynym rozsadnym rozwiazaniem jest cos w stylu "badania nad czlowiekiem", czyli na przyklad jak dlugo bedzie to wpisywal, czy zaryzykuje nie wpisac, albo jakies badanie statystyczne nad czasem wpisania ( np ze mezczyzni wpisuja czesto w ostatniej minucie, a kobiety robia to z reguly w pierwszej z czterech ). no ale moja teoria nie jest z pewnoscia prawdziwa, bo takie rozwiazanie jest "nude", a fani losta pewnie oczekuja czegos duzo bardzie szokujacego i z pewnoscia scenarzysci takie wytlumaczenie przygotowali. aha, podobno john lock w najblizszych odcinkach zapuszcza :afro:
  • 0

#31 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 14.03.2006 - |09:34|

widzialem juz podobne wypowiedzi na forum, jednak napisze to samo po swojemu;) otoz ta cala sprawa z wpisywaniem liczb jest co najmniej dziwna... z filmu instruktazowego wyraznie wynika, ze wpisanie liczb jest bardzo wazne. skoro to takie wazne to po co powierzac to zadanie czlowiekowi, ktory jak wiadomo moze sie okazac bardzo zawodnym ogniwem systemu. nie lepiej by bylo napisac program, ktory robilby to automatycznie? nawet jesli wazny jest losowy czas wpisania ( 104 do 108 minuta ) to program tez moglby taka funkcje zawierac. wydaje mi sie ze to cale wpisywanie liczb to wielka bujda!! no ale po co ta bujda? dla mnie jedynym rozsadnym rozwiazaniem jest cos w stylu "badania nad czlowiekiem", czyli na przyklad jak dlugo bedzie to wpisywal, czy zaryzykuje nie wpisac, albo jakies badanie statystyczne nad czasem wpisania ( np ze mezczyzni wpisuja czesto w ostatniej minucie, a kobiety robia to z reguly w pierwszej z czterech ). no ale moja teoria nie jest z pewnoscia prawdziwa, bo takie rozwiazanie jest "nude", a fani losta pewnie oczekuja czegos duzo bardzie szokujacego i z pewnoscia scenarzysci takie wytlumaczenie przygotowali. aha, podobno john lock w najblizszych odcinkach zapuszcza :afro:

Zwróć uwagę, że Dharma starała się zapewnić niezawodność - 2 osoby dyżurujące. Poza tym system "ludzki" ma tą przewagę, że jest bardziej elastyczny od systemu komputerowego. Załóżmy, że po zakończeniu odliczania ma nastąpić dezynfekcja wyspy. Póki ludzie są, system jest wyłączany przed rozpoczęciem procesu, jeśli ludzie zachorują system nie dopuści do przeniesienia choroby gdzie indziej. Oczywiście to hipoteza wymyślona na poczekaniu, ale wskazuje na to, że nie zawsze system komputerowy jest lepszy.
Inną kwestią jest, że do badań bierze się wyselekcjonowaną grupę ludzi, zapewnia grupę kontrolną itp. Ludzie z Dharmy to naukowcy i nie pozwoliby sobie na zaniedbanie w tej kwestii. Także raczej nie jest to eksperyment z wpisywaniem liczb.
  • 0

#32 olorin669

olorin669

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 14.03.2006 - |11:02|

z resztą odnośnie pierwszego postu, że niby jest to system, który ma zniszczyć wyspę, raczej nie, ponieważ śmiesznie by działał, po nie wpisani kodu na czas coś zaczęło hałasować, ale jednak jak go sie wpisało po czasie to wszystko sie spokoiło... to raczej coś innego jest jak wielka bomba... Pozatym to użądzenie zalane betonem to może być jakiś akcelerator np. skoro stacja ta zajmowała się magnetyzmem, to może przyspieszali tutaj jakieś cząsteczki, rób badali inne zjawiska, typu "tworzenie czarnych dziur" itd. urządzenie to mogło się popsuć, ale nie da sie go wyłączyć (tak jak reaktora atomowego w czarnobylu), dlatego zostało odcięte od bunkru, a nie wpisanie kodu może powoduje wyłączenie np. chłodziwa, co powoduje te hałasy i tak dalej maszyna się przegrzewa i może faktycznie wybuchnąć, choć byłby to wybuch nie zamierzony... Z drugiej strony nie logiczne byłoby to wpisywanie kodu w tak ważnej sprawie, tak jak już mówiłem, skoro wpisywanie kodu jest ważne, aby wypadek się nie powtórzył, to dlaczego nie stworzono program który byłby znacznie bardziej bezpieczny od ludzi bo działałby zawsze... Pozatym co się stanie jak się wpisze inną kombinację... Poza tym irytuje mnie to, że said nie próbuje poznać tego urządzenia, tyc komputerów i tak dalej... wg. mnie jest to jedyna osoba, która mogłaby coś na ten temat powiedzieć, a w ogóle się nie udziela...

To raczej na pewno nie jest akcelerator, takich badań nad wyokoeneretycznymi cząstkami prowadzi sie w wielu miejscach na świecie, nie byłoby to raczej nic dziwnego (budowa akceleratora). Co do badania czarnych dziur i ect. to do tego potrzeba baaaardzo duzych energii wiec tez odpada. Moim zdaniem to na wyspie rzeczywiscie znajduje sie urzadzenie elektromagnetyczne (jakie? nie wiem), a mechanizm odliczajacy ma je w wypadku nie wpisania odpowiedniej kombinacji licz zniszczyc (urządzenie nie całą wyspe) aby w nie powołane łapska nie wpadło.

a w jaki sposob mieli by sie wydostac z wyspy ;) , a dlaczego mialo by byc amerykanskie wszystko ;) , troche to naciagane

Mysle ze to raczej nie jest pomysl naukowców z jednego kraju, (znajac zycie to finansowali to jednak amerykanie)

Teoria bardzo śmiała. Tylko z tego co dotychczas widziałem w drugim sezonie (do 2x14 włącznie) gołym okiem widać, że projekt rozpoczęty przez Dharmę leży już od lat odłogiem i nikt się nim nie interesuje. Komputer jak i całe uposażenie bunkru wskazuje na to, że nikt tam nic nie dowoził od lat osiedziesiątych. Inni wyglądają tak jakby nie mieli kontaktu ze światem zewnętrznym od przynajmniej 20 lat, kumpel Dasmonda nigdy nie doczekał się na (podobno 500 dniową) zmianę, która miała zająć się wciskaniem guzika...

Z innej beczki, ale jednak... Cała ta sprawa z wciskaniem guzika to jedna wielka ściema. Skoro jest tam komputer (stary bo stary, ale jednak) to dlaczego nikt nie pomyślał o zautomatyzowaniu tej procedury? :-)

Być moze uważano ze nie jest to do końca bezpieczne, powierzac maszynie tak wazna misje jak wpisywanietego kodu :] , moze znajdujaca sie tam maszyneria to rzeczywiście cos do daje ogromne mozliwości (władze?)

Teoria z końcem świata w żaden sposób nie tłumaczy dlaczego ten przycisk należy wciskać co 108 minut. Ostateczny koniec nie zdaża się codziennie, a execute należy wciskać 13 razy na dobę... Jakby nie patrzeć to trochę często. ;-)

Jest taka teoria na która sie kiedyś natknalem mowiąca że mechanizm odliczajacy jest zwiazany z satelita, która uruchamia mechanizm samozniszczenia. Ponieważ czas obiegu satelity wokół ziemi wynosi 108 minut to zegar odlicza własnie ta wartość. W sumie to nawet ciekawe ponieważ pamiętam że w któryms odcinku wspominano ze nie mozna wczesniej wpisać liczb niz chyba ok 1 przed "deadline".

Zwróć uwagę, że Dharma starała się zapewnić niezawodność - 2 osoby dyżurujące. Poza tym system "ludzki" ma tą przewagę, że jest bardziej elastyczny od systemu komputerowego. Załóżmy, że po zakończeniu odliczania ma nastąpić dezynfekcja wyspy. Póki ludzie są, system jest wyłączany przed rozpoczęciem procesu, jeśli ludzie zachorują system nie dopuści do przeniesienia choroby gdzie indziej. Oczywiście to hipoteza wymyślona na poczekaniu, ale wskazuje na to, że nie zawsze system komputerowy jest lepszy.
Inną kwestią jest, że do badań bierze się wyselekcjonowaną grupę ludzi, zapewnia grupę kontrolną itp. Ludzie z Dharmy to naukowcy i nie pozwoliby sobie na zaniedbanie w tej kwestii. Także raczej nie jest to eksperyment z wpisywaniem liczb.

Zgadzam się, być moze wazne jest aby na wyspie przebywali ludzie zajmujacy sie eksperymentem (czytaj zaufani). To oni kontroluja eksperyment prowadza badania, wykorzystuja go. Moze urzadzenie na wyspie jest takze bardzo niebezpieczne (moze być wykorzystanie jako broń). Dlatego ważne jest aby to człowiek wpisywał te liczy (członek DARMHA'y).
  • 0

#33 waza_1

waza_1

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 14.03.2006 - |13:24|

Zwróć uwagę, że Dharma starała się zapewnić niezawodność - 2 osoby dyżurujące. Poza tym system "ludzki" ma tą przewagę, że jest bardziej elastyczny od systemu komputerowego. Załóżmy, że po zakończeniu odliczania ma nastąpić dezynfekcja wyspy. Póki ludzie są, system jest wyłączany przed rozpoczęciem procesu, jeśli ludzie zachorują system nie dopuści do przeniesienia choroby gdzie indziej. Oczywiście to hipoteza wymyślona na poczekaniu, ale wskazuje na to, że nie zawsze system komputerowy jest lepszy.
Inną kwestią jest, że do badań bierze się wyselekcjonowaną grupę ludzi, zapewnia grupę kontrolną itp. Ludzie z Dharmy to naukowcy i nie pozwoliby sobie na zaniedbanie w tej kwestii. Także raczej nie jest to eksperyment z wpisywaniem liczb.


tym, ze sa 2 osoby nie ma sie co zachwycac, bo nikt o zdrowych zmyslach nie oparlby projektu na jednej. no wiesz, zawa sercal wpisywacza juz w pierwszym dniu urzedowania ;) no i po 500 nocach gdzie spalo sie max ( chodzi o ciagly sen) godzinke, to mozna juz chyba stracic rozum ( az strach takiego wypuscic;). choc z innej strony i tak alarm budzil co godzine, no ale pobudka na pare sekund to nie to samo co wstanie do komputera i wpisanie. dobra koniec, bo to juz wdawanie sie w szczegoly, w koncu nie bedziemy rozbijac na czynniki pierwsze ich zycia codziennego (czyli takiego jakie im wymyslila Dharma).
co do argumentu ze system "ludzki" jest bardzie elastyczny, moze reagowac na czynniki na ktore sys komputerowy z kolei nie odpowie to sie zgadzam. ale z tego wnosek, ze to co kombinuja musi byc raczej dosc niestandardowe ( jakas grubsza akcja z ich strony;). skoro to osrodek badawczy to wydaje sie ze powinny sie tam odbywac eksperymenty, a nie wlaczanie/wylaczanie systemu dezynfekcji wyspy, jakiegos reaktora badz akceleratora, ewentualnie systemu ogolnej zaglady;) jak by tak mialo byc to nie nazwaliby bunkra szumnie osrodkiem badawczym. centrale telefoniczne, ktore "wlaczaja-uruchamiaja" linie to nie osrodki badawcze..
a moze to wpisywanie nic nie znaczy, chodzi tylko o to by liczby byly nontoper w "obiegu". dzieki temu sa one jakie takie magiczne i mozna wygrac nimi w totka. heh no tu juz troche mnie ponioslo;)
teraz troche offtop. odcinek 16 The Whole Truth. podobno postaciami wiodacymi maja byc jin i sun. jak wstazuje tytul ma sie wszytko wyjasnic. od razy rzuca sie w oczy ze jin i sun to skosnoocy i dharma to tez skosnoocy;) zreszta czy wiadomo kim na prawde jest ojcie sun? wiadomo ze to gruda ryba, nawet minister sral gaciami;) nie twierdze ze on jest szefem dharmy, ale jakos mi sie wydaje, ze ten koles solidnie zamiesza jeszcze w serialu;)
  • 0

#34 olorin669

olorin669

    Kapral

  • Użytkownik
  • 196 postów

Napisano 14.03.2006 - |14:05|

tym, ze sa 2 osoby nie ma sie co zachwycac, bo nikt o zdrowych zmyslach nie oparlby projektu na jednej. no wiesz, zawa sercal wpisywacza juz w pierwszym dniu urzedowania ;) no i po 500 nocach gdzie spalo sie max ( chodzi o ciagly sen) godzinke, to mozna juz chyba stracic rozum ( az strach takiego wypuscic;). choc z innej strony i tak alarm budzil co godzine, no ale pobudka na pare sekund to nie to samo co wstanie do komputera i wpisanie. dobra koniec, bo to juz wdawanie sie w szczegoly, w koncu nie bedziemy rozbijac na czynniki pierwsze ich zycia codziennego (czyli takiego jakie im wymyslila Dharma).
co do argumentu ze system "ludzki" jest bardzie elastyczny, moze reagowac na czynniki na ktore sys komputerowy z kolei nie odpowie to sie zgadzam. ale z tego wnosek, ze to co kombinuja musi byc raczej dosc niestandardowe ( jakas grubsza akcja z ich strony;). skoro to osrodek badawczy to wydaje sie ze powinny sie tam odbywac eksperymenty, a nie wlaczanie/wylaczanie systemu dezynfekcji wyspy, jakiegos reaktora badz akceleratora, ewentualnie systemu ogolnej zaglady;) jak by tak mialo byc to nie nazwaliby bunkra szumnie osrodkiem badawczym. centrale telefoniczne, ktore "wlaczaja-uruchamiaja" linie to nie osrodki badawcze..
a moze to wpisywanie nic nie znaczy, chodzi tylko o to by liczby byly nontoper w "obiegu". dzieki temu sa one jakie takie magiczne i mozna wygrac nimi w totka. heh no tu juz troche mnie ponioslo;)
teraz troche offtop. odcinek 16 The Whole Truth. podobno postaciami wiodacymi maja byc jin i sun. jak wstazuje tytul ma sie wszytko wyjasnic. od razy rzuca sie w oczy ze jin i sun to skosnoocy i dharma to tez skosnoocy;) zreszta czy wiadomo kim na prawde jest ojcie sun? wiadomo ze to gruda ryba, nawet minister sral gaciami;) nie twierdze ze on jest szefem dharmy, ale jakos mi sie wydaje, ze ten koles solidnie zamiesza jeszcze w serialu;)

"skoro to osrodek badawczy to wydaje sie ze powinny sie tam odbywac eksperymenty, a nie wlaczanie/wylaczanie systemu dezynfekcji wyspy, jakiegos reaktora badz akceleratora, ewentualnie systemu ogolnej zaglady;) jak by tak mialo byc to nie nazwaliby bunkra szumnie osrodkiem badawczym. centrale telefoniczne, ktore "wlaczaja-uruchamiaja" linie to nie osrodki badawcze.."
Wydaje mi się ze ten mechanizm nie funkcjonował w czasie gdy na wyspie prowadzono badania, mysle ze mechanizm ten z jakiegos powodu zostal uruchomiony po "zalamaniu" sie badań (ale moge sie mylic).
Co do skosnookich to masz racje pod warunkiem ze nasz doktor na filmie to koreanczyk, ja tam ich nie rozróżniam :P
  • 0

#35 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 14.03.2006 - |14:15|

"skoro to osrodek badawczy to wydaje sie ze powinny sie tam odbywac eksperymenty, a nie wlaczanie/wylaczanie systemu dezynfekcji wyspy, jakiegos reaktora badz akceleratora, ewentualnie systemu ogolnej zaglady;) jak by tak mialo byc to nie nazwaliby bunkra szumnie osrodkiem badawczym. centrale telefoniczne, ktore "wlaczaja-uruchamiaja" linie to nie osrodki badawcze.."
Wydaje mi się ze ten mechanizm nie funkcjonował w czasie gdy na wyspie prowadzono badania, mysle ze mechanizm ten z jakiegos powodu zostal uruchomiony po "zalamaniu" sie badań (ale moge sie mylic).
Co do skosnookich to masz racje pod warunkiem ze nasz doktor na filmie to koreanczyk, ja tam ich nie rozróżniam :P

Doctor w filmie jest najprawdopodobniej aktorem, grajacym doctora w filmie.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#36 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 14.03.2006 - |14:17|

Doctor w filmie jest najprawdopodobniej aktorem, grajacym doctora w filmie.

niekoniecznie, mówił całkiem przekonywująco... chociaż aktor też to umie...
  • 0

Dołączona grafika


#37 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 14.03.2006 - |14:18|

Doctor w filmie jest najprawdopodobniej aktorem, grajacym doctora w filmie.

Najprawdopodobniej nie. Jeśli miał miejsce wypadek, to nie ma czasu na robienie castingu. Zapewne to jeden z prawdziwych naukowców.
  • 0

#38 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 14.03.2006 - |14:23|

Najprawdopodobniej nie. Jeśli miał miejsce wypadek, to nie ma czasu na robienie castingu. Zapewne to jeden z prawdziwych naukowców.

jeśli nie sam Alvadar Hanso....
  • 0

Dołączona grafika


#39 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 14.03.2006 - |14:24|

Najprawdopodobniej nie. Jeśli miał miejsce wypadek, to nie ma czasu na robienie castingu. Zapewne to jeden z prawdziwych naukowców.

Film był dość rozbudowany i profesjonalnie zrobiony, a produkcja takiego bez castingu nie byłaby dużo krótsza niż z castingiem. Utrzymuje swoje zdanie, że Azjata przedstawiający oficera dharmy w filmie instruktażowym jest aktorem, a nie naukowcem. (czywiscie w swiecie serialu)
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#40 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 14.03.2006 - |14:25|

jeśli nie sam Alvadar Hanso....

Chyba gdzieś było, że Hanso jest duńczykiem
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych