Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dubbing


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
61 odpowiedzi w tym temacie

#21 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 03.01.2006 - |21:26|

A świetny dubbing Canal plus ? Star Trek Voyager. AHM Doktor (Włodzimierz Press) to perełka dubbingu.

"Ojcze nasz" Kościół zwykł kiedyś odmawiać po łacinie, a że ludki nie kapowali o co chodzi w końcu przeszedł na języki narodowe. Ja tak wolę, aramejskiego i hebrajskiego ni w ząb nie znam. A Jezus, jako pobożny Żyd, nie mógł modlić się raczej po hebrajsku niż po aramejsku ?

Nasze seriale oglądamy z napisami. Wiadomo dlaczego. Z serialami w TV jest różnie, wielu ludzi oglądać je woli z lektorem, bo mogą oderwać oczy od ekranu, pić herbatę. Natomiast film kinowy, szczególnie superhit (ale dla dorosłych) moim zdaniem wymaga dobrych napisów. No chyba,żeby tak mistrzowsko dobrano dubbing,że by ludzie padli na kolana.

P.S. Nie wiedziałem,że Sokar jest z Wrocka ;). Moje kino (jeśli chodzę , a chodzę na giganty tylko) to Helios na Kazimierza Wielkiego. Pozdrówka !

Użytkownik Lord Rayden edytował ten post 03.01.2006 - |21:28|

  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#22 MrLong

MrLong

    Szeregowy

  • VIP
  • 17 postów
  • MiastoKraków

Napisano 03.01.2006 - |23:33|

Sprawdziłem jak to jest w krakowskich kinach i wyniki są takie (Harry Porter):
Multikino – obydwie wersje
Ciemna City – 3 kina: w jednym dwie wersje w dwóch tylko dubbing
Ars – wyłącznie wersja oryginalna z napisami

Seansów z napisami jest znacznie mniej, ale to chyba odzwierciedla zapotrzebowanie. Ważne, że jest wybór. Mam wrażenie, że to wyłącznie zła wola kierownictwa Cinema City we Wrocławiu. Pamiętam, że kiedyś w Multikinie stosowali taki system, że popołudniowe seanse były z dubbingiem a późno wieczorne z napisami. To chyba dobre rozwiązanie nawet dla małych kin.

Zdecydowanie popieram możliwość jak największego wyboru dla widzów!

Jeśli chodzi o dubbing to ponoć istniała świetna „polska szkoła dubbingu” w latach 60-tych (a przykładem jest polska wersja „Dwunastu gniewnych ludzi” i inne filmy o których pisaliście), która teraz dopiero się odradza. Może to zły dubbing nas zniechęcił? Może to nie jest kwestia czy, ale jaki dubbing? Pamiętacie jak pani od pszczółki Mai podkładała glos we wszystkich filmach – zgroza :) Ale dzisiaj - Fronczewski w Iniemamocnych - rewelacja!

Ktoś mi mówił, że w Niemczech każdy aktor Hollywoodzki ma na stałe przypisanego człowieka który podkłada do niego głos. Jest to dobrze dobrany głos i nigdy się nie zmienia. Więc każdy wie jak brzmi np. Arni i się przyzwyczaja. Myślę, że to jeden z wielu przykładów na to ile wysiłku kosztuje dobry dubbing.

Ostatnio przełączyłem na Lost w TVP, żeby sprawdzić jak to wygląda i się strasznie zniesmaczyłem tym lektorem. Zastanawiałem się, co jest najlepszym wyjściem, ale prawda jest taka, że napisy też maja wiele wad. Po pierwsze skracanie tekstu go zubaża. Profesjonalne napisy są bardzo skrócone. To strasznie spłyca tekst. Czasami to bardziej streszczenie niż sam przekaz. Traci się wszystkie „smaczki”. Te szczegóły przekazują emocje, nastrój, charakter postaci - jak ich nie ma to tekst jest „wyprany”.

Z drugiej strony można nie skracać. Sam wiem jak trudno mi było coś wyciąć kiedy sam robiłem napisy ;) Większość napisów Hatakowych jest mało skracanych, ale wtedy trudno nadążyć z czytaniem. Napisy za szybko znikają. Czasami nawet nie widzi się akcji, bo trzeba cały czas tylko czytać. Wiem, że ludzie na to narzekają.

Wybór jest trudny i należy go zostawić widzom. Dobry dubbing nie jest zły, na leniwe wieczory tańsza wersja z lektorem też się przyda, a dla maniaków napisy. Nie rozumiem, dlaczego próbujecie udowodnić wyższość Świąt… Tylko WYBÓR!

Użytkownik MrLong edytował ten post 04.01.2006 - |00:01|

  • 0

#23 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 04.01.2006 - |00:58|

Jeśli chodzi o dubbing to ponoć istniała świetna „polska szkoła dubbingu” w latach 60-tych

Czy to była szkoła lat 60tych, to mozna dyskutowac, aczkolwiek faktem fakt, ze najlepsi wtedy rozwijali skrzydla. Nie chce mi sie teraz szukac, ale byly takze odpowiednie wydzialy szkol wyzszych uczacych do tej profesji (mam na mysli nie grę a realizacje/rezyserie). W Wawie (przy Akademii Muzycznej), w Łodzi i chyba w Katowicach. Ale zastrzegam ze moglo mi juz uleciec z pamieci.

Potem bylo jak bylo, skoro ocet w supersamach to dlaczego z dubbingiem mialo byc lepiej? Koniec lat 80tych to boom kaset video z lektorami. I, co nalezy podkreslic, przez te dekade wielu z nestorow polskiego dubbingu po prostu odeszlo z tego swiata.
Poczatek lat 90tych to proba powrotu do jakosci lat dawnych ale to juz byly inne filmy to raz, a dwa ze nagle rynek sie otworzyl i nie bylo 2 kanalow nadajacych pare filmow/odcinkow dziennie a dziesiatki czy tez jak teraz jeszcze wiecej kanalow takich i owakich. Jesli dodamy do tego jeszcze oferte kin i wypozyczalni video oraz sklepow, kanalow kodowanych, cyfrowych itd to robi sie spory rynek. Wiec trudno tez aby wszystko to, co zwiazane z dubbingiem przebiegalo tak samo i przynosilo takie same efekty. Zmienila sie tez oczywiscie technologia.

Mnie najbardziej irytujuje w sumie lektor w programach polskojezycznej TV. Dubbing takze, ale on _takze_ z innego powodu. Po prostu i ja i moja rodzina przewaznie ogladamy programy w jezyku angielskim. Moze niektorzy potrafia sobie zrobic w telewizorze "mute" na polskiego lektora ale ja takiej mozliwsci nie mam. Wiec szlag mnie trafia jesli wspomniany wyzej serial "Friends" musze ogladac z polskim lektorem.

I jeszcze jedno - zgadzam sie z teza, ze w filmach operuje sie roznymi "odmianami" angielskiego (juz o innych jezykach nie wspomne). Ale na prawde, spora garsc seriali operuje nadzwyczaj prostym slownictwem. Mam na mysli np ST we wszelkich wariantach. Wiec to znowu nie jest taka filozofia, zeby zrozumiec chociaz "o co chodzi".
No chyba, ze angielski jest nam potrzebny jedynie do robienia zakupow w markecie i zamawiania piwa w pubie. Wtedy faktycznie, mozna spokojnie porozumiewac sie rekoma w mysl takiej anegdotki sprzed paru lat z jakiegos rynku w UK:

Podchodzi do straganu z owocami Polka z takich, co zaczely pieniadze zarabiac w 80'tych handlujac kozuchami z Turcji i pyta sie po polsku:
- Czy są pomarańcze?
Sprzedawca grzecznie odpowiada w czym moze sluzyc, itp, no i ze nie zrozumial pytania.
Na to Polka juz tubalnym glosem to samo:
- CZY SĄ POMARAŃCZE????
Sprzedawca znowu grzecznie informuje ze nie rozumie pytania..
I tu Polka juz wrzeszczy:
NIE ROZUMIESZ BARANIE PO POLSKU?! POOOMAAAARAAAAŃCZE!!!!!

Oczywiscie, od czasow z tej anegdotki minelo z 15 lat, sporo sie w Polsce zmienilo na lepsze, ale pozostala cala klasa spoleczna, ktora reprezentuje takową mentalność i - tu sobie odpowiem trochę samemu na swoje pytanie - nie wiele się myślę w Polsce zmieni względem i lektora w TV, i opacznie rozumianej tolerancji, i osobliwego pojecia etyki w zyciu i w pracy rodem z definicji homosovieticus - jak dlugo ci ludzie nie wymrą.
A jedynym ratunkiem aby te zmiany przyspieszyc jest oczywiscie nie jakas zbiorowa eksterminacja, a otwarcie Polski na swiat, na Europe. Podroze na pierwszym miejscu. Niestety nadal jest wielu, ktorzy moga o tym jedynie snic, bowiem ich na to nie stac. Co wiec zostaje?

Moze chociaz ten internet?

ps. zapomnialem jeszcze o jednym napisac: byli tacy lektorzy, ktorych po prostu lubiło się słuchać. Taki Jan Suzin. Ale nikt na ich miejsce nie przyszedł.
  • 0
Dołączona grafika

#24 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 04.01.2006 - |01:21|

Czytając temat, poczułem się jak w innym świecie. Wielu pisze o tym, ze dubbing niszczy języki, ukrywa niuanse językowe itd., że wolą oglądać oryginalne wersje językowe bo mieszkają gdzieś tam, gdzieś indziej. Niestetyy, nie każdemu było dane mieszkać za granicą, nie każdemu też było dane uczyć się takich, czy innych języków (żeby nie było nie mam do nikogo w tym względzie pretensji, czy też żalu - po prostu życie tak się układało), więc pojawia sie problem bariery. Zgadzam się, że szkoła lektorska, czy dubbingowa w Polsce jest delikatnie mówiąc niskich lotów, ale nie znaczy wcale, że należy z tego rezygnować. Ja osobiście nie znam angielskiego (znam parę innych), więc niestety bez napisów, czy lektora raczej się nie ruszam.
Poza tym jest jeszcze jedna kwestia, która mnie poruszyła. Niemcy mają manię walki o swój język, podobnie jak Francuzi, czy Włosi. Stąd takie dubbingowanie. Po prostu krzewią swój język na różne sposoby.
Czasami w Polsce też by się tak przydało. Bo te anglikanizmy mnie czasami ... :censored: :censored:

Użytkownik jack edytował ten post 04.01.2006 - |01:23|

  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#25 Sokar

Sokar

    snapik.com

  • VIP
  • 1 337 postów
  • MiastoOleśnica

Napisano 05.01.2006 - |18:55|

strona ruszy za kila dni
  • 0

#26 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 05.01.2006 - |19:12|

Ja osobiście nie znam angielskiego (znam parę innych), więc niestety bez napisów, czy lektora raczej się nie ruszam.

A ja dla odmiany znam francuski na tyle zeby sobie kawe zamowic albo zapytac jak trafic na lotnisko :P
Serio - ale nie zmienia to faktu ze filmy po francusku lubie ogladac (i sluchac) po francusku /z napisami w jakims zrozumialym dla mnie jezyku/ - a wysypki dostaje jak dialogi czyta lektor. Lektor dobry byl 20 lat temu w DKFach czy na innych Konfrontacjach (niektorzy pamietaja). Ale nie w TV! :>
  • 0
Dołączona grafika

#27 greco

greco

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 345 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 05.01.2006 - |22:20|

Nie no nie przesadzajcie, telewize ogladaja ludzie starsi, oraz tacy, ktorym czytanie przeszkadza. Dlaczego kazdy musi czytac. Telewizja jest dla kazdego, a nie tylko dla osob lubiacych napisy. Niestety jestesmy w znaczacej mniejszosci. Ja osobiscie wole napisy, poniewaz oprocz oryinalnego klimatu filmu szlifuje sobie jezyk, ale niektorym to do szczescia nei potrzebne. Po prostu trzeba wyeliminowac zly dubbing i po klopocie :P
  • 0

#28 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 06.01.2006 - |02:13|

Nie no nie przesadzajcie, telewize ogladaja ludzie starsi, oraz tacy, ktorym czytanie przeszkadza.

I tu wlasnie dotykasz sedna problemu. Nie tylko sprawy lektora. Obawiam sie ze nowa witryna Dowodztwa gwrota.com na wiele sie nie zda. Zeby w Polsce sie zmienilo myslenie ci ludzie starsi musza po prostu umrzec (tylko prosze mi nie zarzucac jakichs nazistowskich zapedow).
Mam na mysli jedynie to, ze sa oni w wieku niereformowalnym a zostali wychowani i uksztaltowani w innym swiecie. I tak jak sa przyzwyczajeni do lektora w tv, tak sa przyzwyczajeni do roszczeniowego nastawienia do instytucji panstwa, i do ciaglego gledzenia o swoich chorobach i problemach.
A slowo daje ze nie wszedzie na swiecie tak jest.
Mialem kiedys zabawna historie /autentyk/... (to tak odnosnie ze sa ludzie starsi, ktorzy chca i potrafia sie zmienic, rozwijac) ... otoz poszedlem sobie kiedys w Amsterdamie w pewne odosobnione miejsce. Tak jak i w Polsce siedziala tam tzw "babcia klozetowa". Zamiast jednak wejsc do srodka zaczalem z nia dyskusje bowiem stolik miala caly oblozony ksiazkami o architekturze. Pytam sie: "A co Pani tak czyta?" A ona mi na to: - "A wie pan, stara jestem, mam duzo czasu to zapisalam sie na architekture na uniwersytecie".
Czyz nie jest to piekne? :)

I tym milym akcentem - polecam lekture tego postu wszystkim polskim babciom klozetowym odwiedzajacym nagminnie forum gwrota.com ze swoich wypasionych Thinkpad'ów P4 :P
  • 0
Dołączona grafika

#29 greco

greco

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 345 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 06.01.2006 - |08:47|

Tak, tylko przypadkiem nei jest tak, ze ludzie starsi nie czytaja juz tak szybko, zeby nadazyc za szybko zmieniajacymi sie napisami. Zawsze bede osoby, ktore beda potrzebowac lektora. Jedynym wyjsciem jest mozliwosc wyboru lektor/napisy. Inaczej zawsze czesc bedzie niezadowolona. Pozatym mieszkamy w Polsce i ogladajac TV 90% spoleczenstwa chcialaby slyszec nasz jezyk. Jak na razie to nie jestesmy jakas kolonia. To ze ja lubie napisy nie obliguje mnie do przekonywannia kogoklwiek na zmiany.
  • 0

#30 cirocco

cirocco

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 44 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 14.01.2006 - |13:38|

Też nie szczególnie lubię i popieram akcje na "nie", negatywne, postulujące aby czegoś nie było. Szczególnie, że w tym wypadku chyba główną przyczyną powstania akcji był brak wersji z napisami w konkretnym kinie. W większości kin jest wybór pomiędzy wersją z napisami czy dubbingiem.
Żyjemy w Polsce i nie można oczekiwać puszczania wersji oryginalnej, z napisami, w telewizji, jest to dopuszczalne, tylko wtedy, gdy są techniczne możliwości wyboru ścieżki audio. Z pewnością przydaloby się zastąpić lektora dubbingiem w TV. Nałożenie lektora na oryginalną ścieżkę dźwiękową, wymusza jej wyciszenie aby można było usłyszeć lektora, co często znacznie obniża przyjemność oglądania. Dużo lepsze efekty daje dobry dubbing, gdzie polskie głosy nie są nałożone na oryginalne, tylko je zastępują.
Podsumowując w kinach, na DVD i w TV z możliwościami technicznymi wybór napisy/dubbing, a w pozostałej TV dubbing zamiast lektora.
  • 0

#31 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 14.01.2006 - |18:06|

Żyjemy w Polsce i nie można oczekiwać puszczania wersji oryginalnej, z napisami

A to niby dlaczego? Bo "tak juz jest"? Skoro w innych krajach mozna a i w Polsce (Calal+) mozna /nie wiem jak teraz ale pare lat temu widzialem filmy z napisami na Canal+ Polska/ to znaczy ze mozna.

Pozatym mieszkamy w Polsce i ogladajac TV 90% spoleczenstwa chcialaby slyszec nasz jezyk. Jak na razie to nie jestesmy jakas kolonia.

Powinien sobie to co napisales do programu wpisac Giertych... bo zupelnie pasuje. :/
Skandynawia czy Holandia to w takim razie kolonia? Czego to czlowiek sie na tym forum nie dowie o swiecie, no,no... :huh:

I jeszcze jedno: tak, to oczywiscie prawda ze telewizja jest/staje sie medium dla analfabetow.
Ale argumentacja oparta na "bo tak juz jest" do mnie nie trafia.
Ludzie wbrew temu co potocznie sie mowi - lubia zmiany. Zwlaszcza, jesli juz je sprawdzono za granica i sie przyjely. Ale nie, nie w Polsce. Tu trzeba wywazac zawsze otwarte drzwi i odkrywac "prawdy objawione"...

Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 14.01.2006 - |18:24|

  • 0
Dołączona grafika

#32 Japcok

Japcok

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisano 22.01.2006 - |21:00|

www.niedladubbingu.com napisał:

Taką katastrofą była właśnie dubbingowana wersja "Gwiezdnych Wojen - Zemsta Shitów".


błąd, czy celowo ktoś to tak napisał? :D
  • 0

#33 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 22.01.2006 - |22:56|

Możliwość wyświetlania filmu z kilkoma ścieżkami i podobnymi bajerami wymaga telewizji cyfrowej. Wg. przyjętej strategii przez rząd, do 2017 wszystkie telewizje będą nadawane cyfrowo (to jeszcze 11 lat...)

Co do akcji, jaki jest jej cel prócz krótkiego protestu? Zbierane są może podpisy? Jakas petycja? Strajk?

Zgadzam się, że dubbing... nawet rozwinąłbym to o lektora (jest tylko kilku porządnych lektorów w Polsce), bardzo często niszczy film. I też chciałbym oglądać filmy w oryginalnej wersji z napisami (choć i źle zrobione napisy psują zabawę...). Choć musze przyznać, że wszystkie filmy z "dziecinne" z dubbingiem ogląda się lepiej (Shrek, Iniemamocni, Asterix i Kleopatra).
  • 0
VeeDee

#34 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 22.01.2006 - |23:16|

a jakiś baner?

jest? będzie?

#35 Black Rock

Black Rock

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 85 postów

Napisano 29.03.2006 - |19:42|

jeśli chodzi o bajki, takie jak Shrek, Epoka Lodowcowa, i (film) HP i Opowieści z narni, dubbing TAK(choć to ostatnie pozostawia wiele do życzenia)

a jeśli o inne filmy, to dubbingowi NIE(chyba że zrobią to bardzo dobrze:)
  • 0

#36 nadika

nadika

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 59 postów

Napisano 29.03.2006 - |20:10|

dubbing w bajkach. ok. ale też dobrze musi byc zrobiony. np w madagaskarze był niezbyt dobry. orginał był duzo lepszy

w filmach tylko napisy lub lektor. takie jest oczywiście moje zdanie. dzięki temu mozna się nauczyc języków obcych no i orginalny dzwięk jest na pewno lepszy niż głosy powtarzające się we wszystkich produkcjach
  • 0

#37 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 29.03.2006 - |20:19|

bede szczery i powiem ze dubbing w bajkach oraz filmach animowanych popieram w 100%, ale jak Sokar trafnie zauwazyl w filmach psuje to cala zabawe z ogladania. jestem juz bardzo przyzwyczajony ze wszystko ogladam z napisami i jak mam film z lektorem to lapie sie na tym, ze szukam napisow na ekranie :P
sa tez momenty ze jestem zbyt padniety aby cos ogladnac i dodatkowo jeszcze czytac napisy i film z lektorem albo dubbingiem jest akurat w sam raz :)
jednak jesli lektor ma mi zepsuc zabawe z ogladania filmu/serialu z powodu jego glosu albo zlego tlumaczenia (zdarzalo mi sie pare razy wychwycic bledy w tlumaczeniu) to juz wole do konca zycia ogladac wszystko z napisami i popieram ta akcje :)
nie zawsze jednak dubbing/lektor oddaje doslownie o co chodzi w danej wypowiedzi bo jako ze Amerykanie lubia w wypowiedziach ironie albo gre slow to nie mozna tego przetlumaczyc doslownie tak jak oni to mowia, bo dla kogos kto rozumie angielski i zrozumie dowcip to dla kogos kto angielskiego nie zna moze nie byc w tym nic smiesznego :)
  • 0

#38 Sinel

Sinel

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 30.03.2006 - |10:32|

Lektor w filmie, podobnie jak i napisy to nieporozumienie.

Jak można w jednej chwili przekazać widzowi dyskusję trzech ludzi i do tego na przykład w tle, krzykami z tłumu, dźwiękiem z TV lub radia.
Jednocześnie zgadzam się, dubbing w polskim wydaniu to pomyłka.
  • 0

#39 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 30.03.2006 - |19:19|

dubbing w polskim wydaniu to pomyłka.

wiec widac ze nie ogladales obu czesci Shreka albo Epoki Lodowcowej bo tam dubbing po prostu wymiata :)
  • 0

#40 Sinel

Sinel

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 30.03.2006 - |20:54|

Wszystkie filmy widziałem i mam na DVD.
Ale proponuję Ci przed wychwalaniem tego dubbingu zapoznanie się np. z dubbingiem Kopciuszka Disneya z 1950, dopiero wtedy podejmę polemikę.
PS:
Przede wszystkim dubbing powinien być podobny do oryginalnej ścieżki dźwiękowej.
Dobrym zwyczajem było kiedyś, że aktor musiał wyrazić zgodę na podkładany za nie go głos w dubbingu.
Dowodem, że jest to konieczne może być film Jan Paweł II, Karol Wojtyła – i o ile głos Jon Voight’a świetnie przypomina naszego papieża to głos Krzysztofa Kolbergera jest kompletną porażką.

Użytkownik Sinel edytował ten post 30.03.2006 - |21:16|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych