Libby
#21
Napisano 11.03.2006 - |10:49|
#22
Napisano 06.04.2006 - |09:35|
i co? i to ze teraz nie byłabym taka pewna tego ze jest psychologiem. tylko tak mówi. a jak jest naprawdę tego nie wiemy.
#23
Napisano 06.04.2006 - |19:15|
1 Może się okazać że jest ona kimś z othersów (jakiś szpieg albo coś takiego), chociaż sam w to wątpię
2 może też być tak, że jest ona jakąś psychopatką, a Hurley jest jej ofiarą (nigdy nie wiadomo co reżyserzy wymyślą
3 według mnie może ona być poprostu lekarzem Hurleya (tym co się nim opiekował wtedy gdy on był w szpitalu) i dlatego nie chce żeby Hurley sobie o niej przypomniał
Może wy macie jakieś inne teorie?
E. J. Walten
#24
Napisano 06.04.2006 - |19:24|
#25
Napisano 06.04.2006 - |19:29|
nie badzo jest jego lekarką, gdyż ona była razem z nim w zakładzie psychiatrycznym i brała te same leki co on... - dziękuję za taka lekarkę - z domu bez klamek...3 według mnie może ona być poprostu lekarzem Hurleya (tym co się nim opiekował wtedy gdy on był w szpitalu) i dlatego nie chce żeby Hurley sobie o niej przypomniał
#26
Napisano 06.04.2006 - |19:36|
Owszem Libby moze być Inna. Nie przypominam sobie czy ktokolwiek sprawdził ogonowców czy byli na liscie pasażerów. Jeśłi nie to może to jeszcze wypłynąc. Jeśłi sprawdzono i była, to sprawa jest bezdyskusujna. Jeśli sprawdzono i nie była to owtier się tu wiele możliwości.tak sobie mysle ze to moze byc FHG dla drugiej grupy bo np. dzieki jej udalo sie znalesc bunkier gdzie trzymano Claire, pomogla Grubemu z obrzarstwem a mzoe to zona prawdziwego HG?? bo tez duzo o niej nie wiemy a podobnie jak Gale klamie [byc moze Gale i Libby sa jakos ze sobia powiazani - naukowcy?? othersi??]
A tak nawiasem mówiąc, czy ktokolwiek wie jak taka lista jest tworzona? Czy jest to lista pasażerów którzy kupili bilety. Czy odprawionych, czy wreszcie tych co weszli na pokład samolotu, czyli generowana pzrez uzadzenie wczytające miejscówki pzred weyjściem do rękawa. Jeśłi to ostatnie to nie powinno na niej być Hurlyego. Jeśli robiona wczesniej, to mogą być na niej osoby, które nie poleciały.
Jescze jedna myśł, której nie lubię, ale może byc prawdziwa. Libby poamięta Hurliego z szpitala. Gdy wygrał pieniądze, musiało być głosno o tym wśród ludzi, którzy go znali. Może Libby chce sie przykleic do bogatego facet, by po uratowaniu miec wygodne życie.
Użytkownik Jonasz edytował ten post 06.04.2006 - |20:21|
Genesis
#27
Napisano 06.04.2006 - |21:55|
#28
Napisano 08.04.2006 - |13:32|
skąd wiadomo,że był?? nie pamiętam, żeby było zbliżenie na manifest z nazwiskiem Hurleya... (choć może pamięć mnie zawodzi)Jonasz trafne spostrzeżenie, ale wydaje mi się że to raczej osób którzy kupili bilet, bo Hurley był na liście pasażerów.
chociaż, nawet jeśli go nie było na liście- to reszta rozbitków pamięta go z samolotu, gdyż jest dość charakterystyczną osobą...
Użytkownik rychu16 edytował ten post 08.04.2006 - |13:33|
#29
Napisano 08.04.2006 - |18:14|
Coraz wiecej osob na wyspie ma na sumieniu czyjes zycie, teraz okazalo sie ze ktos zginal przez Hugo a przynajmniej on wini siebie za wypadek.
Nie zdziwie sie jak okaze sie ze Jack tez spieprzyl jakas operacje, Lock kogos kosa zajechal
Troche OT ale cos za duzo tych zabojcow jak na jeden lot
Kate, Sayid, Sawyer, Hugo, AL, Eko i cos mi sie zdaje ze jeszcze pare osob.
#30
Napisano 08.04.2006 - |19:35|
#31
Napisano 09.04.2006 - |12:21|
Czy chce się "przykleić" do bogatego gościa? Brzmi logicznie, ale jakoś też w to wątpię... Zwłaszcza, że oni już chyba wiedzą, że szanse na ratunek są marne. Lepszym wyjściem dla niej byłoby chyba znalezienie kogoś, kto zapewniłby jej ochronę i przynosił jedzenie - tak jak (przynajmniej początkowo) w przypadku Shanon. Myślę, że ona jednak faktycznie coś czuje do Hurleya - może to co ją spotkało sprawiło, że przestała zwracać tylko i wyłącznie uwagę na wygląd ludzi?
Zresztą... Na tej wyspie dzieją się rzeczy, które normalnie nie miałyby wielkich szans w rzeczywistości, więc to też już nie powinno dziwić. Poza tym scena pocałunku była jedną z najpiękniejszych w tym serialu.
Co do zakończenie odcinak 2x18 to zwyczajnie mnie powaliło. Myślę, że ona jednak nie kłamie co do tego kim jest. Jako psycholog sprawdza się naprawdę dobrze, więc raczej nie udaje... Ma pozytywny wpływ na ludzi, potrafiła "odblokować" wspomnienia Claire - oszust czegoś takiego nie zrobi. Zresztą... Przecież psycholog też może trafić do psychiatryka - lekarze też chorują... Ciekawe ile czasu minęło od pobytu Hurleya w zakładzie do katastrofy lotu 815.
Użytkownik Atlantis edytował ten post 09.04.2006 - |12:23|
#32
Napisano 09.04.2006 - |12:33|
Druga grupa rozbitków była mniejsza o połowę - to prawda. Ale czemu uważasz że w grupiie z przodu samolotu nie ma jakiegoś ukrytego agenta innych, który był na liście pasażerów? Poza tym druga grupa nie miała tej listy, nie wiedzieli więc kto był w samolocie, a kto nie i dlatego wrzucili Nathana do dołu. Nie wiem czy grupa rozbitków z przodu uaktualniła listę pasażerów. po połączeniu grup.Osobiście nie sądzę, żeby Libby mogła być jedną z Innych. Druga grupa rozbitków była mniejsza o połowę, więc po co mieliby mieć dwóch agentów? Goodwin w zupełności wystarczał moim zdaniem.
Poza tym jestem pewien, że pierwszą rzecż jaką zrobili było sprawdzenie czy wszyscy z nich są na liście - pamiętajmy, że oni nie przybyli w przyjemnych okolicznościach...
Czy chce się "przykleić" do bogatego gościa? Brzmi logicznie, ale jakoś też w to wątpię... Zwłaszcza, że oni już chyba wiedzą, że szanse na ratunek są marne. Lepszym wyjściem dla niej byłoby chyba znalezienie kogoś, kto zapewniłby jej ochronę i przynosił jedzenie - tak jak (przynajmniej początkowo) w przypadku Shanon. Myślę, że ona jednak faktycznie coś czuje do Hurleya - może to co ją spotkało sprawiło, że przestała zwracać tylko i wyłącznie uwagę na wygląd ludzi?
Co do zakończenie odcinak 2x18 to zwyczajnie mnie powaliło. Myślę, że ona jednak nie kłamie co do tego kim jest. Jako psycholog sprawdza się naprawdę dobrze, więc raczej nie udaje... Ma pozytywny wpływ na ludzi, potrafiła "odblokować" wspomnienia Claire - oszust czegoś takiego nie zrobi. Zresztą... Przecież psycholog też może trafić do psychiatryka - lekarze też chorują... Ciekawe ile czasu minęło od pobytu Hurleya w zakładzie do katastrofy lotu 815.
Ile czasu minęło od pobytu w szpitalu do katastrofy? Od wygrania na loterii minął rok, jak powiedział kiedyś Hurley i że od razu po wyjściu zagrał na loterii. Czyli około roku. Od tego czasu wiele mogło się zmienić. Wątpię, żeby Libby była psychologiem w momencie kiedy widzieliśmy ją w zakładzie z Hugo. Mogła wyzdrowieć, a potem chciala pomagać ludziom jako psycholog. Miała zbyt dziwny wyraz twarzy kiedy była tam przy tym stoliku. Ale jaki ma cel w znajomości z Hugo? Myślę, że musimy poczekać do jej retrospekcji.
Użytkownik boone edytował ten post 09.04.2006 - |12:38|
#33
Napisano 09.04.2006 - |13:19|
jesli chodzilo by o kase to najprostsza z mozliwych teori i kompletnie nie na miejscu bo niewiadomo czy ktos nie zginie [on lub ona], kasy nie ma przysobie jedynie na swiecie, jesli nieznalezli rozbitego samolotu to uwazaja go za zmarlego [wsumie to chyba niedlugo bedzie z 3 miesiac po katastrofie] wiec pewnie rozdzielili majatek - wg teora ze Libby zakochala sie w kasie Grubego jest bezsensu
Użytkownik EDiSON edytował ten post 09.04.2006 - |13:24|
#34
Napisano 09.04.2006 - |13:48|
Wygranego Hurleya pokazywali nawet w koreanskiej telewizji. W LA musiało być o tym głośno. Ci co ko znali, aLibby pewnei pamiętała go z zakładu, mogła wiedzieć.skad wiecie ze Libby wie ze Gruby to milioner?? Powiedzial paru osobom to go wysmiali
jesli chodzilo by o kase to najprostsza z mozliwych teori i kompletnie nie na miejscu bo niewiadomo czy ktos nie zginie [on lub ona], kasy nie ma przysobie jedynie na swiecie, jesli nieznalezli rozbitego samolotu to uwazaja go za zmarlego [wsumie to chyba niedlugo bedzie z 3 miesiac po katastrofie] wiec pewnie rozdzielili majatek - wg teora ze Libby zakochala sie w kasie Grubego jest bezsensu
Genesis
#35
Napisano 09.04.2006 - |13:54|
W przypadku Ethana czy Goodwina możnaby mieć jeszcze wątpliwości, bo oni tylko mówili o swojej przeszłości, mogli kłamać, tak jak Gale. O Libby wiemy na pewno, że rok wcześniej była w psychiatryku, a nie siedziała na wyspie razem z innymi, żeby przyłączyć się do grupy po katastrofie - widzieliśmy to w retrospekcji!
Poza tym... Po co niby Innie mieli wysyłać Henry'ego mając w grupię już jedną agentkę? Przecież IMHO o to im chodziło - wysłać kogoś, kto zdobędzie ich zaufanie i zintegruje się z grupą, przecież gdyby Nie Sayid to już prawie mu się to udało... Gdyby Libby była agentką, to misja Gale'a nie byłaby konieczna.
Zwyczajnie wydale mi się mało prawdopodobne, żeby w grupie liczącej 23 osoby było więcej agentów niż w tej czterdziesto ośmio osobowej...
Co do zawodu Libby, to wątpię, żeby w rok zdążyła wyzdrowieć i zostać psychologiem - przecież to wymaga lat nauki. IMHO wyszkoliła się wcześniej, potem spotkało ją coś traumatycznego, po czym nie mogła się pozbierać i właśnie wtedy trafiła do zakładu. Po jakimś czasie wysła z tego i wróciła do zawodu. Ten rok to wyczajnie za mało, żeby rozpocząć pracę w tym zawodzie. Wykluczam też możliwość, że podaje się za kogoś, kim nie jest. Widać wyraźnie, że ma doświadczenie w tych kwestiach, to nie tylko sprawa podejścia do ludzi, ale też wiedzy...
Jeśli chodzi o Hurleya, to stawiam na to, że jest szczera z tym co czuje w stosunku do niego. Może to mieć coś wspólnego z tym, co wpędziło ją w chorobę - może chce odkupić jakieś winy w stosunku do innych ludzi?
Powiem tyle, że cieszę się, że scenarzyści powiedzieli nieco o tej postaci - lubię ją od samego początku i cieszę się, że nie zostanie w tle. Tak samo jak dobrze, że popchnęli do przodu wątek związku z Hurleyem. Bardzo sympatyczna para.
No i wygląda na to, że już niedługo dowiemy się czegoś o kolejnych bohaterach, którzy do tej pory pozstawali w cieniu - Rose i Bernard. Czekam z niecierpliwością na ten odcinek.
Użytkownik Atlantis edytował ten post 09.04.2006 - |13:56|
#36
Napisano 10.04.2006 - |17:11|
więc interesujące jest dlaczego podaje się za psychologa klinicznego... może rzeczywiście nim jest a może to tylko jej fantazja
#37
Napisano 08.05.2006 - |16:02|
Boone, łaczę się z Tobą w nadziei na uratowanie Libby, chociażby po to by poznać jej retrospekcje.
#38
Napisano 08.05.2006 - |16:50|
Co teraz? Libby umrze/umarła, Hurley dołączy w swym bólu do Sayida. Na wyspie zniknie kolejna ładna kobieta. A może jednak nie? Przyjrzałam się dokładnie w jaki sposób trzyma koc. Koc sprawie wrażenie ciężkiego. Przecież z reguły koce są lekkie i nikt się pod nimi nie ugina...
Boone, łaczę się z Tobą w nadziei na uratowanie Libby, chociażby po to by poznać jej retrospekcje.
A ja cały czas twierdziłem i twierdzę, że Libby nie zginęła od razu. Według mnie ona jakąś rolę jeszcze odegra w tym serialu i to chyba już niedługo (podejrzewam, że to ona właśnie wyjawi prawdę o Michaelu - ale to tylko przypuszczenie). W końcu przypatrzcie się jeszcze raz - dostała 2 strzały w brzuch, czyli szansa jest. Bądźmy dobrej nadziei. Boone, Arwen, jestem z wami!
E. J. Walten
#39
Napisano 08.05.2006 - |18:05|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










