McKay vs. Carter
#21
Napisano 10.01.2006 - |21:50|
#22
Napisano 10.01.2006 - |23:00|
#23
Napisano 12.01.2006 - |11:24|
Carter nie daj się !!!
ORA ET LABORA
-------------------
#24
Napisano 12.01.2006 - |20:28|
#25
Napisano 16.01.2006 - |20:18|
wysadziła w powietrze słońce
A McKay wysadził układ słoneczny
Pozatym jest zawsze głodny, gada z pełną buzią, jest arogancki, zmyśla jak najęty że jakie to trudne do wykonania lub niemożliwe do naprawienia a wystarczy dokręcić śrubke i prosze działa
Nieźle gada jak się naćpa wyciągu z Wraith
No i czy wspominałem że gada z pełną buzią
Za to go lubie
Nie to co Carter. "Daj mi sznurek, ołówek, kawałek plastra, mandarynke i spinacz a zrobie ci reaktor fuzyjny"
:clap: McKay :clap:
Użytkownik komar edytował ten post 16.01.2006 - |20:21|
Komplet nowych opon -1000PLN
Mysl ze palisz opony, gdy jedyne co sie pali to sprzeglo - bezcenne
#26
Napisano 17.01.2006 - |23:00|
Myślę że jednak Sam. Ma dużo większe doświadczenie. Ona opracowała DHD ziemske, wie o wrotach bardzo wiele i przedewszystkim patrzy na swoje zdolności bardziej trzeźwo. Lepiej potrafi ocenić siły na zamiary niż McKey. W sytuacjach z pozornie przegranych nie panikuje i stara się wymyśleć co jeszcze można zrobić...
Komu powierzyłabym najistotniejsze zadania w galaktyce?
Niewątpliwie Sam, ponieważ niedość że jest inteligentna to jest wojskowym, nie panikuje, umie się bronić i nie boi się tego czego napewno nie można powiedzieć o McKey'u
#27
Napisano 19.01.2006 - |23:58|
A wybrac nie sposób bo jedno najpierw myśli potem robi, a drugie na odwrót.
A na dowód:
Carter wysadziła słońce
Bo tego wymagała koniecznośc.
A McKay wysadził układ słoneczny
Bo się pomylił w obliczeniach i był zbyt pewny siebie.
Więc tylko jego teksty ( szczególnie jak rozmawia z Zelenką :clap: :clap: :clap: ) stawiają go pozytywnie w moich oczach.
#28
Napisano 22.03.2006 - |00:29|
#29
Napisano 22.03.2006 - |00:39|
#30
Napisano 22.03.2006 - |00:45|
#31
Napisano 22.03.2006 - |01:00|
Moje podsumowanie Sam jest lepsza choć by dla tego , że ma ładniejsze nogi
#32
Napisano 22.03.2006 - |01:07|
#33
Napisano 02.04.2006 - |11:59|
#34
Napisano 02.04.2006 - |15:09|
#35
Napisano 05.04.2006 - |18:25|
w SG-1 kiedy Carter sprzeczała się parę razy z McKay'em miała zawszę rację(albo przynajmniej w 90%) to moim zdaniem silnie przemawia za jej wyższościa na polu naukowym nad McKay'em;
Nie, to tylko świadczy o tym, że pisząc ten odcinek scenarzyści CHCIELI żeby Sam miała rację. Przecież nie mogli pozwlić na to, żeby "jakiś arogancki przybłęda" okazał się od niej mądrzejszy. W czasach SG-1 Rodney był po prostu chłopcem do bicia.
A potem się okazało, że "muszą" zrobić z niego kogoś, z kim da się żyć i przeżyć.
Przypomiam, że Rodney jest CSO Atlantis. I na pewno nie został wybrany za pomocą rzutu monetą. O Wrotach wie co najmniej tyle, co Sam. A jeśli chodzi o o technologię Pradawnych - tu wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Sam nawet do pięt mu nie sięga.
Do tego Rodney dorzucił sobie ostatnio znajomość technologii Wraith...
A to, że z Zelenką tworzą parę nie do pobicia, to już zupełnie inna kwestia :-)
#36
Napisano 05.04.2006 - |22:38|
Nie, to tylko świadczy o tym, że pisząc ten odcinek scenarzyści CHCIELI żeby Sam miała rację. Przecież nie mogli pozwlić na to, żeby "jakiś arogancki przybłęda" okazał się od niej mądrzejszy. W czasach SG-1 Rodney był po prostu chłopcem do bicia.
A potem się okazało, że "muszą" zrobić z niego kogoś, z kim da się żyć i przeżyć.
Przypomiam, że Rodney jest CSO Atlantis. I na pewno nie został wybrany za pomocą rzutu monetą. O Wrotach wie co najmniej tyle, co Sam. A jeśli chodzi o o technologię Pradawnych - tu wszystkie znaki na
Skoro scenarzyści chcieli by Rodney do pięt nie dorastał Sam to chyba jasno pokazuje kto jest lepszy ? No chyba , że Sama napiszesz nowe SG ?
Rodney o wrotach wie tyle ile zdołał się nauczyć z materjałów stworzonych przez Samantę. Zdaje sie bez niej nie było by wiadomo co to są wrota ...
#37
Napisano 03.05.2006 - |11:45|
Albo w odcinku Grace Under Pressure 2x14
[17940][17968]Jesteś wytworem mojej wyobraźni.|Mogłabyś przynajmniej zdjąć bluzkę.
[17980][18011]Twoja podświadomość wie,|że nigdy bym tego nie zrobiła.
[18014][18041]Jesteś najgorszą halucynacją,|jaką miałem.
Użytkownik Qrpkk edytował ten post 03.05.2006 - |11:46|
Book of ORIgin
#38
Napisano 07.05.2006 - |07:18|
#39
Napisano 26.05.2006 - |13:34|
Carter kluci sie z McKayem kto jest lepszy :] i ten tekst:
[16336][16368]Szkoda, że jest pani taka atrakcyjna.
[16368][16410]Zawsze miałem prawdziwą|słabość do głupich blondynek.
[16411][16432]Idź possać cytrynę.
#40
Napisano 27.05.2006 - |23:13|
Rodney pojawil sie tylko kilka razy w SG-1 oraz ma za soba dwa sezony Atlantis, a Sam ma za soba 9 sezonow SG-1, oraz w dodatku miala siostre blizniaczke, ktora hodowala pajaki
tak wiec Sam ma wiecej doswiadczenia
PS ciekawe czy Rodney by possal ta cytryne, gdyby nie byl uczulony
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








