Skocz do zawartości

Zdjęcie

McKay vs. Carter


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
53 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Jak ich oceniacie ? (29 użytkowników oddało głos)

McKay

  1. 6 (20 głosów [76.92%])

    Procent z głosów: 76.92%

  2. 5 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  3. 4 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  4. 3 (1 głosów [3.85%])

    Procent z głosów: 3.85%

  5. 2 (1 głosów [3.85%])

    Procent z głosów: 3.85%

  6. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Carter

  1. 6 (9 głosów [34.62%])

    Procent z głosów: 34.62%

  2. 5 (12 głosów [46.15%])

    Procent z głosów: 46.15%

  3. 4 (2 głosów [7.69%])

    Procent z głosów: 7.69%

  4. 3 (3 głosów [11.54%])

    Procent z głosów: 11.54%

  5. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  6. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#21 Riggs

Riggs

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 29 postów
  • MiastoGniezno

Napisano 10.01.2006 - |21:50|

Ja uważam że obie postacie pod względem czysto "technicznym" czyli naukowym stoją na podobnym poziomie. Jednak ich charaktery różnią się bardzo, Sam raczej spokojna, potrafi się podporządkować a McKay zapatrzony w siebie i ciągle się przechwala. Ja bardziej wolę Sam Carter (pewnie kwestia przywiązania do SG-1, na Atlantis raczej niechętnie patrzę), ale muszę przyznać że McKay ma niezłe teksty czasami ;)
  • 0

#22 elbereth

elbereth

    Kapral

  • Email
  • 234 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 10.01.2006 - |23:00|

McKay ma lepsze teksty to fakt, teksty Carter są po prostu sucharskie ale jeski bym mial powiezyc los galaktyki w rece ktoregos z tych naukowcow to wierze że Carter byla by lepszym wyborem gdyz potrafi zachowac zimną krew w sytuacjach podbramkowych a McKay najczesniej panikuje i jak ktos na niego nie nakrzyczy albo coś to nie zabierze sie do roboty ;] ot taki z niego nerwus ;] fajniej sie go oglada na ekranie ale w realu predzej bym zaufał Carter.
  • 0

#23 estel333

estel333

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 87 postów

Napisano 12.01.2006 - |11:24|

Moim zdaniem Carter jest lepsza bo jest bardziej odporna psychicznie.Ale McKay ma obecnie lepsze pole do popisu. Całe badania nad technologią pradawnych daje mu niepowtarzalą okazję do "pobicia" Sam.
Carter nie daj się !!! :)
  • 0
-------------------
ORA ET LABORA
-------------------

#24 Wraith

Wraith

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 523 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 12.01.2006 - |20:28|

Carter jest lepsza! Nikt nie posiada takiej wiedzy o Wrotach jak ona. Do tego nie ekscytuje się tym, że prawie trafiła kolesia, tak jak to zrobił McKay w 17 odcinku, ona poprostu strzela i nie gapi się na to, że jakby przesunęła się odrobinę w lewo to trafiłaby na 100%. Jest lepsza w polu walki i jest mądrzejsza!! Nawet McKay tak uważa, więc nad czym tu dyskutować??
  • 0

#25 komar

komar

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 324 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 16.01.2006 - |20:18|

wysadziła w powietrze słońce


A McKay wysadził układ słoneczny :D
Pozatym jest zawsze głodny, gada z pełną buzią, jest arogancki, zmyśla jak najęty że jakie to trudne do wykonania lub niemożliwe do naprawienia a wystarczy dokręcić śrubke i prosze działa :)
Nieźle gada jak się naćpa wyciągu z Wraith ;)
No i czy wspominałem że gada z pełną buzią :D

Za to go lubie :) że człowiek przypał a jednak udaje mu się czegoś dokonać w życiu [prócz uwodzenia kobiet :P] i dochodzi metoda prób i błędów gdzie inni cierpią przez niego.
Nie to co Carter. "Daj mi sznurek, ołówek, kawałek plastra, mandarynke i spinacz a zrobie ci reaktor fuzyjny" :D

:clap: McKay :clap:

Użytkownik komar edytował ten post 16.01.2006 - |20:21|

  • 0
Noc na miescie -50PLN
Komplet nowych opon -1000PLN
Mysl ze palisz opony, gdy jedyne co sie pali to sprzeglo - bezcenne

#26 Ishara

Ishara

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 17.01.2006 - |23:00|

Kto jest lepszym naukowcem?
Myślę że jednak Sam. Ma dużo większe doświadczenie. Ona opracowała DHD ziemske, wie o wrotach bardzo wiele i przedewszystkim patrzy na swoje zdolności bardziej trzeźwo. Lepiej potrafi ocenić siły na zamiary niż McKey. W sytuacjach z pozornie przegranych nie panikuje i stara się wymyśleć co jeszcze można zrobić...
Komu powierzyłabym najistotniejsze zadania w galaktyce?
Niewątpliwie Sam, ponieważ niedość że jest inteligentna to jest wojskowym, nie panikuje, umie się bronić i nie boi się tego czego napewno nie można powiedzieć o McKey'u
  • 0

#27 Wąski.

Wąski.

    Szeregowy

  • VIP
  • 68 postów

Napisano 19.01.2006 - |23:58|

Dobry odcinek do tego tematu to 02x14 Grace Under Pressure.
A wybrac nie sposób bo jedno najpierw myśli potem robi, a drugie na odwrót.

A na dowód:

Carter wysadziła słońce


Bo tego wymagała koniecznośc.

A McKay wysadził układ słoneczny


Bo się pomylił w obliczeniach i był zbyt pewny siebie.

Więc tylko jego teksty ( szczególnie jak rozmawia z Zelenką :clap: :clap: :clap: ) stawiają go pozytywnie w moich oczach.
  • 0
Dołączona grafika

#28 potfoor

potfoor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • MiastoŚwidnica/Wrocław

Napisano 22.03.2006 - |00:29|

Wogóle uważam ten temat za całkiem zbędny w tym sporze bezwarunkowo wygrywa Sam niektórzy twierdza że McKey jest najwiekszym autorytetem od wrót co jest błedne kolo tylko przeprowadzał symulacje i nic wiecej a w dodatku jest strasznie wkur........ na miejscu Jacka władowałbym mu całą tasmę z P-90 w bebechy :D zdecydowanie lepiej by wygladał i wtedy może przestał by się tak wymądrzać
  • 0

#29 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 22.03.2006 - |00:39|

Jestem zwolennikem Sam kobieta wie co robi żadko zdażają się jej pomyłki no i jak czegoś nie wie to nie używa zanim się nie dowie ... A McKey rozwala bazę naukową pradawnych ... bo jemu się uda coś co nie udało się pradaawnym ... :P i dziwi się jak jest kabum ... Pozatym Carter robi wszystko co jest potrzebne z własnej inicjatywy ... a McKey`a musi poganiać Shephard inaczej McKey podczas akcji wykazuje się brakiem inwencji ... no i pierwsze pojawienia się McKey`a jeszcze w SG-1 ... nie pamiętam by w sporze z Sam McKey miał kiedykolwiek rację ... O códownym charakterze McKey`a nie wspomnę bo są tacy , którzy lubią się irytować więc dal nich McKey jest idealny :P
  • 0

#30 potfoor

potfoor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • MiastoŚwidnica/Wrocław

Napisano 22.03.2006 - |00:45|

McKey'a wysłali na atlantis bo na Ziemi mieli go już po diurki w nosie wogóle co on sobą reprezentuje a Sam nie dosyć że naukowiec to i komandos :D
  • 0

#31 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 22.03.2006 - |01:00|

Ja bym do powyższego Potfoorze dodał jeszcze , że kobietę-naukowca-komandosa się fajniej ogląda na ekranie niż zżędzącego mężczyznę-naukowca któremu bliżej do płci asgardu niż do mężczyzny (asgardu nie obrażając)

Moje podsumowanie Sam jest lepsza choć by dla tego , że ma ładniejsze nogi :P
  • 0

#32 potfoor

potfoor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • MiastoŚwidnica/Wrocław

Napisano 22.03.2006 - |01:07|

Widzę żę wytoczyłeś ciężkie działa przeciw zżędliwemu dodtorkowi a nogi Sam to prawdziwy hit :)
  • 0

#33 Frei

Frei

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 21 postów
  • MiastoBochnia

Napisano 02.04.2006 - |11:59|

NaSam napewno sie przyjemniej patrzy fakt :D Ale mc'kay to moim zdaniem postac o wiele bardziej barwna
  • 0

#34 potfoor

potfoor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • MiastoŚwidnica/Wrocław

Napisano 02.04.2006 - |15:09|

Barwna typowy kujon i nic więcej to cała jego barwa
  • 0

#35 mrufka

mrufka

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 29 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 05.04.2006 - |18:25|

w SG-1 kiedy Carter sprzeczała się parę razy z McKay'em miała zawszę rację(albo przynajmniej w 90%) to moim zdaniem silnie przemawia za jej wyższościa na polu naukowym nad McKay'em;


Nie, to tylko świadczy o tym, że pisząc ten odcinek scenarzyści CHCIELI żeby Sam miała rację. Przecież nie mogli pozwlić na to, żeby "jakiś arogancki przybłęda" okazał się od niej mądrzejszy. W czasach SG-1 Rodney był po prostu chłopcem do bicia.

A potem się okazało, że "muszą" zrobić z niego kogoś, z kim da się żyć i przeżyć.

Przypomiam, że Rodney jest CSO Atlantis. I na pewno nie został wybrany za pomocą rzutu monetą. O Wrotach wie co najmniej tyle, co Sam. A jeśli chodzi o o technologię Pradawnych - tu wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Sam nawet do pięt mu nie sięga.
Do tego Rodney dorzucił sobie ostatnio znajomość technologii Wraith...
A to, że z Zelenką tworzą parę nie do pobicia, to już zupełnie inna kwestia :-)
  • 0

#36 San-Rall

San-Rall

    Kapral

  • Użytkownik
  • 172 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 05.04.2006 - |22:38|

Nie, to tylko świadczy o tym, że pisząc ten odcinek scenarzyści CHCIELI żeby Sam miała rację. Przecież nie mogli pozwlić na to, żeby "jakiś arogancki przybłęda" okazał się od niej mądrzejszy. W czasach SG-1 Rodney był po prostu chłopcem do bicia.

A potem się okazało, że "muszą" zrobić z niego kogoś, z kim da się żyć i przeżyć.

Przypomiam, że Rodney jest CSO Atlantis. I na pewno nie został wybrany za pomocą rzutu monetą. O Wrotach wie co najmniej tyle, co Sam. A jeśli chodzi o o technologię Pradawnych - tu wszystkie znaki na


Skoro scenarzyści chcieli by Rodney do pięt nie dorastał Sam to chyba jasno pokazuje kto jest lepszy ? No chyba , że Sama napiszesz nowe SG ?

Rodney o wrotach wie tyle ile zdołał się nauczyć z materjałów stworzonych przez Samantę. Zdaje sie bez niej nie było by wiadomo co to są wrota ...
  • 0

#37 Qrpkk

Qrpkk

    Szeregowy

  • Email
  • 74 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 03.05.2006 - |11:45|

McKay przyznaje sie w 1x17 "Letters from Pegasus" ze to Sam jest najinteligentniejsza i ze jest "ekhmmm... atrakcyjna".

Albo w odcinku Grace Under Pressure 2x14

[17940][17968]Jesteś wytworem mojej wyobraźni.|Mogłabyś przynajmniej zdjąć bluzkę.
[17980][18011]Twoja podświadomość wie,|że nigdy bym tego nie zrobiła.
[18014][18041]Jesteś najgorszą halucynacją,|jaką miałem.


:P :P

Użytkownik Qrpkk edytował ten post 03.05.2006 - |11:46|

  • 0
Then did Tilius say to the people of the low plains: "Seek not the wickedness amongst your neighbors, lest it find purchase in your own house".
Book of ORIgin

#38 potfoor

potfoor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • MiastoŚwidnica/Wrocław

Napisano 07.05.2006 - |07:18|

Ale (wiem że zdania nie powinno się zaczynać od "ale" , ale czasami się tak robi aby przykuć uwage czytającego) trzeba przyznać że McKay zmienił się po tym jak trafił na Atlantis nie jest taki denerwujący i przyjemnością się go ogląda zwłaszcza jak kłuci się z Zelenką ale to nie zmnienia faktu że Sam jest najlepsza
  • 0

#39 silent_

silent_

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 26.05.2006 - |13:34|

Stargate SG-1 [5x14] 48 Hours

Carter kluci sie z McKayem kto jest lepszy :] i ten tekst:

[16336][16368]Szkoda, że jest pani taka atrakcyjna.
[16368][16410]Zawsze miałem prawdziwą|słabość do głupich blondynek.
[16411][16432]Idź possać cytrynę. :D
  • 0

#40 szymcio

szymcio

    Sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 145 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 27.05.2006 - |23:13|

no bez wahania odpowiem ze Sam jest lepsza, tzn madrzejsza :)
Rodney pojawil sie tylko kilka razy w SG-1 oraz ma za soba dwa sezony Atlantis, a Sam ma za soba 9 sezonow SG-1, oraz w dodatku miala siostre blizniaczke, ktora hodowala pajaki :P
tak wiec Sam ma wiecej doswiadczenia :)

PS ciekawe czy Rodney by possal ta cytryne, gdyby nie byl uczulony :P :>
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych