Z góry przepraszam tych co nie lubią biologicznych dywagacji,
poniżej właśnie taka jest

nie znam się na biologii dobrze; ale moim zdaniem Sheppard miał DNA robala stosunkowo niewiele inaczej nie doszło by do przeobrażenia ale do śmierci organizmu; to DNA nie ma znaczenia, żadnego; natomiast ma znaczenie jakie białka koduje, bo to białka rządza naszym organizmem i przemianą Shepparda;
moim zdaniem Beckett musiał mieć komórki macierzyste robala, żeby rozpoznać, która część jest wyłancza te geny; bo geny mogą być on i off; wtedy wprowadził geny wyłączające; i voila; 2 możliwością jest to, że wprowadził gen tworzący białka interferujące z białkiem transformacyjnym; introny według ostatnich badań są odgrywają co najmniej taką samą rolę jak eksony; ale podkreślam, że to tylko hipoteza bo w tej kwestii jestem laikiem;)
Tu jest mój głupi problem, nie wiem dlaczego retrowirus w ogóle przereagował z DNA Shepparda. IMHO DNA ma znaczenie, bez niego nie masz białek

Żeby produkować obce białka, obce DNA musiało być gdzieś obecne i to w sporej ilości jeśli mamy tak dużo białek -->taką szybką przemianę.
Tempo zmian u Shpepparda oraz ich zróżnicowanie były dla mnie wskaźniekiem, że muszą to być różne białka (geny).
To że Beckett użył komórek macierzystych ma IMHO inne uzasadnienie.
Komórki macierzyste jako komórki totipotencjalne mogą różnicować w każdą inną tkankę. Moim zdaniem Beckett musiał użyć kom. macierz. żeby dotrzeć do wszystkich iratusowych fragmentów DNA/białek i móc je zablokować/rozłożyć..
Beckett chciał konstruować lek na bazie DNA Shepparda i kom. macierzystych.
Stawiałabym na sekwencje sygnalną z kom. macierzytych i sekwencję jakiejś restryktazy tak aby dotrzeć tam gdzie są iratusowe sekwencje i je wyciąć.
Geny są on lub off w zależności od czynników ekspresji oraz innych genów lub innych czynników środowiskowych komórki. Nie ma czegoś takiego jak geny wyłączające lub włączające, to ten sam gen w zależności od tego w jakim jest otoczeniu będzie funkcjonował lub nie. (chyba, że masz na myśli coś jak represory w operonach)
(albo źle Cię zrozumiałam)
Założenie, że Beckett wyizolował białko transformujące a na jego podstawie skonstruował "kontr"białko, które rozkładało albo wiązało czynnik transformujący jest dość wątpliwe. Dlaczego? Bo oznaczałoby, że tylko jedno białko było przyczyną takiej transformacji, a jak pisałam wcześniej zmianie uległ nie tylko wygląd ale i metabolizm co by wskazywało na poważne zmiany genetyczne w komórkach.
Co do eksonów i intronów masz rację, szuka się funkcji intronów, gdyż wątpliwe było by posiadanie ok. 70% śmietnika w genomie, ale ciągle nic nie jest pewne, możliwe, że tak jak nasz rozwój płodowy jest to pozostałość ewolucyjna i tyle.
10^18-???????
już sama nie pamiętam gdzie to kiedyś znalazłam.
Wg moich informacji amerykański i kanadyjski trylion to 10^12 a brytyjski 10^18

Nie pamiętam, czy było to info na polskiej, amerykanskiej czy brytyjskiej stronie...a teraz jak szukałam nie mogłam znaleźć.
A jeszcze co do tego że koń jest do nas podobny, zgadza się!
Tak jak mucha, dżdżownica, żaba czy nasz szympans 99.9% jak i cała reszta istot ożywionych (różne podobieństwo

).
Iratus z kolei jest zupelnie obcym organizmem, powstał w wyniku ewolucji w innym środowisku, byłabym zdziwiona jeśli mielibyśmy choć 1% wspólnego genomu.
Jako off topic, kiedyś zadano nam pytanie jak stwierdzilibyśmy, czy badane białko pochodzi z Ziemi czy nie? Nikt nie wymyslił nic 100% pewnego, osoba pytającą dała nam odp: białko obce miałoby inne aminokwasy --> inna ewolucja i tyle. Więc nawet jeśli DNA byłoby budowane z tych samych zasad jako uniwersalna jednostka informacji biologicznej to aminokwasy mogły być inne.
Dobra, kończe, ja się nie czepiam, po prostu lubie rozumieć co do mnie mówią
Z resztą jak to Ujemny podsumował to SF
Teorie stojące za scenariuszem są różne, półprawdy najłatwiej wychodzą
"Only two things are infinite, the universe and human stupidity, and I'm not sure about the former." - Albert Einstein