Odcinek 184 - S09E10 - The Fourth Horseman - Part 1
#21
Napisano 18.09.2005 - |20:09|
.Co do Asgard,gosh zupełnie o nich zapomniałem,ale mam wielka nadzieje ze ich pokaża jeszcze,BA musza,bo sobie nie wyobrazam tego

NIE dla Spoilerów !!!!
Piszesz Spoilery???? Od Dziś używaj :
[spoiler] Text [/spoiler]
#22
Napisano 18.09.2005 - |20:57|
Sabotaż.
Czy dobrze zrozumiałem że Ori pozyskująć "energie wiary" starają się zrobić następny krok w oświeceniu ? Czy to tak jakby przejść na jeszcze wyższy poziom egzystencji?
Użytkownik moratar edytował ten post 18.09.2005 - |21:12|
#23
Napisano 19.09.2005 - |14:34|
Bliżej, coraz bliżej, bardzo blisko... moment kulminacyjny nastał. Ori ze swoją mocą dotarli na Ziemie. Naszym gwoździem do trumny ma być Gerak! Tylko że my się nie damy!
Kapłan Gerak (+)
Zawsze to co wywołuje najwięcej emocji w pierwszej części wielo częściowych odcinków jest zakończenie! Oto tutaj gdy Teal’c emocjonującym głosem próbuje przekonać Radę Jaffa do swoich racji, na posiedzenie wchodzi nowo mianowany kapłan Ori którym został lider tej rady – Gerak! Tyle ze strony scenariusza. Reżyser doda wspaniałą muzyczkę końcową z najnowszym fantastycznym motywem sezonu i fani spadają z krzeseł, a szczęki opadają wtedy na podłogę. Odcinek przedstawiał wydarzenia które doprowadziły do takiej sytuacji. Dodatkowy plusem dla mnie jest to że tak naprawdę Gerak nie został przedstawiony stricte jako czarny bohater. Nawet w poprzednich odcinkach trudno było go jako takiego postrzegać. Jak mówiłem jako polityk był bardzo skrajny w swoich poglądach i można to jedynie uznać za poważną wadę. Jak Bra’tac powiedział że Gerak głupcem to na pewno nie jest. W tym odcinku udowodnił że nie jest zdolny do wydania rozkazu eksterminacji swoich braci Jaffa, nawet jeżeli wśród nich są jego główni oponenci polityczni. Jego uległość wobec Ori wynikała raczej z konieczność ponieważ wie że jeśli nie ulegnie to będzie musiał stawić czoła potędze którą nie jest wstanie sam pokonać. Na dodatek nie ma oparcia w żadnych sojusznikach i może liczyć tylko na własnych ludzi, a nie chcąc doprowadzić do zagłady uległ. Jego wtórowanie słów „o święci Ori” było wypowiedziane bez przekonania. To że jego lud nie miał sprzymierzeńców, to była wina jego zaborczej polityki. Nie widząc innego wyjścia musiał ulec potędze Ori wyzbywając się tradycji Jaffa, a to nie najlepiej świadczy o przywódcy. Teraz gdy posiadł nadludzkie zdolności może się zachyłystną tym co osiągnął i działać dla Ori bez żadnych wątpliwości.
„Przychodzi Ascendat do Carter” - afera Orlina (+)
Ogólnie sam się nie spodziewałem się że tak pozytywnie odbiorę przybycie Orlina. Naprawdę trafne posunięcie by wykorzystać ten wątku do tego co się teraz dzieje. W końcu Orlin to osoba najbliższa Ziemi (duża zasługa w tym jest Carter) po Omie. Logiczne jest więc że to on postanowił wspomóc Ziemian i naruszyć reguły dla dobra sprawy. Trochę dziwi brak większego przyzwolenia „innych” jednak chyba odpowiedzią tych „innych” byłoby znowu że „jest to skomplikowane”. W każdym razie ascendaci nam pomagają opracować broń przeciwko pladze którą wykorzystują kapłani do zmuszenia ludzi do wiary w Ori. Mamy tu na dodatek głębszy wątek ponieważ okazuje się że Orlin wiele poświęca pomagając nam. Już pominę fakt że musiał być dzieckiem, a nie dorosłym w której postaci mógłby bardziej otwarcie porozmawiać z Carter. Istotniejsze jest to że jego mózg jak widzieliśmy od ogromu wiedzy niszczy się całkowicie i na dodatek twierdzi się że na razie „inni” nie pomogą już mu ascendować. Dzięki Orlinowi poznajemy istotne szczegóły z historii Pradawnych i prawdę o Ori. Pod tej jednej odprawy zostały ujawnione wielkie rewelacje. Ciekawostką jest potwierdzenie że ascendaci mają jakąś inną formę czasu, cokolwiek to może oznaczać. Na koniec intymny związek Carter z Orlinem! Tutaj powiem tylko: Litości!
Kwarantanna (+)
Wątek plagi możemy uznać za przewodni w odcinku, ponieważ jak na razie to mam odczucie że nas Gerak jako kapłan tak bardzo nie obchodzi. Można powiedzieć że jak na razie nie solidaryzuje się z narodem Jaffa. Sam motyw kwarantanny i jak Mitchell próbuje opanować sytuację przypomina wydarzenia z odcinka „Sight Unseen” gdzie to O’Neill zacierał ślady wpływu technologii obcych na ludzi. W każdym razie piękny motyw z izolacją porucznika podczas przemowy Hammond’a. Okazuje się ze zarażonych jest 8000 ludzi w stanach i ważne jest poszukiwanie niezwłocznie lekarstwa. Orlin nam pomaga jednak istotą będzie pojmanie „palacza” w następnym odcinku na planecie Sodan z którymi pięknie się przywitaliśmy pod koniec tego odcinka (szczególnie Mitchell).
Starzy znajomi (+)
W odcinku mamy powrót trójki: Bra’tac’a, Hammond’a i Orlin’a. O tym ostatnim była już mowa. Powrót Hammond’a oczywiście cieszy jednak jego pojawienie wydaje mi się zupełnie wyrwane od rzeczywistości. George owszem jest i powrót starego dobrego generała bardzo cieszy, jednak równie dobrze jego słowa mógłby powiedzieć dowolny generał i żadnej różnicy dla sensu odcinka by nie było. Ogólnie przemówienie było górnolotne, jak to przystało na takich spotkaniach i oddające cześć żołnierzom. Szkoda że w takim serialu wydaje się że głównie chodzi o tych amerykańskich, ale trudno. Inna sprawa dla mnie dalej nie jasna, to status generała Hammond’a i O’Neill’a. Hammond był w ciuchach cywilnych. Czyżby emerytura? Natomiast powrót Bra’tac’a (też bardzo cieszy) miał o wiele większy sens i znaczenie dla całości. Oczywiste było że taki mentor musi zasiadać w radzie Narodu Jaffa. Oczywiste że on wspólnie z Teal’ciem stawią opór nowemu wyzwaniu i nowym fałszywym bogom.
Doktor Lee czadu daje (+)
W tym odcinku postać doktora Lee daje popalić w pozytywnym sensie tego znaczenia. Niewątpliwie gościu się wbił w te „salony” SGC. W odcinku spełniał rolę osoby pełniącą funkcję humorystyczną. Rozśmieszył mnie motyw jak doktor Lee przez minutę mówi do samego siebie myśląc że Sam go słucha, a potem scena z głośną muzyką, oczekiwanie na uzyskanie uznania za wynalazek wśród innych i pomysł na „latanie” Mitchella.
Dywagacja nad gąbką
Nawet się zajmę sprawą głupiego żartu który mamy w tym odcinku. Otóż dowódca drużyny jak i Mitchell najechali na gościa za żart tego porucznika na temat pani doktor Lam. I zgoda! Komentarz był niestosowny i przy generale gościu by został zabity, ale chyba na innym świecie bym żył gdyby kobiety nie były obiektem komentarzy wśród żołnierzy! Czepiając się to już bardziej obrażająca była docinka Mitchella że ten „smród” musiał być od Lorenza.
Podsumowanie
Odcinek bardzo dobry jak na część pierwszą. Zakończenie z wejściem Geraka na salę obrad jest rewelacyjnie zrobione. Bardzo dobrze że pojawiły się takie postacie jak Bra’tac, Hammond czy Orlin. Że ostatnio postacią regularna staje się doktor Lee. Odcinek ciut lepszy od Prototype, ale ocena dalej taka sama. Solidna piątka (bez plusa i minusa) 9/10!
Chyba bardziej Star WarsWidać ze szykuje się War Gate
Może chodziło o to że nasz generał kochany zostanie zarażony, a on potem zarazi administracjeJednego nie rozumiem. Po co Hammond na lotnisku, i po co jakis czarny gosciu z usmiechem na ustach do niego podchodzi a potem ciach i juz sceny nie ma. Nie zalapalem, czy rezyser sie w polowie sceny rozmyslil???
Hehe. Jaki Orlen? Afera paliwowa?Sceny "miłosne" z nowym Orlenem i Carter
http://www.scifi.com...s/season9/0909/
http://www.gateworld...g1/s9/910.shtml
Prawdę mówiąc to nie wiem po co Mitchel się tak stawiał.Beczka. Zobaczcie moment 38:54-56 (2 sekundy) - na drugim planie stoi jaffa z bronią, nie rusza się, po prostu posąg, (marine którego atakuje jaffa też się nie rusza) a przecież wszyscy walczą
Wszystko jest możliwe byleby dopiec shiperom.. Dają się ponieść ludzkim emocjom, instynktom ("miłość")
Raczej wąglik AlQuidyPandemia Pewnie to ptasis grypa Ori
Można, gościu sporo rzeczy teraz kręci: http://us.imdb.com/name/nm0001218/JAK MOZNA NIE MIEC CZASU NA GRANIE W STARGATE???
1. Boondock II: All Saints Day (2005) (in production) .... Connor MacManus
2. The Insatiable (2006) (post-production) .... Harry
3. Crystal River (2005) (post-production) .... Clay Arrendal
A tu Thor zacznie wierzyć w Ori i będzie kapłanem.Co do Asgard,gosh zupełnie o nich zapomniałem,ale mam wielka nadzieje ze ich pokaża jeszcze,BA musza,bo sobie nie wyobrazam tego
Teoria spiskowa o Fisheru bardo ciekawa i prawdopodobna.
Użytkownik SGTokar edytował ten post 19.09.2005 - |14:36|
#24
Napisano 19.09.2005 - |17:28|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#26
Napisano 19.09.2005 - |21:00|
ciekawa sprawa, że ascendencja nie jest najwyższym poziomem istnienia o czym mówi Orlin;
Hmm, ja zrozumiałam to tak, że Orlinowi chodziło o naszą ascendencje?
Że ingerencja Alteran (stracie z Ori) niekoniecznie przyczyniłaby się do naszego własnego rozwoju na drodze do oświecenia.
Tak jak niejednoznaczny byłby wynik starcia.
Znów coś przegapiłam?
Proszę o oświecenie mnie...może być podane na wynos bez karmienia łyżeczką :]
#27
Napisano 20.09.2005 - |02:10|
Waltera nazywają szefem... czyżby chęć podpięcia się pod szefa Galena Tyrola z BSG? :> No i drugie, że wystarczy mieć Cylona... yyy... toster i można zbudować Wrota. Ciekawe, kiedy wpadną na to w świecie BSG
A teraz o odcinku. Zwróciłem sporą uwagę na muzykę, bo była bardzo fajnie dobrana. Smutne kawałki we fragmentach z Orlinem, a świetny motyw przy wejściu kapłana Gareka. Swoją drogą skoro został kapłanen to czuję, że długo nie pożyje. Jakoś, gdzieś SG wykorzysta swoją nową zabawkę i załatwi nowego kapłana.
Kolajna ogromna afera którą poznaje świat, ale pewnie nadal nikt nie pozna prawdy o Wrotach. Szkoda...
Teal'c z włosami, Bra’tac bez "zakutej głowy" co się dzieje, od tej wolności im się w głowach poprzewracało
Śmieszny monolog Lee, ale jak napisał SGTokar zaaklimatyzował się w bazie. Nie będzie lepszy od Carter, ale pewnie będzie zaraz obok :]
Piękna była mina Cartek gdy Orlin chciał porozmawiać o nich i że nie mogą okazywać swoich uczuć. Pewnie zamknęliby Samiczkę za molestowanie nieletnich
A ogólnie tak na 9
Użytkownik SGTokar edytował ten post 29.09.2005 - |11:02|
->1019<-
#28
Napisano 20.09.2005 - |08:03|
Hmm, ja zrozumiałam to tak, że Orlinowi chodziło o naszą ascendencje?
Że ingerencja Alteran (stracie z Ori) niekoniecznie przyczyniłaby się do naszego własnego rozwoju na drodze do oświecenia.
---
Landry: Dlaczego Pradawni... ich nie powstrzymają
Orlin: Nie jest pewne czy taka akcja zakończyłaby się zwycięstwem. Ani czy taki wysiłek na tym poziomie byłby najlepszym krokiem do DALSZEGO oświecenia.
---
Wydaje się że Pradawni dalej się oświecają
Hehe, nie wiem czemu ale miałem podobna myśl gdy Carter powiedziała toster. Się zastanawiałem czy SG1 odkryło planetę tosterów ;>Waltera nazywają szefem... czyżby chęć podpięcia się pod szefa Galena Tyrola z BSG? No i drugie, że wystarczy mieć Cylona... yyy... toster i można zbudować Wrota. Ciekawe, kiedy wpadną na to w świecie BSG
Już dawno powinni byli to zrobićPewnie zamknęliby Samiczkę za molestowanie nieletnich
#29
Napisano 20.09.2005 - |21:58|
-0,5 kąbinacje z Orlinem .
Smutne kawałki we fragmętach z Orlinem
Wiele rzeczy już widziałem w internecie, ale "kąbinacje" lub "fragmętach" spotykam po raz pierwszy.
Czyżby jakieś nowe neologizmy?
Odnośnie Waltera.
Waltera nazywają szefem... czyżby chęć podpięcia się pod szefa Galena Tyrola z BSG?
Pseudonim Szef, to on ma odkąd pamietam. Musiałeś coś przegapić, a hasło "BSG" nic mi nie mówi - nie widziałem.
Teraz będzie o odcinku.
Odcinek bardzo fajny.
Dziękuję za uwagę.
Th truth is out there...
#30
Napisano 20.09.2005 - |22:12|
Tak? W którym odcinku w sezonach 1-8 tak nazwali go po stopniu...? Zazwyczaj to był "sergent?"Pseudonim Szef, to on ma odkąd pamietam. Musiałeś coś przegapić, a hasło "BSG" nic mi nie mówi - nie widziałem.
#31
Napisano 20.09.2005 - |23:31|
Mam dwie teorie. Jedna to ze tak sobie wymyslil Landery. Druga, ze jest to nagroda dla Waltera za udzielanie sie na dziesiatkach Konwencji (jak to powiedziec po polsku? Zlotow? :hyhy: poswieconych SG1.Tak? W którym odcinku w sezonach 1-8 tak nazwali go po stopniu...? Zazwyczaj to był "sergent?"
Ale to tylko przypuszczenia.
Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 20.09.2005 - |23:32|
#32
Napisano 21.09.2005 - |08:34|
Tak jak zgadywalem Ori potrzbuja wyznawcow by sie nimi 'karmic', niestety forma w jakiej tego sie dowiedzielismy byla zalosna. Co oni czepili sie tak przemadrzalych bachorow? Przeciez od czasow Wesleya wiadomo ze nikt ich nie lubi. A ten tu Statoil czy jak mu tam nie dosc ze gral na poziomie "M jak milosc", to jeszcze jego postac przypomniela jeden z bardziej zenujacuch odcinkow w serialu; no i ten pozal sie boze 'smutny' motyw muzyczny. brrrr...
Dobra musialem sie wyzalic - po prostu ten dzieciak zepsul mi caly odcinek, mam jakas alergie na 'plankton'.
Reszta jednak byla w porzadku.
+ ze Hammond i Bra'tac
+ ze Gerak byz pokazany jako postac niejednoznaczna, nie ostrzelal planety i chyba szczerze wierzyl ze wiara w Ori zbawi wszystkich Jaffa
+ Lee
+ Gerak kaplanem!
+ Mitchellowi trening jednak sluzyl - w odroznieniu od reszty powalczyl chwile
- epidemia pokazana minium srodkow - dwa spoty w telewizji, scena na stacji benzynowej - jakos nie bydowalo to wrazenia ogolnokrajowej katastrofy, mogli dac choc jedna scene ala Ostry Dyzur - pelne szpitale, lekka panika lekarzy etc.
#33
Napisano 21.09.2005 - |08:47|
Konwencji (jak to powiedziec po polsku? Zlotow?
A może poprostu Konwentów
Co do tytulu "chief" to nie jest on przynalezny najstarszemu stopniem podoficerowi dowodzxacemu dana sekcja (coś jak Gunny wśród marines ??)
Odcienek bardzo dobry...
Ciekaw jestem czy jak serial ruszy na Sky One to zobaczymy pełna czołówke Sg1...
#34
Napisano 23.09.2005 - |00:08|
Nie wiadomo czy Asgardczycy sie pojawia bo aktorzy ich grajacy kreca inne seriale, tak jak pierwotny aktor grajacy OrlinaCo do Asgard,gosh zupełnie o nich zapomniałem,ale mam wielka nadzieje ze ich pokaża jeszcze,BA musza,bo sobie nie wyobrazam tego
Mi sie wydaje ze to kolejny zart super-dowcipnego generala Landrego. Bo to wlasnie zgrywus Landry pierwszy uzyl tego okreslenia. Nasz gegeral chce byc cool, niczym Miczell.Co do tytulu "chief" to nie jest on przynalezny najstarszemu stopniem podoficerowi dowodzxacemu dana sekcja (coś jak Gunny wśród marines ??)
#35
Napisano 23.09.2005 - |12:37|
Co do tytulu "chief" to nie jest on przynalezny najstarszemu stopniem podoficerowi dowodzxacemu dana sekcja (coś jak Gunny wśród marines ??)
Stopień "Chief Master Sergeant" odpowiada właśnie "Master Gunnery Sergeant" w piechocie morskiej, a w polskim wojsku byłby to starszy sierżant sztabowy. Czyli wygląda na to, że Harriman tymaczasem awansował. Następny w kolejności w lotnictwie amerykańskim jest jeszcze stopień: "Chief Master Sergeant of the Air Force" - być może Harriman już jest w tej randze. Brak polskiego odpowiednika, ale jest to najwyższy stopień w kategorii sierżantów.
#36
Napisano 23.09.2005 - |17:49|
-dosyc ciekawa akcja
-nikt nie spodziewal sie reakcji Geraka
-ziemie zaatakowano wirusem
-watek z Orlinem
No I Szkoda Ze Nie Ma Vali:(
#39
Napisano 24.09.2005 - |08:26|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#40
Napisano 24.09.2005 - |16:38|
ale moze pokolei
+1 za muzyke
+1 za rozwineicie tematu Ori
-1 za sposob w jaki to zorbili (pedofilia w modzie??- Jestem Poruczki Carter i tez mam 12 lat ??)
-1 za standartowe zagranie z jaffa/kaplanem mogli sie wysilic na cos lepszego a nie powielac schematy
-1 za motyw z doswiecaniem sie Ori ..wystarcyzloby powiedziec ze porpostu robia ludzi w ch.. bo ich to bawi obiecuja gruszki na wierzenie bo to lubia -rzadzic i dzielic
-1 epidemia/? pandemia?? kurde nie zauwazylem by to pokazali poza kilkoma osobami ..sorry ale jak juz ktos wspomnial mogli dac wiecej
ogolnie nie podobal mi sie odcinek ..widzow potraktowano tandeta i jak idiotow nei wprowadzajac nic odkrywczego i powielajac schematy z innych seriali SF jak i z samego SG ..dno
acha mysle ze sie zgodzicie ze mna ze SG dzuo ciagnei ze Star Trek ..nie chce mi sie teraz analizowac kazdego odcinka ale wszyscy fani ST wiedza o co mi chodzi
ale ogolnie serial lubie i milo sie go oglada ..choc do wybitnych go nie zalicze ... kolejna masowka dla przecietnego widza nic co by wymagalo myslenia szkoda
polecam za to serial ROME za realizm z jakim przedstawiaja owczesna rzeczywistosc
i odradzam serial Invasion
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja












