5/10
Zetnktel współczuje ... większość tutaj uważa 9 serie za naprawde dobrą, pozatym nie podałeś żadnych argumentów świadczących na jej nie korzyść więc nie oczekuj zrozumienia :] Szczerze to odcinek był ... średni powiedziałbym ani zły ani dobry chociaż z przewagą na to pierwsze, przede wszystkim minusy za:
- Oklepany scenariusz ( jestem w trakcie oglądania Voyagera bodajże w seri 1 jest dokładnie taki sam odcinek )
- Zero jakiejkolwiek akcji
- Po przedstawieniu projektu - to chyba oczywiste, że wszczepiono mu wspomnienia :]
Jest też oczywiście kilka dobrych aspektów odcinka ... ale są naprawde małe 
Szczerze już naprawde wolałbym coś w stylu ''The Fourth Horseman'' przynajmniej dowiedzielibyśmy się co dalej z Ori 
poczytaj sobie wypowiedzi wyzej conajmnije 2 osoby podzielają moje zdanie ze sezon jest najgorszy. argumenty to takie:
- scenriusz jest kiepski. mi juz taki nie pasuje. Te cale Ori, gadanina
- zmiana aktorów?? po co? było dobrze, a teraz? Lendry, Vala, Mitchel, nie podobają mi się te postaci.Za bardzo się przyzwycziłem do sg-1 season1-8. rewelacja.
- zero akcji. To że kto kogo kopnie albo zostanie pokazany na krzyż jakiś Hatak mnie niezadowala. Akcja to jest w sezonie 7 i 8. wogóle w każdym odcinku oprócz kilku wyjątków. Owszem był jeden może dwa odcinki naprawde fatalne żałuje że je oglądałem min. stargate sg-1 [4x10] beneath the surface
Więc dlaczego oglądam?? bo to Sg-1 i teraz zapowiada się w końcu ciekawy odcinek i czekam na 10 sezon. Może powrót będzie RDA. Albo Ori wskoczą do Wraith. To byłoby ciekawe. Wogóle połączenie Atalntis i Sg-1 byłoby fajne. Może troche Goauld będzie. zobaczymy
Użytkownik Zetnktel edytował ten post 16.01.2006 - |21:39|