Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 182 - S09E08 - Babylon


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
55 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Oceniamy odcinek: (98 użytkowników oddało głos)

Oceniamy odcinek:

  1. 10 (6 głosów [6.67%])

    Procent z głosów: 6.67%

  2. 9.5 (3 głosów [3.33%])

    Procent z głosów: 3.33%

  3. 9 (6 głosów [6.67%])

    Procent z głosów: 6.67%

  4. 8.5 (10 głosów [11.11%])

    Procent z głosów: 11.11%

  5. 8 (19 głosów [21.11%])

    Procent z głosów: 21.11%

  6. 7.5 (10 głosów [11.11%])

    Procent z głosów: 11.11%

  7. 7 (11 głosów [12.22%])

    Procent z głosów: 12.22%

  8. 6.5 (8 głosów [8.89%])

    Procent z głosów: 8.89%

  9. 6 (7 głosów [7.78%])

    Procent z głosów: 7.78%

  10. 5.5 (1 głosów [1.11%])

    Procent z głosów: 1.11%

  11. 5 (4 głosów [4.44%])

    Procent z głosów: 4.44%

  12. 4.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  13. 4 (3 głosów [3.33%])

    Procent z głosów: 3.33%

  14. 3.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  15. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  16. 2.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  17. 2 (1 głosów [1.11%])

    Procent z głosów: 1.11%

  18. 1.5 (1 głosów [1.11%])

    Procent z głosów: 1.11%

  19. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  20. 0.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  21. 0 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#21 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 11.09.2005 - |19:04|

A nazwa odcinka nie wiem skąd się wzięła... prędzej to wyglądało na japonie niż babylon.

Taaa.... a nie będę się powtarzał :> (punkt szósty, ostatni akapit) [poprawka: Przedostatni] ;)

Ale chcę zwrócić uwagę, że 'And all that jazz' - to nie chodzi o 'i cały ten jazz'.

Szkoda że nie powiedziałeś jak się to tłumaczy. (chodzi chyba o "cały ten zgiełek") Jest jednak problem, bo potem Daniel wspomina o "basach". To jest jak rozumiem humor językowy typu Yu = You co na polski trudno tłumaczyć. (chociaż muszę dodać że wielkim ekspertem w tym nie jestem, i mogę się mylić :hyhy: )

W tym przypadku zapewne Jolan uśpił Mitchella jakimś narkotykiem powodującym letarg (zwolnienie akcji serca), znajdującym się na ostrzu w momencie zadania rany na udzie. Pokazane przecież było jak Mitchell "odlatywał", a nie sądzę aby spowodowało to te marne cięcie.

Jednak ciągle, że nikt nie obserwował Jolana podczas tego rytuału pozbycia się ciała jak na wojownika przystało. No chyba że to byli ci zaufani ludzie o których wspominał...

Użytkownik SGTokar edytował ten post 11.09.2005 - |19:33|

Log65: Happy camper

#22 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 11.09.2005 - |19:28|

Szkoda że nie powiedziałeś jak się to tłumaczy. (chodzi chyba o "cały ten zgiełek") Jest jednak problem, bo potem Daniel wspomina o "basach".

View Post


'itp.', 'itd.', 'i tym podobne', albo po prostu trzy kropy ;) Wersja ze zgiełkiem też by przeszła :) bo oddaje sens. Ale jazz na polskie warunki nie pasuje ;) bo nie mamy takiego zw. fraz. Ale, że w większości napisów widuje takie tłumaczenie, a ludzie je czytają i też tak zaczną mówić... to się pewnie okaże, że prof. Miodek będzie musiał za 25 lat dopisywać to zdanie do słowników :D

Użytkownik VeeDee edytował ten post 11.09.2005 - |19:32|

  • 0
VeeDee

#23 Michał

Michał

    Sierżant

  • VIP
  • 765 postów
  • Miastoz Wormhole (Kraków)

Napisano 11.09.2005 - |20:55|

Odcinek oceniłem na 8.5 :)
Fajni ci wojownicy,nie dość ze dobrze wyszkoleni to maja fajne gadżety :P
Plusem jest ze nawet pojawili sie Ori,ale zastanawiam sie jak on dotrał,było powiedziane ze dojsci do wrót zajmuje pare miesiecy,a watpie by kapłan znał kod zeby sie przetransportować.Generalnie fabuła nie została za bardzo popchieta do przodu.
  • 0
WISŁA KRAKÓW

Dołączona grafika


NIE dla Spoilerów !!!!

Piszesz Spoilery???? Od Dziś używaj :
[spoiler]	Text  [/spoiler]

#24 Delta

Delta

    Kapral

  • Użytkownik
  • 152 postów

Napisano 11.09.2005 - |21:28|

Plus za Gnatka i fajną scenerię. MI to się raczej z jakimiś buddyjskimi mnichami skojarzyło. Reszta niestety nic nie wnosi do całej historii
  • 0

#25 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 12.09.2005 - |00:34|

Wojownicy Sodan wydają mi się nieco dziwni. Mają dziwaczne pojęcie honoru. Jesli ktos ginie w walce z kimś - zakładamy ,ze uczciwej, to nie ma w tym obrazy, jesli jest się wojownikiem. Tymczasem oni uznaja fakt takiej śmierci za powód do konkretnej zemsty na danym zabójcy. Można by to zrozumieć po podstepnym ataku, po jakimś pojedynku ale nie w wypadku wojennego starcia. No ale cóż, jak to mówią co kraj to obyczaj....

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#26 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 12.09.2005 - |08:10|

9/10; i nikt mnie nie przekona, że odcinek nie zasłużył :D ;
ale widzę ewolucję serialu; porzucamy "for crying out loud" na rzecz "all that jazz";
cóż mogło być gorzej B)

Użytkownik inwe edytował ten post 12.09.2005 - |08:10|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#27 gzeho_p

gzeho_p

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 57 postów
  • MiastoGłogowiany

Napisano 12.09.2005 - |17:24|

Odcinek taki sobie,
ale Ci wojownicy sodanie wydają się być głubsi od reszty jafa i to poważnie. Niby wiedza cośtam o ascendencji i takich tam, opanowali trochę technologię pradawnych(mieli in strukcjie ale zawsze). A nie potrafią przyjąc do wiadomości że można się obejsc bez symbiotów, no bez jaj posiadając nie całą ale jakąś wiedzę pradawnych sami powinni znależć sposób na umiezależnienie się od symbiotów a oni że to niemożliwe.

Wogóle są prawie tak samo pokręceni jak gouldowie, inni jafa nie zasługują na nic bo ich odżucili i postanowili służyć swoim bogom (5000 lat temu :-) ) , wogóle cały ten ich rytuał jest conajmniej idiotyczny, a co jeśli by nie zginał Mitchel w tej walce to co musieli by złapać następnego człowieka żeby teraz mogli walczyć za krew dwóch wojowników bez sensu, albo skoro było wiadomo że przegra to po co ta walka??

Odcinek obleci ale ci sodanie to wyszli trochę na idiotów i tyle.

takie am odczucie moze to przez brak snu przed obejrzeniem...
  • 0

#28 Grishka

Grishka

    Starszy kapral

  • VIP
  • 277 postów
  • MiastoMiasto Świętej Wieży

Napisano 12.09.2005 - |19:19|

Jak zwykle "diabeł tkwi w szczegółach" - po pierwszym obejrzeniu dawałem nie więcej niż 5-6 (Swoją drogą to chyba jakaś pętla czasu albo co, bo wydawało mi się, że już oceniałem ten epizod na tyle właśnie - dziś wchodzę i brak oceny i postu - możliwe, że tylko mialem taki zamiar i głowa płata mi figle - ale nic to nawet lepiej) - bo za drugim razem, gdy na spokojnie obejrzałem z napisami, to wciągnęła mnie ta rodząca się więź pomiędzy Mitchell'em a a szkolącym go tylko po to by zabić w pojedyku przyszłym przyjacielem...
No i zagadka kapłana Ori -czy przejmie kontrolę, czy przegnie i przegra...
A w dodatku jak sądzę przejęta technologia niewidzialności - to może być wielce ciekawe... ciekawe co z tego będzie, tak więc ostatecznie 8,5
  • 0
* złość, wstyd, strach, zazdrość, smutek - nie dają nic a zatruwają duszę... żyj tak, by ich nie doświadczać...
* ciesz się życiem - ale tak, by nigdy nikogo nie krzywdzić, by każdemu móc spojrzeć w twarz i nie pluć sobie w lustro z rana...
* szczęście, które dajesz wraca do ciebie w trójnasób
* wybaczaj i nie bój się prosić o wybaczenie

#29 Harriet Canberra

Harriet Canberra

    Kapral

  • Użytkownik
  • 182 postów
  • MiastoUkład czarnego słońca

Napisano 12.09.2005 - |20:06|

Cóż,daję 8 i chyba na wyrost.Nie jest to odcinek pełen polotu,ale za męki tantalowe Mitchella, palacza jako kapłana Ori, trochę walki i ciekawy sposób "wymknięcia" się z pojedynku tak po angielsku, daję właśnie tyle.
Mnie zdecydowanie scenografia kojarzyła się z Chinami,klasztorem Szaolin i szczególnie te dzieciaki lekko skośnookie były jakieś "niepasujące" do całości.A właściwie to czułam się jak w Mortal Kombat, hyhyhy...
  • 0
Marines nie umierają nigdy, jedynie idą do piekła się przegrupować!

#30 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 12.09.2005 - |20:21|

Mnie zdecydowanie scenografia kojarzyła się z Chinami,klasztorem Szaolin i szczególnie te dzieciaki lekko skośnookie były jakieś "niepasujące" do całości.A właściwie to czułam się jak w Mortal Kombat, hyhyhy...

No własnie :) . Tylko Goro i Shan Tzunga brakowało (chociaż za tego drugiego to robił kapłan Ori) :).
Jak dal mnie to odcinek średniutki - 6 .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#31 muppi

muppi

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 18 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 13.09.2005 - |07:25|

A mi się podobał, daję 8 właśnie za wątek Cameron - Jolan. A jeżeli chodzi o zachowanie Camerona w momencie wkroczenia kapłana to myslę że nauczył się czegoś z poprzednich spotkań, nie ma szans na bezpośrednią konfrontację więc lepiej się nie narzucać. Zresztą kapłan już pokazał swoje moce uzdrawiając ich plony.
  • 0

#32 kimera

kimera

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 13.09.2005 - |11:21|

SGTokar,11.09.2005 |11:58|
(inna sprawa to taka że wiele bogów różnych mitologii ma podobne cechy i kto wie czy na przykład Ra w egipskiej mitologii nie jest równocześnie Zeusem w greckiej, ale jakoś o tym producenci też nie chcą powiedzieć).


Takie porównania są bezsensowne, pozbawione podstaw i prowadzą donikąd. Taką metodę stosowali powszechnie Grecy, a za ich przykładem także Rzymianie, utożsamiając bóstwa napotkanych kultur z własnymi na podstawie powierzchownych podobieństw. Przekonani o wyższości własnej kultury, nie interesowali się takimi drobiazgami, jak szczegóły wierzeń innych ludów. Dzisiaj jednak taka postawa jest nie do przyjęcia.


Dla rastafarian (ktokolwiek to jest) jest symbolem systemu uciskającego wolnych ludzi, zepsucia i upadku zasad, ucisku i niesprawiedliwości, ludzi pragnących pieniędzy i zysku


Rasta to stosunkowo niedawny (zapoczątkowany w latach 30-tych ubiegłego wieku) ruch społeczno-religijny wywodzący się z Jamajki, z środowiska ruchu walki o równouprawnienie rasowe. Rasta czczą byłego cesarza Etiopii Haile Selassie jako jednego z biblijnych mesjaszy, który rozpoczął proces zaprowadzania Królestwa Bożego na ziemi. Nazwa ruchu wzięła się od jednego z przydomków cesarza: Ras Tafari, co oznacza "Książę Nieustraszony" w języku amhari, używanym w Etiopi. Ruch rasta ropozwszechnił się dzięki emigracji Jamajczyków oraz głównie dzięki specyficznej i bardzo popularnej muzyce: reggae. Rasta przejęli obraz Babilonu jako miejsca zepsucia z Biblii.

Posted Image

Stereotypowy rasta

Nawiązanie do Babilonu w odcinku 9x8 SG-1 moim zdaniem nie ma nic wspólnego z samym państwem babilońskim, jego potęgą, czy, jak kto chce, zepsuciem. Sądzę, że wyjaśnienie jest dużo prostsze. Duż rolę w tym odcinku odgrywają "Wrota do oświecenia" (bez sensu :), ale to już inna sprawa), rodzaj urządzenia transportującego. Urządzenie to powstało dzięki instrukcjom Pradawnych, których Sodanie uważają za bogów. Natomiast akkadyjskie słowo "Bab-ilu", od którego pochodzi nazwa Baibilonu, oznacza nic innego, jak "Bramę Bogów". Dziś język akkadyjski, którym mówiono w Babilonii jest martwy, ale nadal istnieją takie nazwy geograficzne, jak np. Bab-el Mandeb - po arabsku "Brama Łez" - cieśnina oddzielająca Półwysep Arabski od Afryki wschodniej.

Wracając do technologii Pradawnych - Sodanie wyglądają na kulturę prymitywną pod względem materialnym, zdecydowanie przedindustrialną. Takie, powiedzmy, wczesne średniowiecze. Jakim cudem, nie mając żadnego zaplecza technicznego, mogą wyprodukować maszyny typu hi-tech? Czyżby chowali gdzieś laboratoria i zakłady przemysłowe? A może wystarczy medytować nad jakimiś kryształami, i same się poskładają w super-urządzenia do teleportacji i maskowania?

Do kitu też pomysł z łowieniem larw Goa'uldów, żeby przeżyć. Wcześniej mówiono, że Jaffa potrzebuje wymiany larwy co siedem lat - a nie raz w życiu, co zdawał się sugerować odcinek. Jeszcze niedawno widzieliśmy (odcinek "Birtright"), jakie straszne problemy z przetrwaniem mają wolne kobiety Jaffa, które wyrwały się spod władzy Goa'uldów - właśnie z powodu konieczności zdobywania larw dla swoich dzieci i dla siebie. A tu proszę, Sodanie bez kłopotu już 5 tysięcy lat sobie beztrosko żyją, niezależni od "robali".

Czy w ogóle mogą istnieć wolni Jaffa i skąd się bierze tretonina, to kolejny problem, ale toraczej temat do dyskusji w wątku "Błędy w SG-1", a nie recenzji odcinka "Babilon".

Ogólnie, odcinek raczej nudny, niewiele wnosi do rozwoju akcji. Epizod "wypełniacz", który służył tylko temu, aby Mitchell mógł się trochę pokazać (między innymi poświecić muskularną i owłosioną klatą piersiową :)). Przynajmniej dzięki niezłemu aktorstwu odcinek dał się oglądać, ale i tak, ocena średnia.
  • 0

#33 Crowek

Crowek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 14.09.2005 - |19:28|

Witam all :) , co do odcinka hmm zaduzo nowego to on nic nie wnosl , mysle ze gdyby sie nie pojawil Kaplan ORI to odeszli by od tematu calkowicie , tak dodany na sile .
Wydaje mi sie , zreszta co mozna wyczytac ze szczatkowych opisow kolejnych odcinkow , to "impreza " rozkreci sie na dobre gdzied pod koniec 9 serii .
Z drugiej strony czemu tutaj sie dziwic przeciez musza zakonczyc wiele tematow ktore byly poruszone w poprzednich sezonach no i musza sie ustosunkowac do sytuacji z Jaffa .

Ale nie meczac tematu , odcinek raczej slaby . Nie wiem poprzednie odcinki przyzywyczaily nas do wartkich zmian akcji a tutaj , no raczej mozna wszystko przewidziec na spotkojnie i czym walka sie skonczy .

Czekam na 9 odciniek SG1 i atlantis , wg beda to w koncu odcinki ktore troche zaciekawia widza :)

Pozdro all
  • 0

#34 gzeho_p

gzeho_p

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 57 postów
  • MiastoGłogowiany

Napisano 15.09.2005 - |09:34|

... no i musza sie ustosunkowac do sytuacji z Jaffa .

View Post


Apropo ustosunkowania się do Jaffa, powinni rozwalić im parę statków, (zwłaszcza wtedy jak im przylecieli i na ziemi się zabawiali) Co by trochę pewności siebie stracili bo na razie to zachowują się ajk gouldowie wydaje im się ze są najpotężnijsi chyba :angry:

Wtedy by się dopiero zrobiło ciekaiwie :clap:
  • 0

#35 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 15.09.2005 - |10:38|

Nawet mile spędziłem czas na tym filmie :). Dobry. Wiele ciekawostek na temat JAffa, trochęstrzelaniny no i nauka walki - połączenie karate, aikido i brazylijskiej szkoły walki. Ciekawością jest fakt, że nie tylko ORI kręcą swoją robotę. Cały odcinek (no może od połowy) to także ziemianie po cichu robią kręcią robotę wobec ORI. JAk widaćnie tylko walka na "udeptanej" ziemi, ale także i poprzez dezinformacje.
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#36 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 18.09.2005 - |21:39|

Cóż muszę powiedzieć to "out loud"
Jak zawsze pełny szacunek dla kimery :D
Zostałem oświecony :)

Co do tretoniny, zaczynam brać pod uwagę możliwość, że produkują ją chemiczne w laboratoriach SGC bez symbiontów.
Log65: Happy camper

#37 darth_MiRa

darth_MiRa

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 29 postów
  • MiastoTarnów

Napisano 23.09.2005 - |18:03|

Dalam tylko 8 ale to i tak naciagana ocena...
odcinek zapowiadal sie nawet ciekawie, ale tylko na poczatku, a reszte mozna sobie darowac......Bylo troche walki cos w stylu karate, no i masa strasznie glupich i naiwnych jaffa-sodan.
I Nie Ma Vali, gdyby ona byla to kazdy odcinek daloby sie ogladac:)
  • 0

#38 Tomciak

Tomciak

    Organizator

  • VIP
  • 398 postów
  • MiastoWszechświat - Nasza galaktyka - Układ słoneczny - Ziemia - Europa - Polska - Śląsk - Gliwice - mój fotel

Napisano 25.09.2005 - |17:27|

Taki sobie odcinek, ale ogladało sie sympatycznie. Z Sodanami pomysł nawet całkiem całkiem. Reszta taka sobie. Mi najbardziej podobały się dzieci ogladające treningi Mitchella (no i fajna metoda gonienia po lesie... W kickboxerze to był kawał mięsa przy pasie i stadko psów :D ).
Trochę na wyrost, ale dałem 8.
  • 0
Tom

T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing

Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...

#39 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 28.12.2005 - |20:22|

Kolejny dobry odcinek :) Nie tak dobry,jak jego poprzednik :) Jednakże na dobrym poziomie :) Szczerze powiedziawszy ci ludzie z Sodan i ich stroje dawali mi takie dziwne złudzenie,jakbym wszędzie widział Morpheus'a :| Hehehe :) Dobre,dobre :) I znowu wszędzie ci Ori....goście są tak nudni,że się żyć nie chce.Na szczęście ich przyjazne mordki dają mi nadzieję na lepsze jutro ;)

Ocena:8,5 :)
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#40 Grace

Grace

    Szeregowy

  • Email
  • 67 postów
  • MiastoOlsztyn

Napisano 11.03.2006 - |13:31|

Jak dla mnie 8.
O minusach nie będę pisać, bo raczej nie wymyślę nic nowego.
Mimo wszystko mi ten odcinek się podobał ze względu na relację Mitchell-Jolan. Ich rozmowy, treningi...Tak właśnie myślałam, żę pewnie okaże się, że Mitchell będzie musiał z nim walczyć i zastanawiałam się co z tego wyniknie, tzn. czy oni będą w stanie walczyć na śmierć i życie to tym jak zaczęli się zaprzyjaźniać? Na szczęście żaden nie zginął :clap:
Ogólnie mi też strasznie przypominał ten odcinek "Ostatniego samuraja". Złapanie Mitchella, wyleczenie, teningi, to jak chodził do przywódcy Sodan....bardzo podobne sceny. Jeszcze te dzieci patrzące jak uczy się walczyć, to że Mitchell pytał o wojownika, którego niby zabił, kim był i tak jakby chciał w pewnym momencie powiedzieć, żę jest mu przykro z tego powodu. Do tego ten niby zabity wojownik okazał sie kimś bliskim dla Jolana...naprawdę jak dla mnie dużo podobieństw. Chwilami nawet Mitchell był podobny do Toma Cruisa :P
Scenografia też mi się podobała :)

Użytkownik Grace edytował ten post 11.03.2006 - |13:35|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych